027. Półmaraton w Sztokholmie
Na gorąco opisujemy wrażenia z półmaratonu w Sztokholmie. Oprócz tego wspomnienia z wakacji w Toskanii i Dolomitach i jak radziliśmy sobie tam z treningami.
Był punkt z RedBullem, gdzieś w połowie nie korzystałem, ale widać, bo stoliki z puszkami, więc też do tych kubeczków pewnie prosto z puszek wylewali te RedBulle. Nie wiem w ogóle, jak na biegu można RedBulla pić. No mnie to zawsze... Ja wiem, Winx4Life, RedBull jest sponsorem i tak dalej, ale mi to zawsze trochę się... Gdzieś tam kłóci i też nigdy nie pije Red Bulla na biegu, bo zawsze myślę, że w połączeniu z dużym wysiłkiem, wysoką temperaturą, dorzucać sercu jeszcze jakiś energetyk, który sprawi, że to serce zacznie szybciej działać. Nie, nie potrzebuję, wystarczy mi bieg, jest wystarczająca adrenalina. I muszę powiedzieć, że dzisiaj, ja zawsze o tym myślę, mojemu tacie ten zapach zawsze przeszkadzał, on taki był trochę... On jest taki trochę słodki i tata zawsze mówił, że mu się chce wymiotować jak czuje Red Bulla.
I miałam dzisiaj też to, że jak poczułam taką woń, a tak naprawdę mocno takim Red Bullem zapachniało, to w połączeniu z upałem też stwierdziłam, że robi mi się lekko niedobrze. Zresztą drugi raz było mi ciężko jak mijaliśmy jakieś knajpy, bo kilka razy non stop się mijało jakąś knajpę, ale dwa razy takim Takim obiadem zapachniało, takim jakimś grillem. Klopsikiem. Klopsikiem, nie wiem, mięsem. Klopsikiem z Terenifera. Zaśmiałam się gdzieś tam pod... w głowie, że no tak, biegniemy jakby w godzinie, gdzie ludzie jedzą obiad, więc nic dziwnego, że restauracje pewnie serwują. Ale trochę mi to przeszkodziło. Ale też Red Bulla. Dużo ludzi brało, bo zwróciłam na to uwagę.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podstawowe informacje o podcastzie i opowieść o wyjeździe na wakacje z partnerem.
Diskurs o bieganiu na wakacjach i sytuacji, gdy jedna osoba biega, a druga nie.
Opis biegania w Toskanii i Dolomitach, w tym rowerowanie i pływanie.
Opis startu i biegu na półmaraton w Sztokholmie, w tym opowieści o konkurencjach i sponsorech.
Sponsorem technicznym był Adidas
Sponsorem tytularnym był Rumble
Było też stoisko, na którym staraliśmy się wygrać jakieś rzeczy. Bo było też stoisko BMW
Opowieść o otrzymywaniu wody z butelki i dodatkowych punktów na trasie, a także omówienie podbiegów i organizacji imprezy.
RedBull jest sponsorem i tak dalej, ale mi to zawsze trochę się... Gdzieś tam kłóci i też nigdy nie pije Red Bulla na biegu
Opowieść o kibicach, medałach, wodzie i dodatkowych przystanках na trasie, a także podziękowania za organizację.
Biegacz opowiada o swoim doświadczeniu z biegania w Sztokholmie, w tym o trudnościach trasy i o nieudanej sprawdzeniu wyników na stronie organizatora.
Biegacz porównuje bieg w Sztokholmie z biegiem w Praski, podkreślając różnice w organizacji i dostępingie wyników.
Biegacz opowiada o swoim doświadczeniu z pożywieniem po biegu, w tym o Max Burgers i kawiarniach w Sztokholmie.
Biegacz podsumowuje swoje doświadczenia z biegania w Sztokholmie i gratuluje innych biegaczy, proponując udzielenie się wrażeń.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Sponsorem technicznym był Adidas"
„Sponsorem tytularnym był Rumble"
„Było też stoisko, na którym staraliśmy się wygrać jakieś rzeczy. Bo było też stoisko BMW"
„RedBull jest sponsorem i tak dalej, ale mi to zawsze trochę się... Gdzieś tam kłóci i też nigdy nie pije Red Bulla na biegu"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Na gorąco opisujemy wrażenia z półmaratonu w Sztokholmie. Oprócz tego wspomnienia z wakacji w Toskanii i Dolomitach i jak radziliśmy sobie tam z treningami.