Jak Gorol spotkał się z Hanysem w AA
Niezależnie od tego skąd pochodzimy połączyła nas jedna choroba. Życzymy wszystkim wesołych spokojnych i trzeźwych świat.
Jesteśmy anonimowi, ale znajdziesz nas w każdej większej miejscowości. Pochodzimy z różnych środowisk, połączyła nas jednak wspólna choroba. Jeśli czujesz, że jesteś jedną lub jednym z nas, usiądź wygodnie i posłuchaj, co my, alkoholicy, zrobiliśmy, by zostać od niej uwolnieni. Witam Was serdecznie dzisiaj na kolejnym odcinku PodcAAstów. Dzisiaj z nami jest Tadeusz, Bolek i Bogdan. Cześć, ja mam na imię Tadeusz. Jak się macie chłopaki? Cześć, bolek.
Chodzę na spotkania. Zrobię program, żyję programem. Ale za jakie spotkania chodzisz? No, jakie ty do spotkania chodzisz? Anonimowych alkoholików. A co to są ty anonimowi alkoholicy? A to mogę przeczytać preambuł AA całą? No to dawaj, no. No cóż tak, anonimowe alkoholiki we wspólnotach chłopów i babów też dzielą się nawzajem doświadczeniem, siłą i nadzieją, co by rozwiązać swój wspólny problem i pomagać większym wyzdrowieniu z alkoholizmu. Jedynym warunkiem uczestnictwa w tej wspólnocie jest pragnienie zaprzestania picia.
To przeszła na drugą stronę ulicy, żeby się nie zaczepił, nie? Bo się już mnie wstydziła, nie? Przestali mnie zapraszać, wiesz co, na te, na jakieś imprezy rodzinne, bo wiedzieli, że ja nigdy nie dotrzymam do końca, bo albo że już głową pod stół zjechał, albo coś, nie? Albo że tam narobił jakieś dziadostwa, nie? Wiesz, po czym podzmiewał Koloniko? No. No dawaj. Alkoholika się poznało po tym, że jak na urodzinach wszyscy leją jednym na godzinę, a alkoholik powie, lej to, lej to, lej to, to alkoholik mu zarósł, bo to kurde, on nie wytrzymał. Jak jedni leją co dwie godziny i się nie napierą. Bolek, ja byłem na weselu, ostatnio byłem na weselu. Ja to po sobie wiem, bo jak ja na urodziny chodziłem do mamy, do taty, to kurde, lej to, lej to, lej to, kurde, oni do końca nie wytrzymały.
I wspólnota to mi dała to, że nie czuję się już taki samotny, nie. Tam na mityngach AA, czy inny alkoholicz rozumie drugiego alkoholika. Ja wiem, jak on gadał swój piciorys, to czasami przyjdzie taki dziewiąty miesiąc, dziewiąty krok, bo przepraszam wszystkich, ja na odwyku dostał taki, my mieli na odwyku taką siostrę zakonną, na trzecim oddziale w Gorzycach, i ona mi kazała napisać list z przeprosinami do mojej małżonki, za zadanie, które miał. Jak o tym nic, o tym nic mu do dzisiaj. Jak go czasami czytam, kurde, to normalnie mi płaczki lecą jak kulki, co on nawet robił, kurde, za czasów picia.
Czego pan szuka? A ja padł, no tam kaj ci siedzą. Anonimowi, alkoholicy. Ja padł ja. I ona powiedziała, no to zapraszam. I ja, o pieronie, teraz będziemy żykać tam dwie godziny. I zaszło, ale nic takiego nie było. Elegancko mnie przyjęli i tak raźnie było. Według mnie przyszli, no i fajnie. I tyle. To był pierwszy rok, no. Ja też nie poszedłem, mi się tak wydawało, że poszedłem sobie dobrowolnie, bo poszedłem sobie do lekarza swojego, żeby mnie skierowali na odwych i pójdę się leczyć. Ale tak naprawdę, wiesz co, żona mnie już o rozwój podała, o alimenta, z roboty mnie chcieli wywalić, w zdrowie mi siadało, żebym się czepał jak wibrator, żebym się nie napił, żebym cały chodził i poszedłem na ten odwych.
Życie jest całkiem inne. Kudy pombuczka wypił, to pombuczka przepił. Musiało dużo czasu upłynąć, niż Kudy do tej mojej wiary zaś wrócił i tak dalej, i tak dalej. A mogłyście tam gdzieś coś powiedzieć? No ja chciałem jeszcze powiedzieć, jak po roku, jak już tak nie pił i chciałem włączyć tak Ta rodzina, bo baba od alkoholika ode mnie nosiła galoty zawsze, bo co z alkoholikiem, nic nie załatwisz, to baba musiała wszystko załatwiać. No i ja też tak siedzę na komputer z nią i widzę, jak te rachunki wszystkie robi, bo co mi zawsze da pieniądze, to ich połowa przepiął, rachunki niepopłacone, bo mnie to nic nie obchodziło, nie tam dom, rodzina, czy za światło zapłacone, to nic ino kto przepiął zaraz.
I to się idzie dogadać. Jasne. Każdy meeting kończy się jakimś czytaniem z wielkiej księgi. Może przeczytajmy taki kawałek. Ja mogę przeczytać taki kursyk jednostego rozdziału książki anonimowej alkoholiki, wizji od ocia. Dawaj. Zdobomy se sprawa, że wiemy niewiela. Pumbuczek widzie co rozpełni, wyjawił swoja wola, ciebie i num. Pytaj se go, jak rano rzykosz, co mogesz zrobić każdego dnia do kogoś, kto jeszcze chory. Jak twoje sprawy sum wyglajchowane, dostaniesz odpowiedź. To, że nie mogesz podzielić się czymś, czego sum jeszcze nie moż.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podcast rozpoczęto z trzema gośćmi: Tadeuszem, Bogdanem i Bolekiem.
Goście opowiadają o swojej pracy w kopalni i jak alkohol wpłynął na ich życie.
Goście opowiadają o zmianie zachowania po zakończeniu alkoholizmu i o tym, jak teraz żyją.
Bogdan opowiada o swoim alkoholizmie i jak udało mu się z niego wyjść.
Goście wyjaśniają, co to są anonimowi alkoholikowie i jak działa ich wspólnota.
Goście opowiadają o swoim doświadczeniu w wspólności anonimowych alkoholików.
Goście opowiadają o pierwszym spotkaniu w grupie i jak to wpłynęło na ich życie.
Goście opowiadają o rozwodzie i psychiatryce, którzy pomogli im w wyjściu z alkoholizmu.
Bogdan opowiada o swoim doświadczeniu w grupie i jak to wpłynęło na jego życie.
Goście kontynuują opowieść o zmianie z powodu alkoholizmu i jak to wpłynęło na ich życie.
Goście podsumowują swoją opowieść i odpowiadają na pytania o przestawienie się z alkoholizmem.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Niezależnie od tego skąd pochodzimy połączyła nas jedna choroba. Życzymy wszystkim wesołych spokojnych i trzeźwych świat.