Odcinek 089 – Kim jest Tom? Podsumowanie ze Sławkiem Miklasem
W legendarium Tolkiena Tom Bombadil pełni rolę jednej z największych zagadek. Czy uda nam się zbliżyć do odpowiedzi na pytanie kim jest ta dziwna istota? Czy tajemnica zostanie odkryta a wątpliwości rozwiane? To wszystko w dzisiejszym odcinku podcastu, w ktorym naszym pecjalnym gościem jest Sławek "Bombadil" Miklas.
Czyli tu jakby mamy bardzo konkretną informację. wiemy też, że opiekuje się w jakimś sensie porami roku, prawda, i to są takie główne punkty zaczepienia, które możemy wokół Złotej Jagody jakby zbudować. Czym dokładniej jest Złota Jagoda, to też nie będzie łatwo odpowiedzieć na to pytanie, natomiast na pewno wiemy, jaką ma funkcję, jaką pełni funkcję w tym rejonie, w którym zamieszkuje. Nie wiem, czy Sławek, masz tutaj coś do dodania, jeśli chodzi o Złotą Jagodę, czy jest coś, co możemy powiedzieć definitywnie o niej? ewidentnie jest to duch związany z przyrodą. Duch wodny, duch rzeczny nawet bym powiedział bardziej dokładnie i precyzując. No jest, tak jak powiedziałeś, to jest słusznie, ona jest związana z porami roku, o czym mówi chociażby sam Frodo, nazywając, jak się z nią wita, używając każdego wiersza i porównując ją właśnie do pór roku.
Oczywiście głównie na bazie słów samego Tolkiena. Tak będziemy się starali trzymać tego, co sam autor powieści i legendarium sam powiedział. Najpierw może zróbmy tak. Odpowiedzmy sobie na pytanie, co wiemy o Tommy Bombadilu. Wiemy niewiele. Mamy kilka zdań w zasadzie w pierwszej księdze i na początku drugiej księgi, które definiują jakkolwiek Tommy Bombadila. Pierwsze chronologicznie, co usłyszymy, to jest odpowiedź Złotej Jagody na pytanie Froda. Kim jest właściwie Tommy Bombadil? Tak brzmi pytanie. I na podstawie tłumaczenia Marii Skimiewskiej zacytuję odpowiedź Złotej Jagody. Sobą odparła z uśmiechem złota jagoda, przerywając na chwilę swoje zajęcia.
Frodo spojrzał na nią pytająco. Jaki jest taki, jakim go widzisz? Odpowiedział na to spojrzenie. Jest panem lasu, wody i wzgórz. Później mamy, kawałek dalej, mamy odpowiedź Toma Bombadila na to samo pytanie. Froda, kim jesteś mistrzu? Padło pytanie, a odpowiedź Toma Bombadila jest następująca. Co takiego? Rzekł Tom prostując się w fotelu i błyskając oczyma w mroku. Czyż nie znasz mojego nazwiska? W nim cała odpowiedź. I to jest odpowiedź Toma. Natomiast jeszcze w drugiej księdze podczas narady Elronda dowiemy się z ust Elronda paru szczegółów i zacytuję tutaj tą wypowiedź Elronda. Zapomniałem jednak o Bombadilu. Jeśli nie mylę się, chodzi o tego samego cudaka, który kręcił się po lasach i górach przed wiekami, a wówczas był już najstarszy wśród starców.
Więc tu widzimy, że Bombadil byłby interwencjonistą, tylko musiałby zajść jakiś warunek. Podobnie rzecz się ma w Starym Lesie tak naprawdę, kiedy... hobbici wpadają w pułapkę Starej Wierzby i Frodo samym, słysząc jakiś dziwny głos z oddali, widząc Toma Bombadira, biegną do niego i proszą go o pomoc. No i oczywiście Tom pomaga hobbitom, no bo raz, został o to poproszony, dwa, rzecz się dzieje w domenie, na którą on sprawuje jakąś tam powiedzmy opiekę, nad którą ma jakąś sprawczość, więc tutaj ewidentnie to jest coś, co jakby Dla niego jest oczywiste, że ja tutaj tym terenem, powiedzmy w cudzysłowie, oczywiście zarządzam, no to muszę przypilnować porządku, żeby tutaj się nic złego nie wydarzyło tym nieszczęśnikom małym, nie?
sam jakby sobie ograniczył teren dawnej Wielkiej Puszczy, bo pamiętajmy, że Stary Las był częścią Wielkiej Puszczy, więc on sobie wytyczył ten konkretny fragment tej starej, dawnej Puszczy i to jest jakby ograniczone jego, powiedzmy to, mocą, w cudzysłowie. No i tak by się wydawało, że jest odcięty od świata, że w sumie nie interesuje go, co się tam dzieje tak naprawdę. Ale wiemy, że jednak się interesował poniekąd. Miał informatorów, że tak powiem, swoich, chociażby w postaci agentów, tak. Miał swoich agentów, chociażby takich jak farmer Magot, bo przecież utrzymywał z nim dobre relacje, ale też elfowie. Gandalf, przecież o tym, że Frodo zmierza do starego lasu, znaczy do Bree, ale że będzie przechodził przez stary las, to Bombadil dowiedział się najprawdopodobniej od tego elfa Gildora.
No i tutaj mamy takie właśnie pytanie Froda, będzie w rozdziale z domu Toma Bombadila, z Księga I, z Tłumaczenia Skibniewskiej, Czy usłyszałeś moje wołanie? Czy też przypadek sprowadził cię do nas w najwłaściwszym momencie? Tom zdrygnął się, jakby go wzbudzono z przyjemnych snów. Co? spytał. Czy słyszałem twoje wołanie? Nie, nic nie słyszałem. Byłem zajęty śpiewem. Sprowadził mnie do was przypadek, jeśli tak chcecie go nazwać. To jest bardzo ciekawe, bo my wiemy, że Tom Bombadil był tam w tym konkretnym momencie i czasie, ponieważ zbierał te linie w tym określonym momencie. No ale dalej mówi coś takiego, że Tom miał tam swoje sprawy, których stara wierzba nie śmie mu przeszkadzać, a za chwilę mówi, że doszły mnie wieści o was i wiedzieliśmy, że jesteście w drodze.
czy właśnie z tymi krainami, jest po prostu jakby neutralnie zła, nazwijmy tak. Ale jednak Tom Bombadil nie robi nic, żeby się jej pozbyć z tego swojego kraiku, prawda, bo ona jest częścią tego kraju, a on nie chce przejmować władzy i usuwać kogokolwiek, kto jest lepszy, gorszy, bardziej zły, mniej zły i tak dalej. I podobnie było, jeśli chodzi właśnie o Kurhany chociażby, nie... Nie pozbył się tych upiorów, prawda, bo wiemy, że upiory, te upiory, które za ten upiór i pozostałe upiory, które mogły zaatakować, czy zaatakowały Froda i Hobbitów w jednym z kurhanów, to były upiory jakby zaimplementowane. tam zewnętrznie przez czarną księżnika z Angmaru, prawda? Podczas wojen Angmaru z Arnorem jeszcze wtedy, czy z Artedajnem już praktycznie.
Myślę, że to nie było w kompetencji Bombadira, żeby ingerować w ten ekosystem tak bardzo, żeby się pozbyć jednego czy drugiego członu. Wydaje mi się, że tak jak tutaj słusznie zauważyłeś, jak było zagrożenie życia właśnie Hobbitów, którzy byli gośćmi Bombadira, bo to pamiętajmy, że tutaj Bombadir i Złota Jagoda wykazali się przede wszystkim z taką prostoduszną gościnnością wobec Hobbitów. Myślę, że czuł się w jakimś stopniu wobec nich odpowiedzialny za ich życie. I dlatego też sezornie zakładał moim zdaniem, że coś pójdzie nie tak, jak hobbici się oddalą od domu, z jego domu, że wpadną jednak w pułapkę upiora z kurhanu, więc dlatego nauczył Floda tej piosenki, która miała przywołać Bombadira w razie, gdyby coś się stało.
Także... No i też nie ma żadnych dowodów na to, że jakkolwiek wpływał na książkę spisaną przez, załóżmy, Froda i Sama później, prawda? Czyli Czerwoną Księgę Marchii Zachodniej w tych... Tą jej część, którą my znamy jako władca pierścieni, prawda? Ale jest to ciekawy sposób myślenia, że reprezentuje nas jako patrzących na całą historię z góry, z punktu widzenia takiego powiedzmy oddalonego, zdystansowanego. Jest to ciekawa teoria, ale myślę, że ją można bardzo łatwo też obalić w inny sposób, że czytelnik nie wie, co się wydarzy. Czytelnik nie ma pojęcia o... Zwłaszcza czytelnik, który nie zna innych dzieł Tolkiena, tylko czyta Władcy Pierścieni, nie wie nic o, ani o początkach elfów, ani o początkach świata, nie wie nic o tym, co się wydarzy później, a więc nie wie o Dagor Dagorath, nie wie, co się stanie za chwilę, więc tu bym był ostrożny z tą teorią, ona jest ciekawa, ale no jednak czytelnik, dla nas to jest, jak się pierwszy raz czyta Władcy Pierścieni, to dla nas to jest po prostu...
Mamy taką, powiedzmy, czystą kartę, po prostu nie wiemy nic praktycznie. Jeżeli ktoś nie zna innych tekstów Tolkiena, to nie wie nic, czytając od Persilii. Jest to dla niego odkrywanie tego świata tak naprawdę. A Tom Bombadil jest świadkiem historii. Mało tego, jak wiemy, bo mówiłem o tym w przypadku pieśni spędzającej upiora, wie, co będzie później. Więc to jest dosyć kompleksowa i złożona postać. No, narratorem mógłby być faktycznie, mógłby być prędzej narratorem, Ale no tak jak powiedziałeś, nie wiemy nic, czy by cokolwiek opowiadał, czy by nadzorował pisanie książki, czy w jakikolwiek wpływał na spisywanie tych historii przez Froda, a potem sama. No raczej nie, raczej tutaj jest po prostu, zwłaszcza, że te opowiastki o Tomie Bombadilu też pochodzą z folkloru Hobbitów tak naprawdę, bo te wszystkie przygody Toma Bombadila, jego wędrówki, to jest znane wśród Hobbitów, więc oni sobie część rzeczy pewnie dopowiedzieli, a część pochodziło gdzieś tam z wiarygodnych źródeł, więc tutaj mamy dwóch kronikarzy, właściwie trzech, no bo Bilbo, Frodo i na koniec Sam, którzy są kronikarzami tej Hobbita i Władcy Piersieni.
No i plus jeszcze mamy oczywiście wstawki od, w cudzysłowie, tłumacza tego dzieła, bo wiemy, że Tolkien poczuwał się tłumaczem Czerwonej Księgi Marchi Zachodniej na język angielski, więc i są wstawki od niego, chociażby na przykład mówiliśmy ostatnio w odcinku o tym anachronizmie, kiedy to w drugim rozdziale pojawia się ten moment, kiedy porównany jest do gwizdu pociągu ekspresowego, prawda? Tak. gdzie wiadomo, że Frodo sam czy Bilbo nie mogli znać takiego pojęcia, nawet Gandalf nie mógł znać, to musiała być stawka od tłumacza, od Tolkiena samego. Dobrze, idźmy dalej. Piąta teoria. Tom Bombadil jest czarnoksiężnikiem Zangmaru, albo wodzem Nazguli, bo to jest ta sama postać. Słuchajcie, skąd ta teoria pochodzi?
lub bardzo blisko, prawie że spotykają się właśnie z wodzem na zguli, prawda? Więc tutaj są jakby argumenty za, no ale przejdźmy teraz do argumentów przeciw oczywiście, bo ta teoria oprócz tego, że jest ciekawa, to jest przede wszystkim no taka zabawowa, powiedzmy. Jest zabawowa chociażby pod tym względem, że... Gdyby autorem Władcy Pierścieni był George R. R. Martin albo Dan Brown, to myślę, że byłoby to dosyć możliwe takie rozwiązanie. Natomiast coś, co obala tę teorię, to jest to, że wódz Nazguli jest bezgranicznie lojalny wobec Saurona. mając na praktycznie wyciągnięcie ręki Froda i pierścień, mając w ręce pierścień, on by go po prostu zabrał i zaniósł Sauronowi.
A Froda by ukatrupił, tak naprawdę mówiąc brzydko. Więc to jest chyba najmocniejszy argument przeciwko tej teorii, no bo jednak wiemy, że Bombadil... Nie ma żadnych złych zamiarów, ani żadnych jakichkolwiek zamiarów wobec pierścienia, bo go to w ogóle nie interesuje. Tak, jedyne, co mogłoby być tutaj jakby właśnie argumentem w tym momencie właśnie, kiedy Tom Brady ma pierścień w ręce, jest ten moment, kiedy on go podrzuca, prawda, pierścień znika w środowi z oczu i Frodo ma wątpliwości, czy to jest ten sam pierścień. I gdyby wtedy Czarnoksiężnik zamienił... był Tomem Bombadilem, zamienił pierścień, dał mu jakiś inny, prawda, który też pozwala znikać, czyli jakby daje właściwości, sprawia niewidzialność, prawda, daje możliwość zniknięcia z oczu innym śmiertelnikom, to według Froda byłby to ten sam pierścień,
Tak, no to jest też tak, że myślę, że tak szczerze powiedziawszy, gdybyśmy ten sam odcinek nagrali za, nie wiem, 4-5 lat, to być może nasze teorie też się zmienią, prawda? I być może będziemy to widzieli inaczej niż widzimy teraz. Tak, jest to możliwe, jest to możliwe. Dobrze, ale teoria jakby na bazie słów Tolkiena zostaje obalona. Kolejna teoria, też bardzo mocna teoria, często jakby pokazywana i próbowana, podjęte są próby udowodnienia tej teorii, że jest prawidłowa, to, że Tom Bobadil jest ero jedynym, czyli Iluwatarem, prawda? I główną podstawą tej teorii są słowa Złotej Jagody, że na pytanie... Froda odpowiada ona, na pytanie Froda, kim jest, to odpowiada ona, on jest, a oryginalnie jest to he is.
Dokładnie, ale właśnie tutaj też mamy przykład Sama, który tak naprawdę Nie jest zainteresowany władzą, nie jest zainteresowany dominacją. On jest w stu procentach lojalny wobec Froda. On wie, że mają misję do wypełnienia. On jest prostym hobbitem. On jest bardzo prostym i prostodusznym hobbitem. Nim nie kierują żadne przesłanki, tak jak właśnie Bombadilem czy Faramirem, który nie ma jakichś aspiracji nie wiadomo jakich. On chce walczyć... bronić Gondoru, bronić jakby zachodu, tak? Dawnego Numenoru i tego, co jest tym, co pozostało po Numenorze. Tej tradycji jakiejś tam powiedzmy. On nie ma zamiaru czymś zarządzać, w sensie władać, mieć podobnie.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.