Odcinek 089 – Kim jest Tom? Podsumowanie ze Sławkiem Miklasem
W legendarium Tolkiena Tom Bombadil pełni rolę jednej z największych zagadek. Czy uda nam się zbliżyć do odpowiedzi na pytanie kim jest ta dziwna istota? Czy tajemnica zostanie odkryta a wątpliwości rozwiane? To wszystko w dzisiejszym odcinku podcastu, w ktorym naszym pecjalnym gościem jest Sławek "Bombadil" Miklas.
Wiemy, jaka była ich funkcja, jaka była ich rola. Natomiast Złota Jagoda jest ewidentnie jakimś duchem na pewno. Jest duchem przyrody. Tak jak w Silmarillionie jest podane, że oprócz Falarów i Majarów na Ardę zeszły też inne duchy, które miały im pomagać albo miały pełnić jakieś funkcje opiekuńcze nad przyrodą właśnie chociażby, czy nad światem. Więc myślę, że tutaj Złota Jagoda być może zrodzona z rzeki, z wody po prostu, po prostu jest personifikacją tej rzeki, no jest takim właśnie duchem bardziej. Ja bym przyszedł w tę stronę. Mnie się tak za każdym razem, jak poruszam temat Złotej Jagody, to zawsze mi się kojarzy... troszeczkę z nimfami wodnymi z greckiej mitologii, ale też z naszymi rusałkami słowiańskimi.
To jest temat, moim zdaniem, do dyskusji, temat dosyć otwarty. Natomiast ewidentnie Tom Bombadil nie jest izolacjonistą. On się izoluje w jakimś sposób, ale to nie jest tak, że... Jakby te historie wielkie ze świata, spoza Starego Lasu, w ogóle do niego nie dociera, że w ogóle nie interesują. On wie dużo rzeczy, on jest w ogóle świadkiem historii tak naprawdę, bo jak spojrzymy na to, jak długo on tam jest, że można powiedzieć, że on tam jest od samego początku tej ardy, no to on był świadkiem wielu historii, które się tam wydarzyły i ewidentnie tutaj też nie jest mu obca ta historia. Zresztą dojdziemy też do tego, bo przecież w rozdziale Mgła na kurhanach tam jest też bardzo ciekawy motyw, gdzie jak Tom już uwolnił Pitus z tego kurhanu, no i zbiera te wszystkie rzeczy zgromadzone w kurhanie, to mamy tam miecze, które należały do Dunedainów i Tom opowiada o tych mieczach, więc przedstawia historię, że to były miecze wykuwane przez ludzi z zachodu.
On tam używa takiego sformułowania, że zniknij, przepadnij do momentu, aż czas, aż świat się nie uleczy. I jakoś tak było, że mieliśmy, było takie spotkanie Tolkien do dorosłych, taka grupa czytamy Sylmarillion, czy Władysław Gersieni na żywo i omawiamy, to właśnie przygotowywałem się do jednego spotkania i właśnie był uroście mgła na kurkanach. Przeczytałem sobie te, zestawiłem sobie te dwa, te dwie pieśni, te dwa zakręcia i stwierdziłem, że kurde, oni obaj mówią o Dagor Dagorat, tylko każdy innymi słowami. Tak jakby upiór z kurkanu nie wiedział, co się wydarzy, że jednak Arda będzie uleczona, a Bombadil jednak wie. bo on zakłada w tej swojej rymowance, że do momentu, aż się świat nie uleczy.
A wiemy z przepowiedni Mandosa, z drugiego prorocza Mandosa, że po Dagor Dagoraz, czyli tej ostatniej bitwie, Arda będzie uleczona, uleczona z całego zła. I tutaj dostałem po prostu takiego olśnienia, że naprawdę oni śpiewają o tym samym, używając innych słów, przy czym wiedza Bombadira jest znacznie większa niż samego upiora. Oczywiście, jest dużo jakby starszą istotą jakby w historii ardy. Dobra, Sławek, wróćmy do jakby rozmowy albo do teorii, które możemy tutaj na szybko na początku obalić, bo pierwsze są dosyć łatwe. Pierwsza teoria. Tom Bombadil jest dzieckiem Iluvotara, prawda? Człowiekiem, hobbitem też w domyśle, krasnoludem i elfem, czy też elfem. Skąd ta teoria pochodzi?
A wiemy, że Morgoth, a wiemy, że Morgoth jako pierwszy z Walarów tak naprawdę wszedł na Ardę tak naprawdę, nie? Więc tutaj wychodzi, że... Więc to determinuje nam w ogóle jest starszość, prawda? Tak, dokładnie. Nad pozostałymi istotami. Dobra, idziemy dalej. Druga teoria to jest teoria taka, która teoretycznie w dużej części jest możliwa do zrozumienia usprawiedliwienia, ale jakby nie obejmuje całości Toma. Jest to teoria, że jest on duchem opiekuńczym tego miejsca. To z łaciny jest takie pojęcie genius loci. skąd ta teoria? Przede wszystkim w momencie, kiedy Tolkien napisał przygody Toma Bombadila, poemat przygody Toma Bombadila, było to w 30-tych latach, w 33 albo 34 roku, nie pamiętam teraz, ale tak, i po wydaniu Hobbita polecał właśnie ten poemat jako potencjalną opcję rozwinięcia w ramach sequela do Hobbita, czyli następnej części, czyli właśnie...
czy toczącego się gdzieś tam niezależnie od Śródziemia. Tak, bardziej był zwolennikiem, że właśnie te wydarzenia z I, II, III ery są historią naszej Ziemi, a obecnie jest według niego VII era, tak? Z tego, co pamiętam w listach. Tak. Więc raczej Tolkien nie tworzył nawet Ardy na podobieństwo Ziemi i że Arda jest równoległym światem do Ziemi, tylko to był jeden ciąg wydarzeń i nie ma nic poza tym, prawda? Więc tutaj łącznik do innego wymiaru świata jest w ogóle niepotrzebny, skoro nie ma innego wymiaru i świata. Dokładnie, chociaż spotkałem się kiedyś z takim zdaniem, że właśnie Tom Bombadil nie podlega prawom ardy, dlatego też piersi nie miał na niego żadnego wpływu.
No właśnie, pytanie jak to rozumieć, że nie podlega prawom ardy, czyli że jest poza ardy, czyli z czego? No właśnie, to jest ciekawe stwierdzenie tak naprawdę. No ale też pytanie, czy nie podlega prawom ardy, czy nie podlega wpływowi pierścienia, ale czy nie podlega wpływowi ardy. No i tak wydaje mi się, że podlega, bo... bo je, bo musi jeść, bo musi pić, tak samo jak inni mieszkańcy Ardy. Jest zmęczony, bo zdejmuje buty i tam jest takie powiedzenie, że musi sobie usiąść i zuć buty, tak, więc też ma takie dosyć normalne, byśmy powiedzieli takie bardzo ludzkie zachowania ma tak naprawdę, nie?
Dokładnie, dokładnie, a też jednocześnie gdyby nie podlegał prawom Ardy, to też Arda nie mogłaby podlegać jego prawom, czyli nie mógłby tak naprawdę ingerować on w otaczający go świat i świat otaczający w niego, a jednak wiem, że w obie strony działa, prawda, bo z powiem autotumobą Badila dowiadujemy się, że kilk... Było kilka, nazwijmy to w cudzysłowie, zamachów na jego osobę, prawda, w poemacie, bo i Borsuki, i Upiór, i Wierzba, i Złota Jagoda. Złota Jagoda, tak jest. Tak, z wszystkich tych przygód się uwolnił samodzielnie, a później też uwalniał w podobny sposób innych naszych bohaterów, prawda, więc ingerował. Wydaje mi się, gdyby właśnie był tak zupełnie odstrzelony od Ardy, to działałoby w dwie strony, że Arda nie mogłaby też, nie mógłby wchodzić w jakikolwiek kontakt fizyczny z Ardą, gdyby Arda nie miała nad nim żadnej władzy, prawda, czy nie był podległy w ogóle prawom Ardy.
z szóstego tomu historii Śródziemia, co wiązało tą bombadilę od samego początku ze Starym Lasem. To jest też bardzo ciekawe, bo jeżeli przyjąć, że Arda, czy historia Śródziemia, czy historia Ardy jest alternatywną historią, w sumie bardziej chyba historia Śródziemia jest alternatywną historią naszego świata, No to wypadałoby powiedzieć, że w takim razie Shire to jest odpowiednik Anglii. Jeżeli Shire jest odpowiednikiem Anglii, a Stary Las odpowiada, jakby jest, można powiedzieć, że w sąsiedztwie z Shire, no to tutaj z pomocą przychodzi nam... taki fragment prozaiczny w przygodach Toma Bombadila, w tej polskiej wersji tego nie ma, ale jest to, było znosione z komentarzem Christine Scull i Wayne'a Hammonda, w 2014 wyszła taka mała książeczka właśnie przygodę Toma Bombadila i tam jest taki prozaiczny, prozatorski fragment, który mówi, że Anglia w czasach, kiedy...
Wydaje mi się, że w dużej mierze zakończył się już, albo zaczął się już na długo przed tym, zanim w ogóle... wizja Ardy stała się rzeczywistością, prawda, podczas Ainu Lindale, podczas wyśpiewywania wizji, którą podrzucił Iluvatar, prawda, w tym momencie już Morgoth, przecież wtedy Melkor, błądził, prawda, już wtedy zaczął szukać złych kierunków, że tak powiem, rozwoju i tutaj to jest już pierwszy element. Tak, no a wydaje mi się, że Tom jako taka istota, która jakby ma taki stabilny byt, czy tak powiem, stabilną postać, to powinien też zostać powołany do życia w wyniku jakiegoś wydarzenia, aktu takiego...
Bóg pozostaje odległy, pozaświatny, tak, czyli żadna postać, którą znamy z legendarium, nie jest wcieleniem eru jedynego, tak mówią te słowa. Tak, zdecydowanie i tutaj też właśnie kontekst to też jest ważny, że... chrześcijaństwo miało duży wpływ na twórczość Tolkiena i on wprost mówi, że nie doszło do, na tym etapie istnienia ardy, nie doszło do wstąpienia, tak, na ziemię. Więc w żadnym formie Iluvatar na ten moment nie wstąpił, nie pojawił się na ardzie. To to wynika wprost z przekonań Tolkiena i z wiary katolickiej. Więc tutaj jest ewidentnie To jest ciekawa teoria, ale bardzo łatwo ją można obalić.
Myślę, że odpowiedzią tutaj na... Tą teorię jest ten sam cytat, który przed chwilą podaliśmy, że nie ma żadnego wcielenia i jeżeli nie ma wcielenia jednego, nie wciela się w żadną postać na świecie, jest postaje odległy, to myślę, że dotyczy to zarówno jego całego, czyli Eru Ilevatara, jak i cząstki jego. To jest chyba powiązane ze sobą, to nie jest tak, że... Te słowa Tolkiena z listu dają nam możliwość przypuszczania, że a może jednak cząstka zeszła, stąpiła na Ardę i cząstka Iluvatara nie. Wydaje mi się, że tutaj ten list wyklucza i słowa Tolkiena wykluczają jakąkolwiek możliwość fizycznej ingerencji Iluvatara i pojawienia się na Ziemi, na Ardzie.
Jak najbardziej. Ten list tak naprawdę, można powiedzieć, że kończy tę dyskusję, bo tak faktycznie stwierdzenie, że na ten moment istnienia Ardy nic takiego nie nastąpiło, no to możemy zakładać, że właśnie skoro Tom Bombadil jest od początku tego świata, z tym światem związany, no to nie mógł być wcielonym Iluvatarem. No, bo Iluvatar w tym samym czasie już jeszcze był przecież, a nie może być też jego cząstką żadną, no bo to tak nie działa faktycznie. To nie jest, że wyrwę sobie kawałek i rzucę i niech się tam coś z tego urodzi, tak? Albo rozwinie. Ewidentnie ten list tak naprawdę jest najlepszą odpowiedzią spalającą tę teorię.
Dobrze, to jak opaliliśmy tą, to przechodzimy do następnej. Czy Tom Bombadil mógł być którymś z walarów? No i jakby fundamentem tej teorii jest kompetencje, zakres kompetencji, rozległych kompetencji, które miał Tom Bombadil, no i oczywiście też to, że jest najstarszy, że pojawił się jako pierwszy. Ale już mówiliśmy o tym, że pojawił się przed Morgothem, który, Melkorem wtedy, który był pierwszym Valariem, który zszedł na Ardę, prawda? Więc jakby to jest pierwszy argument przeciwko. Wiemy, że ilość Valarów, Valarien była policzona, konkretnie nazwana. Wszyscy Valarowie mieli swoje siedziby, w których w zasadzie trwali.
Niewielu podróżowało, niewielu było na Ardzie. Był Orome, był Ulmo niejednokrotnie. Być może wszyscy też pojawili się podczas wojny gniewu, prawda? Na koniec pierwszej ery pojawili się po to, żeby jakby wspomóc w walce wtedy z Morgothem, ale to nie zmienia w ogóle tutaj argumentu, że nikt z nich nie mógł być Tomem Bombadilem. Są teorie, że Tom Bombadil to Aule, wtedy jakby już mówiliśmy o tym, że musiałaby być Złota Jagoda Jawanną. Są teorie, że jest Manwe i wtedy Złota Jagoda jest Wardą, co też jest niemożliwe, więc chyba jakby sprawa jest czytelna. Myślę, że też warto tutaj podkreślić, że Walarowie, tak jak powiedziałeś właśnie, są wszyscy opisani, którzy zeszli na Ardę, bo to Walarowie i Majarowie jako Ainurowie, czyli te duchy.
Są wszyscy opisani dokładnie, kto strzedł, ilu ich było. Wiemy, jakie były ich zadania, bo oni mieli kształtować Ardę mieli ją przygotować na przebudzenie się pierwszych dzieci Iluvatara, czyli elfów, a Tom Bombadil, jego jakby postać, zachowanie w ogóle nie wskazuje, że on się czymkolwiek innym zajmuje, że on ma jakąkolwiek inną funkcję do wypełnienia i że w jakikolwiek sposób ingeruje w świat, w kształtowanie tego świata. A to było głównym zadaniem tak naprawdę Valarów, że oni mieli ten świat ukształtować. Po to zeszli na Ardę, żeby nadać wszystkie tam cechy szczególne Ziemi, tak? Mówimy, że moment powstawania Ziemi to był taki proces, kiedy to Ainurowie wszyscy razem wyśpiewali najpierw pieśni, podrzucone tematy, podrzucone przez Iluvatara.
W wyniku tego Iluvatar przedstawił im wizję tego, jak Arda mogłaby wyglądać, prawda? A później nastąpiło te słynne niech się stanie, prawda? I powołanie Ardy. I jak Walerowie zeszli na Ardy, to nie zobaczyli tego, co było w tej wizji. tylko zobaczyli jakby, wiecie, taką bardzo surową, gołą naszą planetę i dopiero wtedy zrozumieli, że oni muszą ją ukształtować, że to jest ich zadanie, to nie skończyło się zadanie na wyśpiewaniu tego wszystkiego, tylko teraz trzeba to wszystko przerobić w fizyczne i gdzieś tam istniejące rzeczywiście twory, prawda? I właśnie w tym momencie Valarowie mieli konkretne kompetencje i te kompetencje realizowali w tym pierwszym momencie, prawda? Gdzieś tam
tworzyli, kształtowali Ardę, prawda? Tak, i to też łączy się z tym, co żeśmy mówili wcześniej właśnie, że Bombadil pamięta, zanim spadły pierwsze krople deszczu, zanim pojawiły się pierwsze gwiazdy. Gwiazdy rozpaliła Warda przed przebudzeniem elfów. Widać ewidentnie, że Tom był świadkiem tego, co się tam działo. Nawet jeszcze wcześniej, bo przed przebudzeniem elfów to Warda te gwiazdy jakby wzmocniła, prawda? To było to, co zrobiła. A wcześniej już zrobiła, stworzyła je, stworzyła firmament, powiedzmy, niebo, ale no przede wszystkim kluczowe tutaj chyba jest to, ten moment, kiedy właśnie Tom mówi, że był na ziemi zanim stąpił Morgoth, prawda? Tak, to jest najbardziej istotny fragment, tak.
zaraz po tym, jak Eru Iluvatar powołał Ardę do istnienia, prawda, fizycznego, wtedy właśnie jest pierwszy i jedyny moment, kiedy Morgoth Melkor stąpił na Ziemię, a Tom był tam wcześniej, tak, czyli jest przed Valarami. Dokładnie tak. Tutaj nie pozostaje mi nic innego, jak tylko się zgodzić i podpisać, bo dokładnie tak to wygląda. Tak, no i jeszcze dodam jeszcze tylko jedną jakby argument za tym, że nie może być walarem. Wiemy, że zakres kompetencji to ma kończyć na granicy jego krainy, prawda? On o tym sam mówi, że poza swoim krainem nie włada nad czarnymi jeźdźcami. Tak mówi na koniec rozdziału ósmego. To też świadczy chyba o tym, że jednak właśnie jego władza, jakkolwiek duża i potężna jest jego moc, to jednak ma granice, a żaden z Walarów raczej by takich granic nie miał, szczególnie granic ograniczonych, że tak powiem, terenem, prawda?
Dokładnie. Dobrze, obalamy tę teorię, bo jakby mamy dowody na to, że jest ona do obalenia. Natomiast kolejna, jedenasta teoria już to, że to Mubadil jest jednym z Majarów. Oczywiście przypomnę tylko, mamy Ainurowie, czyli te duchy, które zstąpiły na Ardę w celu jej tworzenia i opiekowania się nią, dzieliły się na Walarów, czyli czternastkę tych najbardziej kompetentnych, plus piętnasty Morgoth, który już nie był zaliczany do Walarów. I Majarowie, a Majarów było wielu. I zacytuję teraz fragment Vala Quenty, drugiego rozdziału, w zasadzie drugiej części Sin Marilonu, na temat tego właśnie, w jakiej postaci stąpiły duchy zesłane przez Iluvatara. Posłuchajcie.
Przede wszystkim, najsłabszym punktem jest też to samo, co już mówiliśmy przy okazji Valarów, że jednak stąpił pierwszy, przed przybyciem Valarów był już Tom Bombadil na Ardzie, a wiemy, że Valarowie przybyli przed Majarami, tak? Czyli tutaj ta kolejność, chronologia przemawia za tym, że jednak, ale mogło się zdarzyć w jakiś sposób, że... Gdzieś tam przy okazji, zanim Walarowie przybyli, jakiś Majar już na ziemię wstąpił na Ardę, prawda? Mogłoby tak się zdarzyć, no nie możemy tego wykluczyć. Mimo, że jest powiedziane, że Morg odstąpił pierwszy z Walarów, tak? Bo tak jest powiedziane, ale... ale jednak nie ma powiedziane, że zstąpił jako pierwszy z Ainurów. Czyli teoretycznie gdzieś tam można było jednego czy kilku Majarów przemycić po to, żeby już zaczęli się opiekować jakimiś fragmentami tej ardy.
Byliby odporni na wpływ pierścienia, bo wiemy, że zarówno Gandalf, jak i Saruman stąpili na Ardę pod postacią ludzką. Oni przybrali ludzkie cechy wraz z ich słabościami, z głodem, pragnieniem, ze śmiertelnością de facto ich ciał, prawda? Czyli jakby oni obniżyli swój poziom, nie byli majorami w najpotężniejszej swojej postaci. Tak samo Sauron, który tą postać utracił kilkukrotnie, prawda? Było w legendarium momenty, kiedy on tracił swoją moc, musiał oddać cząstkę swojej mocy, żeby przeżyć, tak? Tak było w pierwszej erze. Tak było na koniec II ery i tak też było w związku z podzieleniem się swoją mocą z pierścieniem, tak?
Dokładnie. Czyli to jest przypadkowe utworzenie, ale dojdziemy do tego za chwilę, ponieważ każdy z nas będzie miał za chwilę moment, kiedy wygłosi swoją własną wizję na temat tego, kim jest Tom Bombadil według nas i wtedy ja podejmę ten temat dalej, więc teraz zostawmy go. Dobrze. A kolejnym punktem jest to, że Tom Bombadil był natchnionym płomieniem, czyli w oryginale jest to imperishable flame, prawda? To jest ten płomień, który daje prawo powoływania do życia istot, prawda? To jest płomień, którym Iluvatar obdarzył Ardę i też właśnie na podstawie tego płomienia tworzył swoje dzieci, a także i Ainurów i wszystkich, wszystkie duchy, które zostały przez niego, istoty, które zostały przez niego powołane, tak?
Tak, czyli płomień został wysłany w pustkę po to, żeby stał się jakby podstawą, jądrem, jądrem ardy, załóżmy, ale nie jest nigdy powiedziane, że jest to jakiekolwiek stworzenie, czy jakakolwiek istota, czy przybiera formę cielesną ten płomień, przybiera formę widzialną w ogóle, prawda, to jest coś, czego nie potrafimy chyba nazwać, to jest tylko i wyłącznie coś, co możemy sobie wyobrazić, prawda, nie wiem, czy nawet, nawet czy możemy wyobrazić, to też chyba nawet trudne, prawda, wyobrazić sobie, jak taki płomień mógłby wyglądać, więc wydaje mi się, że ta teoria, mimo że fajna, ma wady. Tak, jak najbardziej. Ja w swoim tekście właśnie ze tych pięciu lat też pisałem o niezniszczalnym płomieniu, ale też pisałem bardziej w kontekście, że to Bombadil mógł być jakby mocą sprawczą Iluvatar'a, że fakt, że on tam się zjawił w odpowiednim momencie, w odpowiednim czasie, dwa razy uratował, można powiedzieć, świat, uratując powiernika, pierścienia.
Ta teoria jest ciekawa, ale ona ma słabe punkty, no bo... Żeby Arda powstała, były potrzebne trzy czynniki. Najpierw musieli Ainurowie wyśpiewać temat, który im zaproponował Ilwatar, ale wiadomo, że oni wyśpiewali tylko wizję. Żeby wizja stała się faktem, musiało zajść czynnik... słowa, bo słowo ma u Tolkiena bardzo ważne znaczenie, czyli Elevatar, tak jak właśnie przeczytałeś, cyknął w pustkę, niech się stanie i wizja się zmaterializowała. I trzeci czynnik, właśnie tchnąć życie w Ardę, czyli zesłał ten niezniszczalny płomień, a płomień, ogień jest pierwotnym... tak naprawdę pierwiastkiem świata, tak naprawdę może być żywiołem, tak, żywiołem, dokładnie, pierwotnym żywiołem.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.