Mentionsy Mentionsy
Pod Zielonym Smokiem
Pod Zielonym Smokiem

Odcinek 089 – Kim jest Tom? Podsumowanie ze Sławkiem Miklasem

06.06.2025 ·2 godz 20 min

W legendarium Tolkiena Tom Bombadil pełni rolę jednej z największych zagadek. Czy uda nam się zbliżyć do odpowiedzi na pytanie kim jest ta dziwna istota? Czy tajemnica zostanie odkryta a wątpliwości rozwiane? To wszystko w dzisiejszym odcinku podcastu, w ktorym naszym pecjalnym gościem jest Sławek "Bombadil" Miklas.

W legendarium Turkiana Tom Bombadil pełni rolę jednej z największych zagadek. Czy uda nam się zbliżyć do odpowiedzi na pytanie, kim jest ta dziwna istota? Czy tajemnica zostanie odkryta, a wątpliwości rozwiane? To wszystko w dzisiejszym odcinku podcastu. Witam, nazywam się Maciej i będę Was gościł w Oczu i Gospodzie pod Zielonym Smokiem. W naszym podcaście zajmuję się przygotowywaniem oraz opowiadaniem Wam kolejnych fragmentów tekstów profesora Tolkiena. Analizujemy je później wspólnie z moją współprowadzącą. Cześć, jestem Kasia i oprócz wspólnego omawiania kolejnych porcji książek wspieram Mackę językowo, zwłaszcza jeśli mówimy o języku angielskim. Zajmuję się też techniczną stroną obsługi naszego podcastu oraz mediów społecznościowych. Ale oczywiście nie jesteśmy w naszych działaniach sami.

Jednak wszystko odbywa się w sposób bardzo... Gospodowy. Tak, jako luźna i swobodna rozmowa między nami, a czasem także między naszymi wyjątkowymi gośćmi, którzy regularnie odwiedzają gospodę. A jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej o naszym podcaście, zachęcamy do zapoznania się z odcinkiem zerowym albo ze zwiastunem. Mówimy tam trochę o sobie, a przede wszystkim o samej formie, inspiracji i celach naszych działań. Kończąc wstęp, zapraszamy do zajęcia miejsca w naszej gospodzie pod Zielonym Smokiem. Przygotujcie sobie kufelek dobrego trunku, rozsiądźcie się wygodnie i zaczynamy naszą dzisiejszą podróż do Śródziemia. Słuchajcie, a dzisiaj naszym gościem specjalnym będzie Sławek Bombadil Miklas. Sławek jest specjalistą Toma Bombadila naszym polskim.

Napisał już kilka ważnych, ciekawych i interesujących artykułów dotyczących Toma Bombadila, które okazały się w iGlossie m.in. Także dzisiaj Sławek jest z nami. Witamy cię serdecznie Sławeku, po raz kolejny jesteś w naszej gospodzie. Hej ho, Mary Doll, witam wszystkich serdecznie. Cześć. Słuchajcie, Sławek już był w 55. odcinku u nas, także jeżeli chcecie poznać odpowiedzi na te standardowe pięć pytań, jakie zadajemy naszym gościom, to zapraszamy do 55. odcinka. A teraz, zanim przejdziemy do głównego tematu dyskusji, podstawowe pytanie. Co u ciebie? Co nowego u ciebie? Czy coś szykuje się ciekawego w związku z swoim zainteresowaniem Tolkienem i Bombadilem też? Czy jest coś, czym chciałbyś się podzielić ze słuchaczami? Witam wszystkich serdecznie. Tak, dużo się dzieje ostatnio w drużynie Pirandipo.

O tyle w przypadku słowiańskich elementów, no to już jest bardzo skomplikowana sprawa, ponieważ nie ma nic, co by świadczyło jednoznacznie, że na pewno... się tym czy tamtym inspirował. Więc to była taka trochę wędrówka w mori, jak się zapomniało drogi i trzeba było szukać i ją odnaleźć. No ale jakoś żeśmy odnaleźli tę drogę i coś tam wyszło. Myślę, że tekst jest dosyć ciekawy, więc jak się ukaże, to na pewno będziemy informować, gdzie można nabyć publikację. Jasne. Jak zwykle wszystkie linki do miejsc, gdzie będą twoje publikacje, a także działania drużyny Pirlandii i tak dalej, zamieścimy w stopce do naszego odcinka, także będzie to wszystko możliwe do odnalezienia. Natomiast dzisiaj głównym tematem naszym będzie Tom Bombadil.

Oczywiście będziemy próbowali odpowiedzieć na pytanie, kim on jest lub czym on jest, bo to jest też istotne, żeby rozróżnić to pytanie. To niekoniecznie musi być ktoś, to może być też coś innego. I słuchajcie, oczywiście możemy zrobić to bardzo szybko, bo możemy podać wam najbardziej prawdopodobną odpowiedź albo odpowiedzi, ale możemy też bardzo wolno i my tą drogę wybierzemy. Będziemy się stopniowo po kolei zagłębiać w tematach i eliminować różne teorie. Natomiast zanim tą Bombadil jeszcze na chwilę zajmiemy się podsumowaniem Złotej Jagody, ponieważ Złota Jagoda jest... Może nie mniej skomplikowaną, ale łatwiejszą do zdefiniowania chyba mimo wszystko, ale też nieostatecznie postacią, prawda? Złota Jagoda jest bardzo konsekwentnie nazywana duchem rzeki, córką rzeki, prawda?

I to tutaj jest taki... No i wiemy, że wrócił Blondindel, ale to jest jakby zupełnie inny też temat. On został wysłany ponownie z Holmandosa, przez Valarów i przez Iluatara, żeby właśnie... Za zasługi tak naprawdę, nie? Za to, że ocalił uciekających przed Pożogą w Gondolinie, tak? Więc... Lord Schindel dostał drugą szansę. Ale temat reinkarnacji jest na zupełnie inny odcinek. Dokładnie. Dzisiaj zajmujemy się Tomem Bombadilem. Dzisiaj możemy nie dojść do Toma Bombadile, jak zaczniemy rozmawiać o reinkarnacji w świecie Tolkiena. Natomiast jest jeszcze, jeśli chodzi o samą Złotą Jagodę, jest kilka teorii, które próbują porównać ją i przypisać do niej cechy lub wręcz jakby nazwać ją jako jedną z walarek, prawda?

Zdecydowanie tak, co ty powiedziałaś, właśnie ta głoda jest związana z kwiatami, chociażby już sam opis, jak ją widzimy, że jest ubrana w suknię z kwiatów niemalże, że taka bardzo kwiecista ta suknia. Nie może być walierą żadną, ponieważ gdyby była jawanną, to to znaczyłoby, że Tom Bombadil musi być nikim innym jak Aule, a wiemy, że Walarowie nie wrócili do Śródziemia tak naprawdę nigdy po zakrzewieniu drogi, że tak powiem, po wojnie gniewu, nigdy się nie pojawili, poza Ulmem tak naprawdę, nigdy się Walarowie nie pojawili w Śródziemiu, więc tutaj nie mogli być. A z kolei wiemy, którzy Majarowie się pojawili w Śródziemiu.

No i mamy taki przypadek, kiedy pierwsze spotkanie właściwie o tej Jagody i Toma Bombadila. Pierwsza randka. Pierwsza randka, tak, dokładnie. Kiedy Tom Bombadil nachylał się nad rzeką, a ona go pociągnęła za brodę i wciągnęła go do tej rzeki, co? On ją potem przegonił za bocą pieśni i tam jej powiedział, że no, ty, ty, łobuzico, ty mi tutaj takich rzeczy nie rób. A później wziął ją sobie za żonę. A później wziął ją sobie za żonę, tak. Więc tutaj jakieś podobieństwo do tych rusałek jest. Gdzieś tam mi z tyłu głowy cały czas się to kojarzy, że gdzieś to może być. Zwłaszcza, że według badaczy folkloru tak naprawdę słowo rusałka ma pochodzenie greckie czy też nawet łacińskie i że było związane z rosaliami, czyli z takim wiosennym świętem róż. Być może Tolkien gdzieś na coś takiego natrafił, a po nitce do kłębka mógł dotrafić na słowo rusałka i gdzieś tam mógł sobie jako filolog znaleźć temat.

pary, czyli Złota Jagoda i Tom Bombadil, Złota Jagoda była dużo mniej potężna, dużo mniejszą mocą dysponowała. Nazwijmy, załóżmy, że oboje byli duchami opiekuńczymi, do czego dojdziemy później, jeśli chodzi o Toma, czy na pewno był takim duchem tylko, ale załóżmy, że mieli właśnie pod opieką ten teren, to jednak chyba jakby możliwości Toma były dużo większe, prawda, niż Złote Jagody, jeśli chodzi o zarządzanie, czy tak powiem, czy opiekowanie się tym. Myślę, że zdecydowanie ta jego, powiedzmy, moc, jakaś siła była większa niż w Oty Jagody. Ta możliwe, albo inaczej, ta sprawczość i ta zarządzanie, może tak, zarządzanie tym całym obszarem, bo chyba ta sprawczość, o to jest chyba lepsze słowo, sprawczość była większa u Toma Bombadira niż u Złoty Jagody.

Ona jest raczej takim spokojnym duchem, który utożsamia się z taką spokojną wodą, właśnie z takim miłym, wiosennym, letnim, czy też wiosennym, letnim porankiem, z tą lekką rosą, że tak powiem, na trawie. Ona się bardziej tak spokojnie kojarzy, taka... Nie ingerująca jakoś, po prostu sobie chodzi, śpiewa takim ładnym, lekkim krokiem. Mi się wydaje, że faktycznie jej moc nie była taka porównywalna do Toma Bombadilla, ewidentnie. To wyjdzie też później w dalszej części rozmowy. No to był... Może to brzydko zabrzmi, ale to mógłbyś też pomniejszy duch przyrody, nie?

Tak, tak. Przy czym to nic nie ujmuje absolutnie Złoty Jagodzie, bo to jest wspaniała postać, ja uwielbiam tę postać zdecydowanie. I myślę, że też ich małżeństwo było takie bardzo partnerskie, więc jakby tutaj nikt z nich nie miał jakby władzy nad drugim, że tak powiem, to nie o to chodzi. Tak, dokładnie. Nie w tym sens, tylko że szczególnie widać, jak bardzo Tom uwielbiał Złotą Jagodę, jak wiele był w stanie dla niej poświęcić, przynosił jej tej lilię i tak dalej, ale jest to ciekawe. A co jeszcze ciekawe, a propos, mówiłeś o zarządzaniu, powiedziałeś o zarządzaniu tym terenem, właśnie w rozmowach i też w czasie naszych odcinków unikaliśmy albo próbowaliśmy wręcz udowodnić, że rolą Toma i Złotej Jagody właśnie było tylko i wyłącznie opiekowanie się, bo zarządzanie jest już pojęciem, które wkracza na jakby sferę władzy, a to jest rzecz, której Tom Bombadil wypierał się jak mógł, prawda, nie chciał mieć władzy, oboje nie chcieli mieć żadnej władzy, oni chcieli tylko się opiekować i to był jeden z elementów kluczowych między innymi, tak mi się wydaje, że piersie nie miało wpływu na Toma, prawda, bo gdyby

wchodziła jakby w jego światopogląd w ogóle, prawda, że można mieć władzę nad czymś, to być może Piercień mógłby wtedy wyrządzić większą krzywdę i jednak przejąć nad nim kontrolę albo próbować przejąć kontrolę chociaż w jakimś stopniu. Tak, zdecydowanie. Znaczy, ja tutaj użyłem słowa zarządzanie, też sprawczość. Trudno dobrać słowo. Trudno dobrać słowo pasujące idealnie. Wiesz czemu? Dlatego, że nawet nie chodziło mi o to, że on tam sprawował jakąś tam władzę, bo to wiemy, że nie, że nawet Złota Jagoda o tym mówi, że wszystko, co jest w Starym Lesie ma władzę tylko nad sobą tak naprawdę, a on po prostu jest tam panem. On jest po prostu opiekunem i oni chyba oboje są opiekunami tej przyrody jako takiej, ale Tom Bombadier ewidentnie tutaj wynika, że ma jakąś, w cudzysłowie powiedzmy, to będzie bardzo w cudzysłowie, że władzę, ale to jest też niedobre słowo, że ma jakąś sprawczość.

Mi się bardziej podoba słowo sprawczość, że miała sprawczość nad istotami mieszkającymi w Starym Lesie i w obrębie najbliższym, bo wszystkie te stworzenia się go słuchają mimo wszystko. Zarówno Stara Wierzba, Borsuk, no sama Złota Jagoda go posłuchała, tak? Ale też słuchają go inne istoty, mroczne, takie jak upiory z Kurhanu chociażby. I mamy taki fragment, kiedy widać, że Tom może mieć jakąś umiejętność, to będzie chyba też dobre słowo, umiejętność może nie kontrolowania pogody, ale jakby sterowania w jakimś stopniu tą pogodą, bo kiedy hobbici są pojmani przez starą wieżbę, Tom Bombadil mówi nam coś takiego, że wywołam taką wichurę, że wszystkie gałęzie jej pospadają.

Więc to świadczyło by o tym, że ma jakąś sprawczość właśnie nad pogodą. To będzie chyba słowo sformułować, sprawczość ma lepszy wydźwięk niż władzę, bo faktycznie władza ma bardzo w tym momencie szerokie pojęcie i bardzo takie sprecyzowane, że tak jakby Tom miał coś w posiadaniu. On nie miał nic w posiadaniu, bo to nie było, wszystko należało do siebie, ale on po prostu nad tym sprawował jakąś opiekę. Dlatego myślę, że termin sprawczość jest tutaj najlepszy w tym wszystkim, o czym rozmawiamy. To jeszcze tylko na koniec w temacie Złotej Jagody i w połączeniu z Tomem Bombadilem. To jest ciekawy przykład, bo mamy kilka małżeństw powiedzmy w legendarium wykraczających powiedzmy poza granice swojego standardowego gatunku i na ogół były to małżeństwa, kiedy to mężczyźni żenili się z wyżej postawionymi kobietami, a tu mamy sytuację odwrotną, prawda, bo mamy Berena, który ożenił się z Luthien, mamy

Tingola, który ożenił się z Melianą. Mamy Tuora, który ożenił się z Idril, prawda? Kilka takich małżeństw mamy, gdzie tak samo Aragorn z Arweną, prawda? To Arwena jest tutaj jakby istotą wyższą, jeśli chodzi o powiedzmy w cudzysłowie hierarchię, prawda? W legendarium. A tu mamy przykład, przypadek odwrotny, prawda? Chyba jedyny, znaczy jedyny, który jest tak jakby tak czytelny, tak mi się wydaje. Tak, zdecydowanie. I to jest też bardzo ciekawe, że tak jak już powiedziałeś wcześniej, że właśnie związek Toma Bombadila i Złotej Jagody to jest taki bardzo na równi, można by powiedzieć tak naprawdę. Oni w ogóle, tam nie widać żadnego jakiegoś nawet cienia, jakiegokolwiek konfliktu. Oni sobie po prostu żyją, są szczęśliwi, są gdzieś tam odcięci w jakiś sposób od całego świata i całej afery, chociaż nie do końca, bo to też do tego jeszcze przejdę później.

Natomiast ewidentnie widać, że tak, to Bombadil jako ta powiedzmy słowo ten duch wyższej powiedzmy rangi, to jest faktycznie to, że Złota Jagoda, chociaż tak jak mówię, no to nic nie ujmuje Złoty Jagodzi absolutnie, bo ona jest takim samym duchem przyrody jak Bombadil, ale no faktycznie tak jak mówisz, no jednak on ma większą sprawczość nad tematami. W moim odczuciu doskonałym przykładem tego partnerstwa, równości w ich związku, tak to nazwijmy, są momenty, kiedy nakrywają do stołu i sprzątają razem, że to nie jest tak, że on siedzi z hobbitami, a kobieta wykonuje czynności, bo tak można by powiedzmy na początku XX wieku można by taką hierarchię przyjąć za naturalną, ale jednak nie, oni robią to razem.

Nie ma tam żadnego takiego... podziału, że no przychodzi zmęczony Tom Bombadil, sobie siada w fotelu, pali fajkę, a właśnie tak jak powiedziałeś, złota jagoda lata i sprząta, że oni faktycznie razem działają. Oni widzą, że dla nich to jest naturalne po prostu, że oni oboje coś robią razem. Może to jest też... jakby złoty środek tego, że to jest takie szczęśliwe małżeństwo tak naprawdę. I przez te lat, bo można przyjąć, że kupę lat ze sobą. No tutaj można nawet się zastanowić, czy to nie są już tysiące lat tak naprawdę ten związek. Ciekawe jakie to byłaby ten, jakie to by była nazwa kolejnej rocznicy ich małżeństwa, bo wiem, mamy złote, srebrne. A no właśnie, to trzeba by o tym pomyśleć. Mitrilowe chyba, to byłoby najlepsze, zdecydowanie.

Także bardzo, bardzo fajnie. Właśnie chciałem powiedzieć, że to chyba jest taki przykład, że oni jakby cały czas byli w sobie zakochani po prostu, że tak jakby ta miłość w ogóle nie zwiędła nigdy, że tak naprawdę widać ewidentnie, że oni są cały czas w sobie zakochani, jakby się dopiero to poznali, więc to jest świetne, bo może to jest też związane z wiesz czym, tak mi to też szło do głowy, że skoro Złota Jagoda jest jakby... patronkom pór roku, że ta ich relacja, że tą Bombadil chodzi po tę Lidię dwa razy w roku na wczesną jesień i na wiosnę, że to jest może związane z cyklem, z cyklem przyrody właśnie, z cyklem, wiesz, zmian pór roku, że coś powraca, tak, że na wiosnę wszystko się odradza, na zimę się wszystko wchodzi w taki stan uśpienia.

Dobrze, słuchajcie, to my teraz zrobimy sobie króciutką przerwę, a po przerwie wrócimy i zajmiemy się już tylko i wyłącznie Tomem Bombadilem. Czas na naszą autoreklamę, ponieważ od tego sezonu założyliśmy konto w serwisie Patronite. Oznacza to, że każdy, każda z Was może od teraz finansowo wesprzeć nasze działania. I dziękujemy serdecznie wszystkim tym, którzy są już naszymi patronami i patronkami. Tak, dziękujemy Wam serdecznie, przybywa Was i jest Was coraz więcej, także naprawdę wielkie dzięki. Dla tych, którzy jeszcze nie podjęli decyzji, rozważcie czy chcecie i czy możecie dołączyć do tej własnej grupy. Oferujemy Wam w zamian całkiem sporo, zaczynając od dedykowanego kanału na Discordzie już od najniższego progu, poprzez dodatkowe materiały w postaci odcinków w postscriptum i wiele innych atrakcji na wyższych progach. Także jeśli macie taką możliwość i oczywiście chcecie, dołączcie do Patronite.

To z kolei przekłada się na kolejnych fanów Tolkiena dołączających do naszej gospody. A w efekcie mamy jeszcze więcej ciekawych dyskusji, pytań i komentarzy, które nie tylko pomagają nam się rozwijać, ale są też dla nas prawdziwym motorem napędowym. Także zapraszamy do kontaktu. Dobrze, i słuchajcie, teraz zajmiemy się Tomem Bombadilem. Założenie nasze jest takie, że nie będziemy na pewno potrafili podać gotowej odpowiedzi, kim jest Tom Bombadil, bo jakby Tolkien nam tego zabronił. Można tak powiedzieć po części, ale możemy przypuszczać, a jednocześnie jest wiele teorii na temat tego, kim Tom Bombadil był. Te teorie mają bardziej lub mniej ugruntowane podstawy i będziemy chcieli te teorie po kolei przeanalizować, a większość z nich raczej wykluczyć przez materiał dowodowy, który znajdziemy w książkach Tolkiena, albo w listach, albo w biografii, w różnych miejscach, w których Tolkien się wypowiadał.

Oczywiście głównie na bazie słów samego Tolkiena. Tak będziemy się starali trzymać tego, co sam autor powieści i legendarium sam powiedział. Najpierw może zróbmy tak. Odpowiedzmy sobie na pytanie, co wiemy o Tommy Bombadilu. Wiemy niewiele. Mamy kilka zdań w zasadzie w pierwszej księdze i na początku drugiej księgi, które definiują jakkolwiek Tommy Bombadila. Pierwsze chronologicznie, co usłyszymy, to jest odpowiedź Złotej Jagody na pytanie Froda. Kim jest właściwie Tommy Bombadil? Tak brzmi pytanie. I na podstawie tłumaczenia Marii Skimiewskiej zacytuję odpowiedź Złotej Jagody. Sobą odparła z uśmiechem złota jagoda, przerywając na chwilę swoje zajęcia.

Frodo spojrzał na nią pytająco. Jaki jest taki, jakim go widzisz? Odpowiedział na to spojrzenie. Jest panem lasu, wody i wzgórz. Później mamy, kawałek dalej, mamy odpowiedź Toma Bombadila na to samo pytanie. Froda, kim jesteś mistrzu? Padło pytanie, a odpowiedź Toma Bombadila jest następująca. Co takiego? Rzekł Tom prostując się w fotelu i błyskając oczyma w mroku. Czyż nie znasz mojego nazwiska? W nim cała odpowiedź. I to jest odpowiedź Toma. Natomiast jeszcze w drugiej księdze podczas narady Elronda dowiemy się z ust Elronda paru szczegółów i zacytuję tutaj tą wypowiedź Elronda. Zapomniałem jednak o Bombadilu. Jeśli nie mylę się, chodzi o tego samego cudaka, który kręcił się po lasach i górach przed wiekami, a wówczas był już najstarszy wśród starców.

Nosił wtedy inne imię, zwaliśmy go Jarwain ben Adar, to znaczy najstarszy i nie mający ojca. Różne plemiona nazywały go zresztą rozmaicie, krasnoludy Fornem, a ludzie z północy Oraldem, inni jeszcze inaczej. I tutaj jeszcze tylko przypomnę, bo mówiliśmy o tym w jednym z odcinków, te imiona, które zacytował Elrond, to Forn i Orald oznaczają mniej więcej to samo, starożytnego, bardzo długowiecznego ludu. najstarszego i tym podobne. Czyli podsumowując, wiemy, że jest panem lasu, wody i wzgórz, jest sobą, jest takim, jakim go widzimy, jego imię kryje całą odpowiedź, no i wiemy też, że jest najstarszy bez ojca. Bez ojca nie ma ojca, to też jest bardzo ważny element, na bazie którego możemy budować wiedzę na temat tego, kim jest Tom Bombadil.

I to jest wszystko, co wiemy, prawda? No. Wszystko to, co wiemy, że tak powiem, ze słów elfów, czy Złotej Agody, czy Toma Bombadila, ale znacznie więcej dowiadujemy się jakby z szerszej informacji, która pada w trakcie przygody z Tomem Bombadilem właśnie. Dowiadujemy się, no tak jak wspomniałem wcześniej, że ma jakąś sprawczość nad pogodą, że może zmienić, wywołać huragan, że może strącić wszystkie gałęzie starej wierzbie, ale tam kawałek dalej właśnie naradził Elrond, a dowiadujemy się też wielu szczegółów. Wydawać by się mogło, że nie wiemy za dużo, ale jednak mam wrażenie, że wiemy dużo, bo jak pisałem swój tekst, który się ukazał w 2020 roku w Iglosie, w 2024,

to muszę powiedzieć, że ten tekst należy troszeczkę zaktualizować, ponieważ na naradzie u Elronda wynika ewidentnie, to ze słów Gandalfa chociażby, ale też poniekąd ze słów Elronda, że Tom Bombadil, i to w sumie mogę tutaj też powiedzieć, bo to jest temat, którym się ostatnio zajmowałem i który mam nadzieję, że się ukaże w najnowszym mojej głosie, bo napisałem taki tekst, Tom Bombadil, izolacjonista czy interwencjonista? w którym próbuje udowodnić, że Tom Bombadil był zarówno jednym i drugim, jak i żadnym z nich. Że był i izolacjonistą i nie był. Jednocześnie był interwencjonistą i nie był. To właściwie też wynika z tej narady u Elronda tak naprawdę, gdzie Elrond tutaj mówi, ty już wspomniałeś ten cytat z Elronda, ale ja może toczę cytat z Gandalfa bardziej.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.