#105 Adwentowa radość
Prawdziwa chrześcijańska adwentowa radość to temat kolejnego spotkania. #Rekolekcje powołaniowe w Zakonie Paulinów: www.powolania.paulini.pl Masz pytania? Napisz: [email protected] #powolanie #zakon #rozeznanie #paulini #powołanie #podcast #jasnagóra #świętość
Po bratersku. O powołaniu. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus na wieki wieków. Amen. Bardzo serdecznie witam Was wszystkich w kolejnym braterskim spotkaniu, adwentowym spotkaniu, takim tygodniu, w którym poprzedzamy, można tak powiedzieć, poprzedzamy, poprzedzającym właściwie Niedzielę Radości w czasie adwentu. Ojciec Adrian Urłanek moim gościem. Ojcze, i o tej radości dzisiaj troszeczkę chciałbym z Tobą porozmawiać, zapytać albo też właśnie, żebyś podzielił się trochę doświadczeniem radości powołania. I myślę, że to jest bardzo ważny temat, który warto podejmować, o którym warto mówić, żeby właśnie nie patrzeć na powołanie właśnie tylko w perspektywie jakiegoś obowiązku,
Piero w zakonie też takie zaskoczenie i piękna radość, że czekamy owszem na pamiątkę, kolejną pamiątkę Narodzin Chrystusa, ale czekamy na Jego Powtórne przyjście, czyli na Jego królowanie, na to, żeby te teksty z tego testamentu się spełniły. Czyli te proroctwa, które czytamy są po to, żebyśmy nimi się cieszyli, nimi już chcieli żyć. Że Bóg wraca i da niebo tym, którzy będą Mu wierni. Piękne, no mnie to cieszy. No tak, tak, no ta perspektywa rzeczywiście. Ja chciałbym powiedzieć właśnie o takim wytłumaczeniu tej niedzieli, a właściwie koloru związanego z tą niedzielą, która przed nami, no bo to są takie dwie niedzielowe roku, kiedy używamy różowych szalików.
Ja myślę, że też nawet ten kolor, nie? Ale w ogóle w tej metaforze wschodzącego słońca pokazuje, że przyjście Chrystusa ponowne, o czym rozmawialiśmy gdzieś tam kilka spotkań temu, no ma być tym spotkaniem radości, nie? Dla nas, nie? No bo czemu mielibyśmy się smucić? Bo chyba się może smucić tylko ten, kto nie jest przygotowany. Albo nie chce zajrzeć swoje serce i spotkać się z samym sobą, swoim przeszłością i oddać tego wszystkiego Panu Bogu. Możemy powiedzieć, że z każdym dniem jesteśmy bliżej nieba. Każdą chwilą. Każdą chwilą. Kiedy to nastąpi, tego nie wiemy, chociaż boimy się trochę tego. To też my kiedyś rozmawiali, że ta perspektywa końca wszystkich nas troszeczkę no dotyka. No to nic złego, nie?
No tak, ale ta perspektywa, że znamy ten świat, tych, których znamy, lubimy, mamy ich tutaj i tak, że wszystko się skończy, ale z drugiej strony trzeba przejść przez tą granicę śmierci, której nie rozumiemy, której się boimy, no ale zostaje nam zaufalnie i ta radość, że tam będzie tak pięknie, że dopiero będziemy zaskoczeni. Z każdym dniem jest bliżej tutaj, a ta symbolika koloru też pięknie pokazuje, że wszystko w Kościele ma znaczenie. I trzeba odkryć sens tego, co widzimy, bo szkoda byłoby patrzeć na coś, nie wiedzieć w ogóle, do czego to zmierza. Tak jak pięknie powiedziałeś, że przed wschodem słońca, czyli kiedy wstaje nowy dzień, nowe radości, nowy optymizm, że coś się zaczyna, kończy się ciemność, noc, przychodzi Chrystus. Ale po co Chrystus przychodzi?
No i to tak czasami jak się ogląda różnego rodzaju świadectwa, filmiki osób, które odkryły Pana Boga, to tam jest radość. Nawet można powiedzieć, że jak ktoś odchodzi od Kościoła Pana Boga, to najczęściej jest w jakiś sposób rozczarowany, rozgoryczony, jakoś no tak pokazuje to, że został w jakiś sposób niezrozumiany, oszukany, że po prostu stało się coś, co go przerosło. I że on po prostu decyduje się na taki krok. A jak ktoś w jakiś sposób wraca do Kościoła albo odkrywa Pana Boga, to on mówi tylko Panu Bogu. Jemu tam kościół, księża, to nie ma znaczenia, tylko po prostu jest Pan Bóg, coś się stało. Jest tak, jest Jezus Chrystus, który ratuje moje życie. Tak, i to po prostu widać po nim, że on autentycznie to opowiada. Nie jest to tak, jak w reklamach, ludzie śmiechają, bo muszą, tylko i to mi właśnie zawsze tak zastanawia, bo...
Nie wiem, czy dobre to jest słowo, jak przyłomy? Może być. No ja tak doświadczyłem takich przełomów Dosłownie. I czasami właśnie wspominałeś o tych ewangelizatorach, czy tam ludziach mówiących świadectwo, że spotkali Chrystusa. I często pada takie zdanie w tych przypadkach, że spotkają Chrystusa 20 lat temu. I ja zawsze mówię o tym, że to jest bardzo piękne i bardzo ważne, ale jest pytanie, czy dzisiaj spotkali Chrystusa. Czy dzisiaj też widzisz jakiś przełom? Ja myślę, że to też jest ważne, żebyśmy my na drogach Adwentu próbowali odkrywać tą codzienność, w której Pan Bóg też chce nas budzić do radości. No bo właśnie w tej codzienności nas też formuje i wychowuje. To może tak, że nie musimy codziennie być ludźmi, którzy czują radość, że po prostu stajesz i jesteś zadowolony, co by ci nie spotkało, czujesz radość, miłość.
Nie żartuję. Ale możemy, możemy. Ludzie z jakąś promocją, kilku groszy taniej, są w stanie jechać drugi koniec miasta do sklepu, gdzie normalnie robią zakupów, mają karty, zbierają tutaj. Tak, tak, tak. trzecia spowiedź i ojczynaż zostaje. Co by to nie było, nie? Nie, tutaj nie będziemy aż tak ingerować. Nie, nie będziemy ingerować, ale w taką kwestię rzeczywiście, żeby pokazać, że radością jest spotkanie z Chrystusem w sakramencie. Myślę, że to jest ważne. Coś, co ja sam przerobiłem, czy odkryłem w sakramencie pokuty i pojednania, No bo zawsze człowiek się boi tej spowiedzi. Jeżeli nie rozumie, to się boi. Jeżeli ktoś cię jeszcze nie wytłumaczy, no to idziesz z takim lękiem, strachem, połowę zapomnisz, a tak naprawdę my Panu Bogu śmieci oddajemy. To jest promocja.
A może już ktoś takie coś zrobił, tylko nie widzieliśmy. No właśnie. Ale w telewizji raczej, czy w radiu nie ma takich tego. Wszyscy tylko obiecują, obiecują, że jak kupisz, zrobisz. A może też właśnie dlatego ludzie zabiegają, sprzątają domy, bo łatwiej jest posprzątać dom niż serce. Łatwiej zajrzeć do lodówki, niż zajrzeć do swojego serca, no bo my wiemy, co tam jest. I raczej nie lubimy się nad tym zastanawiać, kiedy nie chcemy tego zmienić. No to myślę, że to niech będzie też takim zaproszeniem do radości autentycznej, czyli w spotkaniu z Chrystusem, też w sakramencie pokuty, pojednania dla was wszystkich, którzy jeszcze tego nie poczyniliście, przygotowując się do świąt, bo to już ostatni prawie tydzień, jeszcze tydzień z kawałkiem, także niech ten czas będzie dla was też czasem radości ze spotkania z Chrystusem.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Promocja. Tak, to teraz robimy reklamę, dobra?
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Promocja. Tak, to teraz robimy reklamę, dobra?"
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Prawdziwa chrześcijańska adwentowa radość to temat kolejnego spotkania.
#Rekolekcje powołaniowe w Zakonie Paulinów: www.powolania.paulini.pl
Masz pytania? Napisz: [email protected]
#powolanie #zakon #rozeznanie #paulini #powołanie #podcast #jasnagóra #świętość