Mentionsy Mentionsy
Piotr Rutkowski Podcast
Piotr Rutkowski Podcast

#32: Elysian Syrocki - Sztuka, cenzura, identyfikacja płciowa, transseksualność

25.07.2022 ·1 godz 51 min · 12 rozdziałów

Elysian prowadzi profil na Facebooku i Instagramie o nazwie "Strefa rozmowy". Pracuje w CSW (Centrum Sztuki Współczesnej) w Toruniu. Rozmawialiśmy o sztuce, jej pojmowaniu, odbieraniu i doświadczeniach z nią związanymi. Porozmawialiśmy też o cenzurze w oparciu o ostatnie produkcje filmowe a na koniec zagłębiłem się w rozumienie osób o alternatywnej identyfikacji płciowej oraz co oznacza bycie osobą niebinarną. Kończyliśmy rozmową o osobach transseksualnych i koniecznych decyzjach powiązanych ze zmianami w życiu tych osób. Polecam też naszą pierwszą rozmowę w ramach #19 odcinka podcastu.   Media Elysiana: https://www.instagram.com/strefa.rozmowy/  https://www.facebook.com/groups/557703442235729  Sam zapraszam do kontaktu i obserwacji:  e-mail: [email protected]   Instagram: https://www.instagram.com/piotr_rutkowski.sp/  Facebook: https://www.facebook.com/Piotr-Rutkowski-Podcast-106017178780278  YouTube: https://www.youtube.com/channel/UClfRx2Z4j0Bfu5dwmpBk7_Q

2:32 · Odbior sztuki i zwiedzanie wystaw 1

A najczęściej zwiedzanie te właśnie 2-3 minutowe kończy się tym, że robimy zdjęcie przed wystawą, mam wrażenie, że od razu wstawiamy je do internetu, pokazujemy, że tutaj byliśmy i na tym się ta wystawa kończy. Tylko, że wydaje mi się, że to jest na tyle śmieszny temat, że w momencie, kiedy twój znajomy się zapyta, co na tej wystawie było, to ty nie wiesz, bo te 2-3 minuty przebiegłeś po prostu po tych eksponatach, zrobiłeś zdjęcie i to źle wygląda. Chociaż jeszcze też jedna ważna rzecz, która udało mi się zauważyć, to przez niezrozumienie sztuki robią ludzie obrazy, obrazy Boże, robią ludzie zdjęcia przy obrazach, które są na temat śmierci albo bólu, uśmiechając się i skacząc z radości. Szczerze mówiąc, my z opiekunami mamy naprawdę szczerze bekę z tego, bo naprawdę ludzie nie rozumieją tego i nawet czasami tytuły sugerują coś.

13:10 · Rola pracownika w edukacji o sztuce 1

Bo najczęściej jak się do tego budynku wchodzi, to czuć już takie, jak to wszyscy mówią, odhamienie, że odchodzimy nagle od tego swojego życia. I staramy się już na samym wejściu mówić dzień dobry, uśmiechać się i w ogóle, ale ludzie najczęściej niestety patrzą w dół, w ziemię i są tacy zdziwieni w ogóle, że ktoś chce być dla nich miły, a jeśli już w ogóle ktoś później do nich podejdzie, to najczęściej spotykam się z takim... Boże, co mówić? Zapytam, czy zauważyłeś, że do takiej galerii przychodzi w dużej mierze jakaś konkretna grupa wiekowa, czy jest to duży rozstrzał? Szczerze mówiąc to mam wrażenie, że taki obszar od 30 w górę, mam wrażenie, że niestety osoby młode się nie pojawiają super często, co w sumie mi dziwi, bo jakby no jednak mam wrażenie, że nasze pokolenie jest bardziej jakieś takie wyedukowane, jeśli chodzi o sztukę, że w ogóle sztuka coś znaczy, niż te piętra wyżej.

24:01 · Krytyka systemu szkolnego i pisania o sztuce 4

Broń Boże, będziesz miał własne myśli na ten temat, co nie? Nie można. Broń Boże. Jezu, jak mnie to strasznie irytowało, jak ja mieliśmy właśnie interpretować coś, mieliśmy mówić o znaczeniu jakichś właśnie, czy to lektury, czy to obrazu, wierszyka, cokolwiek. Szczególnie przy właśnie lekturach i wierszach mnie to uderzało. Jak jeszcze może lektury na drugim miejscu. Przy wierszach uderzało mnie to najbardziej, bo po prostu... O Jezus Maria, wiersze są jakby tak bardzo metaforycznie pisane i jest tak dużo przenośniej i właśnie są tak piękne pod względem tego, co już wcześniej powiedziałeś, że zależy, co ty masz w głowie, to to odczujesz w związku z tym, co przeczytałeś i sobie wyobraziłeś, czytając ten wiersz, ten poem.

Odpuszczam tę rozmowę, ja nie będę kontynuował rozmowy, która nie istnieje. Tak, to chyba jest największa taka wskazówka i rada, żeby w ogóle właśnie się angażować w coś, co jest w ogóle bez sensu, bo to nie jest trudne, żeby ogarnąć tak naprawdę szybko, że ktoś nie chce ze mną rozmawiać albo ktoś jest zestresowany na tyle, żeby po prostu ze mną rozmawiać. I też jakby znowu, jeśli my czujemy się zestresowani albo nam jest coś niekomfortowe, dla nas coś jest niekomfortowe, To też można tą rozmowę zatrzymać i powiedzieć, no dobra, teraz nie rozmawiajmy, bo na przykład czuję się tak i tak, ale możemy wrócić do tego później. I się nie przejmować, że kogoś to urazi, czy o mój Boże, on nie chce z nami rozmawiać. Nie, w tej chwili właśnie jesteście rzeczywiście dla niego mili, ponieważ nie chcecie, żeby on was męczył, przez co zobaczy, że wy męczycie się z nim.

I takie po prostu z szacunkiem. Boże, ja taki prosty przykład zawsze ludziom daję. Byłem w pociągu, gadam z jakimś ziomkiem, z którym wsiadłem na tej samej stacji i on tam jakiś z Politechniki Gdańskiej, ja do Torunia wracałem, gadamy sobie i w pewnym momencie mówię do niego, stary, bez obrazy, ale jestem trochę zmęczony, nie chce mi się już gadać, zakładam słuchawki i się wyłączam. Okej, po prostu może było to dla niego trochę dziwne, bo rozmawiamy i w ogóle i nagle mi się nie chce z nim gadać. Ale to nie jest złe. Ale to nie jest nic złego. Ja po prostu byłem kulturalny. To jest komunikowanie potrzeb. To nie było tak, że właśnie nagle przestałem z nim gadać albo gadałem coraz mniej, aż on sam zauważył, że ja nie chcę z nim gadać. Tylko to jest taka prosta, ludzka komunikacja tego, co obecnie oboje potrzebujecie. I on jak dorosły, inteligentny facet, osoba, po prostu

I tak ogólnie rozmawiać nie będziecie o nic, o niczym. I po co? Nie łatwiej byłoby na przykład, nie wiem, po 20 minutach spotkania powiedzieć, ej no ogólnie no dzisiaj nie jestem w humorze do rozmów, to może umówmy się jutro albo pojutrze i jakoś to zgramy. Ale, a tak, jest dla Ciebie męczące, dla niego męczące i nic z tego nie wyniknie, bo jeśli jesteśmy zestresowani, to też zauważyłam, że albo zestresowani, bądź zmęczeni, to ta rozmowa nie idzie. Bo my jesteśmy tak rozproszeni na przykład tym, że aha, ej, jestem głodny, Boże, chce mi się spać, a ktoś do mnie mówi i mam się skupić jeszcze na tym, że ktoś do mnie mówi i mam odpowiedzieć mądrą rzecz, to nie chce się. Naprawdę. Dokładnie. Dobra, bo tak nas czas troszeczkę goni, mam jeszcze dwa tematy ważne. Pierwsze co, rozmawialiśmy sobie, wspomniałeś o tym durnym filmie na Netflixie, jak on się nazywał?

63:23 · Rola kultury i mediów w identyfikacji płciowej 4

No tak nie jest! I dlatego ludziom, wydaje mi się, że właśnie dlatego ludziom, z czym ja się od razu mówię, że nie zgadzam. Jest to moim zdaniem kwestia psychiczna, bo też to... psychologiczna, nie psychiczna. Psychologiczna, bo też moja siostra mi tłumaczyła w ten sposób, że są różne formy właśnie definiowania i identyfikacji, że biologiczna jest tylko jedną z nich. I okej, czy w takim razie, skoro to rzeczywiście jest psychologiczne, to czym to się różni od wiary? Jak na przykład ktoś wierzy w to, że jest Bóg i że zachowuje się tak, jak byłby Bóg i tak dalej i to jest w porządku, powinien móc to robić i nie powinien być za to ani karcony, ani obrażany, ani nie powinien mieć gorszego życia przez to, absolutnie nic z tych rzeczy, ale nadal jest to subiektywna forma

No to też jest jakby kwestia wyboru własnego. Właśnie, dlaczego to jest aż takie ważne? W sensie, bo wiesz, ja rozumiem, że dla Ciebie to może być ważne, ale dlaczego wywieranie nacisku na całym społeczeństwie czy nawet na prawnej strukturze państwa jest tak ważne dla tego wszystkiego? Gdyby nagle Kościół zaczął krzyczeć, że wszyscy muszą się do siebie zwracać zamiast dzień dobry to szczęść Boże, to byłoby po prostu... Chaos i zatrzęsienie na ulicach, jak tak można? Więc dlaczego ktoś, kto wymyśla sobie, że chce być nazywany w jakiś sposób, który właśnie jest nieuwarunkowany niczym innym niż tylko jego wyobrażenie, miałoby być rzeczywiste i jakby...

Szanowane, ok, ale w sensie, wiesz, użytkowe, dlaczego dla wszystkich miałoby być, dlaczego moje, albo na przykład, bo to jest dla mojego komfortu, ok, ale dlaczego teraz Twój komfort ma być ceniony komfortem wszystkich innych? Ok, to co powiedziałeś jest istotne, bo często wychodzę z założenia, że powinniśmy to właśnie siebie stawiać na pierwszym miejscu. Nie jakby, no to źle zabrzmi, a nie potrzeby innych ludzi, ale to jednak ze sobą jesteśmy całe życie i te 24 godziny na dobę. Powiem tak, jeśli chodzi o te zaimki, o których Ty mówisz, to ja uważam, że to jest nawet po prostu z czystego szacunku do tej osoby, bo jakby ja też o to nie walczę. Ja na przykład nie mówię, że oho Boże mów tylko do mnie tak, bo inaczej to będę obrażony i w ogóle się nie odzywam.

Ja tak naprawdę dowiedziałem się o tym, nie wiem, w wieku 23 lat w ogóle, że takie coś jest. I tak miałem takie, ej Boże, to jestem ja. To cały czas było w moim życiu, to się wydarzyło, ale ja musiałem dojść do tego. Jakby musiałem przez ten temat, który pojawił się na studiach właśnie o takich osobach, to miałem takie Jezu, to istnieje, a ja wtedy nawet wcześniej o tym nie wiedziałem. Więc ile osób na to nie trafiło, ile osób nie zrozumiało tego, a w momencie kiedy, tak jak Ty powiedziałeś, narzucasz komuś, wymagasz od niego takich zwrotów, takiego porozumowania tego, to najpierw mu to wytłumacz. Dlaczego to wyszło? Bo tak samo jak na przykład, nie wiem, jest kwestią coming outu, tak, to nagle jakby nie mówimy, ej, jestem gejem, pa, wychodzę, tylko jakby ta rozmowa musi dalej coś ciągnąć za sobą, tak, jak do tego doszło, kiedy to wyszło i jak się z tym czuję, a nie, że na przykład wchodzimy, no dobra, mów do mnie, ona, ono, tak, wybierz sobie co chcesz i ogólnie, no, innych form nie używam, tak.

109:13 · Porady dla osób zastanawiających się nad zmianami 1

Z Bogiem. Dziękuję Ci bardzo za rozmowę. Dziękuję bardzo. I dzięki wszystkim za słuchanie. Macie kolejne dwie godziny. I dla nas też. Z Bogiem. Elo.

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.