Mentionsy Mentionsy
Pierwsza Młodość
Pierwsza Młodość

Pierwsza Młodość #190

04.09.2026 ·1 godz 9 min · 16 rozdziałów · 1 sponsor

Największa afera ostatnich tygodni, jeden z największych skandali medialnych tego roku czyli historia o tym, jak zawiedli wszyscy, jak nisko można upaść, jak manipulują nami algorytmy, jak działają medialne sekty, jak nie liczy się nic, tylko clickbait, zasięgi. Będzie o tym, czym różni się produkt od filmu. Tu nie chodzi o żaden film, o ludzi, tu chodzi tylko o biznes. Tylko widzów żal. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp Zasubskrybuj kanał: https://www.youtube.com/@karolinakorwinpiotrowska8501 Linki: Instagram: https://www.instagram.com/karolinakp/ WWW: https://kkpmedia.pl Posłuchaj na innych platformach: https://linktr.ee/karolinakp Materiały wykorzystane w podcaście: Jabłczyńska WYKLUCZONA z „Nigdy w życiu 2”! „Produkcja nie wzięła tego na klatę” (0:02:03 - 0:03:42) @KozaczekTV Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=1-5kVsUJAlY Rozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu" @plotekyt Źródło: https://www.youtube.com/shorts/PtMKVWelqXo Katarzyna Grochola ostro @Sitko_Media_Dzwiek Źródło: https://www.youtube.com/shorts/LpnCOVIaRtk Joanna Jabłczyńska TYLKO U NAS tłumaczy całą aferę dot. "Nigdy w życiu" @Lustra_WP Źródło: https://www.youtube.com/shorts/T8OTn9YAvCc „Nigdy w życiu!” wraca, ale emocje wokół obsady robią się coraz większe. @maksymilian_stelmach Źródło: https://www.instagram.com/maksymilian_stelmach/reel/Dctf3m8Atmr/ @joannajablczynska https://www.instagram.com/plotek.pl/reel/DcjFbn-AM6L/ https://www.instagram.com/joannajablczynska/reel/DcliJqgMWbd/ https://www.instagram.com/joannajablczynska/reel/Dc1UOyMM7_I/

0:00 · Wprowadzenie i historia filmu Nigdy w życiu 3

Halo, halo. Dzień dobry. Jak tam? Jak tam po wakacjach? Moje kochane robaczki. Karolina Kolwin-Piotrowska się kłania. To jest podcast Pierwsza Młodość, odcinek 190. Ale ten czas leci, nie? Witam bardzo serdecznie, witam ciepło, witam radośnie. Jestem po trzech tygodniach prawie nieużywania internetu, w tym momencie prawie, jednak robi pewną różnicę, o tym za chwilę, ale rzeczywiście głowa się wietrzy. Głowa się wietrzy, kiedy człowiek nie gada, trochę się nudzi, trochę chodzi po plaży. Przeczytałam całą masę książek i tak sobie po prostu pooddychałam. To jest, myślę, dalsza część historii, o której opowiadamy od wielu miesięcy, o tym, że ja się będę wycofywała z wielu rzeczy, ale o tym za chwilę. Dobra. Proszę Państwa, przypominam, to jest podcast Pierwsza Młodość.

Gdybyście nie wiedzieli, cóż to za piękny głos do Was mówi, czyli mój. Jego premiera jest w piątki o godzinie 18 na Spotify, na Apple Podcast i na YouTube. Będzie też nowa platforma, na której on się będzie pojawiał, ale o tym w osobnym odcinku. Premiera jest zawsze o 18, tak jak powiedziałam, Ten podcast powstaje dzięki Patronite i patroni od progu 25 dzisiaj dostaną mój felieton o tej sprawie, tylko dla waszych oczu, więc zachęcam. No dobrze i teraz tak, moi drodzy, weźcie głęboki oddech, usiądźcie wygodnie, weźcie sobie melisę, coś na uspokojenie, no co kto lubi. Niektórzy lubią gryźć kości, inni lubią pić melisę, degustibus. I teraz proszę was, żebyście to, co ja do was teraz będę mówiła na przestrzeni tego odcinka, żebyście posłuchali tego uważnie.

Ja wiem, że to jest bardzo trudno i to nie jest ironiczna uwaga. Jesteśmy potwornie przebodźcowani. Nasz czas skupienia jest coraz krótszy. Jesteśmy zmęczeni, media robią nam z głowy sieczkę i ta historia, o której wam opowiem, także jest opowieścią o tym, jak internet i media antyspołecznościowe robią nam z głowy i z naszych emocji sieczkę i nas po prostu odczłowieczają. To jest coś potwornego. Chciałabym, żebyście usiedli i posłuchali uważnie. Będzie, proszę Państwa, o wielkiej aferze ostatnich dni, o ogromnych emocjach i będzie o tym, jak bardzo parszywy jest ten świat, w którym żyjemy i jak bardzo, niestety, nie mamy szans, żeby było lepiej. Zaczynamy. Słuchacie podcastu Pierwsza Młodość. To jest bardzo nieprzezwoity podcast, ale podcast wolny od cenzury.

2:16 · Postacie i wpływ filmu 4

No i proszę Państwa, młody, słuchaj, daj jakąś muzyczkę, trochę jak z bajek Disneya, gotowi? Dawno, dawno temu, bo 13 lutego 2004 roku w kinach pojawił się film pod tytułem Nigdy w życiu. Reżyserował ten film Ryszard Zatorski, ona została ta komedia romantyczna zrealizowana na podstawie powieści pod tym samym tytułem, której autorką była Katarzyna Grochola. Film kręcono przez 32 dni zdjęciowe, obejrzało go ponad milion sześćset tysięcy ludzi, to naprawdę bardzo dużo w samych kinach. No, minęło ponad 20 lat od premiery, w związku z tym ten film cały czas jest na streamingach, on cały czas lata w internecie, można go sobie oglądać. Przedtem oczywiście była książka, książka, którą napisała Katarzyna Grochola. I ta książka też była ogromnym sukcesem komercyjnym.

Ona się wtedy sprzedała, to było w ogóle niesamowite i bajeczne, w nakładzie 750 tysięcy egzemplarzy. Tak, kiedyś książki sprzedawały się w takich nakładach w Polsce. I była przetłumaczona na całą masę języków. Uczyniła z grocholi jak wieść gminna niosła milionerka, ale nie o tym jest ten podcast. Miała nagrody. Generalnie tak. To nie jest mój ulubiony film, to jest eufemizm i to nie jest moja ulubiona książka. Ja nie lubię takich rzeczy. Ta literatura jakoś średnio do mnie przemawia, aczkolwiek nie wiem, może kiedyś się to zmieni. Nawet kiedyś pani Katarzyna wspomniała, że ja jestem nieprzekonana do niej. Jest jakby... Mogę być nieprzekonana, to jakby mam do tego prawo, tak? Zacytuję ludzi z internetu, ale wiem jedno. W filmie Nigdy w życiu wystąpiła Danuta Stenka i wystąpiła jako Judyta i myślę, że jak ktoś kiedyś będzie opisywał historię popkultury początku lat

To jest taka matka Polka 2.0 w XXI wieku. Ona sobie już układa życie. To nie jest ktoś, kto siedzi i płacze. Ok, trochę tam siedzi i płacze. Ale pamiętacie ten domek z widokiem? Pamiętacie te historie z jej życia? Jakby to jest ktoś, kto mimo przeciwności losu, mimo tego, że jest nieporadna, czasem trochę głupia, czasem niepoukładana, ona ma w sobie ogromny urok i ma w sobie dużo prawdy. Rzeczywiście Groholi udało się, ona ma rzeczywiście nosa do społecznych historii. Groholi rzeczywiście udało się złapać, wąchać czas, jak to kiedyś mówił Andrzej Wajda. Bo Grochola w Nigdy w życiu, w wykreowaniu postaci Judyty rzeczywiście zwąchała czas. Bo wtedy mamy do czynienia z bardzo wieloma wydarzeniami dokoła. Pamiętajmy, my jesteśmy wtedy w Schengen, w tym samym roku, kiedy była premiera Nigdy w życiu, wchodzimy do Unii Europejskiej.

Ten świat, o którym żeśmy marzyli, on nagle staje otworem, mówi hello Polska, wchodź tutaj, kupuj, sprzedawaj, w ogóle bawmy się. I też w tym wszystkim są kobiety. Ta kobieta głównie pokazana, mówimy tutaj o nigdy w życiu, ona jest reprezentantką pewnego pokolenia, które zaczyna brać sprawy we własne ręce. Nie powiem o niej, że jest jakąś turbofeministką, ale to jest kobieta, która zna swoją wartość, która o siebie potrafi gdzieś tam zawalczyć, ale jednocześnie, tak jak mówię, jest nieporadna, niepougładana, chaotyczna, zapomina, no tam są różne historie. Przede wszystkim Judyta to jest Danuta Stenka. Ona jako Judyta Kozłowska tworzy postać, która staje się ikoną milionów Polek i Polaków. Zasłużenie. Stenka to wielka aktorka. Ja w wykonaniu Danuty Stenki mogłabym oglądać opowieść o ścianie, Ona mogłaby mi czytać książkę telefoniczną i ja zniosę po prostu wszystko.

7:22 · Relacje parasocjalne i fandomy 9

I ona buduje dom, ona własnymi rękami robi pewne rzeczy, ona nam pokazuje, że można to zrobić. Oczywiście to jest bajka, oczywiście to jest kreacja filmowa, ale dla wielu ludzi stało się to bodźcem, inspiracją, takim kocykiem bezpieczeństwa, którym się przykrywali. Okej, to jest rola takich filmów. Czy film kultowy musi być wybitny? Nie. Bardzo często filmy kultowe są dość słabe. One stają się ważne, ciekawe z upływem lat, bo nagle się okazuje, że ludzie o nich pamiętają, a nie pamiętają o wielkich dziełach kinematografii nagrodzonych nagrodami. To jest fenomen, ja z tym nie dyskutuję. Absolutnie ten film, ta postać i Katarzyna Grochola mają swoje miejsce w historii kultury polskiej i w historii polskiego kina. I dano ta scenka jako Judyta jest po prostu też czymś fantastycznym. I nic dziwnego, że rzeczywiście pojawia się w internecie, który w tej chwili napędza, kreuje, odgrzebuje różne historie.

W pewnym momencie, 20 lat po premierze filmu, która była fetowana, pojawia się ten wątek judytowania. To jest też ważny wątek w całej tej historii, gdzie nagle internet, także młodzi ludzie zaczynają odkrywać tę postać. I ona jest dla nich też ciekawa, bo to często jest postać w wieku ich matki, która staje się dla nich takim pretekstem do podróży w czasie. Bardzo fajnym, ciekawym. Też Judyta stała się trendsetterką, słynna spinka we włosach, uwaga, też mam taką, chociaż kiedyś darłam z niej łacha, ale okej. Rzeczywiście obie te aktorki, i Joanna Brodzik, i Danuta Stenka, Brodzik potem była w Magdzie M, najpierw zagrała koleżankę Stenki, stały się absolutnymi ikonami początku lat 2000 w Polsce. Co do tego nie ma żadnych wątpliwości i ten film stał się ikoniczny. I tak jak mówię, ja go nie lubię, mnie się on nie podoba, ale ludzie mają Vox Populi i proszę bardzo, im się to podoba.

W dzisiejszych czasach to też jest duży wątek marketingowy, bo ta osoba może nam sprzedawać różne rzeczy, od suplementów, po nie wiem, samochody i gwoździe, ale też ma to ciemną stronę, bo my mamy wymagania wobec tych osób, bo to jest nasza rodzina, nie my znamy, codziennie rano widzimy ją w internecie, no tak jakbyśmy kawę z nią pili. I my się możemy troszkę z tego śmiać, ale my bardzo w tym jesteśmy zanurzeni. I też te relacje parasocjalne mogą prowadzić do tego, że wokół takiej osoby znanej, i tutaj kolejny bardzo ważne słowo, tworzy się rodzaj, kiedyś to się nazywało fandom. Dzisiaj już ludzie od mediów antyspołecznościowych mówią wprost, budują się sekty wyznawców. No bo sekta ma swojego guru, ten guru jest nieomylny i my robimy to, co robi guru.

I guru po prostu ma absolutny, niepodważalny autorytet i guru mówi, co mamy robić. On jest charyzmatyczny, my go tulimy, kochamy, wspieramy, modlimy się do niego, dajemy mu dzisiaj lajki i serduszka i wspieramy go, gdzie się da. On nas zamyka w swojej bańce informacyjnej dzisiaj. Jest też manipulatorem. Ten guru w połączeniu z relacją parasocjalną tworzy z nami sektę, Pierwsza Młodość 190. Fandomy w mediach społecznościowych to są zamknięte grupy i dole bardzo często nimi sterują, tak jak wam powiedziałam.

I oni załatwiają rękami swoich fanów różne sprawy. Dobre, złe, przeróżne. Można ich zachęcić do podpisywania ważnej petycji, ale można też powiedzieć im, zajebcie go. I to się też dzieje. I ostatnia rzecz, rage bait. O tym mówiłam w podcaście dla patronów o Stanowskim, czyli tak zwany kontrowersyjny take. To się dzisiaj tak nazywa, czyli wychodzę, nagrywam jakieś pierdololo, ale robię to specjalnie nie po to, żeby to było mądre, na pewno nie po to, żeby to było prawdziwe, ale po to, żeby to wzbudziło emocje, żeby się poniosło. Bo żyjemy dzisiaj w dyktaturze wirali i ten viral po prostu daje nam rozpoznawalność, lajki, zasięgi. Wiecie, my wszyscy jesteśmy narkomanami, tylko niektórzy ćpają zakazane substancje, a inni ćpają zasięgi. To się będzie pojawiało w tym podcaście.

To jest coś, co będzie się wielokrotnie pojawiało. Więc ten rage bait służy temu, żeby rozpropagować głównie siebie, bo to, co ja mam do powiedzenia, to już w sumie nie jest ważne. Ja się teraz trochę śmieję, ale to jest śmiech przez łzy, ponieważ niestety mam takie wrażenie, żeśmy wpadli w dyktaturę ragebaitów, znaczy, że tego jest coraz więcej, że oni robią to cynicznie, co też wpływa na np. rozpowszechnianie się fake newsów, różnych niefajnych rzeczy w internecie. No i to jest straszne. O tym też dzisiaj będzie. Ragebait ma wzbudzić emocje przede wszystkim, ma napędzić algorytmy, albowiem tu pojawia się kolejne jeszcze bardzo ważne słowo – algorytm. Ta cała historia, której Wam opowiem za chwilę dzieje się w internecie, a internet sterowany jest już nie przez ludzi. Internet sterowany jest wyłącznie przez algorytmy, a algorytmy ustawione są tak, żeby wzbudzać w nas jak największe emocje, ale nie pozytywne pod tytułem Boże jaki kotek, nie zabijemy tego kotka albo patrzcie oni zabili tego kotka.

Ludzie myślą, im się to zlewa, ale nie dlatego, że są głupi, tylko po prostu my tak działamy, tak działa nasz mózg, że my myślimy, że ten Piździchowski, który zagrał, nie wiem, księdza, złodzieja, kierowcę, kogokolwiek, on jest taką postacią. Czyli podchodzimy do Adamczyka i całujemy go w pierścień, podchodzimy do Stockingera jako do doktora Lubicza i prosimy go o receptę, bo zagrał lekarza w klanie, plujemy na Izabelę Trajanowską, która tak samo w tym klanie zagrała postać bardzo negatywną i mówiła o tym, że ludzie na nią krzyczeli na ulicy i na przykład myślimy, że ta Tosia z Nigdy w życiu to jest taka fajna, słodka dziewczynka, taka troszkę pyskata, ale taka urocza. I my myślimy, nam się zlewają te postacie i to jest naturalne. Zawodowy aktor, który dużo gra, dużo pracuje i jest po szkole aktorskiej i pracuje z dobrymi reżyserami, jest w stanie, chociaż to też bywa trudne, powiesić rolę na haku, kiedy ją kończy i iść dalej.

To jest jak kostium. On tę rolę zdejmuje i zostawia ją. I nie wraca do niej. Bardzo często w ogóle aktorzy na przykład nie chcą mówić, nie oglądają filmów, w których zagrali. To jest naturalne, nie dlatego, że się wstydzą. Oni po prostu zamykają ten etap. To jest rodzaj pewnej też higieny psychicznej. To jest bardzo ważne, ponieważ zawód aktora bazuje na ich emocjach. Ci ludzie naprawdę czasami wchodzą w stany, które na przykład jak grasz u Smarzowskiego, na przykład w filmie Wołyń, no to mi opowiadali aktorzy, że no tam w grę wchodził nawet terapeuta. Zapamiętane? No to idziemy dalej.

No i teraz, proszę Państwa, jakby to powiedzieć, zaczynamy ad rem. Jakiś czas temu w Dzień Dobry TVN na kanapie zasiadły Katarzyna Grochola, po jednej stronie Danuta Stenka, po drugiej Joanna Jabłczyńska w roli prowadzącej Małgorzata Rozenek. I tam się pojawiło dokładnie to. Czy nie można by tej energii pociągnąć? No aż się prosi o kontynuację. No słuchajcie, dwadzieścia lat. Ja piszę piątą część, więc szykujcie się dziewczyny. No ale to musiałabym napisać dla mamusi i córeczki troszeczkę. No tak, we współczesnych czasach. I teraz mamy moment, kiedy zaczyna być wypuszczana w świat informacja o tym, Że Grochola kończy pisać książkę i że może być kolejna część przygód i że to będzie ileś lat później.

18:12 · Film Nigdy w życiu 20 lat później 4

No i proszę Państwa, Grochola na wiosnę tego roku, to była dokładnie, przepraszam, luty 2026, mówi też Dzień Dobry TVN, że będzie film, że Stenka się zgodziła zagrać. Ja wiem z dobrze poinformowanych źródeł, że warunkiem wszystkiego wokół tego filmu była Danuta Stenka, nikt inny. Więc Stenka zgodziła się zagrać w tym. Ja się w sumie, ja pamiętam, wtedy dowiedziałam się i pomyślałam sobie, ja dla Danki wszystko obejrzę, nawet po prostu, ja mu mówię, ona mogłaby nagrać książkę telefoniczną i ja bym była zachwycona. I bardzo się ucieszyłam, bo pomyślałam sobie, że ona jest niestety trochę ofiarą ageismu w polskim filmie, bo ten ageism jest, możemy udawać, że go nie ma, on jest i na pełnej. Więc fajnie, że będzie miała duży, komercyjny projekt. Bardzo się ucieszyłam. Bo po pierwsze lubię Dankę, ale też ona na to zasłużyła i też kobiety w wieku Danki mają prawo widzieć swojej bohaterki w takim wieku na ekranie, więc super.

I to by zamknęło buziaczki, mordeczki kochane różnym osobom. To by po prostu przejęło narrację produkcji wobec tego, jak ten film będzie opowiadany. Natomiast my wiedzieliśmy, że tam jest Stenka. Nawet pojawiły się jakieś materiały z planu. Gorchola zamieściła rolkę ze Stenką. Kocham cię, kocham cię, cudownie, bla, bla, bla. Natomiast dobra, no co będzie dalej? Kto tam gra, tak? Ja, tak jak mówię, sprawdziłam w bardzo dobrym źródle. Warunkiem powstania tego filmu było to, że zgodzi się zagrać Danuta Stenka. Ta się zgodziła, jedziemy z koksem. Danuta Stenka też miała swoje terminy, do których trzeba było to wszystko ustawić. Ustawili. Bo to jest tak, jak się jest wielką gwiazdą, to pod nią stawia się terminy. No ale dobra, idziemy dalej. I teraz tak, produkcja nie ujawnia, kto gra tych bohaterów.

Zdjęcia trwają, jakieś subtelnie, ale dziwne w ogóle przecieki, totalnie nieprofesjonalne pojawiają się w internecie. A tymczasem, proszę Państwa, w ostatnim tygodniu sierpnia w Sopocie zaczyna się to coroczny TVN-owy jubel, czyli konferencja prasowa, konferencja ramówkowa. I, proszę Państwa, I pojawia się Joanna Jabłczyńska, która 20 lat temu z okładem zagrała tę Tosię. I miała wtedy więcej lat niż serialowa Tosia, ale to był wtedy taki dziwny zwyczaj polskiej kinematografii, że dorosłe kobiety grały nastolatki, na przykład Joanna Froszyńska długo grała dzieci. No tak to wtedy było. No i słuchajcie, wiadomo było, że Jabłczyńska wejdzie na te ścianki i będzie pytana, ponieważ wszyscy wiedzieli, że ten film się kręci, tak? Produkcja oddała narrację bardzo ważnej produkcji osobie, która z tej produkcji odpadła.

Mamy emocje rzeczywiście duże i myślę, że trochę słuszne. Ale nie wiem, czy ktoś komuś coś obiecywał. Posłuchajmy, to jest pierwszy wywiad Jabłczyńskiej w sierpniu na ramówce TVN-u dotyczący jej udziału bądź też braku udziału w filmie Nigdy w życiu 20 lat później. Proszę bardzo. Kilka miesięcy temu, kiedy byłaś u nas w podcaście w Kozaczku, rozmawialiśmy o tym, że być może niedługo ktoś zaprosi cię do kontynuacji filmu Nigdy w życiu. Z tego co wiemy, Produkcja filmu ruszyła, w takim razie chciałem zapytać o ten twój powrót do roli Toshi. Słuchaj, jesteś pierwszy, dzisiaj ze mną pierwszy wywiad przeprowadzasz i naprawdę bardzo się cieszę i myślę, że to nie jest przypadek, że to ty mnie wyłapałeś na ściance i z tobą pierwszym rozmawiam.

29:29 · Konflikt Agnieszki Jabłczyńskiej z Agnieszka Żulewska i produkcją 4

I teraz tak, no moja wypowiedź rozlewa się po mediach. Ja mam telefon w trybie samolot, jedno co zrobiłam, to dałam do siebie do Stories link do jakiegoś posta, to chyba było na Onecie, ku swojej zgubie, no że szkoda, że nie napisali, że w podcaście Pierwsza Młodość wiersze czyta, bo ja się po prostu tym mega zajarałam, bo to jest fajne dla mnie, no jakby kurcze blade. To jest niszowy podcast, ale fajnie byłoby wspomnieć, że czyta się w nim poezję, bo ten pomysł chodził za mną od dawna, ale o tym za chwilę. No i słuchajcie, mały off-topic. Ja w tym roku nagrałam już dwa podcasty o tym, jak manipuluje nami algorytm. Nagrałam podcast o ragebaitach. To jest odcinek 179, o stosach, o Ostaszewskiej i Izmajukowej i odcinek dla patronów o Stanowskim, który chciał przywiązać urzędniczkę do Pala Nago.

Mam wrażenie, i to jest trzeci odcinek w ciągu niespełna kilku miesięcy, które nagrywam o tym, i pamiętam jak nagrywałam ten odcinek o stosach, miałam totalną świadomość tego, że to nie jest jednostkowa historia, że to się będzie rozwijało, że niestety mamy coraz bardziej zryte mózgi i że my już kompletnie nie myślimy logicznie i że dajemy się strasznie manipulować. W tym samym czasie, kiedy jest moja wypowiedź, która już hula i ludzie mnie wyzywają, ale to jeszcze jest nic, Joanna Jabłczyńska robi co? Pamiętajmy, była na konferencji ramówkowej, opublikowała filmik u siebie, w którym sugeruje, że to sponsor, producent chciał taką, a nie inną aktorkę.

Co w ogóle zrobiła Jabłczyńska? Ona odezywę zrobiła do fanów, bo ona nagle zaczyna, czy ona w ogóle ma taki sposób komunikacji ze swoimi fanami, że no dużo do nich gada. I ona się odezwa do fanów. Agnieszka Żulewska jest znakomitą aktorką i wierzę, że również prawym człowiekiem. Choć osobiście się nie znamy, nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej. Również będę Państwa informować na bieżąco. Ten komentarz napisała 40-letnia kobieta po studiach prawniczych, która w show biznesie jest od dziecka. Powtórzę, ten komentarz napisała 40-letnia kobieta po studiach prawniczych, która w show biznesie jest od dziecka. I jeżeli myślicie, że może być gorzej, to za chwilę będzie jeszcze gorzej. I nagle, słuchajcie, Grochola kasuje tego posta. Jabłczyńska ciągnie swoją wypowiedź. Tu zdecydowanie jest za dużo komentarzy do polubienia.

Tak, Joanna Jabłczyńska bardzo lajkowała różne komentarze. Te o mnie beznadziejne również. Dzięki, panie Jasiu. I mówi tak. Tu jest zdecydowanie za dużo komentarzy do polubienia. Muszę napisać zbiorczo. Dziękuję i proszę, niech ktoś robi screeny, bo martwię się, że ten post z tymi wspaniałymi komentarzami zniknie. A ja kiedyś spać muszę. Tak, rzeczywiście warto byłoby pospać. Warto byłoby włączyć internet, ale rozumiem, że rozkręciła się już tak bardzo. Potem nagrywa tak zwany wesoły filmik o krokach prawnych, patrzysz na to i myślisz dobra, czy można niżej? Można. Można było tego uniknąć, gdyby po pierwsze ujawniono skład osobowy obsady, ale tego nie zrobiono i gdyby może wysłano po prostu pismo przedsądowe. Przecież na miłość boską to wiele nie kosztuje, a zamyka buźki i daje sygnał hello, hello, dziewczyno.

42:26 · Reakcje i konsekwencje konfliktu 1

I teraz tak. Ja wiem, jakie wiadomości dostawała Agnieszka Żulewska. To nie są, delikatnie mówiąc, fajne wiadomości. Jabłczyńska cały czas, codziennie udostępnia na swoich stories na Instagramie, w zasięgowym bardzo koncie, kolejne wypowiedzi na ten temat, wspierające ją. No rzeczywiście ma samych tuzów. Agnieszka Kaczorowska między innymi ją wspiera, no proszę bardzo. Nagle to się robi trochę memem, to się niby trochę robi zabawne. Żylewska dostaje groźby. Ja, która sama w to wlazłam, mogłam nie odpowiedzieć na pytanie plotka, dostaję groźby. Między innymi propozycje, że może trzeba mi mieszkanie po raz drugi spalić, bo chyba raz było dla mnie za mało. Pierwsza Młodość 190

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.