Pierwsza Młodość #190
Największa afera ostatnich tygodni, jeden z największych skandali medialnych tego roku czyli historia o tym, jak zawiedli wszyscy, jak nisko można upaść, jak manipulują nami algorytmy, jak działają medialne sekty, jak nie liczy się nic, tylko clickbait, zasięgi. Będzie o tym, czym różni się produkt od filmu. Tu nie chodzi o żaden film, o ludzi, tu chodzi tylko o biznes. Tylko widzów żal. Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp Zasubskrybuj kanał: https://www.youtube.com/@karolinakorwinpiotrowska8501 Linki: Instagram: https://www.instagram.com/karolinakp/ WWW: https://kkpmedia.pl Posłuchaj na innych platformach: https://linktr.ee/karolinakp Materiały wykorzystane w podcaście: Jabłczyńska WYKLUCZONA z „Nigdy w życiu 2”! „Produkcja nie wzięła tego na klatę” (0:02:03 - 0:03:42) @KozaczekTV Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=1-5kVsUJAlY Rozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu" @plotekyt Źródło: https://www.youtube.com/shorts/PtMKVWelqXo Katarzyna Grochola ostro @Sitko_Media_Dzwiek Źródło: https://www.youtube.com/shorts/LpnCOVIaRtk Joanna Jabłczyńska TYLKO U NAS tłumaczy całą aferę dot. "Nigdy w życiu" @Lustra_WP Źródło: https://www.youtube.com/shorts/T8OTn9YAvCc „Nigdy w życiu!” wraca, ale emocje wokół obsady robią się coraz większe. @maksymilian_stelmach Źródło: https://www.instagram.com/maksymilian_stelmach/reel/Dctf3m8Atmr/ @joannajablczynska https://www.instagram.com/plotek.pl/reel/DcjFbn-AM6L/ https://www.instagram.com/joannajablczynska/reel/DcliJqgMWbd/ https://www.instagram.com/joannajablczynska/reel/Dc1UOyMM7_I/
Plotek.pl, proszę bardzo. Mamy tak. To jest duża, długa wiadomość. Dzień dobry. W ostatnich dniach sporo poruszenie wywołała decyzja wokół kontynuacji filmu Nigdy w życiu. W drugiej części w rolę córki głównej bohaterki wcieli się inna aktorka, zastępując tym samym Janą Jabłczyńską. Sama Jabłczyńska zabrała głos i nie kryje żalu. Jest bardzo poruszona tym ruchem produkcji, gdyż sama chciała powrócić na plan filmu. To też jest ciekawe zdanie, gdyż sama chciała powrócić na plan filmu. Jak ocenia Pani te decyzje i całe zamieszanie wokół niej? Czy produkcja źle potraktowała Jabłczyńską? Czy powinniśmy jednak dać szansę nowej aktorce, która pojawi się w kontynuacji? Z góry dziękujemy, bla, bla, bla. To jest godzina 8.45. Ja to odczytuję na plaży. Dokładnie, bo tu siedziałam, wiecie, pod jakimś drzewem. I pff, pomyślałam sobie, weszłam szybko do netu i tam pojawiła się, to chyba w onecie była informacja, że prawdopodobnie Żulewska zagra to się.
Pomyślałam sobie, nie no fajnie, Żulewska jest bardzo dobrą aktorką, akurat u mnie czytała wiersze, bardzo to jest fajna sytuacja, cieszę się, no bo niech dziewczyna ma, tak? Ostatnio czytałam o niej gówno, że nie ma pracy i że jakby już szuka pracy, tak? Media się bardzo pochyliły i generalnie mieli kolejny clickbait, nic z tego nie wynikło, bo ona już no i tak w sumie cały czas pracowała, jak się okazało. Ale to już jakby jest nieważne, bo wiemy, że dzisiaj prawda się specjalnie nie liczy. No i odpowiadam im tak. Jeżeli to prawda, że jedna z lepszych aktorek w Polsce, czyli Agnieszka Żulewska, ma zagrać w tym filmie, to bardzo się cieszę. Tym bardziej, że czyta ona wiersze w moich podcastach. Emotka uśmiechnięta. Bardzo jej gratuluję, a robienie afery z obsady, ingerowanie w erzyserskie i producenckie decyzje przed premierą filmu uważam za żenujące. I potwierdzam to dzisiaj. Uważam, że to jest żenujące, ponieważ, proszę państwa, gdyby państwo nie wiedzieli,
Czy o tym nie wiedziałam? No, mogłam się domyślać, aczkolwiek, wiecie ja, no to miałam mocno wywalony, bo miałam ostatnie dwa dni wakacji przed sobą i chciałam je spędzić dobrze i spędziłam je bardzo dobrze. W sumie sama chciałam, mogłam nie odpowiadać, ale nie będę się teraz waliła po głowie za to, że odpowiedziałam Plankowi, no błagam. Pomyślałam sobie, że to strasznie fajnie, że Agnieszka Żulewska dostaje projekt taki mocno mainstreamowy, który będzie bardzo komercyjny. Ja zawsze uważam i nawet mam znajomych, którzy robią tak zwane kino artystyczne i oni mówią dobrą szkołą warsztatu i w ogóle pracy na planie są komercyjne projekty. Znaczy nic cię tak nie nauczy dyscypliny, pracy w zespole i także z producentem jak projekt komercyjny. Trzeba doceniać projekty komercyjne, one nie zawsze muszą być, nie wiem, jakiejś wybitnej jakości, ale ludzie przy nich pracujący naprawdę bardzo dużo się uczą.
No i publikuje dziennie. Ja próbowałam to policzyć. To było kilkadziesiąt różnych storek, różnych osób robiła reposty. No, w tych repostach, że tak powiem, to jest delikatnie powiedziane, ludzie się mocno, ostro, wulgarnie, brutalnie odzywają w kierunku produkcji Groholi i Agnieszki Żulewskiej. Agnieszka Żulewska do tej pory była osobą, która bardzo dbała o swoje życie prywatne. Mimo rozpoznawalności i grania w różnych produkcjach, ona nie opowiadała o tym, jak wygląda jej życie. No, to się skończyło w momencie, kiedy Joanna Jabłuczyńska postanowiła zacząć udostępniać u siebie na swoich stories na Instagramie uderzające w Żulewską i w całą produkcję wypowiedzi jej followersów. Robi się brzydko, robi się brudno.
Pokazuje na przykład jakąś koszmarną kurtkę z bardzo chamskim napisem do produkcji. No i tak niby to jest, ona tam się niby uśmiecha. No ale wiecie, jeżeli puszczasz coś takiego, to chyba masz świadomość co puszczasz, o tym za chwilę. I wtedy wchodzi na biało Katarzyna Grochola. Przypomnijmy sobie, że ta produkcja wypuściła po prostu tę jakby jabłczyńską bezkagańca za przeproszeniem na ściankę. Nie informuję ludzi, kto będzie grał w tym filmie. W mediach jest totalny burdel, ludzie sobie skaczą do gardeł, wyzywają się, o tym też za chwilę. Mamy post Katarzyny Grocholi, którego już nie ma i tam jest. Szanowni Państwo, w związku z rozpowszechnianiem przez panią Joannę Jabłczyńską nieprawdziwych informacji dotyczących udziału Agnieszki Żulewskiej, znakomitej aktorki i prawego człowieka, postanowiłam jako producentka podjąć stosowne kroki prawne w jej obronie.
Co w ogóle zrobiła Jabłczyńska? Ona odezywę zrobiła do fanów, bo ona nagle zaczyna, czy ona w ogóle ma taki sposób komunikacji ze swoimi fanami, że no dużo do nich gada. I ona się odezwa do fanów. Agnieszka Żulewska jest znakomitą aktorką i wierzę, że również prawym człowiekiem. Choć osobiście się nie znamy, nigdy nie twierdziłam i nie twierdzę inaczej. Również będę Państwa informować na bieżąco. Ten komentarz napisała 40-letnia kobieta po studiach prawniczych, która w show biznesie jest od dziecka. Powtórzę, ten komentarz napisała 40-letnia kobieta po studiach prawniczych, która w show biznesie jest od dziecka. I jeżeli myślicie, że może być gorzej, to za chwilę będzie jeszcze gorzej. I nagle, słuchajcie, Grochola kasuje tego posta. Jabłczyńska ciągnie swoją wypowiedź. Tu zdecydowanie jest za dużo komentarzy do polubienia.
I teraz tak. Ja wiem, jakie wiadomości dostawała Agnieszka Żulewska. To nie są, delikatnie mówiąc, fajne wiadomości. Jabłczyńska cały czas, codziennie udostępnia na swoich stories na Instagramie, w zasięgowym bardzo koncie, kolejne wypowiedzi na ten temat, wspierające ją. No rzeczywiście ma samych tuzów. Agnieszka Kaczorowska między innymi ją wspiera, no proszę bardzo. Nagle to się robi trochę memem, to się niby trochę robi zabawne. Żylewska dostaje groźby. Ja, która sama w to wlazłam, mogłam nie odpowiedzieć na pytanie plotka, dostaję groźby. Między innymi propozycje, że może trzeba mi mieszkanie po raz drugi spalić, bo chyba raz było dla mnie za mało. Pierwsza Młodość 190
Wiadomo było, że przy tej roli, kiedy jest kontynuacja i zapowiadane, że to jest kontynuacja, no to ludzie będą oczekiwali mnie, a nie innej osoby. Jak potem słyszę od produkcji najpierw, że były trzy Tośki i o co mi w ogóle chodzi, a potem słyszę, że ja po prostu przegrałam casting, no to nie do mnie tak, no do mnie nie. A czy myślisz, że to powiedzenie, że jeśli nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, ma w tym przypadku jakiekolwiek znaczenie i sens? Czy wiesz, że są osoby, które musiały skasować swoje komentarze wsparcia dla mnie, bo zostały o to poproszone? Jestem też w kontakcie z Asią Brodzik. Nie, nie jest to prawdą. Ula była w scenariuszu. A masz jakiekolwiek informacje, jak z tą całą sytuacją czuje się Agnieszka Żulewska?
Mam. W tym wywiadzie, cóż za zaskoczenie, nie pada żadne niewygodne pytanie. Wywiad jest robiony na kolanach, bo pewnie taki miał być i super, ale jest tam coś o mnie. I teraz pierwszy raz się w ogóle odniosę do różnych pierdół opowiadanych na mój temat publicznie. Bo sprawa jest bardzo zasięgowa i tak jak mówię, ja zaczynam tracić na tym finansowo, co mnie trochę uderza, ponieważ ze mną pracują ludzie, którym ja regularnie płacę pieniądze i wolałabym im płacić. Na razie pani Jabłczyńska i jej działania przyczyniają się do tego, że mogę mieć z tym pewien problem. I teraz tak. W pewnym momencie pada pytanie o to, co ja powiedziałam, znaczy to słynne, to może ja powtórzę. Jeżeli to prawda, że jedna z lepszych aktorek w Polsce, czyli Agnieszka Żulewska, ma zagrać w tym filmie, to bardzo się cieszę, tym bardziej, że czyta ona wiersze w moich podcastach.
Bardzo jej gratuluję, a robienie afery z obsady, ingerowanie w reżyserskie i producenckie decyzje przed premierą filmu uważam za żenujące. Potwierdzam to. I teraz tak, ona twierdzi nagle, Joanna Jabłczyńska w tym wywiadzie, że widzi w tym wszystkim podteksty, że ja nie muszę, że moja krytyka, gdzie ani razu nie pada Jabłczyńska w mojej wypowiedzi, No ale dobra, rozumiem, że Pani Joanna jest nakręcona i ona już wszystko wie lepiej. Ona jest wszystko wiedząca. Ona ma bardzo ładny PR-owy wywiad i po prostu będzie słodko i ona sugeruje, że krytyka z mojej strony nie wynika z obiektywizmu. Ona mówi coś takiego, po pierwsze myślę, że ona może być stronnicza z uwagi właśnie na zatrudniania Agnieszki, a nie wszyscy o tym wiedzą, że one są powiązane. Ja bardzo proszę nie przystawiać swoich norm moralnych do mnie.
I bardzo proszę nie projektować na mnie swoich różnych podejrzeń i swoich różnych historii emocjonalnych. Ja Agnieszce w czerwcu zaproponowałam to, żeby czytała wiersze do mojego podcastu. Od roku chodziłam z tym pomysłem. Nie ukrywam, jak przeczytałam o tym, że ona niby ma jakieś problemy, to ja zawsze wychodzę z takiego założenia, że lepiej ludziom dać wędkę niż rybę. I pomyślałam, że mogę po prostu dać jej pracę i że w jakimś sensie, nie wiem, świat do mnie mówi, Agnieszka jest do wzięcia, może nagrać i te wiersze. I rzeczywiście to zrobiłyśmy. Ja ją widziałam trzy razy w życiu. I ona te wiersze nagrała. Zrobiła z własnej woli każdego wiersza dwie wersje, co też tylko świadczy o jej profesjonalizmie. Zapłaciłam jej za to. Jednego wiersza nie nagrała. Ja bym bardzo chciała, żeby kiedyś nastąpił ten magiczny moment, bo ja jej tam dałam do przeczytania wiersz Ginczanki.
Na który ona mi napisała, że nie jest gotowa, bo on jest niesłychanie emocjonalny, jest bardzo piękny i ona mi napisała, że ona chciałaby ten wiersz wyszeptać. No to mogę teraz publicznie powiedzieć, Agnieszko, będziemy nagrywali to teraz już w studiu nagraniowym i będziesz mogła to wyszeptać. I bardzo bym chciała, żebyś tę gimczankę nam wyszeptała do podcastu. Ale tam jest druga rzecz, bo sugerowanie to, że ja działam nieczysto, to ja mogę powiedzieć, że osoba, która żyje w show biznesie i pracuje w nim tyle lat jak Joanna Jabłczyńska, może na mnie projektować swoje historie. Ale tam jest inna rzecz, mianowicie jest tam sugerowanie, że jestem hipokrytką, ponieważ ja powiedziałam o tym, jak rozstał się ze mną TVN. To było latem rzeczywiście czerwiec 2012, kiedy rzeczywiście ja się z braku wypłaty na konto dowiedziałam o tym, że no nie wiadomo czy będzie magiel i tak naprawdę pocałuj się w dupę, może kiedyś program wróci.
Choć jestem całą sytuacją już bardzo zmęczona, to jest jedna rzecz, która nie pozwala mi spokojnie spać i nie jest to fakt braku angażu do nigdy w życiu 20 lat później, ani strach przed krokami prawnymi. Jest to kwestia dotycząca Agnieszki Żulewskiej. Kiedy publikowałam pierwsze nagrania, nie miałam zielonego pojęcia, kto dostał rolę Tośki. I oczywiście, ona mówi, że jest zmęczona, że przeprasza Żulewską, że zrzuca wszystko na produkcję. Nie mówi nic o hejcie, który nakręciła. Bo nakręciła ten hejt. O tym będę za chwilę. Czy by to była inna aktorka, czy Żulewska, spotkałoby ją to samo gówno, które wleciało w wentylator. Bo tu w ogóle jakby, wiecie, mamy kogoś, kto był w ogródku i witał się z gąską.
Bo to już nawet nie chodziło o Jasię, oni walczyli w imieniu Tosi. To myślałam sobie, że świat zwariował. I że naprawdę stoimy na krawędzi jakiegoś wielkiego zła, że naprawdę dzieją się rzeczy, o których do tej pory czytałam w książkach science fiction, ale one się dzieją tu i teraz i na przykład mam dowód na to w moim telefonie, kiedy czytam DM-y od obcych ludzi, którzy życzą mi śmierci. Ja widziałam wiadomości, które przychodziły do Agnieszki Żulewskiej, ja widziałam bardzo wiele zła, które się wylało przy tej historii. To jest opowieść o tym, jak łatwo dajemy się manipulować. Jak bardzo łatwo jest nam wmówić jedną, tak zwaną dobrą, jedyną słuszną narrację i że nie ma dla nas trochę, myślę, ratunku. Mądrzejsi ode mnie ludzie ostatnio mi mówili o tym, że czeka nas najgorsza kampania polityczna w historii Polski, ta w 2027 roku, ponieważ te czasy, w jakich my żyjemy, to już nawet nie jest postprawda.
Ale naprawdę bardzo się poważnie zastanowię, co zrobię dalej, bo świat robi się miejscem bardzo niefajnym do życia. Ta historia mi to pokazała z ogromną mocą i naprawdę jestem mocno przerażona tym, co się stało i tym, co z nami zrobiła sieć, co z nami zrobiły media antyspołecznościowe, jak bardzo jesteśmy bezbronni wobec manipulacji algorytmów. Świat, w którym żyjemy, jawi się po tej historii według mnie jako straszny, bo to jest też opowieść o ludziach, którzy przy tej historii chcą upiec sobie różne pieczenie. Ja nie wiem ile trupów jeszcze wypadnie z szafy, a mogą wypaść. I wiecie, nie możemy ludziom zabronić, w imię wolności słowa, robić różne rzeczy, ale się okazuje, że ludzie po prostu tracą pojęcie tego, że może warto by postawić sobie jakąś granicę. I na koniec ja mam nadzieję, że te osoby, które pisały do Grocholi, do Żulewskiej, które pisały do mnie, sama Joanna Jabłczyńska znajdą sobie w internecie gdzieś w Google słowo wstyd.
Pokazano wszystkie 15 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Karolina przedstawia podcast i opowiada o filmie Nigdy w życiu z 2004 roku, jego sukcesie i wpływie na kulturę polską.
Karolina analizuje postacie filmu, szczególnie postać Judyty, i jej wpływ na społeczeństwo i kulturę polską.
Karolina omawia konцепcję relacji parasocjalnych, fandomów i wpływ internetu na społeczeństwo, podkreślając negatywne aspekty.
Karolina opowiada o planowanym filmie Nigdy w życiu 20 lat później, jego obsadzie i początkowych problemach z ogłoszeniem obsady.
Karolina prezentuje wywiady z Joanna Jabłczyńską i Agnieszką Jawczyńską o ich udziałzie w kontynuacji filmu Nigdy w życiu.
Karolina opisuje sytuację z wykluczeniem Agnieszki Jawczyńskiej z obsady filmu, jej reakcję i konsekwencje tego wydarzenia.
Jawczyńska opisuje wykluczenie z obsady i reakcje w internecie, podczas gdy Żulewska otrzymuje rolę. Rozpoczyna się konflikt publiczny.
Jawczyńska opisuje straty finansowe i problemy z fanami. Rozmawia z Brodzik i Stenką, a Jabłczyńska udziela wywiadu do Wirtualnej Polski.
Jabłczyńska twierdzi, że widzi podteksty w krytyce i sugeruje, że krytyka nie jest obiektywna.
Jabłczyńska opowiada o negocjacjach z TVN i spalonym mieszkanie.
Jabłczyńska omawia roli aktorki w filmie i jej emocje.
Jabłczyńska krytykuje zachowanie producentów i aktorów w kontekście filmu.
Jabłczyńska prosi słuchaczy o wyłączanie internetu i spacer.
Jabłczyńska informuje o przedsądowym wezwanie i zaprasza do wpłaty na fundację.
Jabłczyńska publikuje przeprosiny i zamyka podcast.
Pierwsza Młodość powstaje dzięki Patronite. Zachęcam do subskrybowania i wspierania.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
„Pierwsza Młodość powstaje dzięki Patronite. Zachęcam do subskrybowania i wspierania."
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Największa afera ostatnich tygodni, jeden z największych skandali medialnych tego roku czyli historia o tym, jak zawiedli wszyscy, jak nisko można upaść, jak manipulują nami algorytmy, jak działają medialne sekty, jak nie liczy się nic, tylko clickbait, zasięgi. Będzie o tym, czym różni się produkt od filmu. Tu nie chodzi o żaden film, o ludzi, tu chodzi tylko o biznes. Tylko widzów żal.
Ten podcast powstaje dzięki Patronite: https://patronite.pl/karolinakp
Zasubskrybuj kanał: https://www.youtube.com/@karolinakorwinpiotrowska8501
Linki: Instagram: https://www.instagram.com/karolinakp/ WWW: https://kkpmedia.pl Posłuchaj na innych platformach: https://linktr.ee/karolinakp
Materiały wykorzystane w podcaście:
Jabłczyńska WYKLUCZONA z „Nigdy w życiu 2”! „Produkcja nie wzięła tego na klatę” ( - ) @KozaczekTV Źródło: https://www.youtube.com/watch?v=1-5kVsUJAlY
Rozgoryczona Jabłczyńska nie zagra w kontynuacji "Nigdy w życiu" @plotekyt Źródło: https://www.youtube.com/shorts/PtMKVWelqXo
Katarzyna Grochola ostro @Sitko_Media_Dzwiek Źródło: https://www.youtube.com/shorts/LpnCOVIaRtk
Joanna Jabłczyńska TYLKO U NAS tłumaczy całą aferę dot. "Nigdy w życiu" @Lustra_WP Źródło: https://www.youtube.com/shorts/T8OTn9YAvCc
„Nigdy w życiu!” wraca, ale emocje wokół obsady robią się coraz większe. @maksymilian_stelmach Źródło: https://www.instagram.com/maksymilian_stelmach/reel/Dctf3m8Atmr/
@joannajablczynska
https://www.instagram.com/plotek.pl/reel/DcjFbn-AM6L/ https://www.instagram.com/joannajablczynska/reel/DcliJqgMWbd/ https://www.instagram.com/joannajablczynska/reel/Dc1UOyMM7_I/