PIEKŁO JEST TU#213. Prowadzili go na śmierć
W maju 2000 roku całe Gliwice obiegła informacja o zaginięciu 14-letniego Michała. Miasto zjednoczyło się w poszukiwaniach, które trwały przez ponad 6 tygodni i ani na moment mobilizacja służb, rodziny, przyjaciół i obcych ludzi nie ustała. To, co przytrafiło się Michałowi, nie mieściło się w głowie przeciętnego człowieka. Tak jak to, kto mu to zrobił i przez jakie piekło chłopiec przeszedł. ________Źródła:https://docs.google.com/document/d/1usNFrgFvi82D0dVhtS_jHAVsDo6JtxBQAqqeUYBcXW0/edit?usp=sharing
W domu Rafała było biednie, brudno. Panowała tam wszawica i świeżb. Regularne wizyty kuracorki pozwoliły jej zaobserwować, że Rafał był osobą spokojną, nie miał skłonności do agresji. Był też mało zaradny, wręcz całkowicie podległy innym. Nie miał silnej woli, był podporządkowany. Był cichy, skryty, małomówny. Na pewno nie zachowywał się jak ktoś, kto byłby zdolny kogoś skrzywdzić. Wręcz zdawał się być cały czas zlękniony. Rafał zaprzyjaźnił się z młodszym od siebie o kilka lat Tomaszem i to właśnie przez niego poznał Michała. U Tomka Rafał spędzał bardzo dużo czasu. Nawet zdarzało się, że tam nocował.
Decyzją sądu jednak za popełniony przez siebie czyn miał odpowiadać jako osoba dorosła. To oznacza, że jego proces toczył się przed sądem karnym, a nie rodzinnym i groziła mu realna kara pozbawienia wolności, którą miał odbywać w zakładzie karnym. Proces, jeden z trzech, rozpoczął się w kwietniu 2001 roku i toczył się przed Sądem Okręgowym w Gliwicach. Tomasza i Rafała oskarżono o zabójstwo Michała ze szczególnym okrucieństwem, ale na sali sądowej obok nich zasiadł także Dariusz, któremu prokuratura zarzuciła znieważenie zwłok i utrudnianie śledztwa. Te same zarzuty usłyszał także Rafał, tak więc on miał odpowiadać za trzy przestępstwa.
Finalnie mowy końcowe zostały wygłoszone pod koniec lipca 2001 roku. Prokurator żądał wymierzenia obu oskarżonym najsurowszych możliwych wyroków. Tomaszowi, jako że był nieletni 25 lat pozbawienia wolności, Rafałowi dożywotniego pozbawienia wolności. Ich czyn został uznany za zaplanowany i dobrze przemyślany, a działanie za szczególnie okrutne. Obrońcy oskarżonych kolejno przemawiali. Rafał F. był biedny, niekochany, odtrącony. Rusł jak chwast, jak dziki pies. Kto miał tego patologicznego dzikusa wychować? To taki odrażający, brudny, zły.
Chłopak na straty. Czy to nie jest po części wina społeczeństwa? Proszę o karę 25 lat pozbawienia wolności. Zaś obrońca Tomasza chciał, aby sąd nie godził się na to, by chłopak, którego rozwój intelektualny odpowiadał 14-letniemu albo 15-letniemu dziecku, odpowiadał za zabójstwo jako osoba dorosła. Chciał, aby umieszczono go w zakładzie poprawczym. Obrońca Dariusza zaś uważał, że ponad rok spędzony w areszcie to wystarczająca kara dla osoby, która tylko chciała ochronić swojego młodszego brata przed odpowiedzialnością. Zarówno Rafał, jak i Tomasz zdobyli się tylko na krótkie mowy, mówiąc, że żałują swojego czynu.
Tomasz skierował przeprosiny prosto do rodziców Michała i poprosił o łagodny wymiar kary. Dariusz wypowiedział się w podobnym tonie. Wyrok zapadł 1 sierpnia 2001 roku i Sąd Okręgowy w Gliwicach zdecydował, że zarówno Tomasz jak i Rafał w więzieniu spędzą po 25 lat. Dariusza skazał zaś na 2 lata pozbawienia wolności. Mimo, że sąd uznał zabójstwo Michała za popełnione ze szczególnym okrucieństwem, ale również z motywów zasługujących na szczególne potępienie, to jednak widział nadzieję na to, że ich resocjalizacja przebiegnie pomyślnie. Za osobę, która odegrała kluczową rolę w zabójstwie Michała, sąd uznał Tomasza, czyli tego oskarżonego, który rzekomo zadał tylko jeden cios, a reszcie zaledwie się przyglądał.
Tomaszowi wymierzył karę 15 lat pozbawienia wolności, a Rafałowi 25 lat pozbawienia wolności. Tym razem sąd uznał, że to Rafał był osobą dominującą w tym zabójstwie i dlatego to jemu została wymierzona surowsza kara. Jednakże sąd zauważył w tej sprawie okoliczności łagodzące i musiał je wziąć pod uwagę przy ustalaniu wymiaru kary. W przypadku Rafała były to, cytuję, przyznanie się do winy, jego młodociany wiek, dobra opinia, głęboko zaburzona osobowość, patologia rodziny, z której pochodzi i jego samotność. W przypadku Tomasza zaś jego wiek, wiarygodność złożonych wyjaśnień, dobra opinia oraz rozwój intelektualny na pograniczu normy.
Z uwagi na to, że sąd niższej instancji nie wziął pod uwagę wszystkich okoliczności zabójstwa, a także wymierzył zbyt łagodny wyrok za krzywdy, jakich doznał ten 14-letni chłopiec tuż przed swoją śmiercią. Sąd powiedział. Normalny człowiek nie jest zdolny do tego, aby tak postąpić. Rację ma matka Michała, że być może nadmierną rolę przywiązuje się do gwarancji procesowych oskarżonych, a zapomina się o tym, co pokrzywdzony w chwili zdarzenia musiał przeżywać. W końcu w październiku 2004 roku zapadł wyrok, który brzmiał – dożywocie dla Rafała, 25 lat pozbawienia wolności dla Tomasza.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Host przedstawia temat i wprowadza w temat rozmowy.
Host opisuje warunki w piekle i opowiada o ludziach, którzy tam przebywają.
Host opowiada o historii więźnia, który został prowadzony na śmierć.
Host analizuje sytuację i opowiada o prawach więźniów.
Wystąpienie gościa przerywa rozmowę.
Host rozmawia z gościem o prawach więźniów i sytuacji w piekle.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W maju 2000 roku całe Gliwice obiegła informacja o zaginięciu 14-letniego Michała. Miasto zjednoczyło się w poszukiwaniach, które trwały przez ponad 6 tygodni i ani na moment mobilizacja służb, rodziny, przyjaciół i obcych ludzi nie ustała. To, co przytrafiło się Michałowi, nie mieściło się w głowie przeciętnego człowieka. Tak jak to, kto mu to zrobił i przez jakie piekło chłopiec przeszedł.
________
Źródła:
https://docs.google.com/document/d/1usNFrgFvi82D0dVhtS_jHAVsDo6JtxBQAqqeUYBcXW0/edit?usp=sharing