Ale później pan Mytek wynalazł świetne miejsce koło przedszkola dwie ulice dalej. Chodzili tam więc nocami, wpinali hakomat i siadali w krzakach, z daleka od ludzi. Pewnie się spodziewacie, że w końcu policja nakryła grupę Sendbajt i zirytowani almini ukaminowali za miastem jej członków, względnie Jan S. wylądował w więzieniu, jak przystało na hakera legendę. Otóż nie. Działalność grupy trwałaby zapewne po dziś dzień, gdyby pan Jan nie odkrył nowej pasji życiowej. Mianowicie wędkarstwa. No niestety bez pana Jana grupa Sendbajt szybko się rozpadła. Spotykają się jednak czasem w piwnicy jak za starych czasów i przesiadują na Ircu lub pan Jan ściąga sobie stronki o wędkarstwie. Poza tym są szczęśliwi. Admini też, że cała sprawa przycichła.
Pokazano wszystkie 1 dopasowanie. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Pan Jan S. opowiada o swoim zainteresowaniu komputerami, które zaczęło się w wieku 68 lat.
Pan Jan S. opisuje swoje pierwsze doświadczenia z komputerami w bibliotece.
Pan Jan S. i Mieczysław R. pracują nad modulacją sygnału telefonicznego i łączeniem się z BBSami.
Pan Jan S. i Mieczysław R. tworzą grupę Sendbajt i pracują nad jej zbudowaniem.
Pan Jan S. i Mieczysław R. realizują pierwsze połączenie z BBSem.
Pani Bożenka i pani Wanda zaczynają niezgodności w grupie Sendbajt.
Pan Jan S. i jego grupa Sendbajt kontynuują swoją działalność, korzystając z różnych numerów telefonów.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
pastolektor Repload