Wśród szczytów Appalachów | MOTHMAN I INNE LEGENDY
W końcu! Paranauci wybierają się w najbardziej owiane tajemnicą góry Ameryki Północnej. Co znajdą w okolicach Blue Ridge?Źródła:https://appalachianmemories.org/2024/10/29/spearfinger-the-haunting-legend-of-the-cherokee-witch/https://www.worldhistory.org/article/2585/utlunta-the-spear-finger/https://cryptidz.fandom.com/wiki/Not_Deerhttps://sharonahill.com/the-uncanny-tales-of-the-not-deer/Polecajki:https://www.oldgodsofappalachia.com/
I taką historią jest właśnie Spare Finger, czyli dosłownie tłumaczone jako palec włócznia. Nazwa bardzo odpowiednia, zważywszy na to, kim ta postać jest. Ona pochodzi z tradycji Chirokezów i tam określana jest jako Utlunta. Funkcjonuje tam przede wszystkim jako folklorystyczny byt, który był utrwalany w obiegu ustnym przez długi czas. Przy opowieściach, przy ognisku, kiedy wymieniano się po prostu historiami. Rdzeń tego, co uważa się za klasyczną wersję historii, pochodzi od takiego etnografa, który się nazywał James Mooney. On napisał w 1887 bodajże książkę Myths of the Cherokee i tam on właśnie był wśród tych plemion, siedział z nimi przy ogniskach, słuchał ich opowieści i w ten sposób wytworzył, wytworzył, spisał w końcu historię Spearfinger.
W logice Mooney'a, który zbierał, no nie oszukujmy się, nie był w stanie zebrać od wszystkich chirokezów obecnie żyjących, natomiast to co zebrał i to co udało mu się jakoś tam skonsolidować, co pokrywało się w większości z historiami innych rdzennych Amerykanów, to to, że Sperfinger jest bardzo nadnaturalny. To znaczy on jest shapeshifterem, ona w zasadzie, chociaż shapeshifter oznacza też jakiś rodzaj tam niebinarności, Jest odporna na broń. Posiada serce, które jest ulokowane w jej dłoni. Ten Spare Finger, czyli dosłownie palec włócznia, posiada w tej samej dłoni, w której trzyma swoje serce. I ten palec służy jej jako broń. W tych samych dekadach także inny etnograf przebywał na tych terenach i badał temat Spearfinger właśnie.
On się nazywał James Terrell i napisał taki fragment, który się nazywa The Demon of Consumption, który jest właśnie o Spearfinger. On wydał tę książkę w 1992 roku. Ale przebywał wtedy w Karolinie Północnej i stamtąd zbierał te opowieści. Na Tusquitie Mountain, w obecnym Clay County, panowało przeświadczenie o istnieniu takiego stworzenia. To jest demon, który jest odporny na strzały. To jest tutaj wersja TRLa, że on jest konkretnie odporny na strzały i bardzo szybko się regeneruje. Nie ma tego, bo w opisie Muneya ten palec był zrobiony z kamienia, natomiast w opisie Terela to już jest żelazo, to jest żelazny palec. I dieta tego czegoś obejmuje płuca oraz wątrobę.
A cała opowieść zostaje spięta ramą wyniszczającej choroby, czyli dosłownie tego deconsumption, co ma jakieś powiązania kanibalistyczne w mniemaniu Chirokezów. Natomiast jakby się zagłębić w tą opowieść, no to Utlunta, czyli ta nazwa pochodząca od Chirokezów, SpareFinger, Stone Dress Z tym, że tutaj pojawia się problem, bo oprócz Stone Dress istnieje jeszcze inna legenda, kryptyda, stworzenie Appalachów, które się nazywa Stone Man.
I często to było mylone, wiązane ze sobą, co też jest naturalną konsekwencją istnienia legend w ogóle. Bo wiemy, że chociażby i w naszym kanonie pojawia się dużo połączeń legend i zawiązują się jakieś związki pomiędzy tymi stworzeniami, które tam żyją. Tak też tutaj nieraz zdarza się, że Sperfinger i Stoneman są w pewnego rodzaju związku i atakują razem, podczas gdy Sperfinger atakuje głównie dzieci i osoby słabsze, to Stoneman atakuje bezpośrednio myśliwych. Więc tak sobie to skonsolidowali, że po prostu są dwie jednostki, które mają coś z kamieniem wspólnego, Ale ostatecznie są legendami dosyć odmiennymi. W formie tej swojej właściwej, to znaczy tej, którą najłatwiej spotkać, Spearfinger przypomina starą kobietę.
Ale jej cielesność jest radykalnie nieludzka, bo jej skóra jest twarda jak skała, jest nieprzebijalna dla broni, nawet jakby się próbowała skaleczyć, żeby pokazać, że jest człowiekiem, nie jest w stanie tego zrobić. Najbardziej rozpoznawalnym elementem jej jest właśnie ten palec wskazujący prawej dłoni. On jest w takim najprostszym wydaniu i jest gdzieś pomiędzy kością a kamieniem. To żelazo też się przewija, ale obecnie raczej wracamy do tej formy kamiennej. On jest często porównywany do szydła albo do grotu, stąd też na polskie tłumaczenie to można uznać jako szydłopalec. Do tego dochodzi zdolność tej zmiany postaci, bo Sperfinger potrafi przybrać wygląd dowolnej osoby, więc jest nie tylko drapieżnikiem, ale też taką figurą infiltracji, która wchodzi pomiędzy ludzi.
Mooney dopisuje jeszcze jedną kompetencję, Ten kamienny aspekt potwora jest nie tylko związany z tym, że ona wygląda i ma kamienną skórę, ale też to, że ona ma, posiada jakąś tam moc nad kamieniem. W jednej historii pojawia się na przykład to, że od Tridog do Hiwasi na Whiteside Mountain istniał taki most skalny, który był zbudowany dosłownie z kamieni. On nie był niczym wzmocniony, on padł, w sensie on się rozpadł oczywiście, te kamienie nadal tam leżą, Ale według historii to właśnie Sperfinger zbudowała ten most ze względu na to, że potrafiła władać tą litą skałą. Sperfinger poluje w bardzo konkretny sposób. To znaczy ona nie atakuje wprost, nie zakrada się na kogoś i czeka aż on podejdzie, ona wchodzi w strukturę społeczną.
W munajowskim wariancie szczególnie mocno wybrzmiewa wątek dzieci, zwłaszcza dziewczynek, które są wabione pod pozorem czułości, bo Sperfinger przychodzi jako taka babcia, taka dobrotliwa, miła, kochana, starsza, potrzebująca pomocy kobieta. Kiedy ona wkradnie się do tej wioski, czy do tego miasta, czy do tej... cokolwiek to jest, Sperfinger wydaje się absolutnie Bezproblemowa, to znaczy to jest po prostu starsza kobieta, która chce pomagać dzieciom, która czasami potrzebuje pomocy z przeniesieniem czegoś, ale najważniejsze jest to, że kiedy już ludzie nabiorą do niej jakiegoś szacunku, jakiegoś takiego, wiecie, nie mają problemu z tym, że ona tam jest, to ona bierze taką dziewczynkę i mówi, że ona jej będzie czesać włosy, dopóki ta nie zaśnie. I kiedy ta dziewczynka zasypia, to Sperfinger przebija okolice szyi i serca tym swoim palcem, wyjmuje wątrobę.
I ona tą wątrobę sobie później wpieprza oczywiście. I to jest jeden z tych głównych powodów, dlaczego Sperfinger jest straszna, bo abstrahując od tego, że ona zjada wątrobę i płuca, to jeszcze jest postacią, która wydaje się bezpieczna, która ma być tym kimś, do którego mamy dużo szacunek, czyli starsza kobieta, która może potrzebować nieco pomocy. Nie każde ciepło jest więc bezpieczne, nie każdy swój jest swój. Dlatego w ogóle tak często w tych legendach pojawia się motyw zmiennokształtności, bo to napawa nas ogromnym strachem. Drugi tryb działania tego monstrum dotyczy konkretnie domu. Boss Perfinger potrafi wejść pod postacią członka rodziny, który na chwilę wyszedł. Więc jeżeli ktoś wyjdzie z domu po jakąkolwiek rzecz i wróci sekundę później, to może nie być ta sama osoba.
To może być potwór pod maską naszego taty, mamy, naszej siostry, kogokolwiek tak naprawdę. I w momencie kiedy wróci nasz bliski, Poczujemy takie drobne, drobne, po prostu drobne ukłucie. I się okaże, że w tym momencie Sperfinger zdążyła już zabrać nam wątrobę i my będziemy dalej umierać ze względu na to, że nie mamy po prostu wątroby w ciele. A ona sobie wyjdzie mówiąc, że o czegoś zapomniała i później wróci nasz rzeczywisty członek rodziny. Jest jeszcze taki taktyczny detal, który jest bardziej terenowy. Ona wykorzystuje sygnał dymu, bo gdy ludzie wypalają ściółkę w górach, by zbierać kasztany, to dym zdradza ich pozycję i w ten sposób Sperfinger często lokalizuje grupy i próbuje w ten sposób zaskakiwać samotnych, udając kogoś potrzebującego.
Ten element jest bardzo ważny, bo osadza legendę w historii, która doprowadziła do, można powiedzieć, upadku Sperfinger. Bo w tym Munajowskim przekładzie triumf odbywa się nie ze względu na to, że ktoś jest po prostu bardzo silny, czy tą Spearfinger po prostu okłada łapami, tylko trochę interpretuje to, co ona robi i reaguje na jej sposób działania. Bo kiedy Chirokezi zbierali kasztany, to dym uniósł się do góry i Spearfinger stwierdziła, że w takim razie ruszy na polowanie w to konkretne miejsce. I oni pod tymi liściami, tzn. te liście były wrzucane do dołów. I Sperfinger wpadła do tego dołu, w którym płonęły liście.
I zaczęła krzyczeć takim bardzo, bardzo przerażającym, nieludzkim głosem. Więc w tym momencie, czyjroko się zobaczyli, że to chyba nie jest taka bezbronna kobieta. I po jakimś tam dialogu stwierdzili, że to jest monstru i trzeba go zabić. No więc zaczęli strzelać w nią strzałami. Z tym, że żadna strzała się nie przebijała. I tutaj pojawia się też wątek ptaków, bo dla Chirokezów ważne są ptaki w świecie i utrwalili sobie w ogóle myślenie, że niektóre ptaki są dobre, a niektóre są złe. I tutaj na przykład Titmouse, czyli to jest sikorka konkretna dla Ameryki, sugeruje celowanie w serce, to znaczy tam, gdzie serce mamy my. Ale to się okazuje mylące, bo nasza Sperfinger oczywiście nie ma serca tam gdzie, tylko ma je na tej dłoni, na której ma ostry palec.
Dlatego Treatmouse jest tym ptakiem kłamliwym. Pojawia się też Chickadee, który jest ptakiem konkretnie osadzonym w Ameryce Północnej i on mówi już wprost, że celujcie w jej prawą dłoń, bo tam jest jej serce. I w końcu, kiedy udaje się zastrzelić Sperfinger, to potwór umiera. W sensie, trafiają w tą dłoń, Sperfinger umiera i od teraz Chica Dee jest tym ptakiem, któremu można ufać i za którym można podążać. Jego gwizdanie też swoją drogą jest, z tego co pamiętam, ono nie jest przez potwory mimikowane, więc można ufać, że kiedy się słyszy konkretne Chica Dee, to można bezpiecznie podążać tą ścieżką. W wersji tej legendy od Terela wiele elementów pozostaje zaskakująco bliskich, bo demon przyjmuje postać nieobecnego członka rodziny, on usypia tę ofiarę głaskaniem po głowie i włosach, przebija bok i zabiera organy bez bólu, żeby ten człowiek nie umarł tam na miejscu.
Rana natychmiast się goi, nie zostawia śladu, a ofiara sobie stopniowo marnieje aż do śmierci. I w scenie walki strzały przebijają demona, bo ona rzeczywiście, to nie jest tak, że ten kamień nic nie wchodzi, tylko te strzały wchodzą, ona je wyciąga i automatycznie te rany się zrastają, więc ona też posiada jakąś moc leczenia, czy to dla siebie, czy też dla swoich ofiar, żeby tą ranę po wątrobie, że tak powiem schować, po wątrobie bądź po płucach, bo płuca też czasami sobie podjada. Co istotne, to Terel, czyli ta druga już historia po Muneju, on tą Spearfinger i jej śmierć osadza w dużo wcześniejszych czasach. To znaczy, on to nazywa przed przekroczeniem Blue Ridge przez Białego Człowieka. Blue Ridge to jest takie pasmo górskie w Appalachach.
W praktyce to po prostu oznacza, że Sperfinger istniała już wcześniej, no bo oczywiście kryptydy nie umierają w taki sposób, żeby można się było ich na trwałe pozbyć, tylko wiemy kiedy funkcjonowała, kiedy zaczynała funkcjonować, bo ona oczywiście nadal jest, nadal możecie się na nią natknąć, jak to z większością takich kryptyd bywa. One po prostu zawsze są obecne w Appalachach, w chociażby i naszych lasach, przecież też mamy swoje kryptydy. Podoba mi się, że Sperfinger nie jest takim Bigfootem, bo Bigfootów jest cholernie dużo. Jak sobie szukałem właśnie postaci do dzisiejszego odcinka, słuchajcie, mniej więcej 70% to jest jakaś wariacja człowieka małpy, który jest po prostu wielki, owłosiony i robi eee, a czasami robi eee, i...
Bardzo po prostu mi się podoba legenda z Fairfinger. Także jak będziecie w Appalachach i zobaczycie kogoś, kto ma takiego palca wielgachnego, nie zawracajcie jej gitary. I jeżeli ktoś z was poczuje takie uchłucie, jak starsza kobieta czesze wam włosy, to sobie sprawdźcie, czy macie wątrobę jeszcze. Jeżeli kłuje was wątroba, to albo dopadła was Sperfinger, albo... Alkoholizm. Dokładnie. Mam dużo notatek do twojej opowieści. Dawaj. Przede wszystkim taką, że słusznie zauważyłeś, że zalatuje ci to europejsko, dlatego że w Appalachach duży wpływ, duże wpływy mają te szkocko-irlandzkie elementy, więc gdzieś może nam się to łączyć z
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W końcu! Paranauci wybierają się w najbardziej owiane tajemnicą góry Ameryki Północnej. Co znajdą w okolicach Blue Ridge?
Źródła:
https://appalachianmemories.org/2024/10/29/spearfinger-the-haunting-legend-of-the-cherokee-witch/
https://www.worldhistory.org/article/2585/utlunta-the-spear-finger/
https://cryptidz.fandom.com/wiki/Not_Deer
https://sharonahill.com/the-uncanny-tales-of-the-not-deer/
Polecajki:
https://www.oldgodsofappalachia.com/