Szaraki i jaszczury | KOSMICZNE RASY
W najnowszym odcinku Paranautów zabierzemy Was w wielowątkową, kosmiczną podróż po najbardziej znanych międzygalaktycznych rasach. Na tapet weźmiemy przerażających Szaraków, legendarnych „małych zielonych ludzi”, ponętnych Nordyków oraz budzących skrajne emocje Reptilian. Co łączy te opowieści, a co je dzieli? Skąd wzięły się ich wizerunki i dlaczego tak mocno zakorzeniły się w popkulturze? Tego dowiecie się w dzisiejszym odcinku! Źródła:https://en.wikipedia.org/wiki/Reptilian_conspiracy_theoryhttps://en.wikipedia.org/wiki/Nordic_alienshttps://www.meditationlifeskillspodcast.com/who-are-the-pleiadians/https://www.livescience.com/55370-why-are-aliens-little-green-men.htmlhttps://en.wikipedia.org/wiki/Little_green_menhttps://en.wikipedia.org/wiki/Grey_alienhttps://en.wikipedia.org/wiki/Barney_and_Betty_Hill_incidenthttps://scifi.stackexchange.com/questions/72572/where-does-the-archetypal-image-of-the-grey-alien-come-fromhttps://fsgk.pl/2018/02/demaskuj-z-daelem-szaraki
To znaczy, że reptilianie wyewoluowali z dinozaurów, z gadów, które rządziły Ziemią i dlatego one gdzieś żyją, tylko przez to, że ludzkość się bardziej rozwinęła, to oni musieli zejść do podziemi i teraz są takimi master of puppets. No generalnie w tych teoriach spiskowych dużo jest takich zapędów ludzi do tego, żeby szukać winnych tego, co się dzieje gdzieś poza nami. Jakby zapominali, że to my jesteśmy koniec końców najpaskudniejszym gatunkiem. Trochę staramy się to cały czas gdzieś zamiatać pod dywan. Ja uważam, że czas najwyższy to zaakceptować po prostu. Słuchajcie, to co mówiliśmy wcześniej o tych kosmitach szarych. Nie mówiliśmy tego totalnie z dupy, bo grey aliens, czy w spolszczeniu szaraki, są jednym w sumie z najbardziej rozpoznawalnych modeli kosmity.
Dla sprostowania, to jest taka niewielka humanoidalna istota o gładkiej, szarej skórze, bardzo szczupłych kończynach, przesadnie dużej głowie i wielkich czarnych oczach. Twarz jest praktycznie pozbawiona szczegółów. Noc jest zredukowany w sumie do takich dwóch szczelin po prostu. Nie ma widocznych uszu. Usta są bardzo cieniutkie jak taka kreseczka. I to jest na tyle silny obraz, że gdy ktoś mówi o kosmitach nie precyzując ich wyglądu bardzo często możemy się złapać na tym, że właśnie myślimy o szarakach. Pierwsze takie... Preto Szaraki, takie przed Szaraki pojawiają się u A.G. Wellsa, który w XIX wieku napisał The Man of the Year Million. To był 1893 rok i tam Wells spekuluje jak może wyglądać człowiek przyszłości.
Gdy zestawi się te opisy z późniejszymi relacjami świadków UFO, podobieństwo jest bardzo uderzające. I dlaczego? Do tego sobie dojdziemy zaraz. I w pierwszej połowie XX wieku Pojawia się jeden z naszych ulubionych ludzi w tym podcaście, czyli Alistair Crowley. W 1917 roku twierdzi, że nawiązał kontakt z międzywymiarową istotą imieniem Lam i rysuje jej szkic. I ten szkic to duża, łysa głowa w kształcie gruszki, ogromne oczy i minimalne rysy twarzy. Więc Szarak. W 1933 roku szwedzki pisarz Gustav Sandgren w powieści Nieznane niebezpieczeństwo pokazuje obcą rasę niskich humanoidów w miękkich, szarych kombinezonach z wielkimi, łysymi głowami, małymi nosami i ustami oraz ogromnymi, ciemnymi, błyszczącymi oczami.
Historia okazała się oszustwem, zrobionym przez takich dwóch znanych skamerów, którzy chcieli sprzedawać obcą cywilizację, nie cywilizację tylko obcą technologię. I ten Frank Scully się na to albo dał nabrać, albo był z nimi w jakimś tam, wiecie, układzie, nieważne. W każdym razie incydent Aztec poszedł w świat i ten wizerunek Szaraka został już gdzieś w tej naszej wspólnej, wspólnym mniemaniu. I ten Kelly Hopkinsville w 1955 roku, jak mówiłem wcześniej o tych kosmitach, którzy napadli na dom i którym później dopisano zielony kolor, żeby to się łatwiej sprzedawało. Rodzina z Kentucky, która została zaatakowana, opowiadała o zupełnie innym rodzaju przybysza, bo mówiła rzeczywiście o niskich, ale o srebrzysto-szarych stworkach z wielkimi oczami i błoniastymi szponami, które miały oblegać ich dom.
I że zbieżność czasowa pomiędzy emisją odcinka a rysunkiem Barneya może sugerować podświadomą inspirację. Betty do końca zaprzecza, jakoby widziała ten odcinek, ale pytanie pozostaje, na ile Hillowie stworzyli obraz nowy w sumie, coś rzeczywistego w ich głowach, na ile wymieszali swoje wspomnienia i sny z istniejącymi już elementami kulturowymi? To oczywiście nie jest koniec uprowadzeń przez szaraków, bo w 1957 roku brazylijczyk Antonio Villas-Boas opisuje swoje porwanie przez obcych. Ci noszą kombinezony i hełmy, podobnie do tych od hilów, ale po zdjęciu tych hełmów okazuje się, że mają małe niebieskie oczy, rzadkie włosy i niewielkie, ale wyraźne podbródki, co trochę nie zgadza się z tymi szarakami.
Całość wygląda trochę jak mieszanka fantastyki z lat 50. i trochę osobistych fantazji, ale w relacji widać już zalążek schematu, bo obcy jest istotą niewysoką, trochę zbyt duża głowa, zaawansowana technologicznie, prowadzi medyczno-seksualne eksperymenty na człowieku, I w 1973 roku rybacy Charles Hickson i Calvin Parker twierdzą, że zostali zabrani na pokład UFO przez trzy dziwaczne postaci, które nie miały szyi, były szare, pomarszczone i z czymś w rodzaju szczypiec zamiast dłoni. I okej, nie wyglądają jak typowe szaraki, bardziej jak taka mieszanka kosmitów i robotów. Ale prasa i ilustratorzy bardzo chętnie zbliżają ich wygląd do uogólnionego wizerunku małego szarawego humanoida.
Im więcej w historii, tym mocniej utrwala się ten schemat. Mamy małe, szare istoty, które porywają ludzi, prowadzą na nich badania, wszczepiają implanty, manipulują pamięcią. Pojawia się też dosyć śmieszna hipoteza. Betty Hill z tego małżeństwa, które zostało porwane, powiedzmy, narysowała słynną mapę gwiazd. I przez tą mapę gwiazd, to była taka mapa, w gruncie rzeczy narysowane galaktyki i po prostu z nich można było wyczytać niby gdzie ci kosmici są. I według tej mapy gwiazd szaraki mogą pochodzić z układu Zeta Reticuli. Inni twierdzą, że są z przyszłości w ogóle, że to są ludzie, którzy stracili swoje ciało i emocje.
W kręgach spiskowych zaczyna krążyć opowieść o tajnym pakcie rządu USA z szarakami, w którym w zamian za przekazaną technologię dostali rzekomo wolną rękę na eksperymentowanie na ludziach. I w 1987 roku, słuchajcie, wizerunek Szaraka przechodzi z kręgów ufologii do mainstreamu, bo pewien człowiek, Whitley Stryber, wydaje książkę Communion i w tej książce opisuje swoje własne spotkanie z kosmitami i robi coś, czego dotychczas się nie robiło w sumie. Daje na okładkę pełne zdjęcie frontowe Szaraka, w sensie zdjęcie, ilustracje Szaraka, Który jest dzisiaj tym, co widzimy, kiedy mówimy o tych szarych kosmitach. Pokazuje się jeszcze Bud Hopkins, który publikuje Intruders.
To jest relacje z pracy z ludźmi, którzy pod hipnozą opowiadają o wieloletnich abdukcjach, eksperymentach i tak dalej i tak dalej. Podchwytuje to kino, bliskie spotkania trzeciego stopnia, Archiwum X, w Dniu Niepodległości też mamy te wielkie roboty takie kosmiczne. które jak się je rozbroi, to w środku siedzi taki mały szary człowieczek. One nie są co prawda aż tak bardzo szarakowe, ale warto zaznaczyć, że chociażby film Paul komediowy też opiera się na koncepcie szaraka. Dzisiaj to funkcjonuje w sumie na kilku poziomach, bo dla części ufologów to jest realna rasa kosmitów, jak wszystko dla ufologów związane z kosmosem, która dość... i oni dość poważnie rozważają ich pochodzenie z konkretnych gwiazdozbiorów, Inni widzą w nich coś międzywymiarowego, jeszcze inni z tych zdegenerowanych ludzi z przyszłości, jeszcze inni znowu inny kierunek ewolucji, tak jak wspomnieliśmy wcześniej.
Tak czy inaczej, to czy szaraki istnieją naprawdę pozostaje pytaniem... Pozwolę sobie powiedzieć otwartym, ale skłaniającym się w oczywisty kierunek, co nie zmienia jednak faktu, że ich kulturowe istnienie jest bezdyskusyjne, bo jakby nie patrzeć zapoczątkowały idee kosmitów, które porywają, badają, wszczepiają i wysyłają z powrotem w pole. Dla mnie zawsze intrygujące było to, dlaczego porwania wydarzają się gdzieś na wsi. W sensie, że to nigdy nie jest miasto, nie? Tylko to jest ten jeden domek jak schojraka tchórzliwego psa gdzieś pośrodku niczego i zawsze to tam pojawia się statek kosmiczny. I dlaczego to się dzieje zawsze w Stanach? Tak. Jeszcze wracając do Hopkinsville i w ogóle do przedstawień tych kosmitów i tego, że
Jest to niejaki David Christie. Zaczęłam oglądać Hellier teraz po raz dziesiąty chyba jeszcze raz. Robię sobie rewatch, bo ma wyjść trzeci sezon. David Christie do nich pisze maila o tym, że na jego działce, to była działka, która sąsiadowała ze starą kopalnią, jest teoria, że te gobliny mieszkają właśnie gdzieś tam w podziemiach, w tych zawalonych już kopalniach, które teraz stanowią jakieś pojedyncze jaskinie, że tego mężczyznę zaczęły nawiedzać gobliny. I to byli mali ludzie, właśnie tak jak Maciej opisywał szaraki z wielkimi oczyma, nawet zrobił im kilka zdjęć, oczywiście bardzo niewyraźnych. No i te gobliny na tamtej szerokości geograficznej w Stanach były przedstawiane zawsze z uszami.
Jak sobie myślimy goblin, to wyobrażamy sobie te duże uszy. No i tutaj znowu wraca ta teoria, że tak naprawdę uszy to wcale nie są, tylko jest to część jakiegoś hełmu i te gobliny i te wróżki i ten kolor zielony i to wszystko tak naprawdę się łączy ze sobą i może po prostu zawsze mieliśmy w swoim otoczeniu kosmitów. A może coś, co po prostu z nami żyje. Albo coś z innego wymiaru. We don't know. A ja przychodzę do was. Przepraszam, jeszcze chcesz coś dopowiedzieć? Nie, nie, szaraki już są. Popłynęłam. Proszę bardzo. Szaraki są super, ale teraz znowu przyjdę do was z czymś trochę z innej mańki. Jest to jeden z gatunków kosmitów, który niezwykle mnie bawi, bo jest taki bardzo new age'owy, trochę erotomański.
Generalnie bardzo, bardzo dziwne. Są to nordyccy kosmici. Nordic. I to jest zupełnie inna bajka niż te szaraki, o których opowiadał Maciej. Zamiast niskich, beznamiętnie wyglądających istot z wielkimi oczyma, mamy tu wysokich, szczupłych. Names mentioned. W odróżnieniu od tych wielkokich, zielonych, bądź nie ufoludków, opowieści o nich mają zupełnie inny klimat, jak już wspomniałam.
Do tego oczywiście obcisłe kombinezony, często opisywane jako metalicznie połyskujące, z dziwnymi emblematami na piersiach. I oni w tych wizjach odgrywają taką rolę takiego trochę duchowego guru. Szaraki porywają, mierzą, wkładają implanty itd., itd., a Nordycy siadają z nami, tłumaczą, pokazują wizje. Zamiast raportu medycznego pokazują duchową ewolucję, mówią o ekologii, o podnoszeniu wibracji, o tym, że musimy porzucić wojnę, zrezygnować z bomby atomowej i zacząć traktować Ziemię jak kosmiczny klejnot, a nie coś, co nam zostało wręczone jako pewnik. Czyli nie porywają, rozmawiają, nie badają, uczą.
Musimy nagrać drugi odcinek. W każdym razie ludzie, którzy są zwolennikami tego, że są różne rasy kosmiczne w różnych częściach galaktyki, wierzą w pewien kosmiczny ład, kosmiczny ekosystem. No i tutaj warto pomówić, gdzie ci Nordycy są w tym całym ekosystemie. Otóż w wielu historiach zestawia się ich z szarakami i reptilianami na drugim końcu spektrum. Nordycy to są ci dobrzy, przeciwni wojnie, są obrońcami Ziemi, są członkami Galaktycznej Federacji, która ma swoje kosmiczne prawa i zasadę nieingerencji. Oni, jeżeli na Ziemi się już pojawiają, to tylko po to, żeby nam pomóc. Szaraki są od brudnej roboty, tak? Eksperymenty genetyka porwania.
Także to byli, to były elfy z kosmosu. Gigantyczni Szwedzi, tak zwani. Gigantyczni Szwedzi, tak. Tak, ale rzeczywiście jak mówisz, że to jest w sumie odwrotność tych kosmitów, które one też nie jest tak, że one są bezpośrednio złe, tylko one są w pewien sposób brutalne, te szaraki chociażby. Tak. Znaczy mają inną, po prostu inny aparat poznawczy. Tak, tak, że biorą ludzi jako livestock, w sensie jako trzodę do badania, a Nordycy widzą w nas potencjał i widzą w nas istoty myślące, rzeczywiste, które trzeba i chronić i sprowadzać na dobrą drogę. Więc nic dziwnego, że takie coś powstało. I chyba nic dziwnego, że przybrało sobie taką estetykę trochę pin-upową, że oni są piękni, oni są wspaniali, oni są tym, do czego dążymy, jakby nie patrzeć w naszym byciu dobrym.
Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W najnowszym odcinku Paranautów zabierzemy Was w wielowątkową, kosmiczną podróż po najbardziej znanych międzygalaktycznych rasach. Na tapet weźmiemy przerażających Szaraków, legendarnych „małych zielonych ludzi”, ponętnych Nordyków oraz budzących skrajne emocje Reptilian. Co łączy te opowieści, a co je dzieli? Skąd wzięły się ich wizerunki i dlaczego tak mocno zakorzeniły się w popkulturze? Tego dowiecie się w dzisiejszym odcinku!
Źródła:
https://en.wikipedia.org/wiki/Reptilian_conspiracy_theory
https://en.wikipedia.org/wiki/Nordic_aliens
https://www.meditationlifeskillspodcast.com/who-are-the-pleiadians/
https://www.livescience.com/55370-why-are-aliens-little-green-men.htmlhttps://en.wikipedia.org/wiki/Little_green_menhttps://en.wikipedia.org/wiki/Grey_alienhttps://en.wikipedia.org/wiki/Barney_and_Betty_Hill_incidenthttps://scifi.stackexchange.com/questions/72572/where-does-the-archetypal-image-of-the-grey-alien-come-fromhttps://fsgk.pl/2018/02/demaskuj-z-daelem-szaraki