Mentionsy Mentionsy
Paranauci Podcast
Paranauci Podcast

Demon na smyczy | PSY, KOTY I ZAŚWIATY

18.08.2025 ·1 godz 4 min

W najnowszym odcinku „Paranauci” zaglądamy w tajemniczy świat naszych czworonożnych przyjaciół. Czy psy i koty potrafią dostrzegać obecność zjawisk, których my nie widzimy? Skąd wzięły się opowieści o demonach ukrytych w zwierzęcych skórach? Razem spróbujemy odpowiedzieć na pytanie, czy domowe futrzaki są tylko towarzyszami codzienności… czy może strażnikami granicy między światami.Dziwne ptasie dźwięki: https://youtube.com/shorts/pdLey-s3Jqs?si=z54ebR1_AzEHIE1bŹródła:https://en.wikipedia.org/wiki/Black_Shuckhttps://en.wikipedia.org/wiki/Overtoun_Bridgejapan-experience.com/prepare-trip/know/understand-japan/bakeneko-legend-of-the-monster-caten.wikipedia.org/wiki/Cat_sìthhttps://www.atlasobscura.com/articles/wampus-catPolecajki:https://www.youtube.com/watch?v=LEgqNaqa1Mchttps://youtu.be/OpThntO9ixc?si=_i_khuNRMDwogP9OZapraszamy na serwer fanów grozy: https://discord.gg/JpY4Q7h6K7

Opisów Szaka jest wiele, jak to bywa z legendami zresztą. Czasem jest wielkości dużego psa, czasem cielęcia, a nawet konia. Ale mi się od razu przypomina sytuacja, znowu off-top, nie dam wam się dzisiaj zanudzić, ale kiedyś siedziałam u weterynarza z Franią i nagle do gabinetu, dla mnie to było trochę paranormalne, w sensie to było coś na granicy snu i jawy dla mnie, chociaż wydarzyło się naprawdę, weszło wielkie psisko. Ale w pierwszym momencie byłam pewna, że ktoś wprowadza do gabinetu małego kucyka, jakiegoś konia, nie wiem, to nie był pies. I okazało się, że to był wilczarz irlandzki. Jeżeli nie nas oglądacie, to on się teraz wyświetla na ekranie. Jeśli nie, to sobie wpiszcie w Google wilczarz irlandzki i zobaczycie coś, co jest żywcem wyjęte z jakiegoś filmu fantasy.

Wachlarzyk może jakiś, może jakiś wachlarzyk. No może byś przydał. Szała spotów. Wracając, tego samego dnia w Bungay, według relacji Abrahama Fleminga, Black Shark wbiegł między modlących się ludzi i jednym ruchem skręcił kark dwojgu z nich. Czyli to była taka istota, która nawiedzała miejsca święte i po prostu grasowała, zabijając modlących się ludzi. Szak oczywiście doczekał się wielu lokalnych wariantów legend. W Little Port na przykład mówi się o psie duchu, który zginął ratując dziewczynkę przed lubieżnym zakonnikiem oraz o innym Black Shaku, który nawiedza drogę A10 po tym jak jego właściciel utonął w rzece Great Ouse.

Więc tych odmian jest dużo tego Black Shaka. On zawsze jest czarny i wielki jak bydle i pełni różne funkcje. Oczywiście każdy się upiera, że zna dokładnie tego właściwego Black Shaka, a cała reszta jest jakąś legendą wyssaną z palca. I Black Shack tak naprawdę żyje do dzisiaj w opowieściach starszych mieszkańców, ale i w popkulturze. Wyobraźcie sobie, że na przykład pojawia się w grze Assassin's Creed Valhalla, czyli grze, której Marcin nigdy nie przeszedł do końca, bo mapa była tak rozległa, że wysiadł w pewnym momencie. Pojawia się na przykład też jako postać w piosence zespołu The Darkness. W ogóle bardzo dawno nie słyszałam o tym zespole, ale święcił triumfy, kiedy ja byłam nastolatką.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.