Fulton J. Sheen - ewangelizator milionów. - ks. P. Rytel-Andrianik
Fulton J. Sheen - ewangelizator milionów. Kim był duchowny, który przez radio i telewizję docierał do milionów ludzi? 24 września odbędzie się jego beatyfikacja. O tym opowiada ks. Paweł Rytel-Andrianik, szef polskiej sekcji Radia Watykańskiego i Vatican News.
Otwarte Studio Magdaleny Szefernaker. Dobry wieczór, witam bardzo serdecznie. Dziś ze mną w studio ks. Paweł Rytel-Andrianik, szef polskiej sekcji Radia Watykańskiego i Watykan News. Witam bardzo serdecznie, szczęść Boże. Szczęść Boże, witam panią redaktor, wszystkich słuchaczy Radia Plus. No cieszę się, bo to już kolejna nasza rozmowa Zawsze gdzieś udaje się w przelocie zaprosić księdza między Warszawą, Watykanem, Rzymem zaprosić do naszej rozgłośni. Cieszymy się, że znalazł ksiądz chwilę, żeby porozmawiać, a temat bardzo szczególny. Fulton Sheen, teraz bardzo głośny temat, jeden z pierwszych duchownych, który gromadził przed telewizorami, radioodbiornikami miliony słuchaczy, miliony odbiorców.
Na początku, kiedy tylko 9 milionów było odbiorników, można powiedzieć, prawda? No to ludzie po prostu co piąty, co szósty Amerykanin oglądał Sheena. Wierzący, niewierzący. Dlatego, że on potrafił przyciągnąć ludzi z sobą, z świadectwem. To nie był, w przeciwieństwie do innych programów, show, ale to był człowiek, który był bardzo wiarygodny, a jednocześnie to było bardzo dobrze przygotowane, ale też wynikało z tego, kim on był. I co więcej, że On zaczynał od pytania, dawał odpowiedzi i on kierował to nie tylko do przekonanych, tylko kierował to do wszystkich. Słuchali go chrześcijanie, Żydzi, muzułmanie. Po prostu docierał do wszystkich, dlatego że był takim człowiekiem, on miał charyzmat. 1895 rok to rok urodzenia.
Że życie jest warte przeżycia. Oto było coś, co docierało do ludzi i coś, co było taką receptą na życie. Teraz tak, 30 milionów wtedy, kiedy w Stanach Zjednoczonych wtedy było 160 milionów osób. To pokazuje niesamowite dotarcie. I do dzisiaj on jest wspominany właśnie z tego powodu. Ale jednocześnie, kiedy mówimy o Fultonie Sheenie, to jest tak, że jego ukształtowały dwa M, on sam to mówił. Jego mama i Maryja. Dlatego, że on został ofiarowany Matce Bożej i on cały czas żył z tego. I było jeszcze jedna rzecz. On do końca życia był wierny jednej praktyce. Tak zwany, to jest bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych, Holy Hour. Nikt nie zrozumie Fultona Sheena bez tego powiedzenia. Holy Hour. Dlatego, że on miał jedną godzinę przed Najświętszym Sakramentem codziennie.
I nawet zmarł podczas tej adoracji Najświętszego Sakramentu. Ale to, co on mówił, wypływało z tego, co on przeżywał podczas swojej modlitwy. I dlatego ten charyzmatyczny influencer, można powiedzieć, on czerpał z tego, nie używał np. notatek, pisał po francusku, po łacinie, żeby potem mówić po angielsku. To było przeżyte przez niego dziesiątki godzin przed każdym programem. I on stawał z kredą przy tablicy i pisał. To było tak proste, a jednocześnie widać było, że to jest właśnie biskup katolicki i ten jego przekaz był tak autentyczny, po prostu ludzie mu uwierzyli. Tajemnicą Sheena jest to, że to wynikało z jego wiary, to było profesjonalnie przygotowane, ludzie mu uwierzyli. A jeszcze jeden szczegół. On był fatalnym mówcą.
On nie cytował źródła tylko po to, żeby cytować, ale on mówił językiem, który docierał. Zadawał pytania i odpowiadał. I to było coś niesamowitego, bo Amerykanie, czy to katolicy, tak jak pani redaktor powiedziała, wierzący, niewierzący, oni się wychowali na Fultonie Sheenie. To były pokolenia i dlatego jest taki popularny. To, co jest też bardzo ciekawe, istotne i skąd wynikała ta jego siła, moc przekonywania, godzina adoracji. Już o tym ksiądz wspominał. Potrafił codziennie godzinę adorować Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. No i pytanie, czy on właśnie stąd czerpał tę siłę, stąd czerpał tak naprawdę to, co on ma powiedzieć ludziom, to co ma trafić do odbiorców.
To on to mówił już w latach pięćdziesiątych, sześćdziesiątych, bazowany na Ewangelii. Jakby Ewangelia była wzięta do życia, w praktyce. Co to znaczy, że Jezus mówi dobrze o przebaczeniu? Co to znaczy w praktyce, w życiu małżeńskim, w życiu rodzinnym, w takim, w takim, w takim? Więc on przekładał Ewangelię na język medialny, on nauczył się tego języka. I dlatego był po prostu odbierany w ten sposób, trafiał do ludzi, on trafiał do serc. Chociaż niby tego zawołania, ale wydaje się, że jak się patrzy na niego, to zawołanie kardynała Newmana, serce mówi do serca, cor ad cor loquitur, bardzo dobrze również odnosi się do Fultona Sheena. Ja tak zejdę na nasz rynek lokalny, na Polskę i tutaj to co sami wiemy tak, Maksymilian Maria Kolbe, Rycerz Niepokalanej.
I po zbadaniu tych spraw, dano sobie więcej czasu, żeby nie było pośpiechu. Wnioski są takie, że on zgodnie z procedurami, czy zgodnie z sumieniem, te sprawy załatwiał, że można procedować, jeśli chodzi o jego beatyfikację. Dlatego był potrzebny ten czas, żeby spokojnie to zbadać. Ks. Paweł Rytel-Andrianik, szef polskiej sekcji Radia Watykańskiego i Watykan News jest moim i Państwa gościem i rozmawiamy o beatyfikacji Fultona Sheena już w ten czwartek. Temat arcybiskupa dla wielu Polaków nie jest tematem nowym. Co więcej, w zasadzie miał on też związki z Polską, a w swoim czasie również już ze wspomnianym przez nas prymasem tysiąclecia, bo już podczas Soboru Watykańskiego II spotkał się z hierarchami i między innymi właśnie z kardynałem Wyszyńskim.
Ale też z Karolem Wojtyłą. Jakie to było spotkanie? Wiemy, że jeśli chodzi o kardynała Stefana Wyszyńskiego, to w 1963 roku zarówno Sheen, jak i kardynał Wyszyński są wymieniani wśród hierarchów przyjmowanych przez uwolnionego z sowieckiego więzienia metropolitę Józefa Slipija. Ponadto w archiwalnej prasie znajdujemy tych samych ojców kościoła i ojców soborowych w kręgach właśnie Soboru Watykańskiego II, więc musieli się spotykać, musieli się znać. Co do Kardynała Karola Wojtyły to niektórzy uważają, że przynajmniej jest taka książka, biografia Sheryl Hooks, która pisze, że Wojtyła miała uczyć się angielskiego przynajmniej częściowo przez słuchanie nagrań Sheena.
Nie wiemy tego. Św. Jan Paweł II nigdy nie powiedział tego, przynajmniej nie mamy takiej wypowiedzi, żeby to potwierdził albo zaprzeczył. W każdym razie jest to podane w jednej z jego biografii. Natomiast, co jest ważne, że możemy widzieć podobieństwa między Janem Pawłem II A Fultonem Sheenem. Dlatego, że jak wiem Jan Paweł II wcześniej, prawda, był polonistą, ale również zajmował się teatrem i tak dalej. I też przygotowanie i występowanie do ludzi, zarówno jednego jak i drugiego, to jest dotarcie do bardzo wielu osób. I co ważne, że i jeden i drugi pokazują, że mówienie do bardzo dużego grona ludzi, to nie oznacza spłycenia przekazu. Oni mówią bardzo głębokie rzeczy do bardzo szerokiego grona ludzi.
I jeden, i drugi. I Fulton Sheen, i św. Jan Paweł II. Wiadomo, że wtedy Fulton Sheen był bardzo znany, tak samo w Polsce. Więc chodzi o to, że uznaje się, że w takim razie Karol Wojtyła mógł mieć, wiedzieć o nim, prawda? Tym bardziej, kiedy był też podczas swoich żyć w Stanach Zjednoczonych. Ale nie mamy takich zapisków, że oni, prawda, spotkali się za wyjątkiem ostatniego spotkania, kiedy już Karol Wojtyła został papieżem i wtedy spotkał. I co więcej, że to spotkanie było bardzo ważne, ponieważ mówi, że dobrze mówiłeś o naszym Panu Jezusie Chrystusie, jesteś lojalnym synem Kościoła. Co to oznacza? Że Jan Paweł II musiał znać właśnie Fultona Sheena, który w tym czasie przeżywał ogromne trudności.
Dlatego konflikty wewnątrz wspólnoty Kościoła. I został pozbawiony swojego programu. Był trzy lata tam na biskupie, potem już był w Nowym Jorku. I był taki, można powiedzieć, przeżywał bardzo trudny czas. I te słowa Jana Pawła II i to podejście Jana Pawła II do niego, ten uścisk, który to zdjęcie zostaje do dzisiaj, to pokazują, że jak bardzo papież go cenił. I też pokazują takie ukoronowanie jego drogi, że pomimo tych wszystkich trudności, to była taka pieczęć, I to było na krótko przed śmiercią. Co więcej, Jan Paweł II napisał list, kilka dni dosłownie po tym spotkaniu, na 60-lecie kapłaństwa Fultona Sheena. I to była taka rehabilitacja wobec tych, którzy mieli jakieś zarzuty wobec niego, że to jest właściwy człowiek.
A już jak jest została beatyfikacja, to już w ogóle wszyscy mają świadomość tego, kim on jest. To spotkanie miało miejsce dokładnie 2 października 1979 roku. Jan Paweł II spotkał się z Sheenem w katedrze św. Patryka w Nowym Jorku. Ja tak zastanawiam się, ksiądz mówi, że na pewno, no musiał o nim słyszeć, skoro powiedział te słowa, dobrze pisałeś i mówiłeś o naszym Panu Jezusie Chrystusie, jesteś wiernym synem Kościoła, że na pewno znał, wiedział kim on jest, wiedział w jaki sposób on przekazuje. Jest, no nie wiem, czy jakieś prawdopodobieństwa, albo z jakichkolwiek rozmów wynika, że Karol Wojtyła już jako Jan Paweł II, papież, w jakimś sensie wzorował się na sposobie przekazu arcybiskupa Sheena do wiernych, zwłaszcza w tym aspekcie, że mówisz do rzesz wiernych, do milionów wiernych, ale tak naprawdę trafiasz bezpośrednio do konkretnego człowieka.
Nie mamy potwierdzenia, że wzorował się. Inny przekaz, ponieważ telewizja to jest inny przekaz. Mówienie do ludzi tak szeroko to jest znów inny przekaz. Ale jedno jest pewne. Papież, który ma dyplomatów, otrzymuje z krajów raporty, relacje. Więc zarówno wcześniej mógł znać jako kardynał, ale tak samo mógł z raportów znać Fultona Sheena. I to, co on powiedział, To są bardzo głębokie słowa, bo nie mówił, bardzo dobrze nauczałeś, bardzo dobrze robiłeś, bardzo dobrze mówiłeś o naszym Panu Jezusie Chrystusie, a on przecież mówił o tym, jak żyć, o tym właśnie, o różnych takich kwestiach takich bardzo praktycznych, nie? Ale papież to zrozumiał, że to była de facto Ewangelia, czysta Ewangelia włożona w takie życie codzienne, praktyczne.
I dlatego go doceniał. I to było płaszczościowe, że właśnie w katedrze w Nowym Jorku, nawet krótko przed śmiercią, On go po prostu docenił. Tego człowieka, który tak całe życie przeżywał z takim poświęceniem i to miał bardzo wiele trudności. I to wynikających z jego uczciwości. Tak naprawdę te trudności wynikały z jego uczciwości. Więc to pokazuje też i dlatego stał świętym, błogosławionym teraz. Co więcej, że to nie jest tylko tak, że to było kiedyś. W Polsce jest coraz więcej książek, publikacji, na świecie tak samo, które wracają do słów Fultona Sheena. Jeśli na YouTubie, możemy na przykład na YouTubie napisać Fulton Sheen i znajdziemy te widea. I jego wypowiedzi, jest tego całe mnóstwo. Tak. Mogę potwierdzić. Dokładnie.
I to jest cały czas aktualne. To nie jest tylko passé. To nie jest tylko, że my wspominamy, co było. Ale to, co on mówił, jest ponadczasowe. Ja sam osobiście z chęcią... Po prostu on był takim charyzmatycznym mówcą, że jak się zacznie oglądać, to trudno skończyć, bo on tą kredą pisze takie słowo, następne i tłumaczy. I w bardzo prosty sposób. I co więcej, każdy wie, że to, co on mówi, to jest prawda, że to jest wiarygodne. I że to jest dla mnie takie lekarstwo. Że to jest dla mnie recepta na życie. I dlatego to jest też tajemnica sukcesu, Właśnie Fultona Sheena, ale to nie jest tylko to, że on tam ładnie mówił i zrobił show, tylko właśnie to wynikało z ora et labora, modlitwy i pracy. To, co wydaje się bardzo ważne podkreślenia i to, co też często możemy wyczytać, on nie był showmanem.
To jest, wydaje mi się, bardzo ważne do rozgraniczenia, a można wpaść w taką pułapkę, Że to ja jestem tutaj teraz super, tak? To ja jestem gwoździem tego programu i numer jeden. A tu się wydaje, że on cały czas był bardziej tym narzędziem, które ma prowadzić do Jezusa Chrystusa. Kiedyś ks. Wąs powiedział, który ma takie studium duchowości, można powiedzieć, że on oczywiście nie szuka komplementów, ale największą takim, dla niego najważniejsze jest, jak ktoś mu powiedział, że dziękuję, że ojciec nie zasłaniał sobą Jezusa Chrystusa. I to samo można powiedzieć o Fultonie Sheenie, że on nie zasłaniał sobą Jezusa Chrystusa i że on był dla ludzi pomocą. I bardzo wiele osób mu było wdzięcznych, chociaż on ich nie widział, ale było mu wdzięcznych, ponieważ on pomógł im w życiu.
Że Ewangelia to nie jest abstrakcyjna, tylko to są konkretne sprawy. Co więcej, on nauczył się języka docierania do ludzi, bo to jest kwestia języka. Jak się mówi do ludzi? Osobie, która jest z przekonania to mówi, ale też jak dotrzeć do człowieka? Nie dlatego, że ja mam rację, czy ja mam skarb, to już będę cytował, tylko chodzi o to, żeby to przemienić. Dlatego Fulton Sheen przełożył na język mediów To, co zawsze było i co jest w Ewangelii, to, co jest do dzisiaj, ale właśnie na język mediów. I też tam były emocje, tam było doświadczenie, tam było wyjście do człowieka, ludzie. Nawet dzisiaj, którzy oglądają Fultona Sheena, to to, co pani redaktor powiedziała, oni czują, że on nie mówi o sobie, on mówi dla nich. Beatyfikacja odbędzie się 24 września.
Czyli nie pomieszczą się. Nie pomieszczą się, tak. Czyli i gromadził ich za życia i teraz ich gromadzi po śmierci. I teraz tak samo, tak. Będzie odsłonięcie obrazu Fultona Sheena beatyfikacyjnego. Nie widzimy go jeszcze, to jest na razie w tajemnicy. Będą relikwie Fultona Sheena, nie wiemy jakie. Wiemy za to, że na przykład mają być relikwie też w różne miejsca przesyłane, na przykład, ale na razie dokładnie nie wiemy, jeśli chodzi o tą relikwię. Ponadto wiemy również o tym, że będzie rodzina Jamesa Fultona, Eng Stroma, chłopca, którego uzdrowienie było potrzebne i zostało uznane jako właśnie cud do tej beatyfikacji.
Siły amerykańskie zadziałały, mówiąc krótko, czy niekoniecznie? Niekoniecznie, bo to już wcześniej było przygotowane i chodzi o to, że ludzie też chcą tej beatyfikacji, ale ważne jest co? Tutaj, nawet gdyby ludzie chcieli, to nie odbyłaby się ona bez jednego dziecka. Nie odbyłaby się ona bez cudu. I tak, 16 września 2010 roku, przyszedł na świat James Fulton Engström, przyszedł na świat bez pulsu i oddechu. Jego rodzice natychmiast zaczęli prosić o wstawiennictwo Fultona Sheena i do modlitwy dołączyły się kolejne osoby. Przez 61 minut nie udało się uzyskać normalnych oznak życia tego dziecka.
Kiedy lekarze byli już w okresie możliwości działania, serce chłopca zaczęło bić. Później jego stan poprawia się w sposób taki, że komisja medyczna uznała, że nie można tego w naturalny sposób wytłumaczyć, bo medycznie jest to niewytłumaczalne i ten cud właśnie został uznany do beatyfikacji. My rozmawiamy z ks. P. Rytel-Andrianikiem. Zostańcie Państwo z nami i po przerwie kontynuujemy naszą rozmowę. Otwarte Studio Magdaleny Szefernaker. Ksiądz Paweł Rytel-Andrianik, szef polskiej sekcji Radia Watykańskiego i Watykan News jest naszym gościem. Rozmawiamy o beatyfikacji arcybiskupa Fultona Sheena, która już w czwartek 24 września będzie miała miejsce.
No i też Zastanawiamy się, czy będzie on ogłoszony jako patron od mediów, od internetu, od środków społecznego przekazu. Tej informacji jeszcze nie mamy. Księże Pawle, już to ustaliliśmy, ale patrząc na życie, na działalność, na to w jaki sposób funkcjonował arcybiskup Sheen, jaką rzeszę, milionowe rzesze, Osob wierzących i niewierzących przyciągał przed telewizory, radioodbiorniki. Wydaje się, że może być takim wzorem i dla współczesnych księży, ale też dla mediów. Ja bym się skupiała trochę na mediach nazwijmy to katolickich. Chociaż w ogóle myślę, że dla mediów, bo wszystkim mediom zależy na tym, żeby jak najwięcej odbiorców przyciągać, ale faktycznie, patrząc na jego dokonania, czy to może być taki wzór dla mediów, dla księży, dla mediów katolickich, jak przyciągać do swojego przekazu tych, którzy nas słuchają?
W różnych krajach coraz więcej osób właśnie w kościele katolickim używa komórki jako narzędzia komunikacji, bo chodzi o to, że ktoś jest w ciekawym miejscu, jest ciekawe wydarzenie, on to relacjonuje, czasami na żywo, czasami zrobi zdjęcie. I to jest właśnie ta siła. Nie chodzi o perfekcyjność, chodzi o emocje, chodzi o przekaz, chodzi o wiarygodność. I dlatego jest możliwe docieranie przez media katolickie teraz bardziej niż kiedykolwiek w przeszłości. Dlatego, że wszyscy mamy dostęp do mediów społecznościowych. Jeśli są ciekawe rzeczy, to ludzie to robią. To może stać się wiralem. I tym bardziej to jest dla nas wyzwanie, żeby uczyć się tego języka, nawet jak ktoś nie jest ekspertem jak Fulton Sheen. Może się tego nauczyć. On ze słabego mówcy stał się mówcą nr 1 w Stanach Zjednoczonych.
Jakaś część materialna. Za tym ekranem są ludzie. I kiedy my wysyłamy informacje, tworzymy informacje, to mamy zawsze tą świadomość. My docieramy do ludzi. My docieramy do serca, do umysłu, do duszy człowieka. I to nam daje siłę do przygotowywania informacji dla Państwa. Ja życzę oczywiście wszystkim pracownikom Radia Watykańskiego, Vatikan News, tej siły do dalszych działań i przekazywania informacji. I ostatnie pytanie na zakończenie naszej rozmowy. Jaki najważniejszy przekaz księdza zdaniem powinien trafić i do tych, którzy prowadzą media i katolickie i niekatolickie, patrząc na przykład nowego za chwilę beatyfikowanego biskupa Sheena?
Można powiedzieć, jak papież Szwędziszek czasami mówił o trzech słowach. Wiarygodny, czyli wiarygodność, Ewangelia i życie. Dlatego, że on w sposób wiarygodny mówił o Ewangelii, która zmieniała życie ludzi. Ludzie bardzo wiele zawdzięczają, ponieważ oni bardzo wiele skorzystali w swoim życiu kiedyś i korzystają teraz. Dlatego zachęcam, żebyśmy nie tylko mówili o przeszłości, ale żeby wejść na YouTube i posłuchać arcybiskupa Fultona Sheena. I każdy z nas doświadczy, jak bardzo on nam również teraz, nam osobiście może pomóc. Jak bardzo to, co mówił, dotyka naszego życia.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Magdalena Szefernaker przedstawia gościa, ks. Pawła Rytela-Andrianiaka, i rozmawia o Fultonie Sheenie, ewangelizatorze z lat 30. i 40. wieku.
Ks. Rytel-Andrianik przedstawia biografię Fultona Sheena, jego role jako filozofa, teologa, kaznodziei i twórcę programów radiowych i telewizyjnych.
Ks. Rytel-Andrianik omawia wpływ Fultona Sheena na amerykańskie media i jego strategie do przekonywania ludzi, zarówno wierzących, jak i niewierzących.
Ks. Rytel-Andrianik omawia rolę religijnej praktyki Sheena, taką jak Holy Hour, w jego życiu i pracy.
Ks. Rytel-Andrianik omawia kontrowersje związane z Sheenem, w tym kwestie skrzywdzonych przez duchownych, i opisuje proces beatyfikacji.
Ks. Rytel-Andrianik opisuje spotkanie Sheena z papieżem Karolem Wojtyłą i jego znaczenie dla Sheena i Kościoła.
Ks. Rytel-Andrianik kontynuuje rozmowę o Sheenie, omawiając jego wpływ na współczesne media i jego zasługi jako influencer.
Ks. Rytel-Andrianik omawia plany beatyfikacji Sheena i jego potencjalny wpływ na Kościół, w tym jako patron mediów.
Ks. Rytel-Andrianik kontynuuje rozmowę o Sheenie, omawiając jego wpływ na współczesne media i jego zasługi jako influencer.
Ks. Rytel-Andrianik omawia zmiany w mediach katolickich, takich jak Niedziela, i podkreśla ważność adaptacji do nowoczesnych narzędzi do docierania do szerokiego grona odbiorców.
Ks. Rytel-Andrianik omawia szybkie zmiany w formie przekazywania informacji przez media watykańskie, podkreślając konieczność adaptacji do nowoczesnych narzędzi.
Ks. Rytel-Andrianik podkreśla znaczenie wiarygodności, Ewangelii i życia w przekazie Sheena i zachęca do posłuchania jego wypowiedzi na YouTube.
Ks. Rytel-Andrianik podziękowuje za rozmowę i podsumowuje tematy omówione, zwracając uwagę na zmiany w mediach katolickich i przekazie Sheena.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.