Mentionsy Mentionsy
Otulina o sztuce
Otulina o sztuce

Zmartwychwstanie Piero della Francesca | s05 e07

04.04.2026 ·33 min 35 s

Vasari uznawał malowidło naścienne (czemu nie do końca fresk tłumaczę w odcinku) "Zmartwychwstanie" Piero della Francesca za najlepsze ze wszystkich, które pozostawił po sobie ten mistrz.W odcinku opowiadam o:- twórczości Piero della Francesca- inspiracjach sztuką antyku czytelnych w tym dziele- inspiracjach lokalną tradycją z Sansepolcro (*wybaczcie przejęzyczenia w nagraniu, czasem wychodzi mi "Sansepulcro")- tym jak sztuka może uratować przed unicestwieniem.....Karnet na kwietniowe spotkania "Jak zmieniał się krajobraz XVIII wieku" w ramach cyklu Podróż przez Sztukę w Fundacji Art Transfer TUTAJ....Dziękuję Patronkom i Patronom za to, że umożliwiacie mi tworzenie „Otuliny o sztuce”.Możesz dołączyć do tego grona https://patronite.pl/otulina_o_sztuce Znajdź mnie na Facebooku: ⁠https://www.facebook.com/otulinablogpl⁠ lub na Instagramie: ⁠https://www.instagram.com/otulina_o_sztuce⁠

Otulina o sztuce to podcast, w którym przybliżam Wam tajniki sztuki dawnej. Nazywam się Aleksandra Janiszewska-Kardona i zapraszam Was w fascynującą podróż. Witajcie w wielkanocnym czasie. Przygotowałam dla Was opowieść o obrazie, a tak naprawdę o malowidle naściennym, które świetnie pasuje, tak mnie się wydaje, do tego święta obchodzonego w kościele chrześcijańskim. Zanim jednak przejdę do opowieści o Zmartwychwstaniu Piero della Francesca, który to właśnie będzie tematem dzisiejszego odcinka, chciałam podziękować wszystkim patronkom, patronom w serwisie Patronite, którzy wspierają Otulinę o sztuce.

A ja dzisiaj zdecydowałam się wziąć na tapet bardzo poważne dzieło, ponieważ jest ono jednym z takich najważniejszych, najbardziej rozpoznawalnych dzieł. Na pewno Piero della Franceschi, czyli artysty XV-wiecznego, tworzącego w okresie renesansu we Włoszech. Artysty może nie tyle enigmatycznego samego w sobie, ale w swojej twórczości odnoszącego się, czy też wywołującego pewne wrażenie niedopowiedzenia, pewnej atmosfery duchowej, atmosfery wręcz poetyckiej. I w tym fresku, nie fresku, za chwilkę opowiem wam dlaczego tutaj się tak waham używając li i jedynie to określenie fresku,

Wszystko też zależy od tego, w jakim punkcie czasu tworzyli, dla kogo tworzyli, czy przełamanie takiej tradycji było pożądane czy też nie. To jest moja refleksja zupełnie na marginesie, ale myślę, że przyda nam się dzisiaj też w tej opowieści, chociaż nie będę mówiła tutaj o tym, jak bardzo przełomowe jest to ujęcie Piero della Franceschi. Dzieło, o którym Wam dzisiaj opowiadam, czyli Zmartwychwstanie powstało na ścianie w Palazzo della Residenza w siedzibie Rady Miejskiej w miejscowości Sansepolcro we Włoszech. I dzisiaj ten budynek, w którym ten mural, to malowidło na ścienne zostało wykonane, jest Museo Civico, czyli Muzeum Miejskim, w głównej mierze poświęconym twórczości Piero della Franceschi.

A to dlatego, że twórca ten urodził się właśnie w San Sepolcro, chociaż nie był tylko i wyłącznie związany z tą miejscowością, ale zarówno się w niej urodził, jak i w niej zmarł i przez cały okres swojego życia po prostu do niej wracał i też otrzymywał różne zamówienia w trakcie Piero della Francesca pochodził z Sansepolcro, urodził się około 1412 roku, zmarł w 1492. Sansepolcro znajduje się zarówno w pobliżu Florencji, Sieny, też w pobliżu Arezzo.

To są miejsca, które na pewno wpłynęły też na twórczość Piero della Francesca, ponieważ to miasto też jest na przecięciu wpływów właśnie florenckich, sieneńskich, umbryjskich i to w jego twórczości badacze też dopatrują się tych wpływów. Nie tylko był malarzem, był również z zamiłowania matematykiem. Poszukiwał zwłaszcza zasad perspektywy geometrycznej w tych swoich obliczeniach. Matematyka była wówczas jedną z tych dziedzin, które łączyły się z rozwojem humanizmu, ale też stanowiła pewne wyzwanie intelektualne. Dla twórców, tutaj myślę, że o Florencji, jeżeli wiecie co nieco w XV wieku, to wiecie też, że właśnie te wszystkie matematyczne, wyliczeniowe aspekty sztuki, na przykład u Filipa Bruneleskiego, który świetnie sobie z tym radził, chociażby stawiając kopułę na dłomo we Florencji, miały jak najbardziej duże znaczenie.

I chociaż dzisiaj może o Piero della Francesca nie myślimy tak często, to był on niezwykle popularny już od połowy XIX wieku. Wtedy powróciło zainteresowanie jego twórczością i opisywany był też jako artysta łączący właśnie geometryczne zainteresowania Brunelleskiego. Ale jednocześnie takie zdolności w ukazaniu postaci, w takiej plastyczności figur ludzkich. Massaccia, czyli też artysty florenckiego młodozmarłego, który specjalizował się znowu w przedstawieniach we freskach, bo to jest dziedzina, która we Włoszech dużo szerzej się rozwija, znaczy ta technika. I operował też mocnym, choć rozproszonym światłem, co widać w jego pracach, tak jak Fra Angelico i Domenico Veneziano, z którym sam artysta Piero della Francesca był też związany od strony współpracy, bo współpracował z nim we Florencji.

Jednocześnie Piero della Francesca charakteryzuje się zdolnością obserwacji rzeczywistości. Te postaci, które obserwuje, sposób w jaki też tworzy, czy taką grę psychologiczną, moglibyśmy nawet to tak określić, w swoich postaciach, jest przyrównywane do inspiracji mistrzami flamandzkimi, niderlandzkimi raczej byśmy dzisiaj to określili. I tutaj ta wspólnota czy też takie zainteresowanie miałoby wynikać też właśnie z jego podróży przez rozmaite miasta, państwa włoskie. Jak wam wspominałam, on był w różnych tych okolicach i tutaj wam je wymienię. Był we Florencji, gdzie współpracował zapewne właśnie z Domenico Veneziano, ale był też artystą na dworach w Feraże i tam zapewne zetknął się ze sztuką Rohiera van der Weydena.

Artysty, który był z Niderlandów, z Brukseli, ale który był i podróżował do Italii, ale też jego dzieła podróżowały do Italii i były kolekcjonowane i stanowiły takie wyzwanie, taką inspirację dla artystów włoskich. Piero della Francesca odnajdziemy też w Urbino, odnajdziemy być może w Bologni, w Anconie, w Rimini, gdzie tworzył dla Sigismondo malatesty, który zatrudnił go przy dekoracji kościoła, który wzniósł. W końcu Piero della Francesca był też zaproszony do Rzymu przez Piusa II. I tutaj już zbliżamy się do okresu, w którym powstało Zmartwychwstanie, o którym za chwilkę obiecuję, że Wam opowiem.

Pius II, papież ówczesny, zaprosił go do dekoracji wnętrza Pałacu Apostolskiego, czyli tych stanc papieskich, które dzisiaj są dekorowane freskami Rafaela, a wcześniej znajdowały się tam między innymi prace Piero della Franceschi, które niestety zostały zniszczone, by właśnie zrobić miejsce dla Rafaela. I po przeglądzie takim szerszym zauważmy też, że Piero della Francesca aktywny jest w Arezzo, czyli w tej miejscowości, która jest w pobliżu jego rodzinnej miejscowości San Sepulcro. Bardzo ważną realizacją jest cykl fresków w kaplicy kościoła San Francesco, właśnie w Arezzo.

W siedzibie władzy miejskiej i chociaż dzisiaj jest w konkretnej sali na konkretnej ścianie i wydawałoby nam się, że jeżeli coś jest namalowane na ścianie to na pewno zawsze tam było, to tak nie jest, ponieważ scena ta została przeniesiona razem nawet z kawałkiem muru, na którym była namalowana. I została przeniesiona w obrębie tego Pałacu Rady Miejskiej. Natomiast trwają debaty, badacze starają się umieścić to w jakimś innym kontekście, ale nie ma co do tego konsensusu. Wiemy jedynie, że zostało to przeniesione. Vasari, o którym pewnie już pamiętacie, czyli ten wielki kronikarz z połowy XVI wieku, który napisał niejako kronikę żywotów twórców, artystów między innymi włoskich, uznał, że to Zmartwychwstanie jest najlepszym dziełem ze wszystkim, które stworzył Piero della Francesca.

Przyjrzyjmy się teraz wspólnie, jak artysta zbudował tę kompozycję. Wspominałam Wam, że jest ona określana mianem fresku, co jest bardzo technologicznym określeniem, mówiącym o tym, że zarówno podłoże, czyli tynk musi być mokry, jak i farby, które są o podobnym składzie jak ten tynk, też oczywiście muszą być mokre i wtedy po wyschnięciu wszystko łączy się w taką całość, która jest nierozerwalna. Tutaj jednak badacze wskazują na to, że w tym muralu, w tym malowidle naściennym Piero della Franceschi odnajdujemy też częściowo farby, które są temperą, czyli spoiwem jest żółtko kurze.

Więc tutaj przywołanie go też wskazuje nam na zainteresowania humanistyczne. czy samego Piero della Franceschi, który wybrałby ten cytat, czy może jednak samych zamawiających członków Rady Miejskiej, którzy na pewno też byli wykształconymi osobami ze świadomością tych odniesień antycznych. A od góry scena zamknięta jest belkowaniem, czyli architrawem, więc kiedy patrzymy na całość obramowania, też mamy nawiązanie do architektury antycznej, architektury tej rzymskiej, która stanowi kontekst dla tej sceny, chociaż do niej nie przynależy, bo ona otwiera przed nami taki prześwit, który trochę wygląda jak okno, trochę jak takie otwarcie na rzeczywistość.

A po stronie prawej drzewa, które się zielenią, które pokryte są liśćmi. No i oczywiście to również jest połączone z symboliką zmartwychwstania, powrotu do życia, czyli zwycięstwa nad śmiercią, ale jednocześnie to jest takie wpisanie Piero della Francesca, Fundacja Art Transfer. Jak w niektórych mitach, chociażby o Persefonie, która schodzi do Hadesu na pół roku, a potem przez pół roku jest u swojej matki, która jest boginią natury, boginią przyrody i w ten sposób natura reaguje na zniknięcie Persefony jesienią i zimą, a jej powrót wiosną i latem, kiedy jej matka cieszy się z jej towarzystwa.

Jest w kontraście z tym, co dzieje się w tej sferze boskiej. Co interesujące, jedną z postaci takiego młodego żołnierza, ukazanego bez hełmu, ale ukazanego frontalnie, kiedy na niego patrzymy, Ta postać uważana jest za autoportret Piero della Franceschi, ukazanego tutaj na lewo od Chrystusa, a po prawej stronie analogicznie ukazany jest drugi żołnierz z profilu. Co jest interesujące, jeżeli przyjrzycie się układowi całych postaci, okaże się, że ten żołnierz po prawej stronie nie ma nóg. A to jest świadomy zabieg Piero della Francesci, który najprawdopodobniej po namalowaniu pozostałych postaci doszedł do wniosku, że nogi, które musiałby wkomponować w cały ten układ właśnie tego żołnierza, mogłyby zakłócić harmonię kompozycji.

Na nowo zinterpretował teksty starożytnych greckich filozofów i to już w okresie średniowiecza, więc niejako ich przywrócił do głównego nurtu myśli filozoficznej. Ten kamień określany jest też jako kamień transmutacji i tutaj jest taka bardziej interpretacja w duchu Dana Brauna. Miałaby ona oznaczać, że wszystko co Piero stworzył na fresku ma wartość symboliczną, I jest, ma jakieś podwójne znaczenie. To oczywiście jest jakaś zawsze ścieżka interpretacyjna, atrakcyjna dla oglądających i czytelników. Natomiast są też badacze, którzy wskazują na

I umieszczenie tego przedstawienia na fresku, który, przypominam, został umieszczony w siedzibie Rady Miejskiej, która to miała patrzeć na to dzieło i też przypominać sobie o różnych zobowiązaniach, które przed nią stoją, ale też o tym, w jakim kontekście w ogóle sprawujemy tutaj władzę na ziemi. Co więcej, kompozycja jest zainspirowana nastawą ołtarzową, czyli przedstawieniem umieszczonym na ołtarzu w katedrze w mieście, w Sansepolcro, namalowanym jeszcze w XIV wieku, w 1345 około, przez Niccolo di Senia, malarza de Sieny. I ta nastawa jest bardzo typowa, dlatego malarstwa właśnie tego okresu też jest wiele kwater, one wszystkie są nieruchome, więc to jest taka jedna duża przestrzeń zamalowana, ale w centrum znajduje się, w centralnej części znajduje się scena Zmartwychwstania, bardzo podobnie zakomponowana do tego, co namalował Piero della Francesca, zwłaszcza

Owego malowidła niech świadczy fakt, że około 1600 roku umieszczono ołtarz przed tym freskiem, właśnie w tej siedzibie. Nie jest to trudne do wyobrażenia sobie, dlatego że wiara miała bardzo ważne też znaczenie przecież i sprawowaniu rządów w mieście, co wcześniej już Wam też zasygnalizowałam. To jest też ciekawy moment, w którym to dzieło powstaje, nie tylko w twórczości Piero della Franceschi, który był wówczas zajęty chociażby wykonywaniem fresków Varezzo, tej historii Krzyża Świętego, Ale samo Sansepolcro było w takim okresie pewnych zmian, ponieważ w 1441 roku zostało ono kupione przez Republikę Florencji, która wówczas miała bardzo silną pozycję i też zdobywała tereny wokół.

Wtedy też jako rządy sprawowane, takie nadrzędne, były sprawowane przez florenckiego capitano, Ale dawne instytucje zarządzające miastem zostały utrzymane. I 15 lat później powstała, czy też jakby odnowiła się Rada Miejska, najpierw szczątkowa, ale później zaczęła się ona rozrastać, która wróciła do owego Palazzo della Residenza, też nazywanego Dei Conservatori. Conservatori to jest nazwa na tych radców miejskich zarządzających Sansepolcro. I ta rada odrodzona zarządziła właśnie rozbudowę pałacu na poziomie piano nobile, czyli na poziomie kondygnacji reprezentacyjnej.

To jest zazwyczaj ta kondygnacja pierwszego piętra, tam zostały dodane przestrzenie i tam właśnie też gromadziło się ciało rady miasta. I zapewne to jest ten moment, w którym nastąpiło zamówienie złożone o Piero della Francesca na wykonanie tego przedstawienia. Nie wiadomo jednak kiedy fresk powstał. Wskazywane są lata 60. XV wieku. Niektórzy nawet podają, że jeszcze w 50. mógł on zostać stworzony. No ale nie mamy tutaj żadnych danych źródłowych, które pomogłyby nam rozwiązać ten problem. Nie wiadomo też, w którym dokładnie miejscu był wykonany ten malunek na ścianie, bo tak jak Wam wspomniałam, obecnie jest on przeniesiony w to miejsce, w którym możemy go oglądać.

Z obecnością tego malunku wiążą się też dwie dużo późniejsze historie. Jedna jest związana z recepcją twórczości Piero della Franceschi, Jak wam wspominałam już w połowie XIX wieku zaczął być na nowo doceniany, powrócił do tej refleksji historii sztuki i wielu podróżników wybierało się właśnie do Włoch w poszukiwaniu jego dzieł. I wielu z nich docierało do Sansepolcro, zwłaszcza kiedy w połowie lat 60. XIX wieku została wybudowana pierwsza linia kolejowa do Arezzo, która ułatwiała dostęp właśnie do tych mniej może dostępnych wcześniej miejsc.

I tutaj angielscy turyści, którzy znali już dzieła Piero della Franceschi, ponieważ chociażby jest chrzest Chrystusa w National Gallery, wówczas im dostępny w ich rodzinnych przestrzeniach Więc mogli zapoznać się z tą twórczością i stąd właśnie przyjeżdżali tutaj, by podziwiać to dzieło, no i też zapoznawać się z twórczością Piero della Franceschi. Myślę, że wszyscy z was, którzy znacie chociażby pokój z widokiem Jamesa Ivor'ego. Film, który niezwykle pięknie i ujmująco pokazuje właśnie jak ci turyści, ci akurat na przełomie XIX-XX wieku oglądali ówczesne dzieła we Włoszech. To właśnie jest ten klimat. A drugi aspekt związany też z historią tego miejsca i myślę, że wynikający właśnie z tej popularności wśród turystów i też z popularności twórczości Piero della Franceschi wśród turystów angielskich i też z utworu Aldusa Huxleya, który opisywał co znajduje się w Sansepolcro.

Przyczyniło się do tego, że miasto nie zostało zbombardowane przez aliantów w czasie II wojny światowej, bo podczas ostrzału dowódca eskadry przypomniał sobie właśnie, że czytał o Sansepolcro, o tym, że znajduje się tutaj to najpiękniejsze dzieło stworzone przez Piero della Francesca, Iza przesłał ostrzał, co uratowało miasto przed całkowitym zniszczeniem. I myślę, że jest to piękna historia na zamknięcie dzisiejszej opowieści o tym, jak sztuka może realnie zmieniać nasze życie i jak może wpływać też na nasze decyzje. Ale jednocześnie wiąże się to też z wymową wielkanocną tego dzieła, czyli oddania ofiary Chrystusa za to, ażeby przywrócić później ludzkość do prawdziwego życia, tego życia w wieczności i szczęśliwości.

Pokazano wszystkie 22 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.