Mentionsy Mentionsy
Otulina o sztuce
Otulina o sztuce

Pomona i Wertumnus | s03 e28

01.11.2024 ·27 min 10 s · 5 rozdziałów

Zabieram Was do mojego gabinetu w Muzeum Narodowym w Warszawie, gdzie jedną ze ścian zdobi bohater dzisiejszego odcinka. Wertumnus i Pomona Abrahama van Dijcka powstał około 1654 roku, kiedy malarz jeszcze pobierał nauki w amsterdamskim warsztacie Rembrandta. Dowiecie się: - jak wyglądała edukacja w pracowni mistrza - kim byli Wertumnus i Pomona - jak Van Dijck zbudował opowieść A o obrazie opowiadam też w podkaście Lente w https://open.spotify.com/episode/0KKfGjQkp14lgdR6pl1p2D?si=50d819f589c64754 z Julią Wollner. .... ❤️ Otulina o sztuce powstaje dzięki wsparciu Patronek i Patronów w serwisie Patronite. Bez Was tworzenie tego podcastu nie byłoby możliwe. Jeśli chcesz dołączyć do tego zacnego grona, zajrzyj tutaj: ⁠https://patronite.pl/otulina_o_sztuce⁠ ❤️⁠ 

0:06 · Wprowadzenie i przedstawienie autorki 1

I jest obrazami galeryjnymi. Ale jak pewnie wiecie, chodząc do muzeów, zauważyliście na pewno, że miejsca zawsze jest za mało. I taki jest też przypadek Muzeum Narodowego w Warszawie. A obraz, o którym chcę Wam dzisiaj opowiedzieć, to Wertumnus i Pomona. Obraz namalowany przez Abrahama van Dijcka. Artista, który szkolił się u Rembrandta i też jego styl, styl Rembrandta jest bardzo wyraziście widoczny w malarstwie tego właśnie mistrza, który też żył dosyć krótko, dlatego że urodził się w 1635 roku, a zmarł już w 1680. Warsztat Rembrandta to w ogóle bardzo ciekawe miejsce, ponieważ jak pewnie wiecie wyszło z niego wielu artystów, z których jedni kontynuowali styl mistrza, a inni wykształcali swój własny.

2:37 · Opowieść o obrazie Wertumnus i Pomona 5

Dla odbiorców tym ciekawsza jest to historia. I tak jak jest to w samym tytule zawarte, metamorfozy Ovidiusza zbudowane są wokół wydarzenia, które jest takim wydarzeniem kulminacyjnym czy też zawiązującym, w zależności od tego, która to jest z opowieści, gdzie elementem najważniejszym jest właśnie przemiana jednego z bohaterów. Podzielone jest na pieśni i w tych pieśniach są rozmaite opowieści, a wśród nich jest historia Pomony i Wertumnusa, bo myślę, że tak należałoby ustawić ten tytuł. I w tej historii

Oczywiście tutaj mamy taką metaforę tego zamkniętego sadu, zamkniętego ogrodu, który owocuje jako pewnej metafory osoby, tej kobiety, Która jednak nie wpuszcza nikogo z zewnątrz i tam pośród jej adoratorów, tych, którzy chcieliby zdobyć jej względy, choć nie zawsze, czego akurat Ovid już nie podkreśla, ale my możemy się domyślać, nie zawsze chodzi o długotrwałe zdobycie jej względów, tylko posiąście Pomony, są wymieniane rozmaite takie bóstwa leśne, satyrowie. Którzy raczej nie rokują niczego poważnego, ale pośród nich jest bóg urodzaju, bóg obfitych plonów, czyli Wertumnus.

Który to Bóg zakochuje się w Pomonie i jest w tym dosyć taki wytrwały, chociaż ona w ogóle nie zwraca na niego uwagi. Wertumnus miał taką sekretną moc, że potrafił zmieniać swoją postać, że potrafił przemieniać się w inne osoby. I to jest właśnie tutaj ten motyw, o którym wam wspomniałam, tytułowy metamorfozy. I Wertumnus, najpierw chcąc zwrócić jej uwagę na siebie, przyjmuje postaci różnych młodzieńców, którzy wchodzą do tego jej sadu, którzy są parobkami, którzy pracują gdzieś właśnie w tym sadzie, coś wynoszą, ale też Ovidiusz wspomina o tym, że przyjmuje na przykład postać żołnierza.

Ale to wszystko w ogóle nie zwraca uwagi Pomona. Ona jest całkowicie ślepa na obecność tych młodych, pięknych mężczyzn, bo taką postać ten Wertumnus przyjmuje. I w którymś momencie on decyduje się na przyjęcie postaci starej kobiety, która wchodzi do tego sadu, wita się z Pomoną I jak to starsze panie dzieli się z nią swoją mądrością życiową. I ta mądrość związana jest z właśnie otwarciem się na możliwość nowego związku. Oczywiście tutaj ta starsza kobieta postuluje za Wertumnusem, używając figury retorycznej, że zna go jak samego siebie.

I wie, że on no niezwykle jest w niej rozkochany w Pomonie, że jest stały w uczuciach, że też ich związek miałby olbrzymi sens, dlatego że obydwoje, i ja tutaj oczywiście to interpretuję, ale mają podobne zainteresowania, że ona jest boginią właśnie, odpowiedzialną za ten sad, niwą, która się opiekuje. Natomiast on jako Bóg Rodzaju tylko mógłby jej pomóc w tych jej zabiegach. A w drugą stronę, że to przecież dzięki jej działaniom rolnicy mają plony, które później układają na ołtarzu Wertumnusa. Czyli Wertumnus pod postacią tej starej kobiety opowiada Pomonie o tym, że ich losy do siebie pasują, że ich zainteresowania do siebie pasują.

11:06 · Analiza twórczości Abrahama van Dijcka 2

Skala Pomona jest sucha tego, natomiast ma postawę taką ostrożną. I wtedy też Wertumnus, jako ta starsza kobieta, sięga po historię mitologiczną. Pojawia się taka konstrukcja szkatułkowa, że jest opowieść w opowieści. I Wertumnus opowiada z kolei tą historię o księżniczce cypryjskiej, potomkini Teukrosa, który to był bohaterem walczącym w wojnie trojańskiej, który później przeniósł się na Cypr i tam założył miasto. A owa księżniczka nazywała się Anaxareta. I ona była niezwykle dumna, odrzucała względy wielu zalotników, była piękna i całkowicie niedostępna.

A ta historia opowiedziana przez Ovidiusza w Opowieści o Pomonie i Wertumnusie była takim zabiegiem retorycznym, który z kolei miał zmiękczyć serce Pomony. I tak też się stało, ponieważ kiedy Wertumnus porzucił postać tej starej kobiety, właśnie ukończywszy tą historię z antyku, I stanął przed Pomoną w swojej prawdziwej postaci młodego, pięknego mężczyznę, to Pomona odmieniła swoje uczucie, zakochała się w nim i tak też ta część zakończyła się happy-endem. Co oczywiście w metaforfozach Ovidiusza w ogóle nie jest regułą.

22:36 · Analiza obrazu i jego kontekst historyczny 3

Wygląda jak scena rodzajowa, scena rozmowy starej i młodej kobiety. Nie ma żadnej przesłanki pozwalającej doszukiwać się jakiegoś drugiego dna, jakichś erotycznych treści, jak to inni artyści czasami przemycali albo nawet nie przemycali, bo czasami po prostu tą Pomonę pokazywali jako taką nagą piękność leżącą wśród owoców. I tego Wertumnusa, który był albo właśnie już po przemianie w tego młodzieńca, albo jako taka stara kobieta, no ale tutaj ciężko zrozumieć też tą korelację w takim rzeczywistym wymiarze, to znaczy taka scena z nagą leżącą gdzieś w sadzie kobietą nie ma racji bytu w rzeczywistości.

Znajduje to potwierdzenie też w pewnej częstotliwości pojawiania się go w malarstwie niderlandzkim, no i czy to flamandzkim, czy holenderskim XVII wieku. I zapewne ta scena, którą oglądamy, to albo moment, w którym Wertumnus wylicza przymioty czy też podobieństwa między życiem swoim, jako tego boga obfitości, plonów, a życiem Pomony. Albo jest właśnie w trakcie relacjonowania historii antycznej tej opowieści, bo zwróćmy uwagę, że ta młoda dziewczyna, która jest Pomoną,

Wspiera głowę na dłoni, taka jest zasłuchana, zapatrzona i wydaje mi się, że właśnie odtwarza sobie w wyobraźni te poszczególne etapy tragicznej miłości Ifisa do księżniczki cypryjskiej Anaxarety. Całe szczęście historia Pomony i Wertumnusa skończyła się dużo, dużo lepiej i tak w przenośni powiem, że dzięki ich harmonijnemu związkowi my możemy jesienią cieszyć się obfitością różnych plonów, bo tak też poeta w metamorfozach umieszcza scenerię tego wydarzenia właśnie

Pokazano wszystkie 11 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.