Mentionsy Mentionsy
Otulina o sztuce
Otulina o sztuce

Mariny | s02 e24

26.08.2023 ·26 min 41 s · 5 rozdziałów

Dacie się przekonać, że pejzaże morskie to nie najnudniejszy gatunek malarski na świecie? Opowiadam o tym, jak powstał oddzielny typ obrazów przedstawiających jedynie statki na morzu, jaki miało to związek z sytuacją ekonomiczną i polityczną Zjednoczonych Prowincji Niderlandów oraz kim byli najważniejsi twórcy tego gatunku. ... Nagrań możecie posłuchać na: Spotify: https://spoti.fi/3bS7qEa   Anchor: https://anchor.fm/otulina-otulina    Apple Podcasts: https://apple.co/3lgoqoS  You Tube: https://www.youtube.com/@otulinaosztuce  Możecie znaleźć moje wpisy na profilu na Facebooku: https://www.facebook.com/otulinablogpl  lub na Instagramie: https://www.instagram.com/otulina_o_sztuce Oraz na stronie www.otulinaosztuce.pl 

14:00 · Artysta i jego wpływ 2

Taki też sposób malowania, czy też taki modus artystyczny wybierali. Jednym słowem, zamawiali u takiego, a nie innego artysty. A do wyboru mieli, jak już Wam wspominałam, Henryka Froma, Jana Porcelisa, Czy Simona de Flickera? Tutaj mówimy o głównie pierwszej połowie XVII wieku. I ten ostatni jest najważniejszy dla rozwoju późniejszych pokoleń tych artystów marynistycznych, bo w jego twórczości łączy się zarówno to, co Fromm zaproponował, czyli przedstawienia statków, Ale już nie ujętych tak sztywno, jak to było u tego artysty i tak bardzo kolorowo, bo to też jest cecha charakterystyczna malarstwa Fromma, że one były takie bardzo graficzne te przedstawienia.

Połączył to z tym podejściem Porcelisa, gdzie to obserwacja natury, warunków pogodowych, zmieniającej się aury, wpływa też na to, jak widoczne są owe statki, jak ich kolory są widoczne i połączył to w tej swojej twórczości. Muszę przyznać, że obok drugiego artysty, już z młodszego pokolenia, Jana van de Capelle, Dla mnie to są takie najciekawsze przedstawienia. One potrafią być w swojej kompozycji niezwykle monumentalne. To są często duże płótna, duże deski, w zależności od tego, na jakim podłożu artyści malowali, z niską linią horyzontu, co oznacza, że większość kompozycji wypełnia niebo.

20:00 · Koniec popularności i przejście do nowych form 5

Jeden z nich to jest Willem van de Velde starszy, a drugi jego syn Willem van de Velde I oni tworzyli różne typy przedstawień, bo Willem Starszy tworzył takie obrazy, które nazywa się malowane piórem. I to dokładnie tak było wykonywane. Jeżeli na przykład byliście w Rijksmuzeum i zwrócił waszą uwagę jakiś duży obraz, Na białym tle malowany jak grafika, jak rycina, co z całą pewnością było to dzieło właśnie Willema van de Velde starszego, który specjalizował się w tym gatunku i sam też był bardzo takim sprawnym, bardzo dokładnym artystą.

Znany był z tego, że sam pływał na statkach, często też brał udział w różnych takich akcjach morskich, był zabierany przez flotę holenderską, nawet miał specjalne pozwolenie od admirała de Ruitera, bardzo ważnej postaci dla Zjednoczonych Prowincji Niderlandów. Jego syn Willem van de Velde, młodszy z kolei, odszedł od tego graficznego sposobu malowania.

Jego dzieła przypominają dużo bardziej te, o których Wam przed chwilą opowiadałam, Simona de Flichera czy Jana van de Capelle. Jego dzieła też są monumentalne. Ukazują czasami coś, co moglibyśmy nazwać portretem jakiegoś okrętu. I nie jest to nawet złudne wrażenie, bo admirałowie czy właściciele nawet jakichś mniejszych łodzi tak właśnie zamawiali obrazy, że jakaś ich jednostka wodna była umieszczana na pierwszym planie, była większa może nawet czasem niż w rzeczywistości. I pamiętajmy, Chociaż pewnie Wy to już wiecie, ale wszystko na co patrzycie chociażby wyglądało niezwykle realistycznie.

Jak zdjęcie? Zdjęciem nie jest. Nawet ci artyści, którzy wykonywali niezwykle drobiazgowe rysunki, jak Willem van de Velde starszy, in situ, czyli na miejscu, Później tworzyli z tego kompozycję w zaciszu swojej pracowni i tak dobierali elementy, ażeby obraz wyszedł jak najpiękniejszy, ale niekoniecznie, żeby wyglądał tak, jak to wyglądało w rzeczywistości. Chociaż celem obrazu jest uzyskanie jak najbardziej realistycznego wrażenia. Ale na tym polega sztuka. Gatunek tego malarstwa marynistycznego Zakończył w zasadzie swoją popularność w trzeciej ćwierci XVII wieku, gdyż w 1672 roku miało miejsce coś, co nazywało się rokiem katastrofy.

I artyści, którzy chcieli wciąż móc utrzymywać się ze swojej specjalizacji, wyjechali do Anglii. I tutaj właśnie Willem van de Velde, starszy i młodszy, znaleźli się w Londynie, znaleźli się na liście płac ówczesnego króla angielskiego i tam świetnie sobie radzili. Natomiast rynek twórców malarstwa marynistycznego powoli zamierał. Było jeszcze kilka ważnych nazwisk. Te obrazy już bardziej rozwijały się w stronę dramatycznych, z przesłaniem moralizatorskich. Pierwsze skrzypce zaczęły grać te tematy z rozbitkami, dramatyczne wydarzenia sztormu, fal rozbijających statki o skaliste nadbrzeże.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.