Mentionsy Mentionsy
Otulina o sztuce
Otulina o sztuce

Albrecht Dürer Autoportret 1500 s04 e23

27.12.2025 ·29 min 55 s

Rok kończymy z jednym z najsławniejszych wizerunków artysty - Autoportretem Albrechta Dürera z 1500 r. ze Starej Pinakoteki w Monachium.Opowiadam o tym, jak można czytać ten obraz, jak i o tym, że badacze nie są zgodni co do ostatecznej interpretacji. Jak i o tym jaki był status malarza w Niemczech na przełomie wieków.W styczniu 2026 w środy będę opowiadała o dziełach renesansowych w cyklu „Czy renesans rzeczywiście przyniósł odrodzenie?” w ramach „Podróży przez Sztukę” dla Fundacji Art Transfer.Karnet możecie zakupić tutaj: https://app.evently.pl/events/11682-czy-renesans-rzeczywiscie-przyniosl-odrodzenieW odcinku wspominam o tej książce: Ulinka Rublack, Dürer's Coats Renaissance Men and Material Cultures of Social Recognition , którą kupiłam specjalnie do przygotowania tego odcinka, dzięki wsparciu Patronek i Patronów w serwisie Patronite.pl Możesz dołączyć do tego grona https://patronite.pl/otulina_o_sztuce Znajdź mnie na Facebooku: ⁠https://www.facebook.com/otulinablogpl⁠ lub na Instagramie: ⁠https://www.instagram.com/otulina_o_sztuce⁠

które dla historyków sztuki, osób interpretujących to, co widzą, jednoznacznie kojarzy się z gestem błogosławieństwa, jakie Chrystus daje w takich swoich kanonicznych przedstawieniach właśnie Chrystusa Błogosławiącego. Można powiedzieć, że na tym kończy się wszystko, co wiemy na pewno i to, co widzimy na pewno, ponieważ dalszy nasz krok do próby zrozumienia tego obrazu, to już interpretacje, to to, co historycy sztuki Ale też my, patrząc na ten obraz, wnosimy do niego. Badacze bowiem mają różnorodne teorie i podejrzenia względem nawet tych napisów, które umieszczone są po obu stronach głowy Dürera.

Ustawione takie w trzech czwartych portrety, które pokazują ni to z profilu, ni to właśnie en face. To jest takie przesunięcie postaci. To był bardzo powszechny sposób ukazywania osób portretowanych. Ale Dürer decyduje się w tym portrecie z 1500 roku na okazanie się frontalnie, czyli widzimy jego twarz na wprost, en face, patrzącą na nas przenikliwym wzrokiem. I wówczas w ikonografii, w takiej przestrzeni wyobrażania sobie też przepisywania pewnych konkretnych ról tym postaciom, które są ukazywane na obrazach, Taki sposób przedstawiania postaci zarezerwowany był dla wizerunku Chrystusa.

No i tutaj zaczyna się pierwsza dywagacja. Czy Dürer rzuca wyzwanie Bogu i ukazuje siebie jako Chrystusa? To byłoby jednak bluźnierstwem. Czy może jednak odbywa się tutaj bardziej subtelna gra? Wiemy, że Dürer był głęboko wierzącym chrześcijaninem, co w tamtych czasach było raczej powszechne i z całą pewnością nie zdecydowałby się na taki bluźnierczy krok. Zatem możemy myśleć tutaj raczej o pewnej nakładce, to znaczy pokazaniu siebie jako imitatio Christi. Jako tego, który podąża śladami Chrystusa, to oczywiście też jest spójne z ówczesną obyczajowością, religijnością, czyli myślenie o Chrystusie jako też człowieku i jako Bogu, który kiedy przyjął ciało ludzkie,

Poddał się też cierpieniom, poddał się wszystkim niewygodom, które towarzyszą ludzkiemu losowi. I ten nurt imitatio Christi, który wówczas już był szeroko rozwinięty i sprawiał, że wierzący i podążający tą drogą naśladowali cierpienia, niedolę Chrystusa, odtwarzali je w swojej wyobraźni. Zatem Dürer przyjmując taką formułę ukazania samego siebie, Niejako nawiązuje do tej ziemskiej drogi, którą przeszedł Chrystus. Przypomina zarazem, że on też jest stworzeniem Bożym i talent, który posiada, to talent dany mu przez Boga, którym oczywiście może się podzielić za odpowiednią opłatą.

I Dürer podkreśla jeszcze tą swoją zdolność oddania miękkości materii, miękkości futra, stworzenie iluzji jej i dotyku, i wyglądu poprzez zanurzenie swoich palców właśnie w to futra, jakby bawi się między palcem wskazującym ośrodkowym tą miękkością, gęstością owego futra. Ten gest, jak wam wspominałam na początku, interpretowany jest również jako gest Chrystusa, gest błogosłowieństwa. No i niewątpliwie Dürer bawi się tutaj z tą konwencją. Na ile świadomie, a na ile na pewnym poziomie podświadomości, no tego już nie jesteśmy w stanie dzisiaj stwierdzić. Ale wielu badaczy pochyla się nad płaszczem, który nosi Dürer.

I pojawia się dosyć skąpa informacja. Myślałam, że będzie więcej tutaj analiz. Natomiast badaczka, opierając się na konsultacji z dyrektorką School of Historical Dress w Londynie, Jenny Tiramani, stwierdza, że To, co nosi Dürer, to przeciwnie do tego, co przed chwilą wam powiedziałam, bardzo prosty płaszcz wykonany z jagnięcej skóry, który też nie ma wyszukanego kroju. Jest wykonany naprawdę w najprostszy możliwy sposób i że ten strój miał raczej podkreślać pokorę Dürera. Właśnie w tym naśladowaniu Chrystusa i jego niedoli, niż być ostentacją jego pozycji społecznej.

To ubiera się bardzo rzeczywiście w wyszukanie i ten strój naśladuje młodzieńców arystokratycznych, często młodzieńców, których napotkał. Natomiast to, co ma na sobie w autoportrecie z 1500 roku na pewno osadza go bardzo mocno w kontekście Norymbergi, w kontekście mieszczan. Też pewnej stateczności, no i oczywiście wprowadza w zupełnie inny wymiar, tworząc tą frontalną scenę, kiedy artysta patrzy na nas, ale też patrzy z jego oblicza, niejako patrzy oblicze Chrystusa. Tak jak wam wspomniałam, ten autoportret nie był przeznaczony na sprzedaż i po śmierci Dürera w 1528 roku trafił do ratusza w Norymberdze, gdzie widział go na przykład Karel van Mander w 1577 roku i to jest przez niego zapisane.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.