Tylko ona widziała [OSKARŻAM - odcinek 36]
Mężczyzna w białej koszuli, z ułożonymi włosami, zdaje się nie pojmować, dlaczego znalazł się na ławie oskarżonych. Gdy prokurator zarzuca mu zabójstwo 70-letniego inwalidy i nieudolną próbę zabicia jego 63-letniej opiekunki, on powtarza tylko: "jestem niewinny".Posłuchajcie tekstu Hanny Dobrowolskiej, reporterki sądowej i autorki książek kryminalnych.Czyta Mariusz Bonaszewski.Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>
Tadeusz wydzwaniał do niego, upominał się, że albo pieniądze, albo samochód. Ale ten Michał albo nie odbierał, albo się bardzo denerwował. Coś mówił o problemach na granicy, opowiadała pokrzywdzona. Wersja Grażyny. Grażyna K. w czasie śledztwa zeznawała dwukrotnie. Swoją wersję przedstawiła też w grudniu 2024 roku, gdy przed sądem okręgowym w Warszawie rozpoczął się proces Michała L. Zjedliśmy śniadanie, później zrobiłam mu opatrunki na amputowane kończyny, podałam leki i wzięłam się za obiad. Tego dnia Michał miał przyjechać, żeby przekazać mi nowy samochód.
Łapali ją za słowa, szukali nieścisłości. To sąd będzie oceniał wiarygodność świadka, podkreślał sędzia Paweł Dichotoux. Wersja Michała L. Gdy prokurator odczytał akt oskarżenia, zarzucając Michałowi L. zabójstwo przez zadanie Tadeuszowi P., 14 ciosów nożem i duszenie mężczyzny, a także usiłowanie zabójstwa Grażyny K., którą omyłkowo zostawił przy życiu, podsądny nawet nie mrugnął. Zrozumiałem zarzuty, ale się nie przyznaję, oznajmił. Mężczyzna opowiedział, że z pokrzywdzonym Tadeuszem P. znał się od kilkunastu lat. Emeryt był przyjacielem jego rodziny, w szczególności wujka i dziadka, a także stałym klientem rodzinnego warsztatu samochodowego.
Nie przeczył, że wziął od Grażyny K. pieniądze na zakup Mercedesa i spóźniał się z realizacją zamówienia, bo został oszukany przez pośrednika. Obiecałem panu Tadeuszowi, że będę gwarantem tej transakcji i jeśli coś pójdzie nie tak, zwrócę im pieniądze. Umowy podpisywaliśmy odręcznie. Zakup auta trwał dłużej, bo było ono wcześniej w leasingu w Niemczech i trzeba było czekać na wykup, relacjonował. Potwierdził, że w dniu, w którym senior został zamordowany, był w jego domu. Wypiliśmy kawę, pan Tadeusz pokazywał mi albumy ze zdjęciami z Czarnogóry, do której kiedyś często podróżował, a ja lubiłem słuchać tych opowieści. Założyłem rękawiczki, bo sprawdzałem stan techniczny ich obecnego pojazdu, a pani Grażyna poprosiła mnie o przełożenie zimowych opon.
Potem poszedłem z panią K. i pokazałem jej, jak się obsługuje skrzynię biegów w nowych Mercedesach. Uspokoiła się, że nie jest tak strasznie, jak myślała. Rozmawialiśmy chwilę przed domem. Pamiętam, że powiedziała, że tyle poświęciła, a nic jej się nie należy i prosiła, żeby nie mówić tatkowi, bo się bardzo denerwuje, jak słyszy o sprawach majątkowych. Opisywał przed sądem okręgowym w Warszawie. Dużo uwagi poświęcił rękawiczkom, które po wykonaniu prac na posesji miał zdjąć i położyć w mieszkaniu. Pytałem, czy je wyrzucić, ale usłyszałem, że się jeszcze przydadzą. Skorzystałem z toalety i pożegnaliśmy się na środku podwórka. Zamknąłem bramę za sobą i odjechałem w kierunku Błonia, relacjonował.
Później miał wizytę w firmie transportowej, był we własnym warsztacie, z narzeczoną pojechał na obiad i zakupy. Pamiętał dokładnie nazwę knajpy, adres marketu spożywczego i drogerii. Następnego dnia poszedłem do pracy, wzięliśmy z bratem auto na jazdę testową. Zostałem zatrzymany, gdy wracaliśmy do Zaborowa, dodał. Dowody, dowody. Rękawiczki wędkarskie, o których mówił Michał L. zostały znalezione w oczku wodnym przy domu ofiar. W tym samym miejscu utopiony został nóż, najprawdopodobniej narzędzie, którym odebrano życie Tadeuszowi P. Z opinii biegłych z zakresu genetyki wynika, że na rękawiczkach zabezpieczonych na miejscu zdarzenia ujawniono krew ludzką pochodzącą od Grażyny K. oraz Tadeusza P.
Wersja alternatywna. Jednak mecenas Rafał Malinowski, który broni Michała L., jest przekonany, że na ławie oskarżonych znalazł się człowiek niewinny. Adwokaci, bo jest ich dwóch, sugerują, że motywacją do zbrodni były na pewno pieniądze, bo ofiara była osobą majętną, ale zabójstwa dokonał ktoś inny. Tropy są bardzo ciekawe. Można by rzec filmowe. Po zbrodni okazało się, że Tadeusz P. przepisał swój majątek na Grażynę K. Oznacza to, że dziedziczyłaby jego dom w Kaniach, mieszkanie w Warszawie, niemały majątek ruchomy i oszczędności. Niektórzy plotkują, że zmarły, miał z opiekunką burzliwą relację, bywał wobec niej przemocowy.
Adwokaci L. mówią także o tajemniczym Gruzinie, który zalegał panu Tadeuszowi z płatnościami. Konsternacje wprowadziły także słowa pana Stanisława, które padły na pierwszej rozprawie przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Twierdził on, że jesienią 2023 roku skontaktowała się z nim Grażyna K. i opowiadała, że pamięta dwóch sprawców zbrodni. Mówiła, że ci ludzie byli u nich w mieszkaniu już dzień wcześniej i pracowali nad nimi. Zeznał Stanisław O. W jaki sposób pracowali i kim byli? Nie zapytał, nie chciał być wścibski. Przyznał jednak, że 29 sierpnia widział na posesji pana Tadeusza kogoś w czarnym aucie na otwockich blachach.
Mecenasi głowią się jeszcze nad jednym. Jeśli Michał L. zamordował Tadeusza P. kilkunastokrotnie dźgając go nożem i próbował zabić Grażynę K. dosłownie roztrzaskując jej czaszkę, jakim cudem nie obryzgał się krwią? Z miejsca zbrodni wracać miał przecież swoim samochodem, który został przebadany przez policyjnych techników. Ujawniono odciski palców emerytki, co pokrywa się z wersją obojga o testowaniu skrzyni biegów. Ale ani kropli krwi. Z kolei niekorzystnie nakreowany przez obronę wizerunek L wpływa stwierdzona przez biegłych psychopatyczna osobowość oraz fakt, że był w przeszłości ścigany za przywłaszczenie pieniędzy powierzonych na zakup samochodów z zagranicy.
Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podsumowanie sprawy zbrodni i jej motywów, w tym opis zeznań świadków i oskarżonego.
Opis zeznań Grażyny K. dotyczących doświadczenia zbrodni i jej relacji z Michałem L.
Opis zeznań oskarżonego, jego relacji z ofiarami i opowieści o zakupie samochodu z Niemiec.
Opis dowodów podane przez prokuraturę i analiza ich wiarygodności.
Opis wersji alternatywnej zbrodni i jej motywów, oraz roli mecenasów w obronie oskarżonego.
Opis innych teorii i podejść do rozwiązania sprawy, w tym role innych osób i sytuacje z przeszłości.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Mężczyzna w białej koszuli, z ułożonymi włosami, zdaje się nie pojmować, dlaczego znalazł się na ławie oskarżonych. Gdy prokurator zarzuca mu zabójstwo 70-letniego inwalidy i nieudolną próbę zabicia jego 63-letniej opiekunki, on powtarza tylko: "jestem niewinny".
Posłuchajcie tekstu Hanny Dobrowolskiej, reporterki sądowej i autorki książek kryminalnych.
Czyta Mariusz Bonaszewski.
Wszystkie odcinki "Oskarżam. Cyklu kryminalnego Gazeta.pl>>>