Mentionsy Mentionsy
Orbita Literacka
Orbita Literacka

Solowy o Louisiana Literature

24.08.2026 ·48 min 8 s · 5 rozdziałów

Sezon na niespodzianki trwa w najlepsze: opowiadam o tym, co działo się na festiwalu Louisiana Literature w Danii. Jingiel: Botanica

0:00 · Wstęp i kontekst 1

I tym razem było podobnie, aczkolwiek nie mam tutaj na myśli bezpośrednio sztuki, a literaturę. Ponieważ od 2010 roku w tymże muzeum odbywa się Louisiana Literature, czyli festiwal poświęcony No właśnie, literaturze. Już od pierwszej edycji pojawiają się tam autorzy zagraniczni. W tym roku nie było inaczej. Zaraz będę opowiadać dokładnie co i jak. Jeszcze trochę takiego prywatnego kontekstu. Jakoś ostrzyłam sobie zęby na ten festiwal od jakiegoś czasu. I w tym roku, kiedy na Instagramie ogłosili, że jedną z gościń będzie Ann Carson, czyli moja absolutnie ukochana autorka, to natychmiast sprawdziłam loty i natychmiast zabukowałam nocleg i stwierdziłam, że to będzie moje lato w Danii.

5:12 · Spotkania z autorami 2

Jedynym wyjątkiem była rozmowa z Andrzejem Tishim, gdzie był duńsko-szwedzki. Ja chętnie posłuchałabym rozmowy z Tishim, jest autorem z wydawnictwa Pauze. Ja też miałam przyjemność robić z nim wywiad. The Going More, ale no tutaj pokonała mnie bariera językowa. Wiem też, że Iza poszła na performance Olgi Ravn, czego jej trochę zazdroszczę, ale byłam na innym, o czym będę zaraz opowiadać. I ten performance też był po duńsku, więc też mogła się mu bardziej przyglądać niż go na poziomie języka rozumieć. Natomiast te kluczowe postaci Największe ze świata, to po prostu można im się przysłuchiwać po angielsku, nie trzeba mieć żadnych tam słuchawek do tłumaczenia, ani nic takiego, co przyznaję, że jest dosyć wygodne, chociaż czasami widać na przykład też, że różni autorzy różnie sobie z tym językiem angielskim radzą.

Główną grupę, na której mi też zależało, żeby jej wysłuchiwać, to jest Kiran Desai, Leila Slimani, Douglas Stewart, wspomniana oczywiście Ann Carson, David Salei, Nellio Biederman. Czyli wiecie, no takie najgorętsze nazwiska współczesnej prozy. Też Siri Hustvedt, Vincenzo Latronico, Katie Kitamura i Georgi Gospodinow. Oprócz tego jeszcze Kay Tempest, I Tania Tagak, która wydaje mi się, że w Polsce może być średnio znana, ale jeżeli ją znacie, no to chapeau bas.

30:00 · Odczyty i rozmowy 3

Natomiast na sam koniec, bo w sumie gadam już od 38 minut, czyli opowieść o Ann Carson, czyli autorce, dla której tak naprawdę pojechałam na festiwal Louisiana Literature. Ona miała dwa performance na tym festiwalu, nie miała takiego klasycznego spotkania autorskiego. I tutaj ważna informacja. Bo wstęp na bazie biletu do muzeum i później są cztery sceny, na które można przyjść, jakby wstęp jest otwarty, oprócz sceny wewnątrz muzeum, to jest tak zwana sala koncertowa i tam wchodzi się na bazie bezpłatnych wejściówek, których wydawanie zaczyna się na pół godziny przed danym spotkaniem.

Ja byłam na dwie godziny przed spotkaniem z Carson w kolejce i okazało się, że już jest mnóstwo ludzi, jest po prostu dziki tłum, więc byłam kompletnie, kompletnie tym przerażona i teraz robię pauzę i opowiem, co to były za performanse. Mam nadzieję, że za tym nadążacie, bo ja nie. Tak, więc jeden był właśnie w tej sali koncertowej i to było czytanie fragmentów autobiografii Czerwonego, czyli mojej absolutnie ukochanej książki, ukochanej książki Carson, ale też po prostu jednej z najwspanialszych książek mojego życia. Z udziałem aktora Bena Wishowa i grupy aktorów, wokalistów, którzy częściowo byli chórem, częściowo doczytywali jakieś fragmenty.

I to było pokazywane w takiej formule work in progress, gdzie miało w sobie też taki rodzaj surowości i niedokończenia. No i ta cudowna Ann Carson w tym swoim pięknym garniturze z czerwonym krawacikiem w tym wszystkim. No było to coś, co koniecznie, koniecznie, koniecznie chciałam zobaczyć. A drugie wydarzenie było w tzw. Lake Garden, czyli na takiej jeszcze dodatkowej scenie, gdzie wchodziło się po drugiej stronie muzeum na jakieś jeziorko. I tam ona była tylko z Benem Wishowem i czytali po prostu albo ona solo, albo oni dwa głosy, pojedyncze teksty, różne rozproszone jej. No ale jakkolwiek to było dla mnie obowiązkowe, żeby być na tym drugim performansie, to to czytanie fragmentów autobiografii Czerwonego było czymś, co absolutnie zawładnęło moją wyobraźnią i moim pożądaniem, moim wszystkim.

40:00 · Performance Ann Carson 2

No ale wiadomo, że oczywiście miałam po prostu dużo emocji wokół tego i byłam taka o Boże, Ann Carson, Ann Carson. A druga rzecz, która mi jakby się nie udała, to to, że chciałam ją poprosić o dedykację w książce, którą kupiłam, ale po tym performansie powiedziano, że ona nie wpisuje żadnych dedykacji i że tak jakby nie ma możliwości, że proszę ona, żeby nie podchodzić do niej, nie próbować, a więc no też to po prostu... Chciałam uszanować. No a potem był jeszcze ten drugi performance, gdzie oni na takiej scenie właśnie jeziornej, tam gdzie wcześniej był ten performance też Olgi Ravn, na który poszła Iza, bo właśnie Iza była na tym, kiedy jej się nie udało wejść ze mną na Ann Carson niestety.

I oni wieczorem w takiej bardziej nieformalnej atmosferze, co też było ciekawe, bo to była taka, wiecie, mini scenka, mini namiocik, bardziej jakiś taki jak spontaniczny zryw, a nie taka proper scena festiwalowa, chociaż oczywiście było wszystko nagłośnione i tak dalej. No i oni tam czytali właśnie fragmenty jakichś tekstów, wierszy, podśmiewali się i to było przewspaniałe. I to, że miałam Ann Carson dwa razy w takiej formule performerskiej, no to to zapamiętam do końca. Dobra, zastanawiam się, czy powinnam coś jeszcze opowiedzieć, ale wydaje mi się, że nie. Samotność Sonny i Sunny'ego mówiłam, Ogrodnik i Śmierć mówiłam, Lazar.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.