Mentionsy Mentionsy
Orbita Literacka
Orbita Literacka

O "Procesie Pelicot" z Anką Herbut

02.11.2025 ·1 godz 0 min

Jagoda Gawliczek rozmawia z Anką Herbut o "Procesie Pelicot" Milo Raua i Servane Dècle. To wydarzenie teatralne obejrzymy w Polsce z inicjatywy TR Warszawa. Jedyny pokaz odbędzie się 5 listopada o 18:00 (wraz z programem wydarzeń towarzyszących). Audycja powstała we współpracy z Pracownią Szumu.TW: przemoc seksualna

zwykłych mężczyzn, tak się ich nazywa w procesie, a dwa takiego odwrócenia, czyli żeby odwrócić ten wektor wstydu. Tak, to jest w ogóle niesamowita sprawa, oczywiście jakby też tak łapie się na zrób, także... o tak potwornej sprawie mówienie też w tych relatywach tworzy jakieś takie dziwne napięcie, w ogóle oryginalne. Natomiast ona jest niezwykła ze względu na to właśnie, o czym teraz powiedziałaś, czyli po pierwsze na skalę tego zjawiska. Po drugie, na odwagę Rizal Pelico, która zdecydowała się oddalić obrady, to znaczy ona jako ofiara miała prawo do tego, żeby ta sprawa odbywała się za zamkniętymi drzwiami, miała prawo ochronić swoją tożsamość.

Natomiast w pewnym momencie stwierdziła, że to w ogóle nie jest ten kierunek. I w ogóle to słowo kierunek czy strona też jest bardzo ważne, bo ona zdecydowała się właśnie na odtajnienie tych obrad ze względu na to, że nie chciała mierzyć się w ogóle z taką stygmatyzacją ofiar gwałtu, bo gwałt jest takim przestępstwem, które jako jedno z niewielu chyba w takiej skali łączy się ze stygmatyzacją ofiar. wstydzą, boją się mówić o tym, co się przydarzyło. I ten gest Giselle Pellicot, która jakby nie była celebretką, była kobietą z małego miasteczka Mazan na południu Francji. Kiedy ona zdecydowała się na to, żeby to odczajnić, tak naprawdę ujawniła swoją twarz, swoją tożsamość, to, co się wydarzyło, ale dzięki temu też ujawniła tożsamości tych mężczyzn.

W zasadzie, że to nie zostanie uznane, a tu ludzie powiedzą, ok, dobra, skoro ci się to nie podobało, no to masz ten wyrok jeszcze większy. Bardzo ciekawe też tutaj dynamiki muszą pracować. Tak, tak. Jak przeczytałam właśnie o tym, bo to teraz niedawno się wydarzyło, to pomyślałam sobie, że to jest naprawdę... skok taki na główkę do basenu bez wody, bo jednak po tym wszystkim, co się wydarzyło, po tym, jak ogromny odzew mediów jednak towarzyszył temu procesowi i jak wiele... ja bym powiedziała takich upokorzeń, które jakby ja czytam jako autoupokorzenie tych mężczyzn, którzy próbują udawać i wymyślać niesporzone jakby argumenty, które mają poświadczać, że oni właściwie nie chcieli tego zrobić, a zostali zmuszeni przez Dominika Pelico, czyli w pewnym czasie męża Giselle Pelico.

Część z nich oczywiście jakby... Ta zgoda jest dla nich wciąż czymś takim właśnie z tej szarej strefy, która jest taka nierozpoznana, ale część z tych mężczyzn, którzy na początku mówili, że nie mieli intencji gwałtu, że nie zwałcili Giselle Perico, po całym procesie stwierdzali, że tak, że to był gwałt, że oni nie zdawali sobie sprawy z tego. że musi nastąpić zgoda ze strony kobiety, żeby w ogóle taki stosunek seksualny mógł być nienazwany wadą. To jest też, myślę, że efekt tego, że edukuje się dziewczynki, żeby zakładały odpowiednie cukrowiece, znaczy długości spódniczki, a właśnie nie edukuje się chłopców właśnie na temat konsentu, na temat zgody.

Z moich rozmów takich z jakimiś bliskimi osobami wynika, że Wiele kobiet, bo ja teraz mówię o kobietach po prostu też w kontekście tego czytania, ale jest tak, jak powiedziałaś, że osoby różnej kultury doświadczają przemocy seksualnej. Natomiast systemowo jednak jest tak, jak w przypadku Giselle Perico. Wydaje mi się, że odwaga Giselle Perico oddaje nam wszystkim odwagę. I że jeżeli ona... przy takiej skali w ogóle tego zjawiska, zdecydowała się to upublicznić, mówiąc wprost o tym, że robi to nie dla siebie, a nie sędzi zemsty, o którą posądzano ją podczas procesu, ale dlatego, żeby żadna inna kobieta w przyszłości nie musiała przez to przechodzić.

Tak, tam myślę, że sam format tego tekstu scenariusza czytania jest bardzo ciekawy. dlatego że on ma taką formułę rozprawy sądowej i w tym scenariuszu pojawiają się właśnie teksty, słowa, które pojawiały się podczas samego procesu, ale również teksty innego rodzaju, to znaczy pojawiają się tam fragmenty z książek, które dotyczą procesu Rizal Peliko. I zostały wydane jeszcze w trakcie procesu, albo tuż po, czyli właśnie wspomniana przeze mnie Maran Garcia i Żyć z mężczyznami, książka córki Giselle Pelico, już nigdy nie nazwę cię tatą.

Więc wierzę w to, że z racji tego, że to się pojawia za każdym razem, jeżeli jest sytuacja oskarżenia gwałt, to czemu miało pojawiać się to tutaj. Tym bardziej wymaga to od niej jakiejś niezwykłej odwagi, żeby się z tym zmierzyć i potencjalnie wziąć też na siebie takie komentarze. że to nie są tylko te oklaski, nie jest tylko najwyższy order od prezydenta Francji, ale też jest masa po prostu hejtów, masa jakichś takich nieprzyjemnych dociekań. Tak, tak. I z tym, co powiedziałaś, wiąże się też to, o czym Giselle Perico też mówiła podczas tego procesu. To znaczy, ona jako biała kobieta z klasy średniej, z Francji, która ma dowody na to, że została zwałcona, bo jest mnóstwo tych nagrań, o których wspomnialiśmy, ma...

Nikt nie może umieć ułatwiać sprawę, ale ma łatwiej w tym sensie, że właśnie są niezbite dowody i że ona jest też w pozycji, która jej umożliwia trochę zabranie głosu w imieniu tych wszystkich kobiet, tych wszystkich ofiar, które nie mają dowodów, które w swojej sprawie spotykają się z sytuacją, gdzie tak naprawdę to jest głos jednej osoby przeciwko głosowi drugiej osoby. sytuacje, w których osoba kolorowa nie ma na komisariacie aż tak dużego zaufania na przykład, co się często po prostu zdarza, no rasizm jakby jest we Francji na porządku dziennym. nie ma aż takiego zaufania na komisariacie i na przykład jej słowa nie są brane na poważnie, więc Giselle Pelico też często mówiła o tym, że ona to robi także dlatego, żeby osoby, które nie mają aż takiego przywileju, choć bardzo trudno jest mówić o przywileju w tym kontekście, żeby było im łatwiej później zawalczyć o swoją godność.

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.