Mentionsy Mentionsy
Orbita Literacka
Orbita Literacka

O "Luźnym kontakcie" z Maksem Lawerą

04.04.2026 ·51 min 34 s

Jagoda Gawliczek rozmawia z Maksem Lawerą z Wydawnictwa Filtry o ich najnowszej publikacji, czyli powieści "Luźny kontakt" Wolfa Haasa w przekładzie Agnieszki Kowaluk. Będzie o radościach płynących z tej książki, zasadności łatek "gatunkowych" oraz o uszatym fotelu rodem z Bernharda.Odcinek powstał we współpracy z Austriackim Forum Kultury i Biblioteką Austriacką w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Jingiel: Botanica

Haas. Nie wiem, najwyżej uśmiechnie się do nas potem Agnieszka Kowaluk, tłumaczka tejże książki i nas poprawi. Dobra, to jestem gotowa na każde spotkanie z Agnieszką Kowaluk, nawet gdybym miała... Tak, i też ona była już dwa razy w audycji, więc też wszystko zostaje w rodzinie, można powiedzieć. Książka dla Kronikarskiego Obowiązku ma tytuł Luźny kontakt i zaczyna się od luźnego kontaktu. Zgadza się, a jeszcze tak precyzyjniej rzecz ujmując, to zaczyna się od układania puzzli. Ponieważ główny bohater, Franz Escher, czeka na elektryka, który właśnie ma przybyć do niego i naprawić tytułowy luźny kontakt.

Ona się wije na tej podłodze i wdzięczy do niego. On w ogóle nie jest zainteresowany. Ona wychodzi z jego przyjaciela. On jest po prostu w świecie puzzli. Jest tak zahipnotyzowany, że nawet urok kobiety go... Nie jest w stanie odciągnąć od tych puzzli. Jest to w sumie ciekawa metafora też jakiegoś takiego zanurzenia się w świecie, który jest czymś, co cię tak żywi jako osoba. W świecie też pewnie kultury, bo z tego, co pamiętam, to na tych puzzlach widnieje wizerunek, przedstawienie litografii Eschera, duńskiego artysty, o ile dobrze powiem, tak, duńskiego, Pod tytułem Rysujące dłonie. I to są takie dłonie, które rysują siebie nawzajem.

Wciąż jestem zachwycona i wciąż przeżywam coś takiego na poziomie intelektualnym, ale jednocześnie mam ten relaks i radość. To jest rzadka jakość i też cieszę się, że możemy tutaj to celebrować na antenie Orbity. Absolutnie ja tak samo się cieszę. Właśnie może warto się trochę skupić na tej książce, jak ona jest skonstruowana, bo Ten główny bohater, Franz Escher, który czeka na tego elektryka i który finalnie przychodzi i zaczyna naprawiać ten tytułowy luźny kontakt. W momencie, kiedy ten elektryk robi swoje, Franz Escher zasiada na kanapie i zaczyna czytać powieść. O Eliu Rusie, rzezimieszku, który staje się świadkiem koronnym i zmienia swoją tożsamość, rodzi się na nowo i staje się Markiem Steinerem.

I tutaj kolejna taka, trochę spoiler, ale to wszystko dzieje się na pierwszych piętnastu dwudziestych stronach, także to jest właściwie takie wprowadzenie fabularne. I ten Marko Sztejner czyta powieść, którą dostał od współwięźnia. I w tej powieści głównym bohaterem jest, uwaga, Franz Escher, który czeka na elektryka w wiedeńskim mieszkaniu. I właśnie tak. I właśnie tak. I o co chodzi, tak? Kiedy zaczęłam czytać tę książkę w książce, to tak jakby cofnęłam się o dwie strony i mam takie, aha, okej, dobra, z dwie strony do przodu. Co tutaj się wydarza?

I jakby sam fakt, że te powieści przeplatają się, że bohaterowie wzajemnie czytają o swoich życiach i też znowu wzbraniam się przed tym, żeby komuś psuć tę przyjemność, więc może nie będę mówić o tym, jak one później też przechodzą przez siebie, No ale to, że są w stałym takim kontakcie, że ten kontakt jest luźny może, ale jest i prąd przechodzi tam dosłownie i w przenośni, to było też bardzo takie pobudzające. I też w blurbie jest wspomniane o tym, że to jest pomysł, na który... Który autor o tym powiedział? Daniel Kellman. Daniel Kellman. Że zazdrości tego pomysłu. To jest takie proste niby, ale w sumie wpaść na to. Całkiem proste, ale dzisiaj też jak przeglądałem ponownie tę książkę, to zacząłem bardzo tę konstrukcję doceniać, bo rzeczywiście można ją porównać do takich dwóch przeplatających się jak warkocz narracji, czyli to życie Franza Eschera oraz Elia Russo slash Marka Steinera.

Powieść Łotrzykowska. Też zarazem jakiś taki rodzaj No, nie wiem jak to powiedzieć, ale jakieś zadumy na temat w ogóle kontaktu człowieka z kulturą, bo czym kultura jest dla człowieka. Właśnie to wspomniane wcześniej hobby Franza Aschera, czyli buzle i ta literatura. Mnie osobiście bardzo poruszyło to wszystko i to jak Już nie tylko ta konstrukcja jest skomplikowana, a zarazem prosta, ale też to, do jakich on rejestrów sięga gatunkowych. Dlatego jeszcze raz powiem, że to jest świetna naprawdę powieść.

Ale to też jest spoiler, który się pojawia na dwudziestej stronie. A tych stron jest 250, także... To w jednej dziesiątej. Myślę, że to dalej jest trailer. Tak. A więc tu trupem pada Elektryk. No i właśnie ten nasz Franz Escher słyszy, że coś się dzieje przy tym luźnym kontakcie. Są jakieś dziwne dźwięki. Podchodzi, patrzy, a tam leży martwy elektryk. Dyplomatycznie podszedłeś do sprawczości naszego bohatera. Tak, tak. Ale tak jak mówię, to jest wszystko cały czas w ramach trailera. Więcej smaczków jest na stronach luźnego kontaktu.

Ale to, co mnie na przykład bardzo rozbawiło i tutaj się ujawnia jakiś taki czarny humor Wolfa Haasa, to to, że ten nasz Franz Escher próbuje go jakoś tam ratować, ale podchodzi z takim nastawieniem, że raczej to się nie uda. Przypomina sobie taką poradę ojca, który mówi, jak coś się złego dzieje, to daj sobie na wytchnienie, odczekaj chwilę, zanim podejmiesz jakąś decyzję. Więc on zanim Zanim powiadomi policję i karetkę o tym, co się dzieje i właściwie kto leży i w jakim stanie u niego na chacie, postanawia na chwilę wrócić i poczytać książkę. I czyta właśnie o Eliurusie i wraca do tego świata literackiego.

To nie jest tak, że ta treść do ciebie, że tak powiem puka i wyskakuje z lodówki, tak jak to trochę jest w tym świecie informacji. Dziękuję. Dostaję dużo przesyłek od wydawnictw. Trochę pukają. Przepraszam, chyba też mam jakiś wkład. Dziękuję. Żeby nie było, jestem bardzo wdzięczna za wszystkie przesyłki i to jest wspaniały też przywilej mieć taki księgozbiór. To było bardziej żartem, ale na koniec dnia to ja wybieram książkę, po którą sięgam w danym momencie i to nie jest tak, że one będą się otwierać i będą wysyłać do mnie jakieś sygnały, żebym je czytała. Tylko po prostu odbywa się to z większym poszanowaniem moich nerwów i większym spokojem. Więc tak, wracając do luźnego kontaktu, to rzeczywiście ci dwaj główni bohaterowie, czyli Franz Escher, jak i Elio Russo slash Marco Steiner, bo przypominam się potem staje Marco Steinerem, to są miłośnicy literatury.

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.