Mentionsy Mentionsy
Opowiem Ci historię
Opowiem Ci historię

Sprawa Tarwida. Profesor morderca? | 173

25.08.2026 ·49 min 5 s · 10 rozdziałów

❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie📸INSTAGRAM: https://www.instagram.com/kamil.barnowski/W styczniu 1955 roku w Warszawie zmarła w tajemniczych okolicznościach młoda żona profesora Kazimierza Tarwida, a obok niej znaleziono słoiczek z cyjankiem potasu. Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych procesów poszlakowych w PRL.Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski, Katarzyna DziubaOpracowanie: Katarzyna DziubaMuzyka: https://entropy-ops.pl/Kontakt: [email protected]

5:07 · Zbrodnia 1

Jak mówiła, Odtąd z Tarwidem więcej nie żyłam. Tarwidowi bardzo zależało na opinii i stwarzał atmosferę wszędzie, że został wyrzucony z domu przez niepoczytalną żonę. Rozstanie z Heleną zakończyło pewien etap w życiu Kazimierza Tarwida. Nie oznaczało to jednak zmiany schematu. W jego życiu pojawiła się kolejna kobieta, Teresa Biesiekierska. Poznają się na początku lat 50., gdy Tarwid jest już docentem Uniwersytetu Warszawskiego. Teresa pracuje w SGGW. Uchodzi za osobę zdolną, pracowitą i, co podkreślają świadkowie, powszechnie lubianą. Opisywano ją jako szczerą, raczej skrytą, ale bardzo ambitną.

32:53 · Wznowione śledztwo i pierwsza rozprawa 1

I tutaj śledczy wskazywali wprost na Tarwida, bo tylko on miał możliwość zdobycia substancji o znacznie wyższym stężeniu. Starsza asystentka Zakładu Ekologii zeznała, że na dzień lub dwa przed śmiercią Teresy wydała Kazimierzowi słoik z cyjankiem, który zabrał do gabinetu, gdzie przygotowywał zatruwaczki dla owadów. Ten preparat miał być znacznie silniejszy od starego, przedwojennego cyjanku, który Teresa wypożyczyła z SGGW. Tarwid od początku nie przyznawał się do winy. Odrzucił i zabójstwo i odebranie sobie życia przez Teresę. Uparcie wracał do wersji nieszczęśliwego wypadku. Twierdził, że akt oskarżenia został zbudowany wbrew ustaleniom śledztwa, a jego autorzy zamiast faktów wykorzystali niechęć środowiska i rodzinne konflikty.

39:37 · Zeznania i proces 1

Wciąż nie były to dowody na to, że romans zaczął się przed styczniem 1955 roku, ale były to elementy, które prokuratura chętnie włączała do obrazu możliwego motywu. Ważnym punktem procesu stał się także sam Cyjanek. Świadkowie z SGGW i środowiska chemików tłumaczyli, że preparat wypożyczony przez Teresę był bardzo stary, prawdopodobnie przedwojenny, a przez to jego działanie było osłabione. Ostatecznie prokurator zdołał przekonać sąd. Kazimierz Tarwid został uznany za winnego otrucia żony i skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Był to wyrok oparty nie na jednym rozstrzygającym dowodzie, lecz na ciągu poszlak, które zdaniem sądu tworzyły logiczną i spójną całość.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.