Mentionsy Mentionsy
Opowiem Ci historię
Opowiem Ci historię

Sprawa Tarwida. Profesor morderca? | 173

25.08.2026 ·49 min 5 s · 10 rozdziałów

❤️ PATRONITE: https://patronite.pl/opowiemcihistorie📸INSTAGRAM: https://www.instagram.com/kamil.barnowski/W styczniu 1955 roku w Warszawie zmarła w tajemniczych okolicznościach młoda żona profesora Kazimierza Tarwida, a obok niej znaleziono słoiczek z cyjankiem potasu. Sprawa stała się jednym z najgłośniejszych procesów poszlakowych w PRL.Wystąpili: Kamil Barnowski, Paweł Kalinowski, Katarzyna DziubaOpracowanie: Katarzyna DziubaMuzyka: https://entropy-ops.pl/Kontakt: [email protected]

2:30 · Relacje z drugą żoną 2

Ta wersja uporządkowana i zdystansowana stoi w wyraźnej sprzeczności z przebiegiem wydarzeń, jaki przedstawiła Helena. Trudno orzec, które z nich mówiło prawdę. Po pewnym czasie Tarwid wrócił do małżonki, próbując ratować ich związek. Helena ponownie zaszła w ciążę. Ale i tym razem schemat się powtórzył. Pod koniec drugiej ciąży Tarwid związał się z Marią Łazowską, żoną przebywającego za granicą lekarza. Relacja ta szybko stała się przedmiotem rozmów w tak zwanym środowisku. Helena próbowała interweniować. Gdy wrócił mąż Łazowskiej, spotkałam się z nim i rozmawiała na temat namiętności Tarwida do jego żony. Wówczas Tarwid usiłował stworzyć atmosferę, że jestem chora psychicznie.

Tak sprawę postawił wobec Łazowskiego i wziął od Łazowskiego, który jest lekarzem, list polecający do lekarza psychiatry. Dąbrowskiego czy Dobrowolskiego z poradni na Chełmskiej, nakłaniając mnie, abym tam poszła. Z relacji Heleny wynika, że Tarwid nie tylko zaprzeczał zdradzie, ale próbował podważyć jej wiarygodność, sugerując zaburzenia psychiczne i kierując ją na badania psychiatryczne. W efekcie spór małżeński zaczął być przedstawiany nie jako konflikt dwojga ludzi, ale jako problem urojeń jednej ze stron. Nie ma dowodów na to, by badania te potwierdziły jakiekolwiek poważne zaburzenia psychiczne Heleny. Nie stwierdzono u niej choroby, która mogłaby tłumaczyć jej podejrzenia jako całkowicie bezpodstawne.

5:07 · Zbrodnia 2

Jednocześnie w relacjach świadków powraca obraz kobiety silnie emocjonalnej, reagującej impulsywnie momentami sprawiającej wrażenie niestabilnej. Niektórzy mówili wprost, że zachowuje się jak niezrównoważona historyczka. Co istotne, sprawa romansu została po latach potwierdzona również przez samych Łazowskich. Ale zarówno Eugeniusz, jak i jego żona Maria podchodzili do tej historii mniej emocjonalnie. Eugeniusz, lekarz Centralnego Szpitala Ministerstwa Obrony Narodowej, relacjonował. Tarwid zawsze przedstawiał siebie jako ofiarę, stwarzając atmosferę, że on jest stroną pokrzywdzoną, a żona jego prześladuje go urojonymi jego zdradami, podczas gdy on nigdy żony swej nie zdradzał, mówiąc o tym, że podejrzenia Heleny Tarwid są absurdalne.

W rozmowach ze mną Tarwid wytworzył we mnie przekonanie, że rzeczywiście Helena Tarwid ma jakieś urojenia niewierności małżeńskiej, które są chorobliwe. Na jesieni 1946 roku wyjechałem w celach naukowych do Anglii i wróciłem w lecie 1947 roku. Gdy wróciłem, żona powiedziała mi, że w czasie mojej nieobecności nawiązała intymne stosunki z Tarwidem na pewien czas. Jednocześnie Łazowski przyznaje, że gdy Helena Tarwid próbowała go ostrzec, nie potraktował jej poważnie. Po pewnym czasie przyszła do mnie późnym wieczorem Helena Tarwidowa, bardzo zdenerwowana i powiedziała mi, że mąż jej uwodzi mi żonę.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.