Mentionsy Mentionsy
Olga Herring True Crime
Olga Herring True Crime

Zawinęliśmy go w dywan

17.09.2025 ·1 godz 14 min · 1 rozdział · 1 sponsor

Partnerem dzisiejszego odcinka jest PsiBufet. Z kodem promocyjnym OLGAHERRING40 uzyskacie 40% zniżki na pierwsze zamówienie i 25% na drugie! Zamów tutaj: ⁠https://psibufet.pl/olgaherring40⁠Robert Wójtowicz to cichy i wycofany student psychologii. Pewnego styczniowego dnia wychodzi na uczelnię i nigdy już nie wraca do domu, a śledczy i dziennikarze którzy wracają do sprawy po latach odkrywają niepokojące tropy....Reportaż "Śladów": ⁠https://youtu.be/cRxzYa58jSE⁠📩 Kontakt: [email protected]ędzie mi bardzo miło jeśli zechcesz obserwować moje media społecznościowe, tam dowiesz się, kiedy pojawi się kolejny odcinek.Instagram:⁠ https://www.instagram.com/olgaherring.yt/⁠Fanpage: ⁠https://www.facebook.com/olgaherring.yt/⁠Źródła: reportaż własnyPomoc: Iga Świerżewska

Jest 2013 rok, gdy dziennikarka Gazety Krakowskiej, Maria Mazurek, dzwoni do pana Lecha. Numer zdobywa z plakatu i pyta tatę zaginionego chłopaka, czy zechce udzielić wywiadu i opowiedzieć o historii syna, na co ojciec oczywiście się zgadza. Niedługo później dziennikarka stawia się w mieszkaniu Wójtowiczów, gdzie po raz kolejny pan Lech opowiada o tragedii, jaka spotkała ich rodzinę i gasnącej nadziei. Ale dziennikarka prosi, by się nie poddawał. Jest wyraźnie poruszona historią Roberta i wieloletniej batalii o prawdę. I postanawia pomóc. Jako, że zajmuje się sprawami kryminalnymi, jest w kontakcie z policjantami z krakowskiego Archiwum X, w tym z jego szefem i założycielem, Bogdanem Michalcem, któremu przedstawia sprawę tajemniczego zaginięcia sprzed lat.

I to okazuje się być strzałem w dziesiątkę, bo Michalec jest zaintrygowany sprawą i kontaktuje się z panem Lechem, z którym umawia się na spotkanie, a ten moment otwiera kompletnie nowy rozdział. Przez kolejne dwa lata pan Lech regularnie stawia się w krakowskim Archiwum X, gdzie w spokojnej atmosferze tata powraca do tragicznych wydarzeń i odpowiada na pytania. Nigdy jednak po tych rozmowach nie dzieje się nic przełomowego i gdy pan Lech zastanawia się, dokąd to prowadzi, w końcu nadchodzi ten dzień, na który tak długo czekał i w którym otrzymuje odpowiedź. Podczas kolejnego z wielu spotkań i jednocześnie po dwóch latach rozmów, Bogdan Michalec mówi tacie Roberta wprost –

Koniec tych pogadanek, czas działać, ruszamy ze śledztwem, po czym prosi pracującą z nim policjantkę o przyniesienie papieru i rozpoczęcie protokołowania. Od tego momentu rusza machina, którą jest trwające kolejne trzy lata śledztwo, opierające się na analizie akt i ponownych licznych przesłuchaniach świadków, a to wszystko prowadzi do przerażających wniosków. Robert najprawdopodobniej padł ofiarą morderstwa, a sprawcą był ktoś z jego najbliższego otoczenia. Michalec bada wszystkie wątki. Od odebrania sobie życia, po ucieczkę, aż po nieszczęśliwy wypadek, ale skupia się na wątku zbrodni. Niemal wszystko wskazuje na to, że Roberta nie ma, bo ktoś postarał się, by nigdy go nie odnaleziono.

Dwa dni po zaginięciu Roberta Wójtowicza ksiądz Krzysztof przeprowadził w swoim pokoju na plebanii generalny remont, włącznie ze zrywaniem tapet i zakładaniem nowych, co nie jest typowe, ponieważ zwyczajowo remonty przeprowadza się dopiero wtedy, kiedy księża przenoszą się do innej parafii. Bogdan Michalec przygląda się więc duchownym z dużym zainteresowaniem i po latach wzywa księże na rozmowę. I teraz, gdy zasiada przed nim ksiądz Krzysztof, mimo że od zaginięcia Roberta minęło ponad 20 lat, ten doskonale pamięta tamten dzień i to w najmniejszych szczegółach. Jak zeznaje, odwiedzał wtedy mieszkania w ramach kolędy i nawet teraz potrafi wymienić adresy, numery lokali, dokładne godziny i nieprawdopodobnie wiele szczegółów.

W jego przypadku badanie wykazuje, że nie jest związane z zaginięciem Roberta, ale nie można wykluczyć, że miał on związek z próbą wyłudzenia pieniędzy od rodziny zaginionego. Jednak, chociaż wraz z działaniami po latach podejrzenia narastają, to jasnych i klarownych dowodów na zbrodnię brak, mimo tak wielu działań. Przełom wcale nie nadchodzi, a Bogdan Michalec w końcu oznajmia panu Lechowi, że dla niego to niestety koniec tej sprawy. Przechodzi na emeryturę i odkrycie prawdy na temat zniknięcia Roberta leży już w rękach jego następców, chociaż przekazuje im ponad 800 stron akt. Ojciec Roberta jest zrozpaczony.

Dziennikarz drąży więc, dopytuje, że może coś wie, skoro aż tak zareagował. Zadaje mu pytanie, jak ksiądz myśli, czy jego brat Józef wie, co spotkało Roberta? Ale na to pytanie dziennikarz już nie słyszy odpowiedzi, bo ksiądz Krzysztof zaczyna płakać. Jesienią 2024 roku, tym razem to ja wracam do sprawy zaginięcia i tajemnicy, jaka wciąż wisi nad tą sprawą. Spotykam się z tatą Roberta, z Bogdanem Michalcem, z Dawidem Serafinem. Chcę też spotkać się z duchownymi, ale kuria nie daje zielonego światła. Odmowę otrzymuję także, gdy proszę o wgląd do akt. Powód? Sprawa ciągle jest w zainteresowaniu śledczych.

Ta przerwana cisza przyniesie niewyobrażalną ulgę wszystkim. Obejrzyj reportaż o sprawie Roberta na kanale Ślady. Zobaczysz tam miejsca, o których mowa w odcinku. Poznasz jego tatę, dziennikarza Dawida Serafina oraz śledczego Bogdana Michalca. Partnerem odcinka był PsiBuffet. Z moim kodem OLGAHERING40 otrzymasz 40% zniżki na pierwsze zamówienie i 25% na drugie. Zostaw subskrypcję i śledź mnie na Facebooku i Instagramie, żeby wiedzieć więcej. Dziękuję wszystkim wspierającym na YouTube i Spotify. Ten odcinek dedykuję właśnie Wam.

Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.