LEGIA I EDI - MAŁŻEŃSTWO NIESKONSUMOWANE | OFENSYWNI
My, Ofensywni, oświadczamy, że program "Ofensywni" będzie prowadzony na luzie, z anegdotami i zaglądać będziemy wszędzie tam, gdzie niekoniecznie chcą nas wpuścić. W każdą środę, o godzinie 20, Piotr Wołosik i Łukasz Olkowicz zabiorą kibiców w wycieczkę piłkarską, w której nie zabraknie barwnych historii, świetnych anegdot, a przede wszystkim newsów, czyli właśnie tego, co kibice lubią najbardziej. Co w tym odcinku? * kulisy zamieszania w Jagiellonii Białystok * podzielona Legia - dlaczego w Warszawie wszystko stoi na głowie? * czy w Turcji też jest szał na Oskara Pietuszewskiego? * kto będzie nowym trenerem Piasta Gliwice?
Nie zawsze się udaje, szczególnie w takich, w tak medialnych klubach jak Legia Warszawa, które się dzieje i dzieje. Pogadamy dzisiaj o Legii. Tak, pogadamy o Legii, również w Jagiellonii. Czarne chmury nad Jagiellonią się zebrały. W mniejszym stopniu czarne chmury nad Piastem Gliwice, ale to sprawy sportowe, bo jeśli chodzi o Jagiellonię, no gdybyśmy Magiel prowadzili, to pewnie dużo żeśmy rzeczy by opowiedzieli. Ale co tam się podziało, bo tak w skrócie, odchodzi Rafał Grzyb po 16 latach ze sztabu. Tak, odchodzi, żeby była jasność, Rafał Grzyb pożegnał się z klubem z przyczyn absolutnie pozasportowych. Z przyczyn, o których część pisała półgębkiem, część w ogóle nie pisała, także jeśli chodzi, mówię, o sprawy jakieś takie z pogranicza Pudelka, Plotka i innych takich źródeł, no to w to się nie będziemy bawić, bo można po pierwsze komuś krzywdę zrobić, a po drugie można coś powiedzieć, no co, wiesz, jak Plotka coś stugębna sprawa, tak, to może, wiesz, już na końcu głuchego telefonu już nie ten, co trzeba, bohater, tak, nie na końcu już nie ten...
Na szczęście Jagiellonia jest Legią, także co by pan Aleks w Pogoni Szczecin nie zrobił, co by Bogusław Leśniodorski nie powiedział o przypadkowym mistrzu Polski i co by w Jagiellonii się działo nie zrobiło, no to jak już w Legii wybucha coś, to już wiadomo, że to wszystko będzie przykryte. No bo co tutaj się czarować, jest to medialnie taki klub największy w Polsce. No zaraz do Legii przejdziemy, ale jeszcze powiem Ci, przygodę Ci muszę swoją opowiedzieć, bo jak tu szedłem, pędziłem do Ciebie do redakcji, to... Dwa wróble przyleciały, wiesz, z Gliwic, a w Gliwicach się dużo dzieje, bo Max Molder, no niepewna pozycja, nie wiadomo, co zostanie. Jak do Polski tacy czarodzieje przyjeżdżają, to ja bym tańszego Polaka znalazł, by takie same wyniki robić. Ale wyobraź sobie, ten jeden wróble mi tak powiedział, Adam Majewski i odleciał?
A drugi wróbel, a taki, wiesz co, wyglądam na takiego lepiej poinformowanego, tak powiedział Daniel Myśliwiec i też poleciał, nie wiem, nie wiem, tak mnie po prostu zostawili, nie? Mówią, że z Gliwicą i wracają do Gliwic. Także chciałem ci tak powiedzieć, tak, tak, o tej przygodzie, no człowieka spotyka na ulicy w Warszawie. Gorzej na pewno nie będzie w Gliwicach, czy Majewski, czy Myśliwiec, to wydaje mi się, że to naprawdę... Nie, no i zostawiły mnie wróble z tą myślą, na pewno Daniel Myśliwiec pasuje do Łukasza Piworowicza, Jeżeli chodzi o takie spojrzenie na futbol i liczby, liczby, liczby, bo dzisiaj w tym naszym futbolu dużo mają, duże znaczenie mają liczby. Nie dla wszystkich, bo do Legii zaraz jeszcze mówię. Przejdziemy do trenera Jordanesku, ale generalnie wiele osób się zafiksowało na te liczby i tutaj to połączenie tego, co ten Wróbel mi zostawił, czyli Daniel Myśliwiec i Łukasz Piworowicz, to na pewno pasuje, bo tam trzeba ratować, co się da, czyli Piastowi grozi już poważnie ten spadek.
No tak, to taka prawda. A nie ma takiego słabego składu. Dokładnie, ale za to ma słabe wyniki dla równowagi. To mi kiedyś powiedział kumpel, który oglądał Piast Gliwice, bo jakby trener Piasta umiera, można to pochwalić, z ideałami. Na ustach, bo on chce grać w piłkę. On powiedział, że będzie grać w piłkę, Piast fajnie. Piotr Wołosik, Łukasz Olkowicz, Legia Warszawa, EDI nieznany kontekst, nie można znormalizować bez dodatkowych informacji, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice, Oskar Pietuszewski. Nie można znormalizować bez dodatkowych informacji, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice, Oskar Pietuszewski. Do pewnego momentu, bo mecze te też przegrywali, no i tam później tę sytuację musiał ratować Leszek Ojrzyński. Tak jak w Lubinie teraz, z powodzeniem zresztą.
No i wszyscy jakby no w śmiech, taki gorzki śmiech, no bo jednak każdy się bał roześmiać tak szczerze, no bo jednak wynik trochę przykrywał atmosferę całą. I ten, no ale w końcu trener Probisz powiedział, że był dosyć tego cyrku i z tego dochodzenia, tego śledztwa, no i tak to się skończyło, nie? Ale wychodziła i tak się wróciła. Jeszcze jedna chciała zahaczyć. No dobra, panie Piotrze, przechodzimy do tego, co w Legii, przy Łazienkowskiej, w LTC, bo tam się dużo dzieje. Legia przegrywa czwarty mecz z Zagłębiem Lubin. W ogóle taką ciekawą uwagę usłyszałem od jednego z... Od Wróbla jakiegoś. Nie, nie, nie, nie od Wróbla, ale od jednego z tych, którzy Legię opędzlowali, mówią Łukasz, oni nawet pressingu nie potrafią założyć, nie? Takie dzisiaj w lidze chodzą takie po prostu opinie o Legii, że nawet nie potrafi.
Ta nasza liga naprawdę poszła wzwyż, jeżeli chodzi o taktykę, to wszystko. Jeżeli oni pressingu nie potrafią założyć, no to to już jest wina trenera. No i tak, no co zrobić z Jordanesku? Rostać się. Rostać się jak najszybciej. Ja wiem, że to jest przyznanie się do błędu. Ja wiem, że to pewnie Legię będzie kosztowało, ale no wiesz, tkwić w błędzie, no to nie ma tego sensu. Ale powiedz dobra, co ten, kto, znaczy generalnie, kto to, to wiadomo, no Legia zatrudniła Jordanesku. Po pierwsze, tam kierunek rumuński, to ja nie wiem, czy jest najszczęśliwszy, bo dzisiaj rumuńska piłka to jest w zapaści tak jak nasza chyba w latach 90. No na euro byli. No dobra, no na euro to wszyscy jadą teraz. Jak 8 trzeba było jechać, albo 16, a nie 55 drużyn.
Dobra, nieistotne. W każdym razie, powiedz mi, ten facet przyszedł do Legii i od początku się zaczął jakieś szantaże bawić, tak? Że on tu właściwie tak wpadł na chwilę, że on tam reprezentacje, Arabia, pamiętasz, grana jakaś była przez chwilę. No w kółko wychodziło z rumuńskiej prasy jakieś takie, a wiadomo jak to działa. Sprężyna leci, wiadomo, ze stolicy naszej. Ale to Wołos wychodziło po porażkach i w Legii szybko to odczytali. No tak, ale jaka to jest, że tak powiem, jakby metoda? Ktoś w to uwierzy? Takie pogłoski, że on ma agencję PR-ową, która jakby o to dba, też o jego ten PR. Zresztą to, co dobiegało teraz z Łazienkowskiej, że on jest gotowy odejść, ale powiedzmy nie chciałby być zwolniony.
Bo to źle wygląda, a jeżeli mamy się rozstać, to po prostu za porozumieniem stron. Więc to jest prawda. To z kilku źródeł potwierdziłem. Dba tak o swój PR do tego stopnia, że nie chciałby być zwolniony, zdymisjonowany, tylko po prostu nie wyszedł nam ten projekt, rozstajemy się. A on się podał do dymisji, czy nie w końcu? Jak to jest? Nie, ja nie słyszałem czegoś takiego, że się podał do dymisji. Ale moim zdaniem, jeśli ktoś się podaje do dymisji, to chyba też z tych pieniędzy rezygnuje jakby. Ja myślę, że on jest... Piotr Wołosik, Łukasz Olkowicz, Legia Warszawa, EDI nieznany kontekst, nie można znormalizować bez dodatkowych informacji, Ostatni mecz prawdy, znowu będzie mecz prawdy, a już chyba to mistrzostwo już odjechało.
Jakie mistrzostwo, o czym tu mówimy? Przegrywasz z Zagłębiem Lubin, z Krakowiem. Jakoś serię, gdybyś złapał, powiedzmy teraz. Ale to serię nie przy tym, kiedyś jak była dwubiegowa liga Legii, powiedzmy Legii i Wisły, czy Lecha i Legii, no to można było tam serio jakoś załatwić rywala, ale dzisiaj z kandydatów z przodu trochę więcej do tych zaszczytów, niż dwójkę. Nikt na Legii nie czeka. No tak, Jagiellonia nie czeka, Krakowia nie czeka. Mówię, że z Legii dziś się w lidze śmieją, że pressingu nie potrafi założyć, no to tak wiesz, no nie wypada, to Legia ma wyznaczać standardy, a nie to, że Legia odstaje, więc tutaj jest problem z tym. Myślę, że problemem jordanesku jest to, że pracuje po Fejo. Rozmawialiśmy o tym dwa tygodnie temu. Fejo, szczegularz, detalista z tymi swoimi przywarami.
Piotr Wołosik, Łukasz Olkowicz, Legia Warszawa, EDI nieznany kontekst, nie można znormalizować bez dodatkowych informacji, Jagiellonia Białystok, Tak, tak, sztuka dla sztuki, sztuka dla sztuki, więc to jest ten kolejny problem, że bardzo uważam, że taki był szczery wywiad Bobicia w kanale Plus teraz Ekstraklasa po godzinach, sobie go nawet dwa razy przesłuchałem, mówi te cztery porażki, bo to są wołos porażki, mówię w Płocku, w Krakowi, w Zabrzu i w Lubinie, one były kalku, identyczne, nie?
Co my z tego, że piłkę mamy, jak my goli nie strzelamy? Rozmawiałam, rozmawiałam z człowiekiem, który jest blisko Legii, I on mi właśnie wskazał na jedną rzecz, mówi słuchaj, tam nie ma chemii wśród zarządzających Legią, tam to nie jest coś takiego jak kiedyś, pamiętasz, był ten czas Leśniadorski, Mioduski i Wandzel. No i jednak widać było, że wtedy ten wózek na początku oczywiście był pchany w jednym kierunku, a dzisiaj to chyba już tam... Ja opisywałem Legię, bo to jest dwór, to jest uważam najtrudniejszy klub do zarządzania, bo to jest tak duży klub, tak drugiego klubu nie ma i to też nie jest przy całym szacunku i sympatii do Jagi, bo Jagia jest prosta do zarządzania, mówisz ile, 15 osób pracuje. No tutaj w setkach trzeba liczyć, więc jakby... Ja nazwałbym, powiedzmy, oczywiście z całym szacunkiem, firmą rodzinną, ale ja korporacją dużą.
No tak, Legia jest urosła, jest takim klubem i to też, wiesz, bo mówię o korporacjach, no ale to jest duży klub, wiesz, ma dziesiątki tych biznesów swoich, nieważne. Natomiast tam są frakcje, które ja jestem przerażony, bo znów zachęcę nas, tylko dajcie nam trochę czasu, drodzy widzowie, drodzy słuchacze. Będzie duży materiał o Legii Warszawa, jak to wygląda od środka. Nie wygląda to wcale różowo. O, poważnie? Legia jest podzielona. Wrócimy do tego, dlaczego Goncalo Fejo musiał odejść i tak dalej, co tam się podziało. W Legii piąty rok sezon przejściowy się już trwa. Już piąty sezon bez tego mistrzostwa. Czyli tak, w niedzielę Legia przegrywa z... Legia przegrywa z Zagłębiem Lubin.
Z tego, co mi mówił kumpel, który... Ale jutro Szachtar. A jutro Szachtar z kolei, tak? A ja Szachtara widziałem z Panetnejkosem. Wiesz, byłem na meczu w Krakowie, Panetnejkos-Szachtar, kibicowałem Grekom, bo tam dwóch Polaków, Dągowski, Świderski, także... I jak zobaczyłem, jak ten Szachtar... Zamyka Panathinaikos na własnej połowie. Oczywiście ostatecznie w pokarnych Panathinaikos się przeczołgał do następnej rundy, ale Szachtar po prostu grał, że taki trener, były trener już klubu drugoligowego mówi do mnie, ty a co to za dyscyplina sportu, bo ja chyba inną próbuję. Uprawiać i uczyć innej. No przewidujemy kłopoty, chociaż tak uważam to, co mówiliśmy o Jadze, gdyby Legia jakimś, no dobra, nie cude, no po prostu wygrała szachtarem, ten balsam jednak może zadziałać, ale każda porażka to będzie tylko podgrzewanie tego, czyli w niedzielę przegrywasz Zagłębie, w poniedziałek jest wizyta Michała Żewłakowa i Frediego Bobicia u drużyny i oni z kolei stają za Jordanesku, a piłkarze mówią,
Być może też mają rację. To wy weźcie odpowiedzialność też za wyniki. To wy się tutaj potykacie w Lubinie, wcześniej w Zabrzu i tak dalej, i tak dalej. To wam nie wychodzi, więc trochę piłkarze też oberwali. Samokrytyki trochę, tak? Też oberwali, ale w międzyczasie też piłkarze słyszą, że Jordanesku jeszcze jest, ale może go nie być, a za chwilę mecz z Szachtarem Doniec, a wieczorem jeszcze jest zarząd Legii, gdzie wszystko się może wydarzyć, Z tego, co słyszałem, to prezes Mioduski nie jest zadowolony z różnych zachowań trenera jordanesku i tego, jak Legia gra. Ale prezes Mioduski kończy uczelnię w Harvard, zdaje się, w Stanach. To w Stanach zawsze mówią źle, dobrze, byleby nazwiska nie przekręcali, jak mówią i piszą.
Na pewno musimy zdementować to, że nie był odwoływany jakoś w ostatniej chwili wtorkowy trening. Nie, no to piłkarze... O tym wcześniej wiedzieli, chociaż to też dziwne, bo mieli obiecany, odwołany trening za wygraną w Lubinie, a dostali nagrodę. A może oni myślą, że wygrali? Za przegraną, tak. W posiadaniu piłki na pewno wygrali, no to z tego są dumni, więc to nie było tak jakieś działanie w popłochu. Ale jeszcze wracając do clou tego, co się z Legią dzieje, dlaczego Legia jest taka bezradna, no nie ma pomysłu jordanesku na to, jak tu skruszyć mur. Wiesz, no Liga oddaje piłkę Legii i mówi teraz wy się bawcie, a my was będziemy kontrować. I to robią wszyscy, już wiedzą, jak z tą Legią grać, więc za Fejo wyglądało to inaczej. No ale to wymyślasz coś innego, no a nie próbujesz w kółko to samo, no.
To jest zastanawiające, bo Wobić mówi o tym, że czwarty mecz tak samo, Kalka, no to już czwarty mecz, to po drugim już powinien być syrena alarmowa, że coś tutaj nie gra, no ale chyba nie ma tam pomysłu, jeżeli chodzi o Jordanesku i to, jak tutaj kruszyć ten mur. No i mówiliśmy o tym dwa tygodnie temu, ale znów to usłyszałem określenie. Bardziej selekcjoner to jest niż trener, czyli okej, no to też jest jakiś atut, nie? Że wiesz, jak masz dwa treningi i przygotować do meczu, no to ci się może udać. Ale to selekcjoner w moim odczuciu to trochę taki Santos późny. Nie, wiesz, Rumunię na Euro uważam, że grała najlepiej. No dobra, dobra, no to czyli co? Słuchaj, czyli Legia moim zdaniem dzisiaj okopała się, że nie chce się przyznać do błędu?
A wszyscy wokół widzą, że powinna reagować, ale ja bym przypomniał Michałowi Żewłokowowi jego historię, jakby bez nikasi to był trener wymyślony przez niego, który umówmy się, że ta gra Legii nie przerwała, że to wszystko, że drużyna była przeciwko niemu, bo tutaj żeby było jasne, tam drużyna nie ma jakichś tam napiętych takich relacji aż z Jordanesku. Ale tam się to kotłowało, no dość wcześnie go Legia zwolniła, no i co, umiała się przyznać do błędu, przyszedł Jacek Magiera, pamiętasz, byliśmy gdzieś na wyjeździe, włączyliśmy mecz w Dortmundzie, myśleliśmy, że to hokej, 8-4 się skończyło. Tak, tak, tak. Dobra, ale z tej grupy z trzeciego miejsca jednak wyszedłeś do Ligi Europy, ten Jacek Magiera, to się sprawdziło, tak? Więc szybko się wycofałeś z tej pomyłki. Okej, uważam, że pomyliłeś się z trenerem.
Tylko jeszcze pytanie, jak Legia wybiera tych trenerów? To jest zasadne pytanie. No i dwa... A tam jakiś klucz jest taki, czy to po prostu, wiesz, no bo jak ja patrzę, na przykład, też o Szpilełskim dużo mówiliśmy kiedyś, nie? Ja patrzę, jak mu idzie, tam zrzuciłem okiem, no tak średnio bym powiedział, żeby nie powiedzieć tragicznie, no, także... Nie ma. Dzisiaj uważam, że możemy powiedzieć, że Krakowia trafiła z trenerem, Górnik Zabrze trafił z trenerem, ciekawy trener z ciekawym CV trafił do Pogoni i ciekawy trener z ciekawym CV trafił do Widzewa Łódź. Gdyby tacy trenerzy przyszli do Legii, to myślę, że kibice Legii by nie protestowali. Więc tu wraca pytanie, jak Legia wybiera trenera? Jeszcze kolejne pytanie, jak Legia robiła transfery? Kto robił te transfery? Bo mi daje do myślenia to, że to wykradzenie Czolaka, wiesz takie wykradzenie Czolaka, który nie gra w ogóle, nie?
No to Michał Rzewakow w ogóle w tym nie uczestniczył. Dyrektor sportowy był wręcz zaskoczony tym, że taki piłkarz trafia do Legii, więc mnie to zastanawia. Jak to się odbywało? Jak tutaj były to dzielone obowiązki między Frediem Bobiczem a Michałem? Kto o czym decydował? Bo tutaj na przykład ten transfer wziął na siebie Bobicz. Czyli o tej chemii, jednak tam nie ma tej chemii. Chyba nie ma tam wrogości, tylko tam jest tak, jeden transfer zrobił Krasnikiego, zrobił trener, tutaj sporo transferów domykał Bobic, jakiś jest pomysł Michała, Michał też zajmował się przedłużeniem kontraktu, na przykład Kapładiego, to jest uważam sukces Legii, że się udaje go zatrzymać, ale nie wiem jak to wyglądało, to okno też chyba było takie trochę w chaosie robione, no i tu chyba jest prawda, że ta ryba psuje się od
Od głowy, plus jeszcze kolejna rzecz, Legia, no nie ma napastnika też dzisiaj, nie? Z Rajowiczem chyba też możemy mówić, że się pomyliła. Na dzisiaj, na dzisiaj to wiemy. On nie pomaga, nie ma tej jakości. A patrz, kilka miesięcy jak to Z nieba do piekła Legia została struncona w opinii przynajmniej kibiców. Wtedy zachwyty były. O, ale transfer. Pamiętasz, ten finish okna to był taki pierunujący, w sensie, że na papierze wszystko tam grało. Już korona znowu odkurzona, już na czerwiec ten plac zamkowy i tak dalej, rezerwowany. No ale znów są te, wiesz, te plotki, że... Plotki, no takie opinie, że Legia najlepiej wyglądała jeszcze na paliwie Gonzalo Fejo na początku sezonu. Bo to jeszcze ten stary skład grała.
Teraz jak... Teraz się pozmieniało. Chociaż Michał Żywaków to akurat... Wiesz, jego prawo no broni Jordanesco, bo mówi też, kiedy zawodnicy dołączyli, że późno, że tak dalej, że on musi dostać czas i... No, a tam nie ma czasu. Mam wrażenie, że tak, że... Są kluby, w których nie ma czasu, no. W tym klubie z przerwy na kadrę jest coraz gorzej, zamiast coraz lepiej, że to coś progresuje, no to wiesz, no jak możesz po meczu z Górnikiem Zabrze, który przygrywasz w taki wstydliwy sposób, że nie jesteś w stanie... To z kolei mogło zdestabilizować szatnię, bo też zawodnicy przestali rozumieć co się dzieje, no bo takiego, aż takiej rotacji to nikt nie robi, w ogóle Legia wyrzuciła do kosza te swoje procedury, bo...
Legia gra w Europie najwięcej z naszych drużyn i powiedzmy, że coś sobie wypracowało, no bo Jaga to był rok temu żywy organizm, ona musiała to sprawdzić, bo wiesz, bo to są te rotacje, to wszystko, nie? A Legia już miała coś wypracowane, że powiedzmy, nam się sprawdzają, że cztery rotacje tylko, nie możesz między jednym a drugim meczem, bo to ci zaburzy wszystko. Ale Adrian się nie strutuje idealnie, tak? No każdy sobie wiesz, no to powiedzmy, no ale on też nie robi po dziesięciu, nie? Tak, no ale to są przemyślane widać takie rzeczy. Ja mówię o proporcjach legijnych. Te cztery, nam to wyszło z tych badań naszych, okej, można się śmiać, można nie, ale coś było. No to poszło do kosza już te wszystkie. Cały dorobek Legii w pucharach w tym sezonie poszedł do kosza, bo Legia sobie eksperymentuje, tak? Jak mamy ochotę zmienić dziesięciu, to sobie zmienimy dziesięciu.
Tak, tak, tak, tak, tak, tak. Później Węgier go chciał ściągnąć. Tak, i ściągnął do Japonii przecież Tomka. Chyba za to, że płacił regularnie. Może miał mieszkania w Japonii. No, żeby wydać, a że płacił dobrze i regularnie, no to taki jest zawsze na wagę złota, nie? A nie, że trzeba wynajmować osiłków, żeby lokatora wyprowadzili za ucho. Dobry lokator, powiedziałby żonę. I ten właśnie w Strasburgie, Tomek wspominał niedawno, że jak wyjeżdżał, jak przyjeżdżał pierwszy raz do Strasburga, to przy parkingu ten... Piotr Wołosik, Łukasz Olkowicz, Legia Warszawa, EDI nieznany kontekst, nie można znormalizować bez dodatkowych informacji, Jagiellonia Białystok, Piast Gliwice,
No i spotkał się z piłkarzami wtedy ówczesnymi Jagiellonii i oni mówią, ty, a co to kurwa za sprzęt dał ten Strasburg? Mówię, co wy w takim gównie tam gracie? A Tomek mówi, no co, to dobry firm, sprzęt i tak dalej, na a. No i oni mówią, nie no, weź przestań, nie no to wszystko i tak dalej. Co się okazuje, Strasburg zapłacił za tamka 225 tysięcy dolarów, zorganizował wołów w Austrii, Jagiellonii i przekazał sprzęt sportowy, ale sprzęt sportowy, zanim dotarł do Białegostoku, to w Warszawie zamienił się na ten bardzo dobry sprzęt sportowy, Strasburga zamienił się na taki podejrzany z bazaru, powiedzmy, chyba nawet nie Różyckiego, innego bazaru. Bo na rosyjskim można było trafić na oryginalne rzeczy, a to na pewno nie było oryginalne. No i po prostu... Przezorny działacz Jagiellonii, jeden z przezornych działaczy Jagiellonii, znaczy przezornych, pomysłowych, przyjechał, przechwycił sprzęt i po prostu na miejscu Warszawy opędzlował ten oryginalny i kupił komplet takiego badziewia i przekazał, że to jest z Strasburga.
Ktoś mi mówił ze Szczecina, że być może na Jagę albo na No, nieważne, Płock chyba czy ktoś tam. W każdym razie nie teraz jeszcze, jakieś tam zapalenie leczył, wszystko jest ponoć pod kontrolą i nikt nie pospiesza, także to nie jest tak, że ktoś się tam gniewa na Mendy'ego, że on tak się przybiera do ponownego wyjścia na boisko. Poszalała nasza młodzieżówka, gdzie błyszczy Pietuszewski, poszalał Widzew, a te dwa szaleństwa łączy młody piłkarz Krajewski, który gra na prawej stronie obrony. No i tak. Gra jak Seweryn. Tak, tak, tak. No, życzymy mu tego na pewno. Ale też tam spokojnie podchodzi do tego, że na razie, wiesz, dwa dobre mecze to chce więcej, ale być może jego będzie chciała Legia Warszawa i tutaj musimy wyjaśnić, no bo on odchodził z Legii.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Co w tym odcinku?
* kulisy zamieszania w Jagiellonii Białystok
* podzielona Legia - dlaczego w Warszawie wszystko stoi na głowie?
* czy w Turcji też jest szał na Oskara Pietuszewskiego?
* kto będzie nowym trenerem Piasta Gliwice?