Mentionsy Mentionsy
Odrodzona-nieznana
Odrodzona-nieznana

Futbol w II RP

23.06.2024 ·1 godz 3 min · 9 rozdziałów

Skandale, zwycięstwa i klęski. Skąd  wzięło się określenie: sędzia kalosz? Jak kibicowano na polskich stadionach? Na te pytania odpowiadać będą: Robert Gawkowski i Stefan Szczepłek. 

11:12 · Skandal meczu Kraków-Wisła 5

Trzymał on przez cały czas grę i drużyny w silnych cuglach. Był on obiektywnym, sprawiedliwym i energicznym. Nieznaczne pomyłki mogły być tylko skutkiem niezwykle śliskiego i nieobliczalnego terenu. Ukrócenie swawoli i gatatliwości graczy udawało mu się w zupełności. A jednak mimo to chydne okrzyki i hasła antysemickie szły od czasu do czasu z trybuny. Do oboźnicy. Żydy. Żydowski sędzia. Żydowska Krakowia. To już niech sama Wisła weźmie na konto swojego aktywnego i moralnego bilansu. Gratulujemy panom Bierzejskiemu i Kopciowi. Jeśli Krakowia jest żydowska z powodu dwóch graczy Żydów, jeśli z pochodzenia można robić komukolwiek zarzut, to i Wisła jest żydowską. Niech tylko dobrze zbada metryki urodzin i chrztu swoich członków.

Za niedługo jednak prosić się będzie Wisła i owacyjnie witać każdego Żyda lub przechrzte na swoim boisku. Nie żydowscy sportowcy, ale czysto aryjscy gracze ala Kowalski i Czulak przynoszą wstyd i hańbę sportowi polskiemu i ogólnemu. Kowalski uderzył w twarz Cikowskiego za faul, podłożenie nogi. Sędzia wykluczył obu. Niesprawiedliwe. Za faul należy się wolny, a w każdym razie kara sędziego. Za bicie po twarzy należy się wykluczenie i dyskwalifikacja. Tak przed wojną relacjonowano niefortunne wydarzenie, jakim okazał się mecz towarzyski rozegrany 5 maja 1925 roku. Ostatni mecz towarzyski w historii Krakowi i Wisły, którego cel spotkania był niezwykle szczytny, ponieważ PZPN miał bardzo płytką kasę związkową i zaapelował do klubów, aby z okazji 3 maja rozegrać mecze, których fundusze będą przeznaczone

Na wzmocnienie związku. Okazało się, że był to także kres dobro sąsiedzkiego między Krakowią i Wisłą. Nie zawsze było kulturalnie miło i sympatycznie. Myślę, że nie mniej niż dzisiaj. Tylko, że dzisiaj kibice są dużo bardziej zorganizowani. Chuligaństwo istniało od pierwszych momentów. Wystarczy sobie przeczytać to, co Bojżeleński napisał o lwowskim futbolu. Ten kuplet futbolisty. Ten i ów zebrał po mordzie ten jego kuplet z 1911 roku. Ale panie profesorze, to właśnie Lwów w okresie międzywojennym uchodził za taką najbardziej kiborską miejscowość w Polsce.

To był patriotyzm. Tak, mamy zdjęcie z prezydentem Mościckim, kiedy reprezentacja Świtu jedzie mu tam adres gratulacyjny przekazać. Ale normalnie, jak szło do wyborów, to oni byli kurierami i tymi, którzy rozlepiają plakaty wyborcze PPS dawnej frakcji rewolucyjnej. Dla tych, co mogą nie wiedzieć, myślę, że zdecydowana większość nie kojarzy, PPS dawna frakcja rewolucyjna to ci, którzy w marszałku Piłsudskim ciągle widzieli socjalistę. A zatem na swoich sztandarach mieli oprócz Lenina, przepraszam, oprócz Karola Marksa, także Józefa Piłsudskiego. No ale co słuchajcie, to Grzegorz, jeśli można, to wrócę do tego meczu Krakowi z Wisłą. Jednak było coś takiego w tamtych czasach, jednak wydaje mi się, że więcej tego fair play, bo z jednej strony mówimy i honoru, może tak bym to określił.

No jednak obicie po twarzy piłkarza. Ale właśnie i o to mi chodzi, o tę konkretną sytuację. Że Kowalski uderzył w twarz Stanisława Cikowskiego. Cikowski był reprezentantem Polski i był człowiekiem niezwykle prawym i honorowym. I on po tym wydarzeniu i po decyzji PZPN-u, która również... Zakończył karierę. Zakończył karierę. Miał wtedy dwadzieścia kilka lat. To wyobraźmy sobie dzisiaj taką sytuację. Nie można sobie wyobrazić. Ale mimo wszystko, będę bronił dzisiejszych czasów, myślę, że Kowalski zostałby zawieszony, a jednak Cikowski przeproszony. Mimo... Raczej tak bym to widział. Chciałbym też to tak widzieć na szczęście. Nie musimy się o tym przekonywać. Gdyby można było jeszcze podsumować ten mecz między Krakowią i Wisłą i wrócić do tego tekstu, w którym za niedługo jednak prosić się będzie Wisła i owacyjnie witać każdego Żyda lub Przekszczę na swoim boisku.

19:21 · Historia ligi i kontrowersje 5

Niejakie nieprawdopodobne koło historii, kiedy w XXI wieku... Maur Melikson. Maor Melikson i Dudu Biton spuszczają Krakowie do II Ligi jako piłkarze Wisły w derbowym meczu, pieczętując równocześnie Mistrzostwo Polski dla Białej Gwiazdy. Ktoś, kto pisał te słowa w relacji sportowej był... Absolutnym prorokiem. Trzecia tercja naszego piłkarskiego meczu w radiowej jedynce. Profesor Robert Gawkowski, redaktor Stefan Szczepłek i kolejna sytuacja boiskowa sprzed wojny. Wielki finał, wielki z nazwy, wielki z emocji, ale trochę mniejszy, jeśli chodzi o etykę.

Finał meczu o Mistrzostwo Polski. Erster Fussball Klub Katowic-Wisła Kraków. Czy Wisła wtedy zasłużenie zdobyła Mistrzostwo Kraju? Czy ten pojedynek nie pozostawia jednak po sobie pewnego niesmaku? Zdecydowanie tak. O ile się nie mylę, to po wojnie ten sędzia gdzieś tam... Zygmunt Hanke się nazywał, złodził. Coś napisał na temat tego sędziowania, gdzieś jakieś wspominki, prawda? Nie pamiętam, ale rzeczywiście on się bronił bardzo, twierdząc, że podejmował słuszne decyzje, ale wprowadźmy słuchaczy w całą sytuację. Moim zdaniem to on po wojnie był dumny z tego, że tak załatwił Niemców, Szwabów chyba nawet tak teraz wołno, ale to było tuż po wojnie.

Wtedy może i mógł tak zrobić. Wynik zdaje się 2-0 był dla Wisły, ale te bramki były strzelone w jakichś kuriozalnych okolicznościach. Ostatni rzut karny to do pustej bramki, bo drużyna FC Katowice zeszła z boiska. FC Katowice to drużyna niemiecka. Na stadionie w 1927 roku było pełno publiki. Zdecydowanej większości to byli Niemcy. Ale i były też pociągi specjalne z Krakowa, które wyrównały szanse. Powiedziałem zdecydowanej większości Niemcy, to tutejsi w każdym razie, to byli przede wszystkim Niemcy. No i doszło do takich scen, że publika w sposób jasny widziała w tym rękę sędziego, że tam gol zdaje się nieuznany, jakieś przedziwne sędziowanie.

No i w konsekwencji drużyna FC Katowice zeszła Z boiska. Było to 25 września 1927 roku, podczas pierwszego sezonu ligowego. Elser Fusbal Klub Katowic należał do założycieli, podobnie jak warszawskie Legia Polonia i Warszawianka, podobnie jak Wisła Kraków, ale Nie było wśród tych klubów, które rozpoczęły ligowy sezon i to też był swoistego rodzaju skandal i też jakby pokazanie oblicza skłóconej, awanturującej się polskiej piłki nie było Krakowi. Pokłóciły się kluby wówczas, czy sens jest prowadzić rozgrywki o Mistrzostwo Polski w sposób ligowy.

Wiesz, to są wspomnienia młodego człowieka, który zapamiętuje dobre rzeczy. A ja sobie przypomniałem wspomnienia innego młodego człowieka, który zapamiętywał nie tylko Dobre rzeczy. Człowieka, który już nie jest młody, ale jeszcze jest z nami i skończył 100 lat. To jest pan Józef Hen, który wspominał w wywiadzie dla Rzeczpospolitej, wtedy to po raz pierwszy usłyszałem o takiej sytuacji, że był pomysł stworzenia Ligi Aryjskiej. I że za tym pomysłem stały drużyny Wisły, Kraków i Warty Poznań. Oczywiście przeciwko była Krakowia. Ostatecznie przegłosowano ten temat.

35:46 · Zakończenie rozmowy 1

Tak, oczywiście, że tak. A z kolei ta historia z roku 1938 właśnie, o której wspomina Hędze Stadion, no to już jest getto ławkowe. Czyli te nastroje są zdecydowanie antyżydowskie. W 1938 roku do tego hen nawiązywał. To było zebranie Ligi Polskiej, Piłkarskiej Ligi Polskiej. I doskonale wiemy, jak każdy z klubów głosował. Otóż to Polonia i Krakowia były przeciwko usunięciu klubów żydowskich z ligowych występów. ŁKS wstrzymał się od głosu. Pozostałe kluby były za. Na czele stała faktycznie Warta Poznań z Janem Kuczykiem, takim działaczem, chyba nawet przez pewien czas prezesem Warty oraz Wisła i AKS.

45:22 · Kontrast między amatorstwem a zawodowścią 2

Zbliżamy się do zawodowstwa, chociaż to się nigdy tak nie nazywało. No i chodzi mi o rok 1936, w którym to, no właśnie, czy to była czysto amatorska kadra, czy nie. Ta, która pojechała na Igrzyska Olimpijskie. W każdym razie kadra bez Wilimowskiego, nad którym ciążyło oskarżenie o niesportowy tryb życia, o prowadzenie się niegodne piłkarza, plus odium zawodowstwa dla całego ruchu chorzów, który, no... Zawodowo grał w piłkę ponieważ wynajmował się do spotkań pokazowych. No, z Wilimiowskim to było tak, że on w gruncie rzeczy padł chyba ofiarą troszeczkę działaczy PZPN-u. Stał się chyba kozłem ofiarnym, ponieważ była taka sytuacja właśnie wiosną 36 roku, czyli kilka tygodni przed Igrzyskami w Berlinie, kiedy Ruch wygrał mecz ligowy z Wisłą 1-0, a następnego dnia

No tak, ale mnie przy tym nie było, to już nie chcę mówić. Znamy to wszystko tylko z przekazów. W każdym razie wtedy... No jednak pan Andrzej Łapicki reklamował się w tym wywiadzie jako naoczny świadek. Nie no, możliwe, w porządku. W każdym razie skończyło to się tak wtedy dla Wilimowskiego, że jego nie ukarano przede wszystkim za to niesportowe prowadzenie się. Tylko za to, że wziął premię za wygrany mecz z Wisłą. I ta premia była podstawą do posądzenia go o złamanie zasad amatorskich. I to się wiązało z wycofaniem go z ekipy olimpijskiej na Berlin. I teraz możemy sobie pomyśleć, co by było, gdyby... A potem, jak się igrzyska skończyły, to powiedziano, że właściwie to nie było sprawy i tę dyskwalifikację cofnięto.

Pokazano wszystkie 13 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.