Mentionsy Mentionsy
Odrodzona-nieznana
Odrodzona-nieznana

Futbol w II RP

23.06.2024 ·1 godz 3 min · 9 rozdziałów

Skandale, zwycięstwa i klęski. Skąd  wzięło się określenie: sędzia kalosz? Jak kibicowano na polskich stadionach? Na te pytania odpowiadać będą: Robert Gawkowski i Stefan Szczepłek. 

4:15 · Historia piłki nożnej przed wojną 2

Graliśmy w eliminacjach z Czechosłowacją. To też niecodzienna historia, dlatego że po tym jak Polacy tutaj na stadionie Legii, wtedy nowym, bo mającym raptem niecałe cztery lata, przegrali mecz eliminacyjny z Czechosłowacją, w której bronił Franciszek Planiczka, uważany za jednego z najlepszych bramkarzy świata. No to PZPN już na rewanż do Pragi reprezentacji nie wysłał, a to było tak, że formalnie nie wysłał PZPN, ale tak naprawdę stało za tym minister spraw zagranicznych, ponieważ uważano, że stosunki polityczne, dyplomatyczne z Czechosłowacią są tak napięte, że lepiej tam nie wysyłać piłkarzy, bo kto wie, co by tam było. Z drugiej strony trochę odbiegamy od piłki nożnej, ale do prawdziwego skandalu, do fatalnego zachowania publiczności doszło podczas hokejowych Mistrzostw Świata w Krynicy, kiedy polscy kibice bardzo źle obchodzili się z zawodnikami z Czechosłowacji.

No tego to nie pamiętam, to jest rok trzydziesty trzeci? Trzydziesty pierwszy. Być może to jest początkiem tego przysłowia, tak? Sędzia kalosz. Powiem, rzucano kaloszami zawodników. Do tego jeszcze dojdziemy, to już za moment oddamy głos, może nie tyle głos Andrzejowi Łapickiemu, co posłuchamy tego, co Andrzej Łapicki mówił o przedwojennym kibicowaniu. Po raz pierwszy na Stadion Legii poszedłem na mecz ligowy w roku 1934. Pamiętam wszystko jak dzisiaj, a nawet potrafię wymienić kilku zawodników grających w tym spotkaniu. Na bramce grał Zlatoper. Był także Nawrot, Martyna, Keller. Najbardziej przerażały mnie faule, po których zawodnicy z krzykiem padali na murawę.

6:30 · Kibicowanie i skandale 2

Być może zresztą i jedno i drugie ma swoje, te same myślenie. To gwarowe określenie dodawało jeszcze mocy. Tak, tak. Słuchajcie... Czymś nieczystym uderzono, prawda? To ja się spotkałem z jeszcze jedną wersją. Przeczytałem to w którejś z książek Stanisława Mielecha, a Stanisław Mielech to w ogóle jest instytucja, uważam, że niesłusznie zapomniana, bo to był piłkarz Krakowi, który grał w pierwszym meczu reprezentacji, to jest twórca Legii, to jest pomysłodawca jej nazwy. Który grał także w pierwszym meczu ligowym. Tak, zgadza się. Potem on był też, ponieważ był absolwentem prawa na UJ-cie, I oficerem Wojska Polskiego. Został komisarzem celu w Wolnym Mieście Gdańsku w 1939 roku.

No i był wybitnym dziennikarzem. I on wspomina... Zmarł w 1962 roku. I on wspomina, że... On też nie był pewny, ale mówi, według mojej wiedzy, Powiedzenie sędzia Kalosz odniosło się, miało swoje korzenie w sytuacji z jakiegoś meczu w Krakowie, kiedy to na sędzia nosił właśnie takie obuwie, jak ty mówisz Robert, czyli nakładał na swoje pantofle takie gumowe, płytkie, takie płytkie. Ja jeszcze pamiętam, eleganci chodzili w latach 60-tych w czymś takim. I ponieważ na boisku było błoto, to on te kalosze tam zostawił i wyszedł w tych pantoflach zupełnie jak hiszpański sędzia w meczu Legia Panathinaikos w ćwierćfinale Pucharu Ligi Mistrzów.

19:21 · Historia ligi i kontrowersje 4

No i w konsekwencji drużyna FC Katowice zeszła Z boiska. Było to 25 września 1927 roku, podczas pierwszego sezonu ligowego. Elser Fusbal Klub Katowic należał do założycieli, podobnie jak warszawskie Legia Polonia i Warszawianka, podobnie jak Wisła Kraków, ale Nie było wśród tych klubów, które rozpoczęły ligowy sezon i to też był swoistego rodzaju skandal i też jakby pokazanie oblicza skłóconej, awanturującej się polskiej piłki nie było Krakowi. Pokłóciły się kluby wówczas, czy sens jest prowadzić rozgrywki o Mistrzostwo Polski w sposób ligowy.

Legia-Korona, bo Legia była zwolennikiem ligi. Natomiast Korona zwolennikiem tych klubów robotniczych Krakowi i innych rozgrywek. I w ten sposób jakoś załagodzono sprawę. Korona nie miała aspiracji grania w tej najwyższej lidze i zostawiono ją w spokoju. Miała dalej dograć w A-klasie. Okazało się, że w ogóle ten zespół się rozpadł. Ale zapisał się w historii jako ten zespół, który dał Legii zielony kolor. No tak, to w 22 roku. Zresztą korona miała jeszcze dwa takie ostre zakręty. To był bardzo trudny moment dla tego klubu. W pewnym momencie... Może ja wyjaśnię, o co chodzi. Po prostu Legia połączyła się z koroną i mając barwy jedynie biało-czarne, wprowadziła na tarczę herbową zielony, dominujący do dzisiaj kolor i stąd mamy...

Taką dość przedziwną sytuację, gdzie dominującym kolorem Legii jest zielony, ale Legia jednak gra w strojach biało-czarnych. Biało-zielony to były kolory od początku właśnie korony warszawskiej. Korony, tak. Stąd zielony kolor Legii nie jest kolorem wojskowym, tylko kolorem, który jest pamiątką po fuzji z koroną. Tam jeszcze była taka sytuacja w tym 1927 roku, powiedzmy troszkę o kontekście historycznym. Tak jak Grzegorz wspomniałeś, to były pierwsze rozgrywki ligowe. Do tej pory rozgrywano turnieje o Mistrzostwo Polski pomiędzy mistrzami okręgów. I to rzeczywiście było troszkę bez sensu, bo w tych silniejszych okręgach drużyny, które zajmowały drugie, a nawet trzecie miejsce, bywały lepsze od tych, które wygrywały w innych okręgach.

Nie zakończyło się to kompromitacją, wstydliwym usunięciem zawodników pochodzenia żydowskiego. Z klubów i żydowskich klubów, ale takie pomysły wtedy chodziły po głowach. Przypominasz wywiad, akurat ten wywiad to ja robiłem razem z Mirkiem Żukowskim, z Józefem Henem. I on tam opowiadał rzeczywiście czasami rzeczy przerażające troszeczkę, dotyczące zachowania kibiców na stadionach właśnie. Mówi te z perspektywy Żyda, no po prostu. Mówi jak w roku bodajże 38 był na meczu Legia Ruch Wielkie Hajduki, czyli Ruch Chorzów z Willimowskim i sędziował ten mecz Karol Berchtal, który był jednym z najwybitniejszych polskich sędziów, jednym z twórców warszawianki, a po wojnie wiceprezesem PZPN-u nawet.

35:46 · Zakończenie rozmowy 4

Oczywiście od razu padłoby pytanie, a gdzie była w tym wszystkim Legia, bo to ludzi emocjonuje. Legia była wtedy poza ligą. Poza ligą, no nie głosowała faktycznie. Zastanawiam się, jakby głosowała. Myślę, że tutaj byłoby wstrzymanie od głosu przynajmniej. Przecież to był wojskowy klub. Musieli w związku z tym uznawać politykę Wojska Polskiego. A polityka Wojska Polskiego była taka, jak polityka rządu. A jaka była polityka rządu? A to łatwo zauważyć właśnie po tej uchwale Ligi Polskiej. Rząd Polski unieważnił jako antykonstytucyjne. Ale, i to co Stefan wspominał, rząd dalej argumentował. Kluby mają być z racji swojej polskiej zachowań jedynie żydowskie, tylko do pewnego momentu tyle, ile jest ich w terenie.

No mniej więcej takie skomplikowane tłumaczenie, nie mniej, nie więcej, tylko tego co... Nazywasz numerus clausus. No, przecież prezesem Polonii był generał Kazimierz Sosnkowski. Kolejnymi prezesami warszawianki byli pułkownicy Wojska Polskiego. Nie mówiąc o Legii, która była klubem wojskowym. No nie, no to już właśnie to jest oczywiste. Oczywiste, oczywistość. I jednak faktycznie to weto rządowe uratowało Polską duszę przed jakąś hańbą wręcz. Kłopot w tym, że o ile instytucjonalnie, rzadko gdzie, mówiono o rugowaniu z Żydów wprost z dziedzin życia publicznego, o tyle intencjonalnie Co rusz to jakaś tam polski związek, nie wiem, tenisa stołowego zdaje się chciał też wprowadzić jakieś porządki, wówczas mniejszość żydowska za głowę się chwyta, mówiła, no to kto będzie grał tego tenisa stołowego, przecież na sześciu reprezentantów Polski pięciu to jest Żydów.

Przeciwko Legii. Przeciwko Legii w wygranym 4-1. Pierwsza bramka ligowa w Warszawie w 27 roku, to był 3 kwietnia, padła z rzutu rożnego bezpośrednio i strzelił Jan Lot. To jest nieprawdopodobne. A Legia grała bez trenera, co też pokazuje jakby stopień profesjonalnego przykładania się klubów i piłkarzy do rozgrywek ligowych. A Richard Krohn potem został trenerem między innymi Feyenoordu i Bayernu i z obydwiema drużynami zdobywał mistrzostwo. I były to pierwsze mistrzostwa w historii i Bayernu i Feyenordu, które te kluby zdobyły. Także postać absolutnie historyczna. W międzyczasie jeszcze też potrenował trochę Barcelonę. Także chyba, jeżeli coś możemy powiedzieć specjalnego, niezwykłego o przedwojennym polskim futbolu, że po wojnie nie było trenera tej klasy, jakim był Dom Bicon.

Pomału świat zaczynał rozumieć, że powinna być taka otoczka tych ludzi znających się na sporcie i pomagających piłkarzowi czy zawodnikowi w ogóle w uprawianiu sportu. Czy ten futbol był tak naprawdę amatorski, zawodowy, półamatorski? No bo ja zrobiłem sobie kiedyś takie zestawienie Zawsze między kibicami Legii i Polonii jest ta rywalizacja. Ilu warszawiaków u Ciebie gra w jedenastce w składzie? I to był mecz bodajże z dwudziestego któregoś roku czy z trzydziestego i tam okazało się, że w każdym z tych klubów większość to byli przyjezdni. Więc ktoś i w jakiś sposób musiał ich zachęcić do zmiany adresu, głównie Krakusów, bo to był najbardziej rozwinięty teren piłkarski.

45:22 · Kontrast między amatorstwem a zawodowścią 2

Tak, tak było. To był reportaż uczestniczący, jak to się mówiło. Bardzo też popularny wśród naszych kolegów. Niektórych. Tak, w latach 80-tych i 90-tych. Zgadza się. W każdym razie efekt tego był taki, że PZPN nie ukarał wszystkich piłkarzy ruchu, Jednakowo. Ukarał, ale nie jednakowo. Ale największą karę poniósł właśnie Wilimowski, którego posądzono. Nie tylko już... To, że on, mówiąc kolokwialnie, lubił się napić, to każdy o tym wiedział. Nie tylko lubił się napić, tam były cytowane wspomnienia pana Andrzeja Łapickiego. On jako młody człowiek widywał Pod hotelem Blistol czy przy wejściu na Stadion Legii właśnie Wilimowskiego, który przyjeżdżał z ruchem czy z kadrą, jak nie tylko był w stanie wskazującym, ale i także podszczypywał dziewczęta.

Więc to po prostu, ja tego nie rozumiem do dzisiaj. To chodzi o 50 złotych, zdaje się, tak? Podaję, że 50 złotych, ale to już kwota nieważna, ważny stan faktyczny. W każdym razie... Wszyscy, którzy pojechali wtedy na igrzyska do Berlina piłkarze polscy powiedzieli, my z Willimowskim zdobylibyśmy medal. A nawet może mistrzostwo, bo zagraliśmy w meczu o trzecie miejsce, w którym przegraliśmy. Ale był mecz, po którym zostały wspaniałe wspomnienia i o Wilimowskim, i o polskiej reprezentacji. Był to ostatni mecz, który został rozegrany przed wojną, a wspomina Bohdan Tomaszewski. Tak, byłem na tym meczu z całą grupą tenisistów, żeśmy przeszli z kortów Legii przy taką furtką na stadion Legii. Zasiedliśmy razem, Ignaś Tłoczyński, Jadzia Jędrzejowska.

Pokazano wszystkie 14 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.