Czy Ukrainę stać na dalszą wojnę? Budżet 2026
Budżet Ukrainy na 2026 rok został przyjęty w warunkach trwającej wojny i dużej niepewności finansowej. O tym czemu rząd zmniejsza wydatki na obronność mimo trwającej wojny i o możliwych korektach, roli wsparcia zagranicznego porozmawiamy ze Sławomirem Matuszakiem- ekspertem OSW
Dzień dobry, z tej strony Łukasz Zieliński. Ukraina przyjęła budżet na 2026 rok, który na papierze wygląda jak próba normalizacji państwa w warunkach wojny. Ale im głębiej wchodzimy w liczby, tym wyraźniej widać, że to budżet polityczny, a nie realny. Dochody 68,7 miliardów dolarów, wydatki 113,8 miliardów dolarów. Deficyt ponad 45 miliardów dolarów do pokrycia z zewnątrz. Dziś zadajemy pytanie nie czy Ukraina chce walczyć dalej, tylko czy przy tym budżecie i tej strukturze finansów państwa Ukraina w ogóle jest w stanie prowadzić wojnę w 2026 roku bez załamania systemowego.
Coś o tym więcej? No to jest jakby ten krok, ta decyzja została przyjęta na Ukrainie z jednej strony z jakimś takim lekkim ustykiwaniem, że po raz kolejny nie udało się ruszyć tych zamrażonych rosyjskich aktywów, ale z drugiej strony z ogromną dozą ulgi, gdyż i w tym budżecie i na przyszły rok, czyli 2027. Ukraina ma ogromne potrzeby finansowe, które nie jest w stanie pokryć samodzielnie. Według szacunków Międzynarodowego Funduszu Walutowego to jest około 63 miliardy w skali tych dwóch lat. Ta decyzja o przyznaniu 90 miliardów kredytów, przy tym jeszcze właśnie de facto to... Ukraina będzie go spłacać tylko i wyłącznie, jeżeli uzyska reparacje ze strony Rosji, co w tej chwili się wydaje mało realne, czyli de facto cały ten ciężar leży na Unii Europejskiej.
No i suma 90 miliardów powinna... Wydaje się, że na dwa lata pokryć te potrzeby Ukrainy. I to znowuż to jest tak naprawdę powtórka sytuacji, którą mieliśmy już dwukrotnie. Bo tak naprawdę po wybuchu wojny ukraiński budżet składa się jakby z dwóch części pod względem dochodów. Połowa tak mniej więcej, to się troszeczkę zmienia, ale możemy przyjąć, że połowa. Wpływy budżetowych, no to jest takie normalne wpływy budżetowe, czyli podatków, akcyzy, tam jakichś różnych ceł i tak dalej. A druga połowa to jest de facto finansowana przez szeroko pojęty Zachód. Przy czym właśnie to też warto podkreślić, bo to jest taki zabieg bardzo miły i skuteczny, że bardzo często mówimy o wsparciu Ukrainy finansowym i tak dalej.
Natomiast to w zdecydowanej większości są po prostu kredyty. To jest jednak inny rodzaj wsparcia niż bezwrotne pożyczki. Ciekawe, do zwycięstwa, czy właściwie do inauguracji Trumpa, jedynym takim dużym podmiotem, który dawał granty, czyli bezwrotną pożyczkę, to był USA. Natomiast jak Trump doszedł do władzy, to wsparcie USA spadło do zera, można powiedzieć. Potem, skoro stało się jasne, że ta wojna jakby najpierw Ukrainię udało się obronić, potem była ta nieudana sytuacja, tak nazywana kontrofensywa, no i stało się jasne, że ta wojna będzie trwać dłużej, no a Ukraina ciągle potrzebowała tych powiedzmy 40-50 miliardów z zewnątrz na to, żeby jakoś funkcjonować, no to została podjęta decyzja o tak zwanym Ukraine Facility i tutaj jakby znaczna część środków właśnie była przeznaczona na wsparcie budżetowe.
No ale te środki jeszcze się nie skończyły, ale znowuż jakby już był 2025 i jakby jak wchodziliśmy, czy to ponad rok temu, no to stało się jasne, że jednak trzeba coś nowego i wtedy powstał program ERA, czyli kolejnej pożyczki 50 miliardów, która sfinansowała jakby... USA, Unia plus Kanada, Japonia i Wielka Brytania, ale znowuż właśnie już w tym roku te środki już by nie wystarczyły na pokrycie, więc stał znowuż potrzeba kolejnego jakoś mechanizmu. Stany Zjednoczone całkowicie jakby wycofały się z finansowania Ukrainy. Więc z bólami, ale jednak udało się ustalić ten kredyt o wysokości 90 miliardów, o którym mówię. Na obecną chwilę wydaje się, że to powinno wystarczyć na kolejne dwa lata finansowania.
Więc tak naprawdę podejrzewam, że będzie potrzeba i tak stopniowego zwiększania tych części wojskowej. Natomiast tu jest jakby pytanie otwarte, czy będzie do tego można wykorzystywać to wsparcie zagraniczne. Bo na początku to byłaby tabu, jakby zupełnie no go area. Natomiast jakby pierwszy wyłom to już był rok temu, kiedy część brytyjskiego kredytu tam w ramach ERA, oni się zgodzili sfinansować zakup uzbrojenia. Teraz z jesienią mieliśmy przypadek, że jedna z transz Ukraine Facility również poszła na wydatki związane z obronnością, więc być może, tu jeszcze nie znamy szczegółów, ale być może właśnie ten program wsparcia unijnego będzie również można przeznaczać na armię, co na pewno by Ukrainie ułatwiło sytuację. Czy generalnie założenie tego budżetu było takie, żeby przerzucić część odpowiedzialności na Zachód za te ograniczenia w wydatkach?
Moim zdaniem nie. Żeby to było politycznie korzystne? Moim zdaniem chyba nie. Moim zdaniem jakby ta część wydatkowa była po prostu skonstruowana tak, jak pozwalała część dochodowa. Bo tak naprawdę to jest to, co się pokrywa, czyli wpływy, właśnie to, co wspominałem, wewnętrzne, One są praktycznie równoznaczne z wojskowymi. Natomiast tak, w przyszłości na pewno będzie większa presja, żeby jednak też Zachód wspierał wydatki na obronność. Dla mnie osobiście nie widzę w tym żadnych przeszkód, tym bardziej, że ten poziom jest tak naprawdę dosyć umowny i sztuczny, tak naprawdę moim zdaniem. Natomiast tutaj jakby jest, o tym do tej pory nie wspominaliśmy, że te wszystkie programy i Ukraine Facility i ERA i w tej chwili został wstępnie zatwierdzony nowy program z Międzynarodowym Funduszem Walutowym.
One są połączone z różną warunkowością. I tutaj jest największy problem, ja tak widzę, bo te warunki najczęściej wiążą się z różnego rodzaju reformami. No i w ostatnich miesiącach widać, że władze w Kijowie mają coraz mniejszą wolę do ich wdrażania. No część z tych reformów jest mało popularna. Zeleński bardzo na to zwraca uwagę i unika wszelkich tematów, które jakby są niepopularnie społecznie. To jest jakby szerszy temat, on jest tylko związany z finansami. Ono przecież z mobilizacją i w ogóle z stosunkiem do poboru. Tutaj będzie, jak też wielokrotnie w historii Ukrainy widzieliśmy, takie pewnie targowanie, żeby wielkie naciski, żeby Zachód jednak te warunki jakoś tam poluzował.
No i jakby w tej chwili Stany przestały pełnić tą rolę, a Unia ma częściowo mentalnie pewnie jakby wielkie opory, żeby wejść w zdecydowanego złego, rolę zdecydowanego złego policjanta. Więc jakby to jest kwestia otwarta, no zobaczymy. Dobrze, kończąc, budżet Ukrainy nie odpowiada realiom wojny, jest niedoszacowany, jest zależny od zagranicznej pomocy. Zobaczymy jak to będzie wyglądać, czy zostanie szybko znowelizowany, a o tym też Państwa będziemy tutaj informować i na pewno jeszcze ze Sławomirem będziemy na ten temat rozmawiać. Bardzo dziękuję Ci za rozmowę. Dziękuję. A Państwa zapraszam na kolejne odcinki podcastu Ośrodka Studiów Wschodnich.
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Budżet Ukrainy na 2026 rok został przyjęty w warunkach trwającej wojny i dużej niepewności finansowej. O tym czemu rząd zmniejsza wydatki na obronność mimo trwającej wojny i o możliwych korektach, roli wsparcia zagranicznego porozmawiamy ze Sławomirem Matuszakiem- ekspertem OSW