Mentionsy Mentionsy
OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich
OSW - Ośrodek Studiów Wschodnich

Czy Péter Magyar wygra wybory na Węgrzech?

07.07.2025 ·22 min 1 s

W dzisiejszym odcinku opowiemy o roku działalności Pétera Magyara. Kim jest były polityk Fideszu? Czy stanowi zagrożenie dla Orbána? W podcaście Ilona Gizińska.

W dzisiejszym podcastie Ośrodka Studiów Wschodnich wita Państwa Łukasz Zieliński. Dziś porozmawiamy być może o nowym premierze Węgier, Piter Madziar. Dziś porozmawiamy o roku jego działalności, bo już minął rok od wydarzeń, kiedy prezydent Katalin Nowak podała się do dymisji, a Piter Madziar jako człowiek z samego Fideszu się odłączył i wyrósł na lidera opozycji. O tym, jaki on jest właściwie i co czeka Węgry, czy mamy być może następcę Wiktora Orbana, to o tym porozmawiamy z naszą ekspertką Iloną Gizińską. Dzień dobry Ilono. Dzień dobry, witam serdecznie. To jest podcast Ośrodka Studiów Wschodnich.

Przed chwilą powiedziałaś mi przed rozpoczęciem tej rozmowy, że Piter Madziar ma już 15 punktów przewagi nad Fideszem, jego partia TISA. Jeszcze niedawno w marcu było to 9 punktów procentowych przewagi, czyli to nie jest tak tylko, że sam Budapeszt, który był opozycyjny, tylko również w takim razie te regiony i chyba jazdy Pitera Madziara po regionach dały sukces. Możemy powiedzieć, że rzeczywiście w tej chwili jest to pewna tendencja, czyli pozycja i przewaga Petera Mandziera w sondażach. Pozwolę sobie jeszcze zaznaczyć, że ten wspomniany przez Ciebie Łukaszu sondaż to jest sondaż Median, czyli takiej sondażowni, której pomiary są uznawane za najbardziej wiarygodne.

I według tych sondaży właśnie w czerwcu mamy 15% przewagę. Wśród wyborców zdecydowanych na udział w wyborach w kwietniu 2026 roku TISA, czyli partia Petera Mandziera może liczyć na 51% poparcia, Fidesz może liczyć na punktów procentowych 36%. W stosunku do marca to jest wzrost z 9 punktów procentowych przewagi do 15, więc zdecydowanie jest to nowa sytuacja, w której rządzący od 15 lat Wiktor Orban doczekał się w końcu groźnego rywala. Teraz według tych sondaży, czy Madziarowi udało się wyrwać trochę tego elektoratu Fideszu? Do tej pory bazę wyborców TIS-y, czyli partii Pietera Madziara, stanowili przede wszystkim zwolennicy dotychczasowej opozycji.

Natomiast ten przepływ wyborców od Fideszu do Tisy był znikomy na poziomie kilkuprocentowym i tutaj leży również wyzwanie dla Petera Madziara, żeby to właśnie tych twardych, ale nie tylko, wahających się również wyborców Fideszu pozyskać. Rozumiem, że na Petera Madziara głosują ludzie młodzi i w wieku średnim. Dalej ludzie starsi głosują na Orbana według tych sondaży? Tak, to jest znamienne, że Fidesz cieszy się największym poparciem wśród osób starszych, czyli powyżej 65 roku życia. Również wśród kobiet, co ciekawie, to kobiety są bardziej skłonne głosować na partię Orbana i także wśród mieszkańców małych ośrodków. Takim najbardziej stabilnym elektoratem Fideszu są mieszkańcy około 2000 małych wsi.

Madziar wywodzi się z Fideszu. Pytanie, teraz chyba Orbanowi trudno atakować takiego przeciwnika, bo wcześniej ta zasada oblężonej twierdzy atakowanie i grożenie Sorosem i grożenie Unią Europejską, zgniłym Zachodem, straszenie wojną. Chyba w stosunku do Madziara to już nie jest tak łatwo Orbanowi w ten sposób uderzać taką narracją. Zgadza się? Można na to spojrzeć z dwóch stron w zasadzie. Z jednej strony fakt, że Peter Madziar sam wywodzi się z Fideszu, podważa jego wiarygodność. Wiele osób twierdzi, że właśnie z tego powodu nie odda na niego głosu, ponieważ sam wywodzi się z elit. Jest co prawda trochę z takiego zaplecza partyjnego, nie był nigdy osobą,

pierwszoplanową w partii, ale oczywiście czerpał benefity ze swojej pozycji. Ale są też osoby, które twierdzą, że fakt, że jest tak blisko i zna cały mechanizm funkcjonowania tej partii, stanowi o jego przewadze, ponieważ wie doskonale, w jaki sposób można się Fideszu pozbyć. Zna różne tajniki i zasady działania tego środowiska od kuchni. Jego była żona też była ministrem sprawiedliwości, zgadza się. Tak, to jest ciekawostka. Jego była żona, Judith Varga, była ważnym ministrem w rządzie Fideszu i sama została odsunięta od władzy, to znaczy musiała poddać się do dymisji jako konsekwencja afery z ułaskawieniem osoby skazanej, zatuszowanie pedofilii w domu dziecka.

To był taki papierek lakmusowy przed wyborami tak naprawdę. W październiku 2024 roku, czyli Raptem 4 miesiące później mamy pierwsze od 18 lat sondaże przeprowadzone przez wcześniej wspomniany ośrodek Median, ale również inne niezależne sondażownie, w których jedna partia wyprzedza Fidesz. To było bezprecentensowe o tyle, że wcześniej zdarzało się, że Fidesz był wyprzedzany przez inne siły polityczne, konkretnie rzecz biorąc chodzi o zjednoczenie sześciu ugrupowań przed wyborami poprzednimi w 2022 roku, ale nie było sytuacji, w którym to jedna partia rzeczywiście zdobyłaby taką przewagę.

To jest taka czysta, pragmatyczna kalkulacja polityczna. Po prostu Madziar stara się omijać tematy, nie deklarować wprost poparcia dla Ukrainy. Dlatego, żeby uniknąć takich zarzutów ze strony partii rządzącej, że stara się on wmanewrować Węgry w wojnę. Czyli coś, czym do tej pory grał Orban. Dokładnie, dokładnie. I tak naprawdę motyw wojny cały czas jest takim głównym motywem kampanii prowadzonej przez Fidesz, ponieważ tak jak w 2022 roku partia rządząca straszyła Węgrów tym, że głos na partię inną jak Fidesz będzie głosem popierającym udział Węgier w konflikcie międzynarodowym do skali III wojny światowej,

Tak tutaj pojawia się przede wszystkim widmo członkowstwa Ukrainy w Unii Europejskiej, które jest przedstawiane przez Fidesz w świetle szeregu ryzyk, tak to właśnie jest nazywane w narracji Fideszu, które miałyby przełożyć się bezpośrednio na spadek jakości życia Węgrów przez to, że obywatele Ukrainy mieliby dostęp do rynku pracy węgierskiego. i pojawia się tam naprawdę dużo przykładów tego, w jaki sposób to mogłoby im po prostu zaszkodzić. Zresztą na Węgrzech do niedawna trwały tzw. konsultacje narodowe, to jest taki niewiążący plebiscyt, gdzie partia rządząca pyta obywateli o zdanie w różnych zagadnieniach z debaty publicznej i służy to m.in.

sprofilowaniu tej debaty i legitymizowaniu działania władz, więc w tych ostatnich konsultacjach Pytano właśnie o członkostwo Ukrainy w Unii Europejskiej. Więc wracając do Madziara w tym świetle takiej narracji, na którą bardzo mocno są wystawieni Węgrzy i cały czas słuchają o tym, jakie to jest duże zagrożenie dla nich, żeby ta Ukraina... wstąpiła do Unii Europejskiej, a tym bardziej, żeby Węgry poparły Ukrainy w konflikcie z Rosją. Jeśli założymy, że Peter Madziar chce pozyskać twardy elektorat Fideszu, być może mówienie do tego elektoratu takim właśnie proukraińskim głosem jest dla niego po prostu ryzykowne. Fidesz ma teraz wielki problem, ponieważ inflacja też jest wysoka.

Tak, obecnie Fidesz ma taką ofertę przedwyborczą skierowaną głównie do twardego elektoratu osób starszych, również rodzin z dziećmi. Natomiast mogą to się okazać obietnice bez pokrycia, biorąc pod uwagę sytuację gospodarczą kraju. Mamy do czynienia tak naprawdę ze znacznym spowolnieniem. W ciągu ostatnich dwóch lat Węgry dwukrotnie doświadczyły technicznej recesji. W 2024 roku węgierskie PKB lekko urosło, to było 0,5%, natomiast rok wcześniej węgierska gospodarka skurczyła się o 0,8%. I tak naprawdę rok 2025, czyli ten rok przedwyborczy miał być rokiem wielkiego odbicia gospodarczego, tak zapowiadał go Wiktor Orban.

Zdecydowanie tak. Cały system wyborczy na Węgrzech jest skonstruowany w taki sposób, że premiuje on partie, które cieszy się największą popularnością. i inne partie mogą mieć duży problem, żeby z Fideszem konkurować na równych warunkach. I tak naprawdę węgierski system ordynacji wyborczych jest bardzo nieproporcjonalny i dzięki niemu Fidesz był w stanie zapewnić sobie większość parlamentarną dwóch trzecich w 2018 roku przy poparciu 44%. I w 2022 roku przy poparciu 53%. Więc jakby z łatwej kalkulacji matematycznej nie wynika tutaj proporcjonalne przełożenie na głosy.

I też rozumiem, że mogą skorzystać z tego, że obniżą próg wyborczy, żeby skierować głosy na te mniejsze partie. Tak. Jednym ze scenariuszy przewidywanym przed wyborami jest ustanowienie okręgów jednomandatowych dla Węgrów głosujących w krajach ościennych, co wzmocniłoby wagę głosów w mniejszości tworzących bazę elektoratu Fideszu. Inną możliwością, żeby Fidesz w jakiś sposób poprawił swoje notowania wyborcze, Jest obniżenie progu wyborczego do 3%, zresztą taki próg obowiązywał na Węgrzech do 1993 roku, co miałoby przełożenie na to, że wyborcy mniejszych ugrupowań opozycyjnych nie postrzegaliby swojego głosu jako stracony i poparliby właśnie te mniejsze ugrupowania zamiast TIS-y.

Fidesz i media Orbana zarzucają i atakują teraz Pitera Madziara. Czy głosy o tym, że śmiał się ze swoich wyborców na wiecach, plotki o przemocy domowej chyba skierowane przez jego bełżonę, czy one jakoś pokrywają się z rzeczywistością? Bez względu na to, czy pokrywają się, czy nie, powinniśmy raczej odnotować, że te plotki, czy jakakolwiek krytyka Petera Madziara, przedstawiająca go w złym świetle, nie ma przełożenia na spadek jego notowań. Nawet jeśli rzeczywiście... Ma on jakieś problemy wizerunkowe. Okazuje się politykiem teflonowym, któremu te skandale, mniejsze lub większe, nie tylko nie są w stanie zaszkodzić, ale nawet pomagają.

Co wynika z takiego przekonania, że żeby móc pokonać Wiktora Orbana, Węgrzy potrzebują jakiegoś lidera, który jest po prostu skuteczny i silny, stanowczy, więc wszystkie te zarzuty mogą do pewnego stopnia stać się zaletami. Czy Piter Madziar dotrwa następnych wyborów, czy po prostu Orban ma jakiś plan dodatkowy? No na pewno Peter Madziar i osoby z jego najbliższego otoczenia muszą bardzo się pilnować, bo Fidesz będzie patrzył im na ręce i będzie próbował ich zdyskredytować w oczach wyborców. Każdy najmniejszy gest w stronę na przykład Ukrainy może być wykorzystany, tak jak rozmawialiśmy wcześniej, do oskarżenia go o to, że chce po prostu, nie wiem, wmanewrować Węgry w wojnę z Rosją.

Natomiast bardzo ważną kwestią, która też może zaważyć na tym, jak Madziar dotrwa do tych wyborów w kwietniu, jest sytuacja mediów niezależnych, których ostatnim bastionem na Węgrzech jest internet. W tej chwili około 78% rynku medialnego należy do Fideszu, jest po prostu związany z osobami z tego otoczenia. I nie ma tam w tej przestrzeni za bardzo warunków swobodnego kształtowania dyskursu przedwyborczego. Fidesz ma też pewne zapędy. Też ciężej na pewno uderzać do tych osób starszych, czyli tego głównego trzonu elektroratu Fideszu, wykorzystując tylko internet.

Pokazano wszystkie 16 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.