Mentionsy Mentionsy
Normalnie o tej porze
Normalnie o tej porze

Himalayanem przez państwa Kaukazu!

22.08.2025 ·45 min 49 s

Mariusz Kurek to historyk, przedsiębiorca i miłośnik podróży. Ostatnie miesiące spędził na starym motocyklu i pokonał wiele tysięcy kilometrów przez państwa Kaukazu. O swojej wyprawie opowiedział Maćkowi Adamczykowi i Krzysztofowi Szaniawskiemu.

Szanowni Państwo, już nie jesteśmy w studiu sami. Już jesteśmy z gościem i to gościem niebyle jakim, gościem wyjątkowym. To w ogóle jest, Szanowni Państwo, niesamowita sytuacja, bo ja Mariusza poznałem, nie wiem, z 10 lat temu? Jak nie więcej? Miał kiedyś pizzerię Camaro w Włodzisławiu Śląskim, gdzie były bardzo fajne występy i występowało się tam kilka razy. To my musieliśmy gadać kiedyś, na pewno. Ja pamiętam w ogóle, jak wrzuciliście, zrobiliście reklamę, która jakoś szeroko poszła, reklamę waszej pizzerii z samochodu, który leżał w rowie, że jakiś twój kierowca wpadł do rowu i ty coś tam, że sorry, że się spóźnimy trochę, czy coś takiego. I to poszło bardzo fajnie, no i...

jakoś tak, Mariusz też kibicuje Legii, więc od czasu do czasu coś tam o Legii sobie pisaliśmy i później jakoś tak tego kontaktu było mniej. I nagle któregoś dnia patrzę, siedzi se chłop na motocyklu, stoliska wrzucił, że se jedzie do Mongolii. Pomyślałem, a to jest wariat. Trzeba go zaprosić, jak wróci. I właśnie wrócił, panie i panowie, prosto z Mongolii, Mariusz Kurek. Dzień dobry. Tak, dzień dobry. Witam wszystkich serdecznie, słuchaczy, tak to się mówi profesjonalnie. Tak pamiętam. Słuchaczy, możesz mi powiedzieć mordeczki. Mordy, tak jak mówię do swoich uczniów w klasie, mordeczki. Tak, pamiętam tą reklamę, ten grande punto na dachu leżące i tak dalej. Poszło to z tym Weigalem i konkurs był na tym, przy jakiej ulicy był wypadek.

I oni tam chodzą, no ale oni kontrolują przede wszystkim osoby o różnej kolorze skóry. Jakieś białe osoby przychodzą, ale jak ktoś tam był czarnoskóry, azjatą i tak dalej, to wszystkie te osoby były trzepane z dokumentów i tak dalej, więc tutaj kontrolowali pod tym względem. Sama Moskwa bardzo bezpiecznie. Metro tak czyste, że można z podłogi jeść. Każda stacja metra była tak czysta, że można z podłogi jeść. Bardzo czysto, bardzo bezpiecznie. Nie czułem się taki zagrożony gdzieś czy coś i nieobserwowany. To takie miałem postrzeżenie co do Moskwy. Zobacz Mariusz, okazuje się, że tutaj widzisz wiele osób, tak jak słusznie zauważyłeś, że dużo osób po twojej powrocie pyta cię... o konkretny kraj, czyli Rosję, chociaż byłeś w jeszcze innych krajach, ale gdzieś cała taka uwaga koncentruje się na tamtym regionie.

jak było w rosyjskim łakrze. Wszystko dla kontentu. Albo pojedziemy i zrobimy audycję stamtąd. Słuchaj, a tutaj tak wygląda. No nieźle. Słuchaj, pyta Damian, gdzie można poczytać, ewentualnie posłuchać czegoś więcej na temat twojej podróży? Na pewno będzie rozmowa kawa z barem na YouTubie. Już taka na poważnie? Też tam dużo śmiechu, bo ze mną chyba się nie da na poważnie niestety, ale tam było... I generalnie jakieś YouTube będę wchodził powoli w jakieś YouTube, będę coś opowiadał, mam tam konto na Instagramie Motouczyciel, zapraszam, odpisuję wszystkim, pomagam jak ktoś chce z wyprawą robić. No właśnie, bo tutaj tego nie dodaliśmy, szanowni państwo, ale Mariusz pojechał nie po to, żeby sobie robić content na swoje media społecznościowe, tylko no to była zgoła inna podróż, to była raczej... Do wnętrza siebie.

Do wnętrza siebie, dokładnie. Mówi się wnętrza. I tylko to, co wypłynie z ust Mariusza na temat tej podróży, no to tyle się o niej dowiecie. Mówiliśmy o Rosji, mówiliśmy o Kazachstanie, Mongolia teraz. Jak jest w Mongolii? Jak jest w Mongolii? W Mongolii jest totalnie dziko i pusto przede wszystkim. Jest w pusto. Taka cywilizacja większa pojawia się nam koło Uwan Bator. Uwan Bator nie jest najpiękniejszym miastem, jaki w życiu widziałem, ale sam dojazd do Uwan Bator, no to przede wszystkim mamy góry, Stepy, przyrodę, zwierzęta, dzikie konie, mamy tam wszystko. Jest to, powiem wam tak, nie do opisania, jak człowiek jest sam na sam z naturą w Mongolii.

Mam fotki z tego gdzieś tam, muszę też dać te fotki na stałe w Instagramie, jak to wygląda, jak te jurty wyglądają. Miałem takie szczęście, bo po prostu przytrafiłem na takiego celebrytę. Gdybyś dzisiaj jechał, wyobrażasz sobie, jesteś w rowie. I mnie spotykasz. Olbo Roberta Lewandowskiego. Tak. Podobnie. Bardzo podobny poziom, dokładnie tak. Powiedz Mariusz, wróciłeś i co się zmieniło w twoim życiu? Jeszcze nie wiem, bo wróciłem w sobotę. Co się zmieniło? Ale w ogóle... Na pewno ci ogródek zarósł. Ja mam kosy z sąsiadami o ten ogródek. Stwierdzili, bo ja mieszkam w takim wuliszawkim Wilanowie, nie mamy dino, czyli nie mam w ogóle żadnych problemów. I okazało się, że jest plaga myszy i stwierdzili, że to jest mojego pola. Tylko, że sąsiedzi nie zdają sobie z jednej sprawy, z jednej rzeczy, że ich droga dojazdowa do domu przechodzi przez moją działkę i 30 centymetrów jest moje, mogę tam palik postawić, więc tutaj bym chciał, żeby mnie przeprosili oficjalnie na naszej grupie, bo jest za dymem.

O, zobacz, bez brody. A to te zdjęcie było na Tindera robione. Teraz już Tindera nie potrzebuję, więc nie mam tego. To była sesja na Tindera, przyznaję jeszcze, że bez bicia. Szanowni Państwo, jak chcecie zobaczyć, jak wyglądała sesja na Tindera Mariusza, to też jest. Tutaj na razie jeszcze rzeczy jest mało, ale będą się już... Ja te relacje, które dawałem, muszę dać, wyróżnić, tak, żeby ludzie sobie mogli pooglądać. Antek cię obserwuje, zobacz. No to jest... przy koszulkach Legii i stary... Mów to, bo Włodzisław Wyszląski mówi, że jestem fanem Legii. No jestem, jestem. Byś nie był, to byś nie opowiadał w radiu tutaj o przygodzie, tak?

Byśmy się nie polubili tak bardzo. Jaki stary Rolada z taką modrą kapustą. O Jezu. Byśmy nadkładali drogi, żeby do Mariusza pojechać zjeść. Ja pamiętam, jak Antek Seryga-Dobrowski na pierwszy wyjazd jego na wyjeździe, to było u mnie w Włodzisławie Śląskim, za 250 zł plus śniadanie wystąpił. To było w 2012 roku. A oni jeszcze zrobili potem odnośnie tej trasy vloga, nie? Pierwszej trasy, tak? Jasiek Kopiec i Karol Urung. Krzysiek Urung, tak. I wyobraź sobie sytuację, że oni na tym vlogu powiedzieli, że oni za ten występ dostali 2000 zł. Pomylili się o jedno zero. 250 zł plus śniadanie było. Kamperem przyjechali, bo nie mieli gdzie spać.

Przed podróżą do domu. Tak jest. Bardzo dziękujemy. Dzisiaj z nami Mariusz Kurek. I co? Nie będziemy państwu mówić, czego się nauczyliśmy, bo wyciągnięcie sobie państwo wszyscy tutaj wiadomości z tej rozmowy sami. Na pewno wiemy jedno. Nie jeździ się po nocy motocyklem. I tu utwór na zakończenie z... Z Mongolii. To jest popularna ekipa tam The Who. Tak się nazywa, bardzo ładnie. I piosenka Wolf Totem, najpopularniejszy utwór mongolski na YouTubie. I my też Państwu dziękujemy, Maciek Adamczyk, Krzysztof Żeliawski. Na razie, cześć, pa!

Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.