Mentionsy Mentionsy
Nikt nas nie pytał, ale i tak się wypowiemy!
Nikt nas nie pytał, ale i tak się wypowiemy!

Robimy rewatch „Girls”

23.07.2025 ·1 godz 15 min

Rozmawiamy o kultowym serialu Leny Dunham - jak dziś ogląda się „Girls” kilkanaście lat po premierze? Poruszamy też kontrowersje wokół samej Dunham, analizujemy stworzone przez nią postacie i to, co było w tym serialu przełomowe. A ty, którą z „Girls” jesteś?

Opowiada to jakieś takie doświadczenie, które też może pozwolić widzkom Coś sobie uświadomić. I takich miejsc jest sporo w tym serialu. Bo na pewno to była taka rozmowa o seksie, której wtedy jeszcze nie mieliśmy. Więc to jest super duża wartość tego serialu. A skoro już wskoczyłyśmy właśnie w to, to ja bym chciała jeszcze poruszyć temat aborcji, Mimi Rose. I Jessa w pierwszym sezonie. No już w pierwszym sezonie. Urządziłam Ci najwspanialszą aborcję na świecie, Marni. Tak, i jakby to jest właśnie też to, nie? Też wyczucie dobra jakiegoś takiego momentu kulturowego, nie? Że w Stanach to prawo abercyjne

Wkrótce potem zostaje znów zaostrzone, ale jest super ciekawy case tej rozmowy z Mimi Rose, też inną dziewczyną Adama, też trochę spoza jego ligi i ona po prostu robi sobie aborcję i mówi mu o tym później, a on jest oburzony. I w ogóle ona też nie planowała mu tego, o tym powiedzieć i to jak ona opowiada o tej aborcji, I o tym, że to nie jest jej pierwsza aborcja i on zaraz zaczyna ją wypytywać, ale ile ich było? I ona odpowiada, to nie jest twój interes. To jest moje doświadczenie, moja decyzja i to jest w ogóle, nie dość, że to jest powiedziane tak po prostu, to to jest też opowieść o aborcji, która nie jest jednym wielkim, traumatycznym doświadczeniem, że to jest jakby Jedna z takich, wydaje mi się, najważniejszych scen w ogóle w popkulturze, kiedy mówimy o aborcji właśnie bez stygmy, tylko traktujemy to jako doświadczenie, które, jak często mówią dziewczyny z aborcyjnego Dream Teamu, przynosi ulgę albo po prostu jest doświadczeniem, które nie jest naznaczającym Twoje życie w takim sensie, że to jest jakaś wielka trauma.

I tak samo jest potraktowana ta niedoszła aborcja Jessy, no bo do niej w końcu nie dochodzi, bo ona Nie wiem, to jest też takie dla mnie niejednoznaczne, że albo ona poroniła, albo dostała po prostu okres, bo też nie wiemy, czy ona myśli, że jest w ciąży, bo zrobiła sobie test, czy po prostu spóźnia jej się okres i od razu mówi, że trzeba jej zaaranżować tę aborcję. Wcale mnie to nie zdziwiło. Powstałam typowo Jeffa. Tak. I totalnie właśnie jestem... Z Mimi Rose w tym, że you go girl właśnie dokładnie tak, masz prawo po prostu zrobić sobie aborcję i tyle, to jest tylko i wyłącznie twoja sprawa. No i też tam takie argument ze strony Adama, że zabiłaś moje dziecko, czy coś w tym stylu.

Tak, ale z drugiej strony podoba mi się w tym odcinku to, że ta perspektywa Adama nie jest tak zupełnie pominięta. I uważam, że to jest mega ciekawe pytanie, czy Adam ma prawo do tej reakcji, czy nie. Bo on ją kochał, bo że chciałby też jakby mieć tutaj coś do powiedzenia, abstrachując od tego, że Mimi Rose ma prawo totalnie do swojej decyzji, to myślę, że reakcja Adama też nie jest totalnie nieuzasadniona. Yes. Mhm.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.