Dlaczego ̶n̶i̶e̶ jestem lewakiem? | feat @michalinakobla
https://patronite.pl/nihatJeśli podoba Ci się moja działalność? Możesz ją wesprzeć korzystając z serwisu Patronite, klikając w link powyżej.Dzięki!Możesz mnie posłuchać także w formie podcastu:https://www.spreaker.com/show/nihilistyczny-ateistahttps://open.spotify.com/show/4Xw6fLF0mg2KdC57wMIc7g?si=d8dd90edc3a64265______________________________________________________________________Opis odcinka:To nie był lekki odcinek, ale to jest wazny odcinek.Link doi mateirału stanowiącego inspirację:https://youtu.be/fN5NmBWVijg?si=nM1Zu4rn-PeEp4fx______________________________________________________________________Kontakt:[email protected]://www.facebook.com/nihilistycznyateista/
Przez wakacje między maturą a pierwszym rokiem studiów oraz między pierwszym a drugim rokiem studiów na moim pierwszym kierunku przebywałem tam na wsi u rodziców, ale już między drugim rokiem i de facto pierwszym rokiem studiów na nowym kierunku zostałem na wakacje w Warszawie, żeby sobie trochę dorobić i tam była taka możliwość, że jeden z akademików był otwarty dla studentów, którzy chcieli jeszcze zostać na wakacje. Więc skorzystałem, sobie jeszcze przez te wakacje dorabiałem, mając całkiem fajną pracę, bo to jeszcze był ten mój okres tułania się po różnych infoliniach, gdzie w końcu zahaczyłem się na infolinii PZU, która była infolinią obsługującą klientów, zgłaszanie wypadku, prośba o umówienie.
Czy kombinowałem, czy gdzieś jestem w stanie się na dywanie w śpiworze u jakiegoś znajomego przekimać, albo po prostu wracałem na nocleg do swojego domu rodzinnego. Ale stwierdziłem, że taka robota to nie robota. Poprosiłem swojego tam kierownika w tym PZU na rozmowę. Poprosiłem o to, żebym mi dał urlop bezpłatny do czasu, aż sobie ogarnę to mieszkanie. No i kiedy ogarnąłem jednak ten akademik, ostatecznie gdzieś 12-15 października, coś w tych okolicach, jakoś po dwóch tygodniach, wracam do tej pracy, że już jestem, już mam mieszkanie, już chcę pracować, mam gdzie mieszkać. No to stwierdzili, ale tutaj tyle czasu cię nie było, my rozwiązaliśmy z tobą umowę. Czy tam nawet chyba, to nie było tak, że ja tam przyjechałem i coś takiego usłyszałem, tylko przyszedł list do mojego domu rodzinnego, że rozwiązano ze mną umowę.
Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Jeśli podoba Ci się moja działalność? Możesz ją wesprzeć korzystając z serwisu Patronite, klikając w link powyżej.
Dzięki!
Możesz mnie posłuchać także w formie podcastu:
https://www.spreaker.com/show/nihilistyczny-ateista
https://open.spotify.com/show/4Xw6fLF0mg2KdC57wMIc7g?si=d8dd90edc3a64265
______________________________________________________________________
Opis odcinka:
To nie był lekki odcinek, ale to jest wazny odcinek.
Link doi mateirału stanowiącego inspirację:
https://youtu.be/fN5NmBWVijg?si=nM1Zu4rn-PeEp4fx
______________________________________________________________________
Kontakt:
[email protected]
https://www.facebook.com/nihilistycznyateista/