NZ 620: DLSS 5, Krafton vs twórcy Sabnautica. Esoteric Ebb, Thronefall
TEN OPIS PISANY JEST RĘKĄ LUDZKĄ! A dokładnie moją! Cześć kochani! Tu igusia! Miło Was widzieć! Jestem dzisiaj DJem odcinkowym i zaproponowałam do rozmowy dwa tematy, które tak się złożyło, że zahaczają o technologie zwane powszechnie przez gawiedź AI. Rozmawiamy więc o DLSS 5 i tym, jak zareagowali nań użytkownicy internetu oraz o tym, co […]
Ja jeszcze nigdy nie grałam, słyszałam, że to jest fajna rzecz. I właśnie to, co najbardziej zwróciło uwagę w tym DLSS 5, to to, że jakby ten screen z Residenta, o którym jeszcze porozmawiałem, bo na screenie Residenta tak naprawdę coś innego zwracał uwagę. Ale to, co moją akurat na pierwszy rzut oka zwróciło, to to, że te budynki w tle, w tej ulicy, właśnie nie ma tej białej poświaty, tylko jest takie autentyczne, jak w prawdziwym życiu, takie normalnie wszystko jest wyraźne i w tych samych kolorach przede wszystkim, tej samej kolorystyce. To jest super, to jest naprawdę fajny efekt. I sobie najwyraźniej z tym ten DLSS 5 radzi dobrze. Natomiast jednocześnie coś się pojawiło, i to jest sedno problemu, to to, że twarz Grace... I w ogóle wszystkie twarze, które były pokazywane w tych demach, nie tylko zyskały nowe detale, co tam fajnie, ale jednocześnie się nieco zmieniły.
I to jest dobry argument natomiast ja mam bardzo duże wątpliwości Czy dla takich właśnie studiów tych robiących takie gry, co nie? No jakby jak wyglądają postaci w Resident Evil, co nie? Jak wyglądają postaci w Nowym Final Fantasy? Jak wyglądają postaci w cyberpunku? Jednak jest jakby takie szerokie... Szeroka publiczność, która chce bardzo klasycznych takich ideałów, piękna, z którymi ten DLSS 5 będzie sobie radził świetnie i które będzie świetnie wspierał i na które teraz mamy jakby takie krótkotrwałe oburzenie, ale jestem pewien, że jeżeli oni to poprawią, to gracze właśnie nagle zorientują się, że ej, przecież walczyliśmy o to przez te 30 lat, żeby postaci w moich grach wyglądały jak gwiazdy porno w moim porno.
Dobrze, jakby mnie przekonałeś, już zainstalowałam, więc jakby nie wiem co więcej mogę powiedzieć. Muszę tylko teraz znaleźć czas pomiędzy tym a Resident Evil 9. Przepraszam Iga, coś zagłosiłem cię. Nie mówię, że muszę tylko znaleźć czas na to pomiędzy tym a Resident Evil 9, żeby teraz pograć w dwie te gry, które teraz... Jest to zdecydowanie lepsza gra niż Resident Evil 9. Ja bym chciał tylko powiedzieć, że... Adam miał rację. Jakby ja domniemam, ja nie grałam w Resident Evil 9, bo jestem teraz na wyjeździe, a wcześniej też byłam na wyjeździe, więc jakby nie mam czasu. Jak teraz wracam, to będę grać, ale ja chciałam tylko powiedzieć, że od momentu, jak powiedzieli, że w tej grze będzie Leon, to ja już wiedziałam, że to będzie takie trochę 7 na 10, bo ja po prostu nie za bardzo lubię postać Leona, więc już wiedziałam, że ja subiektywnie, ale chcę zobaczyć, jakby tak, będę grać. Jest Leon największym problemem tej gry? Ja w ogóle nie lubię tej postaci. Ja realnie nie lubię tej postaci.
Od Residenta drugiego jak wyszedł, jakby ja rozumiem czemu ludzie ją lubią. Ja jej nie lubię osobiście. Ja nie mam problemu z Leonem, sam sobie. Jest przystojnym, białym, heteroseksualnym mężczyzną, więc jestem all in jakby. W ten cosplay. Natomiast, no, wykorzystam tą okazję. To jest gra, która jest wspaniała przez pierwszą połowę, dopóki grasz głównie Grace, a w drugiej połowie grasz głównie Leonem. Ja bym chciała tylko powiedzieć, że nie za bardzo lubię tą rozmowę, bo ludzie, którzy wolą grać z Leonem, ci powiedzą, że ta część, i to już widziałam, że ta część z Grace jest słaba, bo po prostu to są trochę dwie, dwa inne gier, nie? Właśnie nie, tak, ja się zgadzam z tym, tylko ja ci powiem, o co chodzi. Że nawet jeżeli grasz tym Leonem, to ta druga część, ona jest bardzo pozbawiona dramaturgii i fabuły.
Tam jest centralnie taki moment, że trafiasz przed bramę i tak w takim klasycznym Resident Evil'owym stylu, żeby otworzyć tą bramę, musisz zebrać trzy rzeczy, żeby zebrać pierwszą rzecz, musisz zebrać trzy inne rzeczy, a żeby zebrać też trzy inne rzeczy, to jeszcze musisz mieć specjalną, kurde, dźwignię, żeby pootwierać drzwi po drodze i tak dalej, co nie? Przecież zebranie tych trzech rzeczy, żeby otworzyć tą wielką bramę, trwa ze cztery godziny. I to jest takie właśnie cztery godziny Leonowego gameplayu, gdzie tam strzelasz głównie do zombie i to jest głównie gra akcji. I tam się w ogóle nie dzieje fabuła, w ogóle się nie dzieje intryga, w ogóle się nie dzieje napięcie po drodze. To się zmienia w taki pusty shooter po prostu, który nie jest taki zły, jakby tam spoko się strzela, ale tam... Tak, jeżeli chodzi o napięcie i fabułę, to jest zupełnie puste cztery godziny.
Jakby wchodzisz tam w punkcie A i po 4 godzinach jesteś dokładnie w tym samym punkcie A i dopiero wtedy ruszasz do przodu. Ja jestem tak samo jak ty, jeżeli chodzi o Resident, tylko ci mówię, że po prostu jest cała rzesza ludzi, którzy są odwrotnie niż my. Ci ludzie się mylą. Tak. Dobra, słuchajcie, bo stała się rzecz z Kraftonem. Kojarzycie Kraftona, nie? Tak. A Krafton, teraz powiem ludziom, jeżeli z czegoś macie kojarzyć Kraftona, to Krafton wydał PUBG. To jest duży, duży wydawca giroczkowy, więc oni mają bardzo dużo pieniędzy. I robił rzeczy. I między innymi, i teraz tak, to co się stało, w wielkim skrócie powiem najpierw o czym będzie temat, a potem powiem krok po kroku, bo sobie zrobiłam timeline, tutaj sobie wynotowałam. Ogólnie rzecz biorąc, było coś takiego, że ma wyjść Sabnautica 2, której Krafton jest wydawcą.
I powstał, i teraz to jest mój ulubiony, powstał Projekt X. A propos pisania Residentów, nie? Ja teraz, ja mam szczerą nadzieję, że Projekt X to jest coś, co zaproponował ChatGPT, a nie Kim. Obie strony są, obie to by było spoko, ale w ogóle, jeżeli ChatGPT powiedział, dobra, nazywamy to Projekt X, mordo, a Kim powiedział, super. Albo z drugiej strony, bo że powiedział Chatovii GPT, nazywajmy to teraz Projekt X, a ChatGPT powiedział... Znaczy, za każdym razem, kiedy ChatGPT proponuje Projekt X, to powinien być taki kill switch, co nie? Ja w ogóle, jak czytałem tego newsa, to miałem taką refleksję, że John GPT to jest idealny pracownik korporacji, a szczególnie na takim stanowisku blisko jakiejś takiej właśnie funkcji... No nie mówię, że koniecznie zarządu, no ale takich funkcji, gdzie się decyzje ważne podejmuje, a niekoniecznie coś konkretnie robi.
Pokazano wszystkie 7 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.