Mentionsy Mentionsy
Nie-winna Sztuka
Nie-winna Sztuka

58. Homoseksualność w sztuce 🌈

28.06.2023 ·45 min 46 s

Z okazji miesiąca dumy, opowiadam Wam o wybranych Artystach, ich relacjach, inspiracjach,sztuce i romansach. Zaczniemy od naczelnego Artysty Watykanu, Michała Anioła. Leonardo da Vinci lubił pięknych chłopców, Andy Warhol poza portretami Ikon pop kultury, portretował też ulubione części ciała przystojnych modeli, walczył o prawa mniejszości, tak samo jak Jean-Michel Basquiat czy Keith Haring. Frida Kahlo stworzyła niesamowity obraz dla swojej ówczesnej kochanki, a na deser opowiem Wam o sztuce Francisa Bacona i jego największej inspiracji. Wspaniałego tęczowego moi drodzy! Miłego słuchania, Marika Szwal.

Widziałam momenty, kiedy moi przyjaciele geje musieli udawać, że są hetero, żeby nie dostać w pierdol po prostu. Także nie chciałabym, żeby dzisiejszy podcast miał taki wydźwięk, dlatego że jest pełno niesamowitych i wyjątkowych artystów, którzy stworzyli historię, o której chciałabym Wam dzisiaj poopowiadać najzwyczajniej. Ja jestem też taką osobą, która... zawsze od samego początku się bardzo mocno dziwiła wszelakim jakby podziałom. I do dzisiaj zresztą mnie to dziwi, bo to nie chodzi tylko o orientację, ale też o rasę, o wierzenia, o pochodzenie. I dla mnie to jest, dosłownie Wam mówię, ja tego po prostu nie mogę zrozumieć, bo ja na przykład patrzę na człowieka przez pryzmat jego wartości, czy jest sympatyczny, zabawny, jak się czuję w jego otoczeniu.

Także chciałabym Wam właśnie dzisiaj opowiedzieć o różnych artystach i oczywiście nie będę Wam żałowała ciekawych ciekawostek. i zbereźnych, i niezbereźnych. I muszę Wam powiedzieć, że oczywiście to, co jest najwspanialszego w przestrzeni sztuki, no to jest ta wolność do ekspresji. I też o tym dzisiaj będę mówiła. O tym, co inspiruje ludzi, a jak wiemy, no to inspiruje wszystkich codzienność, nie tylko artystów. Romance, seks, miłość, polityka, wszystko może być ogromną inspiracją. Także zaczynamy ten tęczowy odcinek i wszystkiego najlepszego z okazji miesiąca dumy dla moich tęczowych słuchaczy.

Wiedziałam się jak ugryźć ten odcinek, czy mówić o dziełach z wątkiem homoseksualnym, czy o artystach, którzy byli homoseksualni, więc jak zawsze trochę będę improwizowała, bo przy podcastach takich grupowych bardzo często powielam tych samych artystów, no bo wiecie, też jest ograniczona liczba tych artystów, ale nie martwcie się, bo ja... Dotarłam po prostu do nowych faktów, do nowych dzieł, o których zapewne nie słyszeliście, także myślę, że to będzie spoko. Zacznę od Michała Anioła, bo już kiedyś Wam opowiadałam, że wolał chłopców, co jest super ciekawostką, zważywszy, że był naczelnym artystą Watykanu, w którym, nie ukrywajmy, do dzisiaj panuje skrajny patriarchat i homofobia.

Także on musiał po prostu rozpocząć ten podcast. Zresztą tutaj wleci dygresja, jak zawsze, bo jakby się tak zastanowić, no to czasy Michała Anioła to jest jakiś taki XV-XVI wiek, więc chyba większość wtedy miało takie płynne preferencje seksualne, więc jest to ciekawe, bo po prostu uprawiali seks z kim chcieli, a nie z kim wypada, ale jakbyśmy się jeszcze cofnęli wcześniej... do starożytnej Grecji, to jest 479 rok przed naszą erą, czyli bardzo dawno, no to już wtedy zażyłość z osobami tej samej płci nie stanowiła dla nikogo powodu do zdziwienia, a tym bardziej do zgorszenia. Wy wiecie, że my tutaj mówimy o takich rzeczach, że naprawdę ciężko kogokolwiek zgorszyć już po tylu odcinkach.

Po prostu w starożytnej Grecji gździli się ile mogli i korzystali z uciech życia codziennego, zapewne popijając to wszystko hektolitrami linga. Chyba wzniosę cheersik. Ja wiem, że może starożytna Grecja to nie jest idealny przykład, bo tam jednak była jedna wielka Sodoma i Gomora, jak w Cuba Libre w Poznaniu, ale i tak musiałam Wam o tym wspomnieć, bo uważam, że to jest ciekawe i właśnie mój research mnie do tego zaprowadził. Jak zwykle nawet w researchu są dygresje takie moje osobiste, ale znamy się już na tyle, że wiemy, że nic nas po prostu nie zgorszy w niewinnym podcaście. Bo seks się sprzedaje, nie ukrywajmy, prawda? Zawsze nas to interesuje. Ale też merytoryczne fakty oczywiście.

Więc wracamy do Michaela Angelo. On był nazywany homoseksualistą, ale wtedy to wszystko nie było tak jakby zdefiniowane, bo nazywali go też sodomitą, co miało mocno takie niedopracowane w definicji znaczenie. bo nazywali tak zarówno zoofilów, jak i właśnie osoby, które kochały tę samą płeć. Także wiecie, dużo się zmieniło od tego czasu. Ale znalazłam ciekawostkę, bo historyk queerowy, taki istnieje, dotarł do archiwalnych listów i wierszy, które jakby przepisywał i przygotowywał do publikacji wnuk Michała Anioła Wnuk, czy tam wiecie... To było jakoś tam w tłumaczeniu właśnie, powiedzmy, że jakiś członek rodziny i nazywali go Michał Anioł Młodszy.

Jeżeli byliście i widzieliście, to dajcie mi znać w komentarzach, czy to właśnie na Spotify, na Instagramie, czy na YouTubie, gdzie wolicie, ale jestem mega ciekawa Waszych jakby spostrzeżeń, jak to wyglądało. Myślę, że na pewno dużo psuje fakt, że jest tam tylu turystów, no ale... Moi drodzy, my też jesteśmy turystami, jak oglądamy takie kultowe miejsca. Słuchajcie, bo w dniu, kiedy Sąd Ostateczny w Kaplicy Sykstyńskiej został ukończony i odsłonięty, to papież Paweł III aż ukląkł ze łzami w oczach z wrażenia. Także myślę, że nie jedna osoba do dzisiaj tak robi. Sam sąd ostateczny zajmuje 200 metrów kwadratowych, a jest to tylko kawałek wszystkich fresków Michała Anioła.

No i z racji, że Michał Anioł przedstawiał nagie ciała w kaplicy, w świętym miejscu, no to nie zostało to przyjęte w pozytywny sposób, nas to w ogóle nie dziwi, więc postanowiono, że uczeń Michała Anioła zamaluje intymne fragmenty, żeby nikogo nie gorszyły. Wiecie, po prostu jakąś draperię, jakieś szmatki dodał, żeby tamte fajfusy nikogo nie gorszyły. Zresztą ten uczeń, ten pomocnik Michała Anioła zyskał przez to bardzo uroczy przydomek majtkarz. Chociaż tyle w jego karierze się udało. I to jest w ogóle super zabawne, że gorszy ich nagie ciało. Tak mi się wydaje, dlatego że nawet jest takie przysłowie, które mówi tak jak nas Pan Bóg stworzył, czyli nagimi.

Chcę Wam teraz opowiedzieć o Leonardo da Vinci. Co wiemy o Da Vinci? Jest autorem Monalizy, czyli chyba najbardziej znanego obrazu na całym świecie, Ostatniej Wieczerzy, która też jest bardzo znanym obrazem, Zbawiciela Świata, czyli najdrożej sprzedanego obrazu na świecie, o którym Wam mówiłam w poprzednim podcaście, Damy z Łasiczką. I wielu innych wybitnych dzieł, jakby ta lista jest naprawdę ogromna. Wiemy też, że uwielbiał anatomię, botanikę i różne machiny. On też z fajnych ciekawostek bardzo lubił chodzić do prosektorium, by po prostu robić sekcję zwłok i dosłownie na własne oczy zobaczyć, jak wygląda każdy jeden mięsień w ludzkim.

Ale Da Vinci już od najmłodszych lat oczywiście przejawiał geniusz artystyczny. Do dzisiaj wiemy, że warsztat miał jeden z wybitniejszych w świecie historii. I jak przeczytałam tę ciekawostkę, że nie mogli go zapisać do normalnej szkoły, to też mnie to rozbawiło, dlatego że przecież Da Vinci określany jest geniuszem i człowiekiem renesansu. I do dzisiaj mówimy na ludzi, którzy są dobrzy w różnych dziedzinach, że są ludźmi renesansu, bo są tak ogarnięci, uzdolnieni. Czasy Leo to tak samo jak Michała Anioła XVI wiek i w tamtych czasach oskarżono go o igraszki z męskimi lafirędami i w sumie pomyślicie sobie, ale w czym problem? Jakby niech każdy lafiręduje sobie z kim chce i jak mu się podoba, ale wtedy we Florencji istniały służby, które nazywały się nocna straż i można było do niej zgłaszać, jeżeli się podejrzewało,

Źródła opisują go tak. Młody mężczyzna o niezwykle wdzięcznej urodzie, piękne i bujne włosy, które ogromnie podobały się Leonardowi. No i historia ma się tak, że Giacomo wprowadził się do 38-letniego Leonarda, kiedy ten chłopiec miał tylko 10 lat. I najpierw był jego pomocnikiem, potem uczniem, a potem sekretarzem. I dopiero po 5 latach zaczął się ich związek. Nadal jest to hory, ponieważ ten chłopiec wtedy miał 15 lat, więc był dzieckiem. I tak jak Wam ostatnio mówiłam, czym więcej czytam, tym ciągle wychodzą jakieś ciągoty tych artystów do młodych chłopców czy dziewczynek, tak samo jak z Polem Gugę, który ohajtał się z dwunastoletnią dziewczynką i zarażał resztę dziewczynek z Tahiti, również nieletnich, sefilisem.

Ale nie o tym dzisiaj, bo już Wam powiedziałam, że Da Vinci był fanem penisów, dlatego dla rozluźnienia atmosfery przeczytam Wam fragment, który jest bardzo fajny, który pochodzi z jego biografii właśnie o penisach. Mężczyzna nie powinien się wstydzić tego, że nadaje swojemu penisowi imię. Nie powinien też mieć oporów przed pokazywaniem penisa innym. Nie powinien ukrywać i chować czegoś, co zasługuje na to, by być ozdabiany i prezentowany z całym należytym ceremoniałem. I co tam, hetero samce? Leo tak samo jak wykochał swoją męskość, nie? ewidentny miłośnik penisów. Super jest ten fragment, więc chciałam Wam przeczytać.

Ale mam też fragment, który jest kontrą do penisów, ponieważ Leo wypowiedział się na temat, dlaczego nie lubi cipek. Samo spółkowanie, a także przeznaczone do tego celu narządy są tak odrażające, że gatunek ludzki by niechybnie wymarł, gdyby nie piękno twarzy i ozdoby, jakimi stroją się uczestnicy aktu, a także gdyby nie skumulowany w nich naturalny popęd. I czuję się urażona samym faktem, że posiadam cipkę i że jestem kobietą. Notabene ja wiem, że słowo cipka to brzydkie określenie, no ale nie będę się bawiła w żadne myszki, muszelki czy psiochy, bo jesteśmy dorośli, także musicie mi wybaczyć. I są takie dwa popularne obrazy Leonardo da Vinci'ego, Bachus i Jan Chrzciciel.

I są podobno one wzorowane na muzie da Vinci'ego, który nazywał się Salai. I słynął on z wyjątkowej urody. Podobno był partnerem i muzą Leo. I Leonardo kupował mu piękne ubrania, podróżowali razem i wszyscy mu zazdrościli takiego pięknego chłopaka. No ale co do obrazu Jana Chrzciciela, no bo jednak musi być merytoryka w tym podcaście, to widziałam go na żywo w Lourdes. Wiele lat temu, jak chyba jeszcze byłam w liceum, był niesamowity. Jest to chyba, tak mi się wydaje, ostatni obraz, jaki stworzył Leonardo da Vinci. I żeby Wam go opisać, bo zapewne kojarzycie, to Jan Chrzciciel wręcz wyłania się z takiego ciemnego, ponurego tła i intensywnie wpatruje się w widza z tym frywolnym uśmieszkiem i dłonią wskazuje jakiś punkt ku górze.

Jest mega enigmatyczny i Leo w kilku w ogóle obrazach robił taki zabieg ze wskazywaniem czegoś nieoczywistego w obrazie. Ja wiem, że są tam różne teorie, kody Da Vinci'ego, ale dzisiaj też na pewno się tym nie zajmiemy, ale chciałam Wam o tym wspomnieć, że tak jak Wam już mówiłam kilka razy, artyści bardzo często powielają daną rzecz na wielu obrazach, co jest dla nich właśnie potem znakiem rozpoznawczym. No i też nie za bardzo chcę się zagłębiać w symbolikę, bo wszystko sprowadza się do boskości, do wiary, a dzisiaj na pewno nie mam na to ochoty. Ale to co ciekawe, to że artyści z tego XVI wieku zostawili nam tyle religijnych dzieł, ale ich muzami do namalowania tych wszystkich Jezusów i świętych byli ich rozpustni kochankowie.

Fascynujące, co? A mówię o tym, bo ten homoseksualizm, o którym jakby dzisiaj mówię jest poboczny, bo dla mnie to rzecz oczywiście normalna, tak jak na przykład dla Pablo Picasso, który inspirował się swoimi kochankami, tak dla Da Vinci'ego inspiracją byli jego kochankowie. Fajnie oczywiście znać tło tych obrazów, to prawda, dlatego chcę Wam dzisiaj opowiedzieć więcej o tych obrazach, żeby Was to zaciekawiło. Bo to, co mnie zaintrygowało, jak czytałam o tych wszystkich rzeczach, no to, że w wielu przypadkach postać, która znajduje się na obrazie, nie jest wcale postacią jakby docelową, że ona była wzorowana na kimś totalnie innym, tak samo jak opowiadałam Wam o obrazach Edwarda Hopera, gdzie prawie każda kobieca postać była wzorowana na jego żonie.

I to jest super dla mnie ciekawa informacja, bo mimo tego, że kobiety z obrazów Hopera były totalnie inne, inaczej wyglądały, to jakby każdej pierwowzorem była właśnie żona Edwarda Hoppera. A tutaj, kiedy dochodzi do tego religijność i kochankowie geje, wow, nie? To dopiero jest kontrowersja. Nie wiem, czy w XXI wieku nadal, ale powiedzmy. No i teraz mam zagwostkę, czy wspominać o artystach, o których już wiele razy opowiadałam, tak jak Wam powiedziałam na początku. Ale stwierdziłam, że w sumie to znacie już te wszystkie gejowskie podboje Warhola, Hockneya czy Haringa, bo ostatnio o tym opowiadałam, więc nie będę tego tu powielała, bo jest to bez sensu. Więc wybrałam kilka dzieł, o których nigdy nie opowiadałam i artystę, którego wezmę na tapet jako pierwszego, będzie to Andy Warhol.

Za to, to o czym Wam opowiem, oczywiście ciekawsze, the sex parts, czyli bardziej wyuzdane zdjęcia, ponieważ przez lata były one ukrywane, ponieważ mówiono, że jest to zwyczajna pornografia. I to zapewne jest cienka granica pomiędzy sztuką a porno, bo jednak obciąganie na zdjęciu to nadal obciąganie, nawet jak Warhol zrobił z tego serię sitodruku. Oczywiście cała sprawa jest bardziej zawiła, jakby trzeba się skupić też na biografii Andiego Warhola, ale to jeszcze nie dzisiaj. Chodzi o to, że Andy Warhol został wychowany w rodzinie katolickiej i on całe życie walczył ze sobą, żeby pogodzić swoją tożsamość seksualną z wiarą.

To mniemam, że nie jest to łatwą sprawą. I o tej serii mówił, że mężczyźni jakby sami chcieli mu pozować nago, bo chodzi o to, że Warhol robił najpierw polaroidy, a potem je przerabiał na sitodruki, bo tak to działa w sitodruku, albo działało też kiedyś. On chciał, by one miały wydźwięk artystyczny, więc nazywał je pejzażami, a nie aktami. Tak chciałam Wam o tym powiedzieć, bo jak przeczytałam, to stwierdziłam, że jest to istotna i bardzo sympatyczna ciekawostka. Bo fakt, że nazywał je pejzażami może świadczyć o tym, że interesował się ciałem jako miejscem artystycznych poszukiwań i odkryć. I tak by the way, jak zwykle napomknę trochę o hajsie, ponieważ ten zestaw całej serii Sex Parts został sprzedany za niecałe 50 tysięcy dolarów, co jest hiper w ogóle niską kwotą.

Było to dla niego naprawdę bardzo istotne, z tego co się dowiedziałam, ponieważ on też walczył o prawa trans kobiet. I ja tutaj mam taką ciekawostkę, która jest totalną dygresją, ale trochę jest a propos Drag Queens, bo jak mieszkałam na Manhattanie, to miałam znajomą, też Polkę, która miała wielu przyjaciół Drag Queen i ona zawsze mnie zapraszała na te wszystkie show, ale one były w tygodniu w takich godzinach, że ja po prostu nie mogłam i do dzisiaj nie mogę sobie tego wybaczyć, bo bardzo chciałabym pójść na show Drag Queen. Ale ona opowiadała mi tak, bo ci jej przyjaciele byli fenomenalni, wiecie, takie totalne diwy i ona chyba obchodziła jakieś bardzo ważne urodziny w Nowym Jorku, nie wiem, czy one były 21 czy 25 i zamówiła sobie przepiękną suknię.

I w filmie widzimy tylko twarz mężczyzny, który nazywa się... The Veren Book Walter, któremu ktoś robi dobrze przez 9 minut. Bardzo intrygujący film. A drugi to Blue Movie, nigdy go nie widziałam, z 1969 roku. Jest to film erotyczny, który stał się przełomowym filmem złotej ery porno. Może dlatego go nie widziałam, bo zazwyczaj nie wchodzę na gay porno. Także jak widzicie ojciec Warhol znany z sitodruków Merlin Monroe i zupy Campbell tworzył też inne ciekawe piece of art. Mam nadzieję, że Wam się w ogóle spodobał ten motyw Warholowy, no bo faktycznie zazwyczaj jest to Campbell, banany i jakieś portrety ikon popkultury, a tutaj był Andy przedstawiony z całkiem innej strony.

Skoro, moi drodzy, nadal jesteśmy w Nowym Jorku, to muszę Wam wspomnieć o Jean-Michel Basquiat, bo się sama zdziwiłam. Mówiłam Wam o romansie Basquiata z Madonną, o przyjaźni Basquiata z Warholem, ale nigdy nie zagłębiałam się w temat relacji i seksualności Basquiata, a znalazłam bardzo ciekawy cytat jakiejś jego byłej dziewczyny. Nie polegał na wizualnej stymulacji, takiej jak np. w cudzysłowie ładna dziewczyna. To była bardzo bogata, multichromatyczna seksualność. Przyciągał ludzi z różnych powodów. Mogli to być faceci, kobiety, ładni, brzydcy, grubi czy chudzi. Myślę, że kierował się inteligencją.

Bardziej niż cokolwiek pociągała go inteligencja i ból. I bardzo mi się spodobała ta wizja. Jakby wiecie, że mnie też najbardziej kręci intelekt w drugim człowieku. Chociaż domniemam, że momentami słuchając tego podcastu możecie myśleć totalnie co innego, ale uwierzcie, że dla mnie to jest największą wartością. I ja też jestem inteligentna. Tutaj muszę sama się obronić. Bo kiedy przeczytałam ten fragment, to od razu pomyślałam, że jest coś takiego jak panseksualność, czyli że nie patrzysz, czy jest to kobieta, czy mężczyzna, tylko jara cię po prostu osoba. Moi drodzy, ja nie znam się na tych wszystkich zwrotach, więc nie chcę ich używać w podcaście. Chcę, żeby był bardzo naturalny, bez żadnego udawania.

Dlatego Basquiat był tak istotnym artystą w ogóle swoich czasów, bo on walczył z polityką i ostro krytykował i kolonializm, i walkę klas, czyli to, co oczywiście bardzo mocno odbijało się na czarnej społeczności, ale oczywiście nie tylko. I Jezus, ja przepraszam, że ja zawsze opowiadam o tych samych artystach, ale... Tak jak Wam mówiłam, jak jest zbiorowy podcast, to mi oni wszyscy przychodzą do głowy, no bo jednak jest wszystko ograniczone. Ale no jeszcze o jednym artyście z tamtych czasów i z tej grupy i z Nowego Jorku muszę wspomnieć, czyli o Haringu. Tutaj już w wielkim skrócie, bo on zmarł bardzo młodo, mając jakieś powikłania po AIDS. walczy o prawa mniejszości poprzez swoją sztukę.

Ale Tamarę dzisiaj pominę, bo wiemy wystarczająco dużo o jej podbojach i jej preferencjach, ale za to chciałabym przedstawić Wam jeden z obrazów Fridy Kahlo. Nazywa się Dwie Nagie w lesie z 1939 roku. I mam nadzieję, że nie znacie tej historii, ale ten obraz miał być prezentem dla jej ówczesnej kochanki Delores del Rio. Pisze się Delores, nie wiem czy się czyta Dolores, ale będę mówić Delores del Rio. I mimo, że na obrazie widzimy dwie Fridy, Nie trudno jednak dostrzec podtekst kobiecej seksualności, dlatego ten obraz pojawił się w dzisiejszym podcaście, bo tak jak Wam mówiłam, mimo że będę powielała często tych samych artystów, to za każdym razem chcę Wam powiedzieć coś totalnie nowego i tutaj po prostu będę się wspomagała obrazami, bo chciałabym, żebyście jak pojedziecie na jakąś wystawę Fridy czy innego artysty, to żebyście więcej wiedzieli o danym obrazie.

Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.