Dezinformacja wokół programu SAFE
Program SAFE miał wzmocnić europejskie bezpieczeństwo, a stał się bronią w walce sprzecznych interpretacji i uproszczeń. Pojawiły się tezy o "ukrytej warunkowości", "utracie suwerenności" i "finansowej pułapce". Gdzie kończy się krytyka a zaczyna dezinformacja? Skąd bierze się ta rozbieżność opinii na temat programu Security Action for Europe? Co jest uproszczeniem albo przekłamaniem? Na ile w całym tym sporze mamy do czynienia z klasyczną dezinformacją, a na ile z politycznym przedstawianiem tych samych faktów, ale w taki sposób, by wzbudzić określone emocje? Na co każdy z nas powinien zwrócić uwagę, by odróżnić rzetelną analizę dotyczącą SAFE od manipulacji czy uproszczonych narracji podsycanych politycznie? Gościni: Julia Dobrowolska, FakeNews.pl.
Oferuje państwom członkowskim nisko oprocentowane pożyczki o łącznej wartości 150 miliardów euro na wspólne zamówienia sprzętu wojskowego. No więc jego głównym celem i zadaniem jest tak naprawdę wsparcie państw członkowskich w szybszym zwiększaniu inwestycji w europejskie zdolności obronne. No i powstał on oczywiście w odpowiedzi na rosnące zagrożenie ze strony Rosji i konieczność dozbrojenia państw Unii Europejskiej. Myślę, że na wstępie też warto podkreślić, że nasz kraj jest największym beneficjentem tego instrumentu. W ramach programu ma do nas trafić prawie 44 miliardy euro. Temat powiedziałbym skomplikowany, ale pojawiają się różnego rodzaju uproszczenia. Co na temat programu SAFE jest właśnie takim przekłamaniem?
Tutaj faktycznie pojawia się bardzo dużo uproszczeń i też przekłamań, zwłaszcza wokół mechanizmu warunkowości, który nie jest, tak jak się sugeruje, nowym batem na Polskę, lecz jest po prostu istniejącą zasadą ochrony budżetu Unii Europejskiej, zasadą, która obowiązuje tak naprawdę wiele innych unijnych funduszy. Myślę, że tutaj też częstym przekłamaniem jest sugerowanie, że Komisja Europejska może w jakiś sposób arbitralnie blokować środki z programu SAFE, choć w rzeczywistości wymaga to bardzo jasnych i sztywnych procedur. Decyzji rządów państw członkowskich. Pojawiają się też inne mity chociażby odnoszące się do naszych sojuszników mówiące przykładowo o tym, że SAFE oznacza koniec zakupów ze Stanów Zjednoczonych.
o utracie suwerenności przez Polskę? Myślę, że najbardziej zniekształcane jest przedstawianie SAFE jako takiej blokady dla polskiego zbrojenia, co jest wręcz śmieszne, ponieważ chodzi tu zupełnie o sytuację odwrotną. Ten program ma ułatwiać finansowanie obrony właśnie poprzez tanie pożyczki. No a samo sformułowanie utrata suwerenności, ono nam sugeruje, że Unia Europejska w jakiś sposób chce zacząć decydować o polskiej armii i polskich wydatkach na obronność. Chociaż tak naprawdę te decyzje projektowe, konkrety i ta techniczna strona realizacji programu, ona pozostaje w gestii państw członkowskich.
Ma to się przełożyć na wzmocnienie krajowego przemysłu zbrojeniowego. Tutaj istotne jest to, że poręczycielem kredytów jest Unia Europejska, więc te warunki są bardziej korzystne niż w przypadku gdyby o pieniądze ubiegały się indywidualnie poszczególne państwa członkowskie. Nic tak nie rozgrzewa na portalach społecznościowych jak pieniądze. Zresztą w debacie głośny jest ten argument, że SAFE może być taką finansową pułapką dla Polski. Ale czy analizy ekonomiczne pokazują realne ryzyka budżetowe, czy raczej mówimy o takich spekulacjach bez poparcia w liczbach? Ekonomiści podkreślają, że jeżeli chodzi o główną zaletę instrumentu SAFE, no to są właśnie te korzystne warunki finansowe. Powstał raport na ten temat ekonomistów z City Handlowy, którzy oszacowali, że w czasie obowiązywania pożyczki z programu Polska ma zaoszczędzić...
Co najmniej 48 miliardów złotych. Koszt pożyczek SAFE będzie zbliżony do kosztu, po jakim Komisja Europejska pożycza środki na rynkach finansowych. Tak jak wspomniałam wcześniej, gdyby każde państwo indywidualnie chciało się ubiegać o taką pożyczkę, tutaj na pewno ten koszt byłby dużo większy. Co jest też istotne i na co ekonomiści zwracają uwagę, to to, że to jest pożyczka na 45 lat. Przy czym przez tą pierwszą dekadę nie ma konieczności spłaty tego kapitału. Jakie elementy unijnego planu finansowego są najczęściej pomijane czy błędnie cytowane właśnie w przekazach sugerujących, że SAFE to taka nowa forma uzależnienia od Unii Europejskiej? Myślę, że na pewno należy zacząć od tego, że traktuje się SAFE jako coś narzuconego, a tak naprawdę jest to dobrowolna oferta, którą każdy z państw członkowskich może przyjąć, ale nie musi.
Tutaj też w tym kontekście ekonomicznym wraca temat uzależnienia od Unii, prawda? Tak, dokładnie. Oczywiście wspomniana już warunkowość. Tu pomija się fakt, że mechanizm warunkowości obowiązuje od 2020 roku i jest też obowiązujący przy okazji innych dużych unijnych funduszy. Nie jest to więc nic nowego. Pomija się też fakt, że Komisja Europejska nie może działać na zasadzie swoich kaprysów w całej procedurze ewentualnego zablokowania środków z SAFE. Udział biorą państwa członkowskie, ponieważ mamy tutaj rolę Rady Unii Europejskiej. W Radzie Unii Europejskiej mamy przedstawicieli rządów. Dodatkowo warto też wspomnieć, że błędnie cytuje się ochronę wartości Unii Europejskiej jako taką furtkę polityczną.
I tu zatrzymałbym się na tych cytatach, o których Pani mówi. Z Pani analiz wynika, że wokół przekazów dotyczących SAFE pojawiały się przypadki właśnie cytowania unijnych dokumentów, ale w sposób, dajmy na to, wyrwany z kontekstu? No tak, przede wszystkim fragmenty o mechanizmie warunkowości. Ten mechanizm faktycznie jest wskazany w rozporządzeniu dotyczącym SAFE, ale no właśnie, tutaj nie wskazuje się często całej procedury zawieszania środków. Nie wskazuje się kontekstu działania mechanizmu warunkowości i też nie wskazuje się roli państw członkowskich. Tak jak wspomniałam, w procedurze takiego zawieszenia uczestniczy Rada Unii Europejskiej, czyli rządy państw członkowskich i nie jest to tak, że jest to wyłącznie decyzja i polityczny kaprys Komisji Europejskiej.
Tak, dominują emocjonalne przekazy, to na pewno. Faktycznie widać tutaj bardzo mocny podział polityczny, który też wynika już ze wspomnianej polaryzacji. Możemy sobie rozrysować dwa obozy. Mamy z jednej strony sceptyków Unii Europejskiej, którzy tutaj... Wszelkie prawa zastrzeżone. A zajmując się tematem dezinformacji wokół SAFE zauważyła Pani korelację między krytyką tego programu, samego jako takiego, na podłożu politycznym, a wprost dezinformacją?
I faktycznie teraz obserwujemy, że te utarte schematy zostały przeniesione na ten konkretny instrument. No można powiedzieć, że te schematy tworzą taki spójny wzorzec dezinformacyjny w kontekście właśnie narracji antyunijnych. Mamy tutaj... Wyolbrzymianie ryzyka, wyrywanie rzeczy z kontekstu, bardzo emocjonalne hasła, przy czym brakuje nam takiej merytorycznej analizy dokumentów, liczb. Jest to coś, co obserwujemy tak naprawdę przy każdej większej inicjatywie Unii Europejskiej. W ostatnich dniach głośno, emocjonalnie zrobiło się wokół wątku, że SAFE to narzędzie finansowania europejskiego przemysłu obronnego. Jak z kolei to rozgrzało internetowe komentarze?
Pokazano wszystkie 9 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.