KTÓRY PRZYCISK WYBIERZESZ?
Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY:00:00 - Status kiełby Ignacego00:37 - Majówka Mandzia05:41 - Kluby biegackie aka Social running club08:00 - Wspólne bieganie w Poznaniu z Ignacym10:39 - Ignacy u małych twórców12:58 - Bieganie i majówka Ignacego21:18 - Majówka Huberta23:52 - Matury50:00 - Dylemat moralny od Huberta
Jakiś taki skurcz. Ale no... No co ci powiem, no... Najlepiej nie chodzić na siłownię, nie? Rozciągać się! Ja na pewno muszę niestety zacząć, ale najlepsze co ja przeszedłem na siłkę to były zajęcia z rozciągania. Ale pomyślałem, że jak tam wejdę to prawdopodobnie nie wstanę jak się położę. Zarzucę wam, bo moja Mika kiedyś na to częściej chodziła, jak jesteś w siłowni, masa siłowni ma teraz tak, że ma w ogóle takie stałe line-upy. Jak ja w tą zimę biegałem w trybie więcej, to przychodziłem. Całe masy ludzi przychodziły właśnie na te zorganizowane treningi. Bo to jest fajne dla społeczności, to, że jesteś w jakiejś grupie, ktoś wymyślił za ciebie. Ja nigdy na to nie chodziłem, ale widzę, że masa osób na to chodzi. No słuchaj, nie bez powodu powstały social running clubs, które biegają zawsze w niedzielę. Klub biegacza tak zwany. Nazywajmy rzeczy po imieniu, a nie tutaj. Nie, nie, klub biegacki ja kojarzę dużo.
Nie, bo klub biegacki jest w takiej małej miejscowości, to jest taki stary, tam wchodzisz, płacisz składki, a social running club to jest warszawska i wielkomiejska rzecz. A są duże w Warszawie, widziałem nawet takie zestawienie, w ogóle jest całkiem sporne. Jest darmowe, tak, ale na przykład... Ignacy, bo dla słoików w Warszawie jest jakiś social running club, co nie? A prawdziwi tutaj szlakcice spod Warszawy chodzą do klubu biegaczek, gdzie płacą składkę. Wiesz co, zazwyczaj cena wynika z jednej prostej rzeczy, to znaczy opłaty za trenera. Więc jeżeli masz w czymś takim, kogoś, kto jest profesjonalistą i coś tam przygotowuje, wiem, że są niektóre bardzo drogie. Niektóre się nawet sporo liczą. Tak, ale jakby koncept właśnie tego social clubu jest taki, że właśnie dlatego, że masz dużo osób... Ale nie ma trenera. a tylko to jest takie wspólne bieganko.
Nawet jest trener, może być, tylko że właśnie to jest wspólne bieganko, ale jak masz dużo ludzi, to przychodzą marki, mówią o, siema, biegacie w 100 osób, fantastycznie, my tu mamy nową promocję dla Shaker'a i damy wam Shaker'y, zapłacimy wam 3000 zł i wy sobie za te pieniądze coś zróbcie, zorganizujcie, zróbcie nam nagranie i tak dalej. Więc to taka bardziej powiedziałbym właśnie taka... Hurra kapitalizm. Nie, to nie wiedziałem, że tak działa, ale jakby inaczej. Ja bardzo pochwalę inicjatywę, bo uważam, że jak kiedyś byłem taki, że tylko biegać sam, to jakby uważam, że biegać z ludkami jest super fajne. Takie przygodałem się kiedyś, kiedy mi wyświetlił się z tych klubów biegackich, że na przykład robią tak, że dzielą się po prostu na trzy sekcje i jakby jest pokazane takie tempo w biegu spokojnym, jakim powinieneś być, żeby do sekcji dalej przypasować. I to ma dużo sensu, bo wtedy faktycznie ci tacy lepsi biegacze radzą sobie tam spoko na jakimś trudniejszym interwale, masz tam takich średnich biegaczy i takich basic beginnerów, którzy są
Jakieś takie bardziej sosialne. Ile? Jeszcze raz? Pięć, sześć, siedem, może dziesięć. Jeszcze raz, ile będziecie biegać? Kurwa, Hubert, jest nasz lat. A co powiedziałeś? Wiesz na czym on dąży już? Wiesz na czym on dąży? No powiedz Ignacy, co powiedziałeś? I to ja mam mało lat? Ja myślałem, że on się czepia, że ty przedłużasz już z pięciu do sześciu, siedmiu kilometrów i że dla osoby, która... Powtórz Mandzio, ile powiedziałeś dwie ostatnie cyfry? Powtórz. To głupio brzmi, wiesz? Naprawdę tak głupio brzmi, jak to mówisz. Wracając. To może w ogóle nie będę już w takim razie mówić, co? A skoro ty tak fantastycznie mówisz, to może powiedz nam o wszystkich mówcach, którzy byli... To już właśnie mówiąc o dziecięcym podejściu, co nie, to tutaj wykazałeś się dorosłością. Gratuluję. Dziękuję bardzo. Dobrze go zaorałeś. Wali biegacza. Wracając. Super, nikt się nie pytał. Mandzio w takim razie. Biegać będziemy na pewno rano, to będzie albo siódma, albo ósma rano.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ignacy opowiada o swoim doświadczeniu z kichnięciem i skojarzonym z nim bólem pleców.
Ignacy opisuje swoje doświadczenia z badaniami i leczeniem, a Hubert podaje swoje zdanie.
Hubert opowiada o social running clubs, ich zaletach i konceptach.
Hubert i Ignacy planują bieganie w Poznaniu, Hubert opowiada o swoim doświadczeniu z bieganiem.
Ignacy opowiada o swoim poziomie trawiarza i porównywaniu się do sąsiadów.
Komentarze słuchaczy o systemie komentarzy i ich decyzje co guzik kliknąć.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY: - Status kiełby Ignacego00:37 - Majówka Mandzia05:41 - Kluby biegackie aka Social running club08:00 - Wspólne bieganie w Poznaniu z Ignacym10:39 - Ignacy u małych twórców12:58 - Bieganie i majówka Ignacego21:18 - Majówka Huberta23:52 - Matury50:00 - Dylemat moralny od Huberta