KTÓRY PRZYCISK WYBIERZESZ?
Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY:00:00 - Status kiełby Ignacego00:37 - Majówka Mandzia05:41 - Kluby biegackie aka Social running club08:00 - Wspólne bieganie w Poznaniu z Ignacym10:39 - Ignacy u małych twórców12:58 - Bieganie i majówka Ignacego21:18 - Majówka Huberta23:52 - Matury50:00 - Dylemat moralny od Huberta
Jakieś takie bardziej sosialne. Ile? Jeszcze raz? Pięć, sześć, siedem, może dziesięć. Jeszcze raz, ile będziecie biegać? Kurwa, Hubert, jest nasz lat. A co powiedziałeś? Wiesz na czym on dąży już? Wiesz na czym on dąży? No powiedz Ignacy, co powiedziałeś? I to ja mam mało lat? Ja myślałem, że on się czepia, że ty przedłużasz już z pięciu do sześciu, siedmiu kilometrów i że dla osoby, która... Powtórz Mandzio, ile powiedziałeś dwie ostatnie cyfry? Powtórz. To głupio brzmi, wiesz? Naprawdę tak głupio brzmi, jak to mówisz. Wracając. To może w ogóle nie będę już w takim razie mówić, co? A skoro ty tak fantastycznie mówisz, to może powiedz nam o wszystkich mówcach, którzy byli... To już właśnie mówiąc o dziecięcym podejściu, co nie, to tutaj wykazałeś się dorosłością. Gratuluję. Dziękuję bardzo. Dobrze go zaorałeś. Wali biegacza. Wracając. Super, nikt się nie pytał. Mandzio w takim razie. Biegać będziemy na pewno rano, to będzie albo siódma, albo ósma rano.
Zobaczymy jeszcze, gdzie to będzie, ale dam znać, bo mówię, muszę chociaż się przespać też siedem godzin po koncercie. Zapraszam serdecznie, już powinna być ładna pogoda, tak jak patrzyłem, bo ja w ogóle muszę do Poznania przyjechać dużo godzin przed wami wcześniej, bo mam jeszcze nagranie rano w Poznaniu, więc się tak umówię. No, a czemu się śmiejesz? Dobrze. No fajnie, fajnie, śmieje się. To jest, ja w ten sposób wyrażam radość z tego, że mój tutaj właśnie przyjaciel i kolega się bierze udział w aktywnościach dodatkowych, dzięki czemu właśnie inne osoby będą mogły zbenefikować. I to był taki śmiech radości, że cieszę się, że jesteś aż taki wspaniałomyślny wobec innych. To są nagrania, na które Ignat umawia się od chyba ośmiu miesięcy, więc... Tak, opowiem wam tą historię, bo ona jest złożona z kilku elementów. To znaczy, mam w sobie bardzo dużą, silną taką potrzebę, że w życiu, między innymi na przykład ma Andzio Tomek i tak dalej, to jest tam od wielu ludzi...
Dlatego zaproście go, żeby mógł mieć więcej materiału do treningu. Otóż to, więc jest tak. Będzie razem, nie odpowiadamy na DM-y z Ignacem. Z drugiej strony też jest tak, że to nie jest tak, że jeżdżenie po każdych nagraniach i w ogóle na zewnątrz jest zawsze złe. Ja uważam, że to ma jakiś sens jako YouTuber. Powinniśmy jeździć po tym. My jesteśmy beneficjentami też, nie wiem, na MW, że piszemy do YouTuberów, oni na nas spadają losowo, przecież niczego od nas nie oczekują. Więc mam takie coś w sobie, że to też jest pewien taki sygnał, który chcesz wypuszczać w rynek, że jakby nie wiem, ja uważam, że jest super, że ludzie jeżdżą do siebie, crossują się i tak dalej. Tak. Ale jest ten coś, co powiedział Mandzio, że umawiam się na coś. I to jest, ja się śmieję tylko jedynie z tego, że się umówił właśnie pół roku temu i teraz pół roku przyszło. I cieszę się, bo pewnie pojadę i to będą bardzo fajne nagrania, będę się bardzo cieszył. Ale ten okres przed jest całkiem zabawny. Jak wstanę o 6.50, żeby pojechać na pociąg, na 7.40, żeby dojechać na Warszawę Zachodnią, to pewnie będzie rano, będę siedział, czemu ja sobie to zrobiłem, czemu ja sobie to zrobiłem.
Tworząc jakby piękną kompozycję i klamrę, można by powiedzieć dobrze Ignacy, że wtedy nie chciałeś kichać jak Mandzio, bo mogłoby się źle zyskać. Ja bym miał kombo, żeby go spięło, nie mógłby się ruszyć. Ja uważam, że gdyby kichnął, to tam nic by się nie spięło właśnie. Ale właśnie gdyby to było połączone. To byłby dopiero perfidny los. No, więc było ciężko. Z drugiej strony trochę nie żałuję, bo w sumie nie ma co żałować grilla. Nie żałuję, zrobiłbym jeszcze raz. Zrobiłbym jeszcze raz, jakbym zjadł tego grilla. Był przepyszny. Kocham jeść grilla. Uwielbiam jeść grilla. Super pogoda. Była super pogoda na grilla, więc byłem zachwycony, że tego grilla zrobiłem. Zachwycony jestem, bo teraz pranie misknie zajebiście szybko. Wystarczy trzy pranie, jestem w stanie dziennie robić. Z grillu? Nie, no nie przypomnę, że jest ciepło. No bo takie fajne, akurat wyprał swoje rzeczy i pomyślał, muszą pachnieć jak facet, no to niechaj pachnie jak grillowa lakiełbasa.
No, no. A jeszcze teraz to przecież nie wiele... tak słabo w tego Bryża graliśmy, ale jakoś się dobrze w niego grało w miarę. On był spoko, bo Bryża się parami grało, więc dwa na dwa się grało ze sobą. Więc to takie mam wspomnienie teraz, ale... Mogę ci zdać pytanie, czy zdałbyś maturę? Mam przed sobą. To Mandzio też, jeżeli się czujesz. Fragment tekstu Larka i Perła Olgi Tokarczuk. Teraz tak. To człowiek oddany historii, choć w gruncie rzeczy jest nierozumiejący, upatrujący własnego, indywidualnego zbawienia w Napoleonie, wyzwoleniu, powstaniach i wojnach. To także człowiek przywiązany do ludzi, do opinii, do miejsca. A pytanie jest następujące. Który bohater lalki Bolesława Prusa został opisany w przytoczonym fragmencie lalki? Chyba Ignacy Rzecki, nie? Z Napoleona to pewnie Rzeckiego wziął, nie? Ale to znowu, jeszcze trzeba pamiętać. Też mi się tak wydaje. Chyba o Rzeckiego pewnie chodziło.
Gdybyśmy weszli w takie tony filozoficzne przy tym, przynajmniej jakąś taką próbę tego. No ale z drugiej strony, jak to rozbierasz właśnie na logikę, na bezpieczeństwo odpowiedzi, no to bezpieczna odpowiedź brzmi czerwony. No tak, ale to wtedy ci wszyscy, którzy nacisnęli niebieski, a nacisnęli czerwony, no będą musieli umrzeć. Też mogli wcisnąć czerwony. No właśnie, to wchodzi w takie tony takie bardzo proegoistyczne. No tak, więc pytanie. Stoisz przed wyborem, to który naciskasz? Chyba nadal niebieski. A ty, Mandzio? Wierzę, że jak zrobię niebieski, wystarczająca duża ilość zrobi niebieski, no to się nikomu nic nie zadzieje. Jeżeli żyjemy w takiej rzeczywistości, gdzie kliknięcie przycisku może mnie zabić, to myślę, że kliknę niebieski, ponieważ niezależnie od końca, to jest tak, że jeżeli wygra czerwony, a kliknęłem niebieski, to może i dobrze, że już nie będę żył w tym świecie.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Ignacy opowiada o swoim doświadczeniu z kichnięciem i skojarzonym z nim bólem pleców.
Ignacy opisuje swoje doświadczenia z badaniami i leczeniem, a Hubert podaje swoje zdanie.
Hubert opowiada o social running clubs, ich zaletach i konceptach.
Hubert i Ignacy planują bieganie w Poznaniu, Hubert opowiada o swoim doświadczeniu z bieganiem.
Ignacy opowiada o swoim poziomie trawiarza i porównywaniu się do sąsiadów.
Komentarze słuchaczy o systemie komentarzy i ich decyzje co guzik kliknąć.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
Możecie nas słuchać również jako podcast: https://podcasters.spotify.com/pod/show/mwiecej/Instagram :: http://instagram.com/mwiecej/Facebook :: http://fb.me/mwiecej/TikTok :: http://www.tiktok.com/@mwiecejWYPRODUKOWANO PRZEZ Mniej Więcej sp. z o.o.--RODZIAŁY: - Status kiełby Ignacego00:37 - Majówka Mandzia05:41 - Kluby biegackie aka Social running club08:00 - Wspólne bieganie w Poznaniu z Ignacym10:39 - Ignacy u małych twórców12:58 - Bieganie i majówka Ignacego21:18 - Majówka Huberta23:52 - Matury50:00 - Dylemat moralny od Huberta