Miesiąc przy torach w centrum Berlina
W tym odcinku „Protokołu Zbrodni” punktem wyjścia jest sprawa z centrum Berlina, gdzie przez długi czas nikt nie zwracał uwagi na ślad ukryty przy torach. Opowiadamy także o nocnym zdarzeniu pod Zambrowem, które szybko nabrało poważniejszego znaczenia, oraz o śledztwie ze Swarzędza z wątkiem zakupu broni. Do tego zatrzymania po rozboju i pobiciu, groźby związane z butlą gazową, incydent na autostradzie w Austrii i ujęcie osoby poszukiwanej przez bielskich poszukiwaczy.
Za rozbitym autem kryła się historia, którą zajęła się prokuratura w Zambrowie w ramach postępowania dotyczącego próby zabójstwa. Według ustaleń śledczych samochód z dużą siłą wjechał w ogrodzenie. Najbardziej zastanawiające było jednak to, co stało się tuż po zderzeniu. Pasażerowie auta natychmiast oddalili się z miejsca zdarzenia. Nie zostali przy pojeździe i nie udzielili pomocy rannemu kierowcy. W samochodzie pozostał jedynie mężczyzna, który odniósł obrażenia i wymagał pilnej pomocy medycznej. To właśnie dalsze czynności sprawiły, że sprawa zmieniła swój charakter. Kierowca został przewieziony do szpitala. Tam wyszło na jaw, że oprócz obrażeń związanych z kolizją, ma także dwie rany postrzałowe.
Najpoważniejsze zarzuty usłyszał 43-letni Marcin D. Prokuratura zarzuca mu próbę zabójstwa oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Na obecnym etapie to właśnie ten mężczyzna został aresztowany. Taki środek zapobiegawczy oznacza, że śledczy uznali sprawę za poważną, a zebrany materiał za wymagający dalszego zabezpieczenia w warunkach izolacji podejrzanego. O winie lub jej braku przesądzi jednak dopiero sąd, jeśli sprawa trafi na wokandę i zakończy się prawomocnym wyrokiem. Zatrzymania nie zakończyły działań policji. Funkcjonariusze przeprowadzili również przeszukania u osób objętych sprawą. W ich trakcie zabezpieczono kilka sztuk broni palnej oraz substancje odurzające.
Według ustaleń śledczych oraz relacji przywoływanych przez Gazetę Wyborczą, 15 sierpnia Remigiusz Z. miał czekać na byłą partnerkę na klatce schodowej, ukryty za drzwiami. Prokuratura zarzuca mu, że gdy Hanna H. wróciła do domu, oddał strzał z broni czarnoprochowej. Po zdarzeniu uciekł i przez pewien czas się ukrywał. Policja zatrzymała go po około dwóch dniach w pobliżu kościoła. Jak przekazywał prokurator Łukasz Wawrzyniak, zatrzymany przyznał się do strzelania i twierdził, że działał z miłości oraz żałuje swojego czynu. Śledczy badają też, dlaczego broń została kupiona około miesiąca po rozstaniu. Po śmierci Hanny H. dotychczasowy zarzut usiłowania zabójstwa ma zostać zmieniony na zarzut spowodowania śmierci.
Według ich oceny mogło leżeć tam nie tylko kilka dni, ale prawdopodobnie nawet kilka tygodni. To właśnie ten szczegół najmocniej wybrzmiewa w całej sprawie. Chodzi o park Ernsta Thalmana, wąski pas zieleni położony między torami kolei miejskiej, a ścieżkami prowadzącymi do planetarium. Od głównej ulicy Prenzlauer Allee dzieli go zaledwie kilka metrów. To przestrzeń położona w centrum tętniącej życiem dzielnicy, a mimo to przez długi czas nikt nie zareagował. Po odnalezieniu ciała sprawą zajęli się funkcjonariusze z IV Wydziału Zabójstw. W sobotę, 22 sierpnia rano, w berlińskim Zakładzie Medycyny Sądowej przeprowadzono sekcję. Jej wynik potwierdził, że kobieta padła ofiarą przestępstwa. Prokuratura nie ujawniła dokładnej przyczyny śmierci.
Bezpośrednio po zdarzeniu policja w Austrii zatrzymała 25 osób. Równolegle do działań austriackich od początku pracowali funkcjonariusze stołecznego wydziału ds. zwalczania przestępczości pseudokibiców Komendy Stołecznej Policji. Wymiana informacji, prowadzona także przez oficera łącznikowego policji austriackiej w Warszawie, pozwoliła zgromadzić materiał dowodowy i skierować akt oskarżenia do sądu. W czerwcu bieżącego roku Sąd w Grazu skazał 8 obywateli Polski na kary od 18 miesięcy do 4 lat pozbawienia wolności, za rozbój kwalifikowany oraz usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W dalszym śledztwie ustalono udział kolejnych osób. Trzech mężczyzn w wieku 29, 36 i 41 lat zatrzymano w Warszawie i Ząbkach.
W Bielsku-Białej zakończyły się poszukiwania mężczyzny ściganego europejskim nakazem aresztowania. Funkcjonariusze z Zespołu Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji ustalili, że poszukiwany może ukrywać się właśnie na terenie miasta. Chodzi o 38-letniego mężczyznę, którego holenderskie organy ścigania podejrzewają o udział w pobiciu, po którym jedna osoba straciła życie. Z ustaleń policjantów wynika, że przez pewien czas, krok po kroku sprawdzano kolejne informacje dotyczące jego możliwego miejsca pobytu.
Pokazano wszystkie 6 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Opisano zdarzenie drogowe prowadzące do odsłonięcia sprawy próbę zabójstwa.
Opisano zbrodninę związaną z ukrytym strzałem i zatrzymaniem podejrzanego.
Podano informacje o znalezieniu ciała kobiety w centrum Berlina i rozpoczęciu śledztwa.
Opisano incydent z groźbą podpalenia budynku przez 33-letniego mężczyznę.
Opisano zdarzenie na dworcu kolejowym prowadzące do zatrzymania dwóch podejrzanych.
Podano informacje o zbrodni na autostradzie A9 i zatrzymaniu podejrzanych.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.
W tym odcinku „Protokołu Zbrodni” punktem wyjścia jest sprawa z centrum Berlina, gdzie przez długi czas nikt nie zwracał uwagi na ślad ukryty przy torach. Opowiadamy także o nocnym zdarzeniu pod Zambrowem, które szybko nabrało poważniejszego znaczenia, oraz o śledztwie ze Swarzędza z wątkiem zakupu broni. Do tego zatrzymania po rozboju i pobiciu, groźby związane z butlą gazową, incydent na autostradzie w Austrii i ujęcie osoby poszukiwanej przez bielskich poszukiwaczy.