Mentionsy Mentionsy
Protokół Zbrodni
Protokół Zbrodni

Chłopak o niebieskich oczach (1977)

13.01.2026 ·16 min 54 s

Przystojny chłopak o niebieskich oczach wsiada z Tobą do windy i uśmiecha się. Chwilę później czujesz na gardle zimne ostrze żyletki. To nie horror, to działo się naprawdę w Warszawie – dlaczego nikt nie słyszał krzyku ofiar?

Mają sprawcę serii napadów. Sprawa wydaje się w zasadzie zamknięta, ale podczas przesłuchania w komendzie stołecznej dzieje się coś, co kompletnie zmienia obraz sytuacji. Coś, co pokazuje, że te trzy dni terroru były zalewnie echem czegoś znacznie gorszego. No właśnie, musimy na chwilę cofnąć się do 7 listopada, czyli do dnia, w którym zaczęła się seria napadów. Okej. Tego samego dnia w mieszkaniu przy ulicy Elektoralnej odkryto zwłoki kobiety. Leżała naga w wannie, uduszona. Ofiarą była 30-letnia prostytutka znana w środowisku jako Olenka. I dla policji to były dwie oddzielne sprawy. Dokładnie. Z jednej strony seryjny napastnik z windy, z drugiej brutalne morderstwo.

Dlaczego? To był jakiś atak sumienia? Chęć oczyszczenia? Motywacje są tu niezwykle mętne. Z jednej strony, tak, mógł to być jakiś szczątkowy przebłysk sumienia, ale z drugiej, w kontekście jego psychiki, mogło to być coś zupełnie innego. Perwersyjna chęć pokazania pełni swojej, w cudzysłowie, mocy. Czyli? Jakby mówił. Myślicie, że jestem tylko jakimś tam bandytą z windy? Nie, ja jestem mordercą. To mogła być ostateczna, makabryczna próba zaistnienia. Opowiada im wszystko ze szczegółami. Co wydarzyło się 3 listopada, 4 dni przed pierwszym atakiem w windzie. Był klientem Olenki. Po wszystkim, jak sam twierdzi, bez żadnego konkretnego powodu, bez kłótni, po prostu zacisnął na jej szyi białą szmatę i dusił.

Pokazano wszystkie 2 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.