Mentionsy Mentionsy
Michał Winiarczyk Podcast
Michał Winiarczyk Podcast

Adrian Bogucki: Śmieję się z komentarzy o mnie (MW Podcast #53)

21.09.2025 ·1 godz 15 min

Przez lata grał z łatką wielkiej nadziei polskiej koszykówki. Choć reprezentacja Polski 5x5 wciąż pozostaje jego ważnym celem, to z dużymi sukcesami radzi sobie w odmianie 3x3. Adrian Bogucki w wieku niecałych 26 lat przywdziewał koszulki wielu klubów Polskiej Ligi Koszykówki. Nowy center MKS-u Dąbrowa Górnicza w nowym odcinku Michał Winiarczyk Podcast zwierza się z dawnych lat, internetowych komentarzy czy nieprzychylnego podejścia środowiska basketu 5x5 do wersji 3x3._________Follow:Instagram - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠michalwiniarczyk_⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Twitter - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠@MichWiniarczyk⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠TikTok - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠michwiniarczyk⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠YouTube - ⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠Michał Winiarczyk⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠⁠_________Timeline:0:00 - Intro1:14 - Koszykarski związek, życie sportowca na walizkach5:56 - Wizerunek utalentowanego juniora, seniorskie początki20:30 - NBA, Anwil Włocławek26:14 - Hejterzy, komentarze w sieci35:28 - Siatkówka, perspektywy koszykówki w Polsce41:36 - Arka Gdynia43:34 - Koszykówka 3x3, MŚ U23,53:18 - igrzyska olimpijskie 202458:30 - Podejście środowiska do kosza 3x3, kadra 5x5, otoczka igrzysk1:04:37 - Śląsk Wrocław, Aleksandar Joncevski, oferta z Azji1:10:46 - MKS Dąbrowa Górnicza, Krzysztof Szablowski1:12:50 - Życie pozaboiskowe, szczęście1:14:37 - Zakończenie_________Intro music:Hot Coffee by Ghostrifter Official | https://soundcloud.com/ghostrifter-officialMusic promoted by https://www.chosic.com/free-music/all/Creative Commons Attribution-ShareAlike 3.0 Unportedhttps://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/deed.en_US

No właśnie to jest taki jeden właśnie, jedna taka rzecz, którą nie, że jakoś mega żałuję, ale wydaje mi się, że to Czyli trochę jednak... Troszeczkę jest tak ten, no ale tam też wtedy jakby wyszła taka dziwna sytuacja z Klubem Zielonej Góry, bo tam jakby dogadawaliśmy wszystko, wszystko dogadawaliśmy i koniec końców też jakby żadnego odzewu nie było, oni coś tam się na coś też nie zgodzili i koniec końców po prostu jakby był ten, jakby był też Anwil oczywiście cały czas, bo tam też szczęście były rozmowy, żeby został trenerem i iść tam. I wcześniej rozmawiałem cały tam, nie wiem, chyba 3 albo 4 razy rozmawiałem właśnie z trenerem Michciem i właśnie byłem też jakby gotowy, żeby tam pójść, ale wtedy właśnie coś tam się wycofało, coś tam mnie pykło w Anwilu i przyszedł trener Michał, z którym tam, nie wiem, odbyłem chyba jedną rozmowę i to naprawdę z tą zieloną górą też tam coś tam nie wyszło.

Jakby mają 18 lat, jak teraz kadra gra z Finlandem i tamten 18-latek, który tam robi furorę w Stanach Zjednoczonych. Florski? Nie, mówię o Finlandii. A, Murinen, Murkinen. No, no i wiesz, ma 18-latek, wychodzi i gra z seniorami. I nie pamiętam, kiedy ostatni 18-latek wychodził do kadry seniorskiej Polski. Naprawdę i wydaje mi się, że jakby jest coraz mniej tych młodszych zawodników, którzy jakby są naprawdę takimi mega, mega prospektami, w których można zainwestować, że już można ich pchać do kadry seniorskiej. Ale to też ciekawe, bo ja rozmawiałem z Michałem Michalakiem na ten temat i on powiedział, że po pierwsze koszykówka i siatkówka w Polsce walczą o ten sam typ zawodnika, ten sam typ jakby juniora, sportowca, czyli to ma być… Ogólnie też taka historia.

No właśnie jak byłem mały, właśnie tam miałem 5 lat, moja mama właśnie zmarła jak miałem 6 lat i mieliśmy się ogólnie przeprowadzić z jednego jakby no z centrum Mleczna do takich obrzeżów. I właśnie ogólnie miałem iść do szkoły, gdzie po chwilę była siatkówka. Tak bym właśnie przeprowadził tam, ale z kolejnych końców skończyło się tak, że właśnie zostałem właśnie tam w tym miejscu, gdzie do teraz tam właśnie jakby tam przyjeżdżam. I została koszkówka. Więc może też bym grał w siatkówkach. Czyli teraz byś z Jakubem Kochanowskim. Tak. Niektórzy ludzie się śmieją, że bym był drugim Możdżonkiem albo coś takiego. Tak, tak. Ale trudno. Ale właśnie, wracając do tematu, jeszcze to, co Michał powiedział, to jest to, że właśnie przez to, że mamy te sukcesy siatkarskie, że co roku jest medal wielkiej imprezy, w tym właśnie Igrzysk, to te czwarte miejsce na Eurobaskecie, na ludziach nie znających środowiska koszykarskiego, na takich, nazwijmy to, przeciętnych zjadaczy chleba, to nie robi wrażenia, bo to czwarte miejsce.

Mamy tutaj czwarte miejsce, mieliśmy to ósme miejsce, gdzie Polska pokonała w walce o półfinał Słowenię z Luką Donciciem. A z drugiej strony właśnie mówię, no mamy tą siatkówkę, gdzie co roku jest medal i jak już jest brąz, to jest takie, ej, a mogło być złoto, no. No racja, no i to właśnie to co powiedziałeś przed chwilą, że no te typy zawodników są też mega podobne i to Michał ma też rację, że no... Ci zawodnicy są mega podobni w takich parametrach i wydaje mi się, że też to może podbierać troszeczkę tych zawodników, jeśli chodzi o Koszykówkę.

I się zdzwoniłem właśnie z Piotrkiem, który był na obozie przygotowawczym z Sierra Nevada przed turniejem kwalifikacyjnym przed Tokio. I mówię, ty no dobra, mogę zagrać z Tobie. Weź tam z EPTS-u trenera U23, tam był Kazimierz Rozwadowski. I on do mnie zadzwoni, że ma do siebie zadzwonić. Ja mówię, dobra, to daj mu tam numer. I się dogadaliśmy. Jeszcze byłem ja, Michał Samsonowicz, właśnie Daniel Gołębiowski, Szlachetka i Michał Sitnik, gdzie w sumie czterech z nich znałem z SMS-u, bo graliśmy razem. No i tak się zaczęło w sumie. Tam pierwszy turniej nie był taki mega fajny, bo tam mówimy, dobra, tam gramy z jakimiś ogórkami, tam na spokojnie, tam opędzlujemy temat, będzie wszystko dobrze.

Mówi, słuchaj, to właśnie działa nasza korzyść, bo zawodnicy nie wiedzieli, jak do niego podchodzić. Albo graliśmy pick and roll, albo on zostawał sam i dostawał ciasteczka i pakował. Więc zastanawiam się właśnie swojej perspektywy, jak ten turniej wspomina. Ogólnie wydaje mi się, że mega też dużo mi dało to, że właśnie w tym roku, kiedy byłem mistrzem świata od 23, też my jeździliśmy jako zespół Lotto Lublin. Właśnie ja, Michał Samsonowicz, Mariusz Konopacki i też Bartek Jankowski był na chyba dwóch turniejach i właśnie Mateusz też tam miał być. Ale po prostu to ogrywanie się z tymi najlepszymi na świecie, najlepsze ekipy, każdy już tam grał w mistrzostwach świata, mistrzostwach całej Europy. Właściwie jak ja też mieliśmy tak, że my zawsze trafialiśmy w grupie na ten zespół z Serbii UB, który jest najlepszym na świecie.

I wydaje mi się, że właśnie to też jakby to był taki jeden z większych takich plusów tego wszystkiego, że potem jakby dobrze wszystko wychodziło na boisku. A ta intensywność to, że właśnie masz krótki czas, ale no na maksa, tam nie ma czasu, że jeden zawodnik tak jak 5 na 5 będzie holował grę, a ty będziesz czekał. Znaczy wydaje mi się, że ja też dla mnie to też troszeczkę jakby Nie, że łatwiej, ale też inaczej, ponieważ mam inne zasady w obronie i też w ataku niż załóżmy, nie wiem, Mateusz, czy Michał Samsonowicz, czy Przemek Zamoyski. W tej obronie czy w ataku jednego, oni się non stop pałują na tym koźle i też po prostu zapieprzają w tej obronie. Znaczy tak, teraz troszeczkę to zmieniliśmy. Ja nie mam aż takiego czegoś, że mega się tak męczę podczas tego meczu.

Ale tak to po prostu lubię to robić i lubię grać w koszykówkę i też lubię po prostu być na boisku i dawać się jeść wszystko. Ciekawi mnie ten turniej w Depryczynie. To był dla mnie trochę eksperyment. Michał Sokołowski, który też nie miał doświadczenia. Patrzę na te inne kadry gdzieś tam, czy u kobiet, czy u mężczyzn, typu Mongolia, typu Holandia, Łotwa, Azerbejdżan u kobiet też jest mocny. To są jakby drużyny, one bardzo gdzieś... Azerbejdżanów dziewczyn to są dwie Amerykanki i dwie Serbki. Ale Azerbejdżan. Ale oni się ze sobą zgrywają, grają w tych właśnie rozgrywkach tam jeszcze tak trzy na trzy. A tu wyszedł eksperyment, muszę powiedzieć szczerze, z Michałem Sokołowskim, gdzie kadra walczy o wyjazd na igrzyska.

Dziś ambicje po tym, że już kadra grała na igrzyskach w Tokio były takie, że trzeba nawet nie tyle, że wyrównać, ale i poprawić wynik. Jak wspominasz ten turniej? Jak to się w ogóle... Z Sokołem też było tak, że my byliśmy na... Jakby słyszałem wcześniej, że były tam jakieś różne pogawędki. Też z prezesem i też z Renkielem. Ale nie pojechał. Koniec końca zamieniał taki, że tak powiem, kamp. Mieliśmy kamp w Serbii i tam po prostu trenowaliśmy z Serbami głównie. I po prostu my pojechaliśmy tam, potem właśnie Piotrek powiedział nam, że będzie z nami Michał Sokołowski od przyjazdu w sumie do Polski. I tak myślałem, kurde, no dobra, zobaczymy, jak to będzie.

Też na pewno, jakby no, 3 na 3 czy 5 na 5, jakby zawsze jestem gotowy na tą kadrę. Jakby na 3 i 5 na 5 też rok temu tam ktoś mówił, że ktoś ze mnie zrezygnował. Prawda była taka, że ja sam zrezygnowałem z kadry 5 na 5, żeby się przygotować lepiej do Igrzysk Olimpijskich, bo wtedy mieliśmy... Po prostu na kadrze 5 na 5 byłem... No po prostu, że tak powiem, byłem. I tam wiadomo, że czasami coś tam też inaczej to wyglądało, jeśli chodzi o treningi, tam miałem kilka minut. Dostawałem więc też mega, jakby mega jestem wdzięczny trenerowi, Igorowi Milićowi, że po prostu jakby mogłem zadebiutować w kadrze, bo to był jakby mój debiut rok temu. Także to na pewno nie zapomnę tego do końca życia, ale po prostu też potem rozmawiałem z chłopakami tam właśnie z Michałem Sokowskim albo z Kapitanem Mateuszem Ponitką, że mówię, no zapytałem się po prostu wprost, że co myślicie o tym, że po prostu nie gram, za chwilę mam Igrzysko Olimpijskie, tam za dwa, trzy, trzy tygodnie.

Pokazano wszystkie 10 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.