Mentionsy Mentionsy
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT

Uzbekistan - na Jedwabnym Szlaku

24.01.2026 ·51 min 9 s

Podróżowaliśmy przez pustynne i górskie krajobrazy podążając szlakiem, który był dawniej centrum światowej cywilizacji. Byliśmy w legendarnych miastach: Samarkanda, Buchara i Chiwa, pełnych zabytków jakby z Baśni z tysiąca i jednej nocy,  gdzie czas stanął w miejscu i czuje się klimat sprzed wieków. Zajrzeliśmy do Urgenczu, w którym urodziła się Anna German. Byliśmy nad jeziorem Aralskim z cmentarzyskiem statków, aby poznać najprawdopodobniej największą katastrofę wywołaną przez ludzką działalność. Zatrzymaliśmy się w Nukusie, stolicy Karakałpacji, gdzie zwiedziliśmy nazywane Luwrem pustyni Muzeum Sawickiego, malarza i kolekcjonera sztuki, którego dziadek był Polakiem. Gościem Jerzego Jopa byli Ania (Creative Designer w Pracowni pod Kasztanem) i Tomasz Chałacińscy.

Po dotarciu na miejsce ukazały nam się łódki, o ile można nazwać łódki, chyba to były łódki rybackie, które stały, zardzewiałe, na piachu, bo już woda dawno, wiele lat temu wycofała się w głąb, no z powodu tego nawadniania pól. No właśnie, powiedzmy więcej o tej tragedii. Wymyślono w latach 60., że będą mieli jeszcze więcej tej pawełny i w ogóle już będą takim gigantem pawełnianym. Związek Radziecki miał taki pomysł, bo o Jeziorze Aralskim mówiono może bez końca. No, ono rzeczywiście tą powierzchnię miało ogromną. Rozwijało się tam rybołówstwo, królowały połowy Jesiotra. Woda zasilała całe regiony Azji Środkowej z tego jeziora.

W ogóle jezioro też jest pozostałością po prehistorycznym oceanie Tetydy i ono zniknęło. Inżynierowie wymyślili, że będą rzeki, które zasilają to jezioro, tak je będą ustawiać według własnych potrzeb, że wyschło, po prostu wyschło. Nadmierna eksploatacja. Nadmierna, nadmierna eksploatacja i przekierowywanie tych rzek. Oczywiście bawełnę wspomogło, ale doprowadziło do tego, że teraz mamy Aralkum, czyli pustynię aralską, a nie jezioro czy morze aralskie. Także niestety sobie, no tak trochę strzelili w kolano i tak jak Tomek mówił, no widok jest upiorny.

No my widzieliśmy tylko tą Aralkum, czyli te wraki statków na tej niezmierzonej pustyni. Robi to wrażenie ogromne, bo... Stajesz i wiesz, masz w świadomości, że stajesz nad jeziorem, a tak naprawdę tylko widzisz te wraki takie pordzewiałe. No wygląda to upiornie. Robi to wrażenie, wygląda to upiornie. Co kto lubi. Na pewno jest to coś niezwykłego na skalę światową. Po drodze do Jeziora Aralskiego zatrzymaliście się w Nukusie, małe miasto będące stolicą Karakaupacji, autonomicznej republiki w granicach Uzbekistanu. I co w tym Nukusie można zobaczyć? Kara kaupacja w ogóle była dla nas przeogromnym zaskoczeniem.

Pokazano wszystkie 3 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.