Rumunia. Nieodkryta perła Europy
Rumunia, mimo swej geograficznej bliskości, to jeden z tych krajów europejskich, o których wiemy chyba najmniej. To mekka wędrowców, kraj dziewiczej przyrody, żywego folkloru oraz unikatowych zabytków. Podróż zaczęliśmy w regionie Maramuresz z drewnianymi cerkwiami z listy UNESCO i Wesołym Cmentarzem. Zwiedzaliśmy unikatowe malowane cerkwie sielankowej Bukowiny. W panoramie najsłynniejszego regionu Rumunii, Transylwanii, kojarzonej z hrabią Draculą, dominują średniowieczne miasta, warowne klasztory, mroczne zamczyska i baśniowe pałace. Poznaliśmy najpiękniejsze z nich. Przejechaliśmy Trasą Transfogaraską, jedną z najbardziej spektakularnych dróg widokowych na świecie. Spragnieni mocnych wrażeń spotkaliśmy tam niedźwiedzie. Byliśmy w słynnej kopalni soli Turda, uznawanej za jeden z cudów Rumunii i w największym budynku na świecie, w Pałacu Parlamentu w Bukareszcie. Gościem Jerzego Jopa była Grażyna Woźniczka, współtwórczyni i współwłaścicielka Polka Travel, kulturoznawca, latynoamerykanistka i filolog.
Obok zresztą naszej agroturystyki Była taka mała restauracja, bar, taki troszeczkę już w nowoczesnym stylu, ale w którym serwowano tą tradycyjną kuchnię rumuńską z zupami, z mici, czyli mięsem mielonym. Można tam było pójść na pyszny posiłek. Także naprawdę taki absolutny chill-out. I do tego to, co zobaczyliśmy w tym regionie, to również opierało się na drewnianej architekturze. Podstawą są drewniane kościoły obrządków wschodniego, Które znajdują się na starych cmentarzach. Także były to rodzaj kaplicy i kościoła zlokalizowanego przy cmentarzu. Dzisiaj te kościoły są wpisane na listę dziedzictwa UNESCO. Są zabytkami, a często gdzieś tam w środku wioski jest już nowy kościół.
Znajduje się na liście Narodowego Dziedzictwa Kulturowego. Ten drewniany kościół we wsi Breb nie znalazł się na liście UNESCO, ale trafiło na tę listę w 1999 roku osiem drewnianych cerkwi w rejonie Maramuresz, o których już Pani zaczęła mówić, pochodzą z XVII i XVIII wieku. I my zaliczyliśmy cztery i każdy nas zakwycał. Naprawdę jest to wielka przygoda, żeby w ogóle odwiedzić te kościoły, bo to nie jest tak, że przyjedziemy i one są otwarte. One są zamknięte i często na drzwiach, tylko chyba jeden, już nie pamiętam, w której miejscowości zastaliśmy otwarty, gdzie kupowało się bileciki, Natomiast większość tych kościołów jest zamkniętych i trzeba najpierw zadzwonić pod numer telefonu z kartki, która jest przyklejona do drzwi.
Ja Rumunią się interesowałam już od wielu lat, bo zresztą w naszym biurze organizowaliśmy wyjazdy do Rumunii i oczywiście, że zawsze najbardziej popularna była Transylwania, ale mnie fascynowała Bukowina właśnie ze względu na te piękne malowane kościoły i to przede wszystkim chciałam zobaczyć. I znowu, jest ich mnóstwo. Ale osiem wpisano na listę UNESCO. Oczywiście, jest ich sporo wpisanych na listę UNESCO. My wybraliśmy cztery na naszej trasie. I można by powiedzieć, że one są wszystkie takie same, albo że są bardzo podobne i mogą się znudzić. Nie, nas każdy zachwycał. I co jest ciekawe, one są takimi komiksami, można by powiedzieć. Moje dzieci się świetnie bawiły, ponieważ ja miałam naprawdę bardzo dobrze napisany przewodnik i każdy z tych kościołów był dokładnie opisany i wszystkie te malowidła były opisane i siedzieliśmy na ławce, ja czytałam i szukaliśmy tych poszczególnych elementów na zewnętrznej fasadzie kościoła.
Natomiast jeszcze wracając, zanim przejdziemy do kolejnego tematu, wracając jeszcze do miast, to jednak chciałabym parę zdań poświęcić słynnej Sigisoarze, która chyba nas najbardziej zakwyciła. To jest miejscowość wpisana na listę UNESCO, jedna z najlepiej zachowanych, warownych miejscowości w Europie. I rzeczywiście nie można jej opuścić na swojej trasie jadąc przez Rumunię. Pięknie ukwiecone uliczki, wieża zegarowa, która zachwyca swoją architekturą, wzgórze z kościołem, do którego prowadzą drewniane schody wybudowane dla uczniów szkół, które właśnie na tym wzgórzu się znalazły. No muszę powiedzieć, że dostaje się zadyszki, kiedy wejdzie się na górę po tych kilkuset schodach, a podobno nie zachowały się w oryginalnej ilości.
Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Grażyna Woźniczka opisuje swoje wakacje w Rumunii, skupiając się na Maramuresie, gdzie zauważa różnice w stosunku do stereotypów o Rumunii.
Grażyna opisuje agroturystykę w Brebie i opowiada o drewnianych kościołach z XIX wieku, które są wpisane na listę UNESCO.
Grażyna opisuje piękne malowane kościoły w Bukowinie, agroturystykę i muzea pisanki, które zachowują tradycje.
Grażyna opisuje Transylwanię, kościoły warowne i historię Biertanu i Viscri, które są unikalne w Europie.
Grażyna podsumowuje swoją podróż po Rumunii, podkreślając autentyczność i piękno tradycji tego kraju.
Podróżnica opisuje zamek Sigisoar i Sigisoarę, miejscowość wpisana na listę UNESCO, znana z kościoła i domu, w którym urodził się Wlad Palownik, inspiracja dla Brama Stockera przy tworzeniu postaci Drakula.
Podróżnica opisuje zamek Bran, często zwiedzany przez turystów jako zamek Drakula, oraz trasę Transfogaraska, kultową drogę Rumunii przebudowaną na polecenie Ceausescu.
Podróżnica opisuje przejazd po trase Transfogaraska, gdzie widziano niedźwiedzi, oraz widoki z przełęczy na wysokości 2000 metrów.
Podróżnica opisuje Sybin, zachwycającą miejscowość z zabytkami, oraz Rimatea, ciekawą, zabytkową wioską szeklerską.
Podróżnica opisuje Oradeę, miasto z architekturą secesji Ardeco, oraz kopalnię soli w Turdzie, gdzie doświadczyła niezwykłych sytuacji z łódką.
Podróżnica opisuje Bukareszt, miasto kontrastów, w tym Mały Paryż, Ateneum, oraz parlament, który budzi skrajne emocje ze względu na historię.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.