Mentionsy Mentionsy
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT
MUZYCZNE PODRÓŻE PRZEZ ŚWIAT

Panda wielka - najlepszy dyplomata Chin

29.11.2025 ·48 min

Zaproponowaliśmy celebrycką historię pandy wielkiej.Było o złożonych, chociaż krótkich, bo zaledwie stuletnich dziejach bliższej relacji płochliwej pandy i człowieka. Dowiedzieliśmy się, jak to ludzie z Zachodu odkryli dla Chińczyków zwierzę, które z czasem stało się narzędziem oddziaływania mocarstwa na świat. Poznaliśmy zadziwiające zwyczaje pandy wielkiej, burzliwą historię miłosną, rywalizacje ogrodów zoologicznych i politykę ochrony tego gatunku. Nie zabrakło decyzji politycznych zawieranych na najwyższym szczeblu.Zatrzymaliśmy się  w Syczuanie, stolicy pandy wielkiej. Zajrzeliśmy do singapurskiego zoo bez krat, jednego z najlepszych na świecie.Gościem Jerzego Jopa był dr Piotr Parzymies, biolog molekularny i popularyzator nauki, absolwent (z wyróżnieniem) Wydziału Biologii na Uniwersytecie Oxfordzkim, autor wydanej w tym roku książki „Historia pandy wielkiej, czyli z bambusowego lasu na dyplomatyczne salony”.

głosu. Moja żona wielokrotnie musiała na przykład kłócić się z kimś. Robimy sobie zdjęcie. To było akurat w górach Chiang Lai w Sichuanie. Robiliśmy sobie zdjęcie i tu nagle na plan weszła nam duża rodzina chińska, która też uznała, że zrobi sobie zdjęcie. No i właśnie tego typu zachowania. Zafescynowany jesteś Chinami, mimo wszechobecnej tam inwigilacji obywateli, czy też, bo mówimy o złym traktowaniu mniejszości etnicznych. Tak, no tutaj akurat nie mogę się jakoś bardzo wypowiedzieć, bo nie ukrywam, że wszyscy moi znajomi chińscy to pochodzą z tej głównej grupy etnicznej, czyli Han, to jest mniej więcej 90% mieszkańców Chin. Jest jedna znajoma mojej żony, która należy do mniejszości tzw. Hui, ale poza tym, że to są muzułmanie, to od Chińczyków z grupy Han nie różnią się w ogóle, ale faktycznie z tego, co czytam, z tego, co się orientuję, to w przypadku niektórych grup etnicznych sytuacja nie jest zbyt ciekawa.

Najlepszym przykładem jest region autonomiczny Xinjiang i tak zwani Uygurowie. Nie widziałem niczego na własne oczy, więc ciężko mi tutaj jakieś bardziej dogłębne komentarze w tej sprawie udzielić. Jak wpadłeś na pomysł książki o Pandzie Wielkiej? To jest dobre pytanie, powiązane z Chinami, powiązane z żoną, więc musimy się cofnąć do września 2023 roku. Wtedy właśnie moja żona była wtedy jeszcze moją dziewczyną. Przygotowywaliśmy się do mojej pierwszej podróży do Chin. No i właśnie Na naszej trasie podróży był Szanghaj, ale także prowicja Syczuan, znana ze swojej pikantnej kuchni. Moja żona studiowała w stolicy Syczuanu, w mieście Chengdu, które bardzo polecam. No i właśnie przed wyjazdem postanowiłem kupić jedną książkę o jakimś chińskim zwierzęciu.

Ten projekt wkręciłem, wykorzystałem naprawdę bardzo dużo źródeł, w tym chińskich, też byłem potem wielokrotnie w Chinach w Sichuanie, żeby tutaj móc bliżej spojrzeć się niektórym opisywanym przeze mnie zjawiskom. No i sprzyjała mi tutaj też fortuna podczas tego całego procesu, na przykład będąc w Dzybło, czyli... w mieście rodzinnym mojej żony w tym roku, to było chyba marzec czy luty, właśnie na obiedzie rodzinnym żony. Okazało się, że jej kuzynka jest dobrą znajomą, czy chodziła do szkoły, czy też na uczelnię z jednym z najbardziej znanych chińskich badaczy, pand młodego pokolenia. Dzięki tej znajomości, a w Chinach tak zwane guanxi, czyli relacje interpersonalne są bardzo ważne.

Dzięki temu udało mi się nabyć do niego kontakt i też wyjaśnić parę wątpliwości. Więc tak podsumowując, była to kwestia szczęścia, ale jak już pojawił się pomysł, to naprawdę poświęciłem się tej książce w stu procentach. W prowincji Syczuan, stolicy Pant, byłeś, jak mówisz, wielokrotnie. Ten region ma wiele atrakcji. Które polecasz? Polecam bardzo miasto Chengdu. Nie tylko jest w nim mnóstwo symboli Pant, ale także Miasto samo w sobie robi naprawdę niesamowite wrażenie, jak zresztą większość. W Chinach bardzo również polecam góry Chong Lai i rezerwat Pand Wulong. To jest już nieco bardziej na zachód, bliżej Tybetu. Naprawdę widoki robiły wrażenie. Polecam także, nie jest już to miasto teraz stolicą Syczuanu, ale na pewno do Syczuanu należało historycznie, czyli miasto Chongqing, które obecnie ma...

status miasta wydzielonego, ale tak jak powiedziałem w przeszłości było częścią Syczuanu, zrobiło chyba na mnie największe wrażenie w Chinach, po prostu te nocne instalacje świetlne były niesamowite. Tak jak powiedziałeś, w Syczuanie jest dużo atrakcji, jest jeszcze jedna, którą bardzo chciałbym zobaczyć i jest to tak zwany Buddha z Lushan, czyli... Zdaje się, że to w kamieniu wielka rzeźba buddy, wydaje mi się, że wysoka na dobre 30 metrów, co bardzo chciałbym zobaczyć, no ale dla mnie jednak tutaj główną atrakcją są pandy, tak jak powiedziałeś, stolica pand w Sichuanie, pand jest na wolności aż 1400-1900 wszystkich żyjących w Chinach na wolności, no i same te ośrodki pand są naprawdę potężnymi przedsięwzięciami, tutaj najbardziej znany jest właśnie w Chengdu, gdzie według różnych szacunków jest od 100 do 200 osobników, a rocznie odwiedza go

No i właśnie przez to jeszcze tutaj kolejnym faktem, na który warto zwrócić uwagę, jest dość duża historyczna niezależność samego Sichuanu. Jeszcze nawet w latach 20. i 30. prowincja była ta przynajmniej połowicznie niezależna, więc zamieszkana też nie przez Chińczyków. Hanaczy obecnie tak, ale w czasach historycznych była to głównie ludność miejscowa i obecnie też dużo można tam spotkać Tybetańczyków. No i właśnie na odkrycie pandy przez świat zachodni trzeba było czekać na rok 1869 i francuskiego misjonarza Achmonda Dawida. Postać naprawdę niesamowita podczas swojej drugiej podróży w głąb Chin. Był on właśnie w syczuańskim powiecie Bosin i pewnego dnia trafił do domu jednego z właścicieli ziemskich, gdzie zobaczył, jak to sam opisał, skórę pierwszorzędnego biało-czarnego niedźwiedzia, czyli pandy wielkiej.

pewnego rodzaju usług. No i naprawdę MONA niebagatelne znaczenie na rozwój niektórych obszarów Chin. Ostatnio gospodarkę PAND stara rozkręcić się Hong Kong, gdzie przebywa obecnie 6 osobników, no ale największe znaczenie MONA w Sichuanie, tak jak powiedziałem w Chengdu ośrodek hodowlany PAND odwiedzany jest rocznie przez 10 milionów osób, zapewnia 30 tysięcy miejsc pracy. No a kto był w Sichuanie, ten przekona się, że PANDy tam są naprawdę na każdym kroku. Też wykazano, że tak zwane usługi ekosystemowe, czyli usługi z ekosystemów mające korzyści dla ludzi, że ich wartość w 2010 roku, jeżeli chodzi o rezerwaty PAND, wynosiła nawet do 7 miliardów dolarów, czyli prawie 30 razy więcej niż koszt ochrony tychże rezerwatów. No więc faktycznie ochrona PANDy, też wykorzystywanie jej,

motywu, no po prostu się mówiąc krótko opłaca. Dawno temu pandę wielką można było spotkać nie tylko w Chinach, ale i w Laosie, Wietnamie, Tajlandii, Birmie. Powiedziałeś, że w Syczuanie... W 2014 były badania robione, tak? Tak. Żyło prawie 1400 osobników. Zanim panda stała się sławna, na niektórych obszarach traktowana była przez ludzi jako istota nadprzyrodzona, prawda? Ale miało to jednak charakter bardzo lokalny. Głównie jednak było to zwierzę nieznane dla prawie 100% chińskiego społeczeństwa, ale faktycznie wśród niektórych mieszkańców członków tej ludności etnicznej Yi z Sichuanu, była ona traktowana jako półbóg, no ale niestety nie można tutaj jednak dopisywać pandzie jakiegoś większego znaczenia niż ona miała, no bo tak jak powiedziałem, była raczej powszechnie nieznana, ale tutaj, żeby już jednak tej pandy nie krytykować, to mogę powiedzieć, że za czasów dynastii Tang był taki poeta Bai Zui, który właśnie napisał o pandzie utwór, opisywał to zwierzę jako muło, no i właśnie w tymże utworze opisywał jak spanie na skórze

Pokazano wszystkie 8 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.