Święcica w gminie Rytwiany
Początki wioski wiążą się z 1351 rokiem, kiedy dokonano przeniesienia jej z prawa polskiego na prawo średzkie. Należała wtedy do benedyktynów na Św. Krzyżu. Później właścicielem wioski był m.in. Hieronim Łaski, wojewoda sieradzki. W drugiej połowie XV wieku pisał o niej Jan Długosz. Wówczas była u szczytu rozwoju. Do Święcicy zapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
MOC HISTORII Dzień dobry, witamy Państwa jak zwykle o stałej porze. Cezary Jastrzębski. Z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. MOC HISTORII dziś zawędruje do gminy Rytwiany, do miejscowości Święcica. I to nie pierwsza Święcica, którą odwiedzamy z MOCĄ HISTORII. Tak, no wspominaliśmy przy poprzedniej Święcicy w gminie Obrazów, że jeszcze jest druga, do której wrócimy, no i trzeba tę obietnicę spełnić, musimy zająć się również tą miejscowością, przy czym oczywiście, że wtedy też to wyjaśnialiśmy, jeśli chodzi o nazewnictwo, to jest to taka typowo kulturowa nazwa, związana rzeczywiście z czymś, co
Tym bardziej akurat w przypadku tej święcicy jest to oczywiste, że przecież jakiś czas temu mówiliśmy o miejscowości Tuklęcz, która tuż obok się znajduje i właściwie na dobrą sprawę to w dziejach nieustannie było takie połączenie święcicy, Tuklęcza oraz konie młotów. To o tyle istotniejsza miejscowość, że tam znajduje się kościół. Okazały była to też przez wieki własność albo w dyspozycji były konie młoty klasztoru benedyktynów na Świętym Krzyżu. No i te trzy miejscowości nieustannie w dziejach ze sobą są splecione, ale już te nazwy Święcica, Tuklęcz rzeczywiście wskazują na taki kulturowy motyw i
Wyjątkowość jeśli chodzi o nazewnictwo. No oczywiście Gaj Święcicki jeszcze w pobliżu, no ale jest też Gaj Koniemłocki. To też jest o tyle interesujące, że to określenie Gaj odnosi się no również niejednokrotnie do Świętego Gaju. Mamy więc, można by tak powiedzieć, okolicę, która z tego punktu widzenia metafizycznego jest niezwykle ważna, Ta też ma bardzo ciekawą historię i liczne wątki, których mogłyby pozazdrościć zapewne bardziej znaczące miejscowości, no bo to nie jest, powiedzmy tak, nie obrażając przecież nikogo jakaś metropolia, choć akurat w ostatnim czasie o Święcicy o tyle jest w jakiś sposób głośno, Że na końcu wioski, czyli gdybyśmy chcieli z Koniemłotów wyjeżdżać, to jedziemy do Święcicy i w lewo trzeba skręcić na koniec wioski.
Lub, gdy jedziemy od strony Rytwiańskiej, przez Groble przejeżdżamy, jest Gaj Święcicki, mijamy tu klęcz po lewej stronie i wtedy dojedziemy na początek wioski, właśnie od strony Grobli, zresztą słynnego miejsca. I tam znajduje się oszydełkowany przystanek komunikacji zbiorowej, no bo kilka lat temu artystka, która przybyła z Nowego Jorku, a była u swojej rodziny, natomiast zajmuje się szydełkowaniem, włączyła się w takie działania pań, akurat panie podejmowały tutaj różnego rodzaju inicjatywy i panie zgłosiły taki pomysł, że skoro szydełkowaniem Zajmuje się mieszkanka Nowego Jorku. To dlaczego nie zrobić czegoś ekstrawaganckiego i niezwykle interesującego z tego szydełkowania.
No i postanowiono przystanek oszydełkować. On nawet zmienił w ostatnim czasie też swój wygląd, więc taka niezwykle interesująca inicjatywa w Święcicy miała miejsce. Ale oprócz tego, no może powiedzmy tak, nie ma zbyt wielu pamiątek przeszłości, ale za to dzieje są interesujące. Przy pamiątkach jednak trzeba by też uważać, bo jest jednak taka błędna informacja, która Święcicy dotyczy. To zanim przejdziemy może do początków Święcicy, bo to szydełkowanie to oczywiście czasy współczesne, no to wyjaśnijmy jeszcze te wątpliwości. Te wątpliwości dotyczą tego, co znajduje się nawet w bardzo poważnych materiałach historycznych, czyli takiego zwykłego pomylenia dwóch święcic.
Właśnie tej naszej dzisiejszej w gminie Rytwiany i tej, o której kiedyś wspominaliśmy, a więc w gminie obrazów. Tamta święcica wiąże się z tym, o czym szczegółowo, dokładnie mówiliśmy. Znajdują się tam dwa kurhany pradziejowe. I w przypadku dzisiejszej święcicy niestety, tak jak wspominam w poważnych materiałach, mówi się, że tutaj są dwa kurhany i powołuje się przy tym na taką publikację sprzed wielu, wielu lat, tak jakby to dotyczyło właśnie tej święcicy rytwiańskiej. Natomiast no niestety trzeba z żalem powiedzieć, że nie ma tutaj takich kurhanów, a te dwa znajdują się w innej Święcicy i sytuacja nawet o tyle też jest niedobra, że autorka tamtej publikacji sprzed kilkudziesięciu lat ona wymienia gminę obrazów i ówczesne województwo tarnobrzeskie, czyli jeszcze zobaczmy kiedy to było przed ostatnią reformą administracyjną.
I autorka się nie pomyliła. Natomiast ci, którzy korzystali z tych materiałów, niestety popełnili błąd, a potem on jest powielany. Ja to obserwuję, że te kwestie dotyczące kurhanów i jeszcze właśnie tego stanu wiedzy sprzed kilkudziesięciu lat, bo myśmy o tym mówili, że przecież tam były nowe odkrycia, wszystko to szczegółowo referowaliśmy. Natomiast w przypadku Rytwiańskiej Święcicy wspomina się o tych dawnych ustaleniach sprzed wielu, wielu lat, a my mamy aktualniejsze. Można się cieszyć, że akurat w naszym regionie tak wiele niektórzy piszą, tylko dobrze byłoby jednak tutaj uważać. Oczywiście nie ma tak, że są osoby nieomylne na świecie, ale czasami taka konfrontacja właśnie z innymi źródłami albo znalezienie tej pozycji, do której się autorzy odwołują.
Rzecz jasna to jest czasami trudne, bo to są stare materiały. My też mówimy o różnych bardzo starych często źródłach. To nie jest takie oczywiste, ale no na pewno jakąś staranność trzeba zachować. Sam wiem, że jak popełni się jakąś pomyłkę, to człowiek Tak się denerwuję właśnie tym, że a przeoczyłem, a nie zauważyłem, no i zapewne takie przeoczenie tutaj też miało miejsce. Co nie oznacza, że nie trafi się kiedyś na jakiś kurhan w Święcicy, ale badacze, którzy tym problemem się zajmują, a przecież uczeni ze środowiska sandomierskiego bardzo mocno tymi sandomierskimi kopcami się zajmują, kopcami, ale też kurhanami. Bo kopiec to jedno, na przykład Salve Regina, my przypuszczamy, że tam nie było pochówku, a co innego to kopiec, który jest kurhanem, a więc miejscem, gdzie urządzono pochówek.
Oni twierdzą, że w tej okolicy to raczej właśnie takich pradziejowych kopców nie było, no bo rzeczywiście to jest specyficzny teren, taki niechętnie zajmowany w pradziejach, bo nie związany z tym, że były tu wzniesienia, suchy teren i dostęp do jakiejś dużej wody, Choć konie Młotka, taki potok, który wziął nazwę oczywiście od konie Młotów, konie Młotka tutaj też wpłynie, no i w pobliżu jest jednak Czarna Staszowska, a choćby ta Grobla, więc ten teren podmokły tak, ale niezbyt nadający się do pradziejowego osadnictwa. Stąd to wymaga wyjaśnienia, bo być może, że ktoś znów natrafi za jakiś czas na te dwa kopce pradziejowe w przypadku naszej Święcicy. A to właśnie nie jest nasza Święcica.
Ja jak przeglądałem informacje dotyczące historii, to z tym przechłamaniem, o którym mówiłeś się nie spotkałem, a z informacjami o początkach Święcicy sięgających właśnie wczesnych Piastów, pierwszych Piastów. No tak, bo jest tutaj taka w tradycji przekazywana opowieść, przy czym no nie źródłowa, nie historyczna, no pewno to byłoby ciężkie do zweryfikowania, że jeśli chodzi o Święcicę oraz właśnie tu klęcz, to Bolesław Chrobry, no więc rzeczywiście jesteśmy przy postaci pierwszego polskiego króla, Bolesław Chrobry miał przekazać te włości, te dwie wioski, benedyktynom ze Świętego Krzyża. Oczywiście to jest problem, który dotyczy też nie tyle nawet samej opowieści, no bo ten przekaz ustny mógł przecież trwać i trwać i dotrzeć do naszych czasów, natomiast bardziej problematyczna jest kwestia tego przekazania przez Bolesława Chrobrego, bo z punktu widzenia historycznego, my wiemy, historiografia tak do tego podchodzi, że
Ale ta opowieść, no tutaj się w takim ciekawym kontekście pierwszych piastów pojawia. Natomiast najstarsze wzmianki historyczne, one dotyczą już jeszcze późniejszych czasów, bo związane są z osobą króla Kazimierza Wielkiego i z roku 1351 Pochodzi informacja, że wioski, które należały do klasztoru świętokrzyskiego, czyli do tego benedyktyńskiego na Łysej Górze, a więc Konie Młoty i Święcica, nie mówiono wtedy o Tuklęczu, ale o Konie Młotach, Konie Młoty i Święcica, że one wtedy zostały przeniesione Z takiego zwyczajowego, tradycyjnego prawa polskiego na prawo średzkie, czyli też niemieckie, ale dotyczące nie tych ustaleń magdeburskich, jak to często przyjmowano, tylko za pośrednictwem środy te różne ustalenia tutaj dotarły.
Czyli to nie feudał w całości pobierał z tego typu działalności dochody, tylko właśnie sołtys. No ale za to też musiał zbierać te wszystkie zobowiązania, które mieli oddawać, czyli na przykład czynsz kmiecie i też musiał stawać wojskowo Razem z tym panem feudalnym, czyli Kmiecie byli z tego zwolnieni, ale on jako sołtys musiał to zrobić. Także tutaj mamy taką informację, która Święcicy dotyczy i pokazuje, że jednak miejscowość stwarzała pewien potencjał i wiązała się z jakimiś nadziejami na rozwój. To nie było takie oczywiste, jak później prześledzimy dzieje Święcicy w następnych wiekach, bo okazuje się, że
Z takich początkowych informacji dotyczących dobrego stanu tej miejscowości w XV wieku, za czasów Jana Długosza, w następnych dziesięcioleciach, między innymi właśnie na początku wieku XVI, dochodzimy do takiej gorszej sytuacji. Widać, że pogorszyły się tutaj warunki, czyli zmniejszała się liczba łanów albo była na takim znacznie niższym poziomie niż wcześniej. I nawet różnego rodzaju spory, procesy dotyczące własności fragmentów Święcicy wskazują na to, że działy się tutaj jakieś takie sytuacje, które nie sprzyjały takiemu uregulowanemu trybowi życia i czerpaniu dochodów.
Dobrze rozwijającej się pod względem społeczno-gospodarczym miejscowości. Także takie sinusoidy, jeśli mówimy o dziejach święcicy, możemy zaobserwować. No i dla porównania rzeczywiście możemy powiedzieć, jak to wyglądało właśnie na przykład za czasów Jana Długosza i jak wyglądało później. No i właśnie, to wróćmy w takim razie do XV wieku i do tego momentu, w którym o Święcicy pisał właśnie nasz niezastąpiony Jan Długosz, do którego przecież wielokrotnie sięgamy. Więc jesteśmy w momencie, kiedy już wiadomo, nie do końca w jakich okolicznościach, ale wiemy, że Święcica należała do klasztoru benedyktyńskiego. Na Świętym Krzyżu i w czasach Jana Długosza było tutaj 11 łanów kmiecych, czyli dość ludna miejscowość.
To się zapewne wiązało też w jakiś sposób z sytuacją, która miała miejsce w roku 1536, kiedy to raptem okazało się, że doszło tutaj do istotnej zmiany, jeśli mówimy o stosunkach własnościowych w Święcicy. Te losy Święcicy na przestrzeni poszczególnych lat falowały. Raz było lepiej, raz było gorzej. W XV wieku zupełnie nieźle, bo mówiliśmy o jedenastu łanach, później po pewnym czasie już były tylko cztery, no ale mamy ten rok 1536, o którym wspominaliśmy, gdzie doszło do ważnego zdarzenia, a mianowicie do zmiany właścicielskiej. Wiązało się to z tym, że Święcica przestała być własnością klasztoru benedyktynów na Świętym Krzyżu.
Wynikało to zapewne z licznych sporów granicznych, które wtedy miały miejsce. Zresztą o nich już wcześniej nawet pisano i starano się zawsze te granice ściśle określić, ale różni ludzie mieli pretensje do tego, że te granice nie tak zostały wytyczone jak powinny. No i w związku z tym król Zygmunt Stary, będąc, jak to się określa, patronem klasztoru świętokrzyskiego, mając do tego odpowiednie prawa, wyraził zgodę na to, żeby zamienić zarówno konie młoty, jak i Święcice oraz Tuklęcz, czyli te wioski, które należały do klasztoru na Świętym Krzyżu, Na wioski, które były własnością Hieronima Łaskiego, do tej pory wojewody sieradzkiego, czyli takie miejscowości jak Skała, Czarzów, Bukówka, Broniewice, Okręglu, Wojciechowice.
I miało to miejsce rzeczywiście w tym czasie, w następnym jeszcze roku, w 1537. Król ponownie wydał decyzję w tej sprawie, zmieniając pewne szczegóły związane przede wszystkim z tym, że Poddano święcice, razem z Tuklęczem, pod jurysdykcję zamku i starostwa sandomierskiego, a jednocześnie zezwolono na to, że jako kolator kościoła w Koniemłotach będzie występował klasztor na Świętym Krzyżu. Czyli jednak tutaj nastąpiła pewna modyfikacja wcześniejszych decyzji, gdzie one były takie jednoznaczne, a o co tutaj tak do końca chodziło, No to możemy przeczytać w takim źródłowym materiale, czyli to jest rodzaj zarówno kroniki klasztornej, jak i takiego przewodnika po klasztorze, którego autorem był ojciec Jacek Jabłoński.
Wsi ostatnich od fundatora Bolesława Chrobrego Nadanych. Czyli tu jest ten moment właśnie, o którym wspominaliśmy, że ta tradycja jednak trwała. A więc konie młot, Święcice i tu klęczy. I tu żałowano, że no właśnie to była ta pierwotna fundacja, zdaniem dawnych autorów. Czyli niezwykle ważna dla klasztoru. Klasztor musiał się pozbyć tych trzech miejscowości, w tym Święcicy, które od samego początku Z tego nadania piastowego były jego częścią. A więc koniemu od Święcice i tu klęczy za skały i czaszów, gdzie teraz same tylko miejsce jest, czyli słabe dość te tereny. I tak osierocony został klasztor nasz z pierwszej swojej całej fundacji.
Święcica przestała być własnością klasztoru benedyktyńskiego, stała się własnością szlachecką. No i potem już były konsekwencje tej decyzji, tak jak wspominał autor ojciec Jacek Jabłoński, który nadmienił, że różne domy Były właścicielami Święcicy? No to tak rzeczywiście było i możemy się przekonać, że były to rzeczywiście domy przodujące w Rzeczypospolitej. Czyli mamy ten XVI wiek, zmiana właścicielska, Święcica staje się własnością szlachecką. No i wspominaliśmy, wspomniałeś dokładnie o tych nowych domach, jakże zacnych, które tutaj także pozostawiły swój ślad.
Święcica przeszła do Zborowskich, to jeszcze było w końcu XVI wieku, ale bardzo szybko, bo już po pięciu latach właścicielami stali się tęczyńscy, w ten sposób, że jeszcze w dodatku tutaj rodzina Sopków i Ciołków była zaangażowana właśnie w taki proces sprzedaży święcicy Gabrielowi Tęczyńskiemu. Potem przeszła cała własność do rodziny Opalińskich, do Lubomirskich, Sieniawskich, Denhofów, Czartoryskich, no a w końcu do rodziny Potockich i wreszcie do rodziny Radziwiłłów. Więc rzeczywiście nawet będąc w Rytwianach cały czas mamy w pamięci te nazwiska i to dotyczy również Święcicy, która w pewnym momencie to nawet wyodrębniła się trochę z tego dużego jednego wielkiego majątku, dlatego że dokonano takiego podziału w XVII i XVIII wieku na klucze majątkowe i Święcica znalazła się w
W kluczu łubieńskim, czyli miejscowość Łubnice była głównym takim ośrodkiem tego klucza, a więc mimo tego o czym wspominaliśmy, że może były tutaj jakieś problemy dotyczące takiego wyjątkowo dobrego gospodarowania, W kategoriach może trudności związanych z warunkami naturalnymi, czy też może tych procesów, które nigdy nie są uspokajające, tylko wywołują jakiś chaos, to jednak okazuje się, że to zainteresowanie Święcicą istniało, no i nieustannie ten majątek był oczkiem w głowie przedstawicieli naszej arystokracji. Wspominaliśmy już wcześniej, że te losy Święcicy nam przez lata falowały. Przed chwilą też wspomnieliśmy o tych najznamienitszych rodach, które były właścicielami Święcicy, ale mamy też informacje o mieszkańcach, jak to wszystko wtedy wyglądało.
Na szczęście sporo jest takich historycznych materiałów, które zawierają konkretne dane, a więc imiona, nazwiska mieszkańców i trochę można więc zatrzymać ten szybko biegnący czas, myśląc o tych ludziach, o zwykłych po prostu zjadaczach chleba, którzy zapewne, jak prześledzilibyśmy Nazwiska, a przyglądałem się niektórym nazwiskom współczesnym, no to mają właśnie głębokie korzenie, gdy mówimy o Święcicy i okolicy, bo ich przodkowie są wymieniani w dawnych materiałach historycznych. Jest w naszym archiwum w Kielcach taki potężny zespół akt, który nazywa się Akta Dyrekcji Ubezpieczeń. W połowie XIX wieku z powodu pożarów szalejących, zagrażających rzeczywiście i niszczących cały majątek, zaczęto ubezpieczać poszczególne zabudowania.
No i mamy takie wykazy, włącznie z planikami różnego rodzaju i sumy ubezpieczeń, ale też szczegółowo opisano to, co było ubezpieczone. Zresztą tak jak i my współcześnie ubezpieczamy się, no i ten ubezpieczyciel szczegółowo opisuje, co podlega ubezpieczeniu. I w związku z tym już w takim skrócie, gdybyśmy mieli podsumować ten motyw, no to z połowy XIX wieku pochodzi taki wykaz, z którego wynika, że w Święcicy było 28 domostw, Większość z nich to były domostwa złożone z chałupy, stodoły oraz stajni. Ale niektóre miały tylko chałupę i stodołę, nie było stajni. No i wymienionych jest 17 nazwisk, przy czym 28 gospodarstw, dlatego że niektóre nazwiska kilka razy występują.
Działo się w Koniemłotach dnia 24 stycznia. 1917 roku o godzinie 10 z rana. Wiadomo czynimy, że w obecności świadków, wieśniaków z Święcicy, Aleksandra Kufla, mamy tego Kufla i mieliśmy też rodzinę Kuflów przy tych sprawach ubezpieczeniowych. Aleksandra Kufla, lat 50 i Józefa Wyraza, rodzina Wyrazów też była wcześniej wymieniana, lat 36 liczących, zawarty został dziś religijny związek małżeński między Janem Kowalikiem, wdowcem, lat 35 liczącym, urodzonym i zamieszkałym w Rudzie, parafii połanieckiej, wieśniakiem, synem Walentego i Marianny z Godzwonów i
Marianną Wołowiec. Tych wołowców było najwięcej, bo cztery rodziny w połowie XIX wieku. Marianną Wołowiec, panną, 24 lata liczącą, urodzoną i zamieszkałą w Święcicy przy matce, wieśniaczką, córką Walentego i Heleny z Kuflów. Znowu mamy Kuflów i tak dalej i tak dalej i wszystkie szczegóły są Zawarte w niektórych tych aktach pojawiają się informacje, że zawarły rodziny umowy przedmałżeńskie. Najczęściej takich umów nie było. W tym przypadku w 1917 roku też małżonkowie, państwo młodzi, nie zawierali umowy przedmałżeńskiej, ale w takich aktach o różnych sprawach możemy też się przekonać, że one podobnie jak dla nas też kiedyś... Mogła być? Tak, tak. Dotyczące to były kwestie majątku.
Pokazano pierwszych 25 dopasowań — doprecyzuj frazę, aby zawęzić wyniki. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do gminy Rytwiany, gdzie odwiedzają miejscowość Święcica i wyjaśnienie jej nazewnictwa.
Wyjaśnienie pomyłki dotyczącej dwojga Święcic, jedna w gminie Obrazów, druga w Rytwianach.
Opowieść o początkach Święcicy związana z Bolesławem Chrobrym i klasztorem benedyktynów na Świętym Krzyżu.
Opis sytuacji Święcicy w czasach Jana Długosza, 11 łanów kmieczych i zasady opłat za korzystanie z dóbr klasztoru.
Opis zmiany właścicielskiej Święcicy z klasztoru benedyktynów na szlacheckie w XVI wieku.
Opis przejścia własności Święcicy między różnymi rodzinami szlacheckimi.
Opis konsekwencji zmiany właścicielskiej, w tym problemów związanych z warunkami naturalnymi.
Opis zabudowy Święcicy w XIX wieku, w tym wymiary chałup, stodoł i stajni.
Przegląd akt metrykalnych z 1917 roku i ich znaczenie dla genealogii
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.