Mentionsy Mentionsy
MOC HISTORII
MOC HISTORII

Brody cz. 2

10.05.2026 ·39 min 53 s · 6 rozdziałów

Miejscowość położona jest w malowniczej dolinie rzeki Kamiennej. Pierwsze wzmianki o niej są dość późne, bo pochodzą dopiero z XVII wieku. Książę Ksawery Drucki-Lubecki oraz Banki Polski stworzyli tu wielki Zakład Przemysłowy. To tu rozegrały się dwie bitwy powstania styczniowego. Na początku XX wieku miejscowość nawiedziła tragiczna w skutkach powódź. Obecnie na sympatyków wodnych i słonecznych kąpieli czeka tu atrakcyjny zbiornik. Cezary jastrzębski i Robert Szumielewicz zapraszają na drugą część spaceru po Brodach. 

14:44 · Resztki przemysłu 4

Ale oczywiście moc historii polega w tym przypadku również i na tym, że nie tylko jest to obiekt pochodzący z tamtego czasu, no bo 1840 rok budowa, czyli w czasie powstania styczniowego istniał, ale mamy tutaj jeszcze wyjątkowe kwestie, które wiążą się z jednym z najwybitniejszych dowódców powstańczych, czyli z pułkownikiem Karolem Kalitą, który nosił słynny pseudonim Rembajło. Dlatego przy tym domu zarządu, albo jak kto woli izbie tradycji, warto się jeszcze na chwilę zatrzymać i wrócić do powstania styczniowego, bo tutaj przecież miały miejsce przede wszystkim dwie bitwy z tego zrywu naszego narodowo-wyzwoleńczego. No i przebywał tutaj, tak jak wspomnieliśmy, jeden z wybitnych dowódców powstania styczniowego.

Zanim powiemy o tych bitwach, obydwie odbyły się w 1864 roku, to na chwilę odnieśmy się do wydarzeń już z chyłku powstania, czyli do roku 1864, kiedy to przez trzy tygodnie w tym właśnie budynku leczył się pułkownik Karol Kalita, pseudonim Rembajło, dowódca pułku stopnickiego. Jeden z najwybitniejszych dowódców powstania, który przeżył powstanie, doczekał wolnej Polski i napisał pamiętniki ze wspomnień krwawych walk, które ukazały się we Lwowie. I właśnie w tych wspomnieniach szczegółowo opisywał to, co się działo tutaj w Brodach. Więc kiedy jesteśmy w murach tego domu zarządu, dzisiaj w tej części, która dotyczy Izby Tradycji, a nawet gdy na pocztę wchodzimy,

to musimy mieć świadomość, że właśnie te mury do nas przemawiają wprost odnosząc się do tych wyjątkowych wydarzeń. I Kalita Rembajło pisał tak, a dotyczyło to kwietnia 1864 roku. Pod noc dostałem gorączki. Oficerowie zanieśli mnie z krzaków do karczmy. Zacząłem majaczyć. Kiedy na drugi dzień gorączka nie ustępowała, czując się bezwładnym, zwołałem oficerów do siebie i oświadczyłem im, że z powodu choroby, coraz bardziej widocznej, składam dowództwo w ręce majora Boczkowskiego, którego mają słuchać. Majorowi poleciłem dotrzeć z oddziałem do Majora Rosenbacha, a złączywszy się z jego oddziałem nałożyć pieniężną kontrybucję na obywatela N, obok Kunowa zamieszkałego, wielce nieprzychylnego dla powstania.

I to wszystko się tutaj działo. Więc kiedy mamy tego typu obrazy przed oczami, to całkiem inaczej ta pamięć powstania w naszym przypadku też wygląda. Mówiąc o pamięci powstania styczniowego, no to wróćmy jeszcze do tych dwóch bitew, o których już krótko wspominaliśmy. Jedna z bitew, o których koniecznie trzeba powiedzieć, bo to jest jedna z tych dwóch bitew, które odbyły się w Brodach, ale w ogóle w gminie Brody odbyło się dziesięć takich bitew i potyczek, to bitwa z kwietnia, ale roku wcześniejszego niż te wydarzenia, które były opisywane przez Rembajłę z 18 kwietnia 1863 roku. I wtedy oddział dowodzony przez Faustyna Grylińskiego, on składał się z około 450 powstańców.

Pokazano wszystkie 4 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.