Boronice w gminie Kazimierza Wielka
Przez wieki miejscowość nazywano: Borunice. Jej początki sięgają XIV wieku, ale już około roku 1200 mógł tu istnieć zamek. Właścicielem miejscowości był m.in. jeden z najsłynniejszych rycerzy średniowiecznych Zawisza Czarny. Do Boronic, w gminie Kazimierza Wielka wybierzemyzapraszają Cezary Jastrzębski i Robert Szumielewicz.
Moc historii. Witamy Państwa jak zwykle w niedzielne wczesne popołudnie. Cezary Jastrzębski z Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach i Robert Szumielewicz. Dziś MOC HISTORII zawita na południe naszego regionu, bo do gminy Kazimierza Wielka, a konkretnie do miejscowości Boronice. No i tutaj myślę, że moglibyśmy zacząć od samego położenia, no bo tutaj mamy w naszym regionie dziś tereny typowo rolnicze. Typowo rolnicze z jednej strony, a z drugiej to są te tereny takie już pogórza, więc nie powinno nas dziwić to, że teren jest bardzo urozmaicony, jeśli chodzi o ukształtowanie, rzeźbę terenu.
Zrobić, nie wiem czy nie, na prima aprilis musimy sięgnąć po cztery miejscowości, czyli taką najbardziej na południe położoną, najbardziej na północ, najbardziej na wschód i najbardziej na zachód w województwie świętokrzyskim, żebyśmy te miejscowości mieli opanowane, no i potem szalejemy w środku między nimi, chociaż oczywiście czasami wychodzimy przecież poza ten obszar, Tuż jest obok granica województwa małopolskiego i bardzo często my jesteśmy w tych miejscowościach sąsiednich, a nawet jakbyśmy popatrzyli na same Boronice, to jest to wioska złożona z czterech takich osobnych części, czyli z Dubięcina, Starej Wsi, no i to są właśnie te właściwe Boronice oraz w skład miejscowości wchodzą jeszcze Zagaje i Zaszosie.
No i teraz też są problemy, które dotyczą jakiejś przynależności administracyjnej, bo na przykład część Boronic należy do parafii w Kościelcu i od razu sobie powiedzmy, że to jest wprawdzie diecezja kielecka, ale jest to gmina Proszowice. Czyli województwo małopolskie. Natomiast inna część Boronic należy do parafii w Skorczowie, to sąsiednia parafia i to już jest gmina Kazimierza Wielka, podobnie jak właśnie Boronice, bo Boronice do gminy Kazimierza Wielka należą. Czyli no mamy tutaj ten taki Teren graniczny, pograniczny, kiedy różnego rodzaju problemy się pojawiają, a jak o tych częściach mówimy, to też warto zwrócić uwagę, że na przykład początki parafii w Skorczowie, utworzonej formalnie w latach 80.
I ponoć właśnie wybudowano wówczas, ponieważ w kościelcu nie można było odprawiać nabożeństw, drewnianą kaplicę, czy też kościół, bo ta jest mowa właściwie o kościele, właśnie w Boronicach. No i potem, kiedy już wrócono do kościoła w kościelcu, to okazało się, że akurat kościół w Boronicach spłonął, No i w związku z tym nie było też powrotu do tej idei utworzenia, być może w Boronicach, jakiejś jednostki administracji kościelnej. Stąd no właśnie taki graniczny teren wywołuje różnego rodzaju komplikacje. No a jeszcze jedna komplikacja oczywiście dotyczy samej nazwy. Ponieważ ja właściwie to, jak myślę o Boronicach, to ciągle muszę się sam wewnętrznie poprawiać, bo myślę sobie Borunice.
I tak one rzeczywiście były przez wieki zapisywane, tak ta nazwa była podawana. Z jednym wyjątkiem, tylko w XVI wieku w takich lustracjach, no to jest akurat teren województwa krakowskiego dawnego. Więc w lustracjach dotyczących województwa krakowskiego tylko raz w roku 1564 występuje nazwa Boronice, ale raczej, tak mi się wydaje, Skryba wtedy chyba chciał napisać Borunice, ale przez o z kreską, jako u. Dlatego, że późniejsze, bliższe naszym czasom, nawet XVIII-wieczne, różnego rodzaju dokumenty ciągle podają nazwę Borunice. Ale przez zwykłe. Ale przez uzwykłe, tak. Natomiast nie Boronice, tak jak współcześnie, tylko Borunice.
No i w tym przypadku to jest oczywiście nazwa osobowa Boron albo Boroń, ale językoznawcy uważają, że tutaj mamy do czynienia z takim przekształceniem gwarowym i stąd było to Boruń albo Borun i używano właśnie takiej nazwy charakterystycznej dla Tego, co nazywa się często uzusem językowym, czyli tak jak mieszkańcy mówią, tak powinno się pisać i tak powinno również się wypowiadać nazwy miejscowości. No więc w związku z tym ja właśnie, mimo że tutaj ani nie mieszkałem, ani mam nadzieję, że poddanym nie byłem właścicieli, potomkiem, no to może tak, ale myślę w kategoriach właśnie nie Boronice, tylko Borunice. Chociaż oczywiście dzisiaj występująca nazwa to Boronice.
Ta nazwa Boronice czy Borunice przewija się przez lata, ale jakby zachowując analogię w tym, co zwykle robimy w MOC HISTORII, no to winni jesteśmy słuchaczom początki tej miejscowości, a te początki sięgają XIV wieku, choć gdzieś tam w Wikipedii pojawia się wiek XVI. No tak, Wikipedia jest takim źródłem, po które bardzo często sięgamy, czy w ogóle internet, może tak powiedzmy szerzej, żeby już nie odnosić się do jednego tego źródła. Ja zawsze ubolewam, że niestety to nie są źródła recenzowane, czyli bardzo często w internecie znajdziemy informacje, Które nie do końca są sprawdzone. Oczywiście tu trudno odmówić komuś dobrej woli. Ktoś sięgnął po jakieś materiały no i spopularyzował wiadomości na temat miejscowości.
Tylko, że no potem właśnie bardzo dużo osób korzysta z tych materiałów. Na szczęście my mamy naszą audycję i sobie o różnych sprawach mówimy może szerzej czy bardziej szczegółowo. I doktora Jastrzębskiego. No i Roberta Szumielewicza, który w tym wszystkim bierze bardzo ważny udział. I w związku z tym trzeba sobie tak powiedzieć, że rzeczywiście te najstarsze wzmianki dotyczące Boronice pochodzą z XIV wieku. To są takie zapiski sądowe. Natomiast jeszcze bardzo intrygująca jest taka kwestia zamku, który zdaniem autorów dawnych materiałów miał tutaj istnieć około 1200 roku. Czy ten zamek się tutaj znajdował? Można to sobie w jakiś sposób wyobrazić. Ponieważ ta konfiguracja terenu jest rzeczywiście taka interesująca i sprzyjająca walorom obronnym.
Że na przykład Jan Długosz trzysta razy użył takiego sformułowania, więc to są właśnie tego typu budowle obronne, a nie takie w przypadku których na przykład używano łacińskiego słowa arx, czyli no właśnie zamek. No albo często kuria, czyli dwór, no i nam się to też często kojarzy z jakąś siedzibą obronną. Z tego punktu widzenia, no to rzeczywiście można by powiedzieć, że Borunice niewykluczone, że taką siedzibę miały. Tylko czy my kiedykolwiek to stwierdzimy, na przykład za pomocą prac archeologicznych, to trudno powiedzieć. Podobnie jak właśnie z tym kościołem, tym drewnianym, no bo jeśli on był drewniany, no może była jakaś podmurówka, zapewne tak. No ale czy ona przetrwała od XVI czy XVII wieku, a zamek mówimy 1200 rok, no to już trzeba by mieć chyba dużo szczęścia.
No ale za to, jeśli chodzi o historyczne informacje, no to mamy już troszeczkę łatwiej, ale też sięgamy daleko w przeszłość, jeśli chodzi o Boronicę. No to skoro mówimy o tych informacjach, że mamy ich znacznie więcej, Z tych lat najwcześniejszych, czyli tego XIV wieku, no to musimy to słuchaczom naszym przybliżyć, a później też myślę, że sporo takich szczegółowych danych będziemy mogli przedstawić. Bo wbrew pozorom sporo informacji na temat Boronic się zachowało. Oczywiście no nie jest takie proste powiedzmy sobie dotarcie do nich, ale jak już zaczynamy wiercić dziurę w brzuchu no to okazuje się, że rzeczywiście o Boronicach sporo moglibyśmy powiedzieć.
No i potem nic, nic, nic i 1414 rok. Wtedy jest potwierdzenie informacji, która zapewne wiąże się z nieco wcześniejszymi czasami, czyli 1414, no to jest bardzo blisko bitwy pod Grunwaldem, czyli 1410 roku. A w tej bitwie jedną z najsłynniejszych postaci Był ten właśnie słynny Polak, o którym wspominaliśmy, czyli Zawisza Czarny. I w tym właśnie 1414 roku król Władysław Jagiełło zapisał Zawiszy Czarnemu 800 grzywien na wsi królewskiej Boronice. Czyli prawdopodobnie Boronice wcześniej, być może właśnie wtedy, kiedy ta Agnieszka była wymieniana, były własnością szlachecką.
Nawet wspomina się o tym, że być może na początku XV wieku właścicielem był tutaj Mikołaj piszący się właśnie z Boronic. Mikołaj de Boronice, czyli z Boronic, herbu Szreniawa. W pobliżu jest właśnie przecież ta rzeka Szreniawa i stąd Szreniawici. To rodzina bardzo mocno tutaj rozrośnięta. Natomiast nie wiemy w jakich okolicznościach przeszły Boronice na własność króla. No ale na początku XV wieku już były własnością królewską. No i teraz sytuacja wyglądała w ten sposób, że taki zapis oznaczał, że póki król nie da Zawisza Czarnemu 800 grzywien, no to Zawisza Czarny może korzystać z wioski królewskiej, czyli ze wszystkich dochodów, które można było czerpać z tej miejscowości.
No i z tego Garbowa on się nieustannie pisał, chociaż też pisał się, o czym świadczy rękopis znajdujący się w Bibliotece Jagiellońskiej, pisał się też z Boronic. Czyli nie tylko zgarbował miejsca swojego urodzenia, ale w pewnym momencie uznał, że te Boronice, no to też jest powód do tego, żeby pokazywać, ja jestem właścicielem tych Boronic, albo dzierżawcą, póki król mi pieniędzy nie wypłaci za moje zasługi. No i pisał się potem panem na Rożnowie, bo właśnie przez wiele lat starał się o to, żeby stać się właścicielem zamku w Rożnowie. Najpierw połowę tego zamku kupił, a później Na skutek swojej działalności i zyskał pieniądze między innymi chyba właśnie po to, żeby kupić tę drugą część zamku w Rożnowie.
No ale Borunice nas interesują w kontekście tego wyjątkowego Polaka i kiedy weźmiemy pod uwagę, że właśnie jest takiego Właśnie bardzo drobnego rycerstwa wywodząc się, zyskał tak wielką sławę, że na dobrą sprawę dzisiaj mówimy, że bardzo często ja to słyszę, iż Zawisza Czarny nie został nigdy pokonany w żadnym turnieju. Że zawsze był zwycięzcą w tych turniejach, co nie jest do końca prawdą. Moglibyśmy tak powiedzieć, że taki top 10, czyli tych 10 najsłynniejszych rycerzy, którzy zwyciężali w turniejach, to jest właśnie też Zawisza Czarny do tej grupy, do tego grona się zaliczał. Musimy pamiętać, że oprócz tej sławy turniejowej, na dobrą sprawę przez całe życie Zawisza Czarny był najemnikiem.
No i tam właśnie zginął, kiedy osłaniał przeprawę wojsk luksemburczyka, dlatego że sułtan turecki obiecał, że nic się nie stanie, że wojska mogą spokojnie odstąpić od oblężenia miasta i nie będzie ich atakował. A potem oczywiście się rozmyślił i podczas przeprawy wojska zostały zaatakowane i wtedy najemnicy, właśnie na czele których stał Zawisza Czarny, postanowili bronić tej przeprawy, no i poświęcili życie, między innymi właśnie zginął w 1428 roku Zawisza Czarny. No i takie są krótko można powiedzieć, no najkrócej jak tylko można było powiedzieć losy Zawiszy Czarnego, ale no te nasze Borunice też z nim są związane poprzez tych, którzy z jego rodziny pochodzili.
Jeśli mówimy o tym, że książę Bogusław Radziwiłł, Był potomkiem Zawiszy Czarnego, no to właśnie to jest ten motyw. I też nasz hubal, major Henryk Dobrzański, też właśnie miał te związki rodzinne z Zawiszą Czarnym. Stąd ten motyw o tyle ciekawy, że pozwala nam spojrzeć też poprzez Boronicę znacznie szerzej, a nie tylko na wycinek naszego regionu. Natomiast w dokumentach jest sporo różnych informacji dotyczących tych właśnie osób z rodziny Zawiszy Czarnego. Między innymi Wiemy, że w 1429 roku, czyli rok po śmierci Zawiszy Czarnego, Barbara, wdowa po Zawiszy Czarnym z Garbowa, jest wymieniona w dokumencie.
Także jej prokurator Bolko, Występuje dwa lata później. Jest również informacja z 1431 roku, że panna Elżbieta, córka zmarłego Piotra Kruczka, a Piotr Kruczek to był brat Zawiszy Czarnego, rezygnuje na rzecz Jana, Stanisława i Zawiszy, czyli synów Zawiszy Czarnego, z wszelkich praw do wielu różnych wsi, w tym między innymi do Boronic. Zrezygnowała ona, no i ci synowie Zawiszy Czarnego mieli prawa do Boronic. Później w 1446 roku był wymieniony Stanisław z Młodziejowic, który z kolei kilkanaście lat jeszcze później, bo w 1459 roku, zastawił za 500 grzywien Boronicę, całe Boronicę, które on miał w zastawie wcześniej od
Bo Jan Długosz w swojej księdze uposażeń diecezji krakowskiej też o Boronicach pisał. Tak dosyć szczegółowo w jednym miejscu, tam gdzie jest parafia Kościelec, no to tylko bardzo króciutko, to są dosłownie dwa zdania, ale w innym miejscu już bardzo szczegółowo pisał o Boronicach, tam gdzie wspominał o prebędzie, która się nazywała Posądzka, od miejscowości Posądza, czyli o prebędzie biskupów krakowskich. No i stwierdził tak, że Borunice to wieś królewska, należąca do parafii w Kościelcu. W niej jest 11 łanów kmiecech, czyli no już bardzo dobrze rzeczywiście zorganizowana. Karczma z rolą, zagrodnicy z rolą, z których cała dziesięcina snopowa dla prebendy idzie i mieszkańcy są zobowiązani do przewożenia jej własnymi wozami do stodoły, którą wybierze kanonik.
Bo tutaj mieliśmy dane Jana Długosza, ale wiadomo, że skoro Boronice były wioską królewską, no to kolejne dane pochodzą z lustracji i danych lustratorów, którzy przyjeżdżali na te tereny i to wszystko spisywali. Mamy dostęp właśnie do takiego źródła, ale też są takie sumariusze różnych dokumentów królewskich i tam też Boronice się pojawiają właśnie w tym XVI wieku jeszcze, czyli tuż za Janem Długoszem, kiedy jeszcze tutaj były te ostatnie chwile rodziny Zawiszy Czarnego, bo zdaje się, że chyba bezpośrednio po nich Dzierżawcą był tutaj kuchmistrz królewski, a później stolnik lubelski, dworzanin królewski, pochodzący z Włoch, Zygmunt Fanelli.
Pewne dobra swojej matce, właśnie tej Barbarze Stadnickiej i że te dobra to są trzy wsie królewskie, w tym między innymi właśnie Borunice, które Fanelli posiadał dożywotnio mocą nadania królewskiego i za zgodą króla wydzierżawia je na trzy lata do Zielonych Świąt w 1591 roku. No ale ta choroba, ponieważ już nie mógł przybyć sam, tylko sekretarz królewski musiał do niego pojechać, zapewne spowodowała, że zmarł wcześniej, przed tym rokiem 1591, ponieważ z roku 1589 mamy informację, to jest dokument wydany w Lublinie, Że król nadał Boronicę Krzysztofowi Krupce, dworzaninowi królewskiemu.
No i może tylko zajmiemy się jedną, bo tu są trzy, cztery, pięć, dużo byłoby do przekazania informacji, ale ponieważ to jest też taki piękny język, taki dawny, wtręty są wprawdzie czasami łacińskie, ale to je sobie przetłumaczymy i możemy sobie dzięki tym lustracjom, tym szczegółowym opisom wyobrazić właśnie jak Boronice wyglądały w dawnych wiekach. Na początek może zajrzyjmy do jednej z nich i posłuchajmy tego języka, o którym mówiliśmy. Lustracja z 1620 roku wspomina też o wcześniejszych, czyli XVI-wiecznych, ale lustratorzy tak to napisali. Wieś Borunice. Tę wieś trzyma jej mość pani Anna z Grudna, urodzonego niegdy, czyli szlachetnie urodzonego niegdy, czyli już zmarłego.
Owca Po korców sześć miary takiejże wierzchowatej. Kapłonów daje każdy kmieć po cztery, jajec po dwadzieścia. Zagrodnicy, czyli w hierarchii troszkę niżsi mieszkańcy Boronicy. Zagrodników jest teraz pięciu. Dawali przed tym trzej po groszy sześć, trzej drudzy po groszy dwa, a jeden po groszy dwadzieścia. Uuu, no to musiał być jakiś bogaty zagrodnik. Ale oni nie rabiali. Teraz zaś po dwa dni w tygodniu robią, żadnego czynszu nie dają. Robią, czyli odrabiają pańszczyznę. Kaczmasz. No nie Kaczmasz, tylko wtedy mówili Kaczma, ale Kaczmasz. Kaczma też dawna była, do której było roli trochę. Dawał z niej kaczmasz rocznie groszy cztery, łoju przy tym jeden, jeden kamień.
Rolna oczywiście była wtedy coraz bardziej skomplikowana, a jeszcze nakładały się na to różnego rodzaju rygory państw rozbiorowych, które odpowiednią politykę celną prowadząc doprowadzały często do upadku różnych majątków. Zadłużali się bardzo często właściciele po to, żeby no jakoś związać koniec z końcem. Potem kolejne kredyty brali, kolejne, kolejne i już z nich nie mogli wyjść. Stąd mamy bardzo dużo informacji właśnie o licytacjach i tak się również stało z rodziną Gadomskich, która musiała wystawić Boronicę na sprzedaż i wtedy w 1899 roku majątek kupiła Helena z Markuszewskich, żona Kazimierza z takiej rodziny, która wcześniej używała nazwiska Czarny,
A później dodała sobie do tego nazwiska taki wcześniej zapisywany przydomek Schwarzenberg, czyli Schwarzenberg Czarny. I ta rodzina była właścicielem Boronice, jeśli chodzi o tę część dworską, a mamy między innymi dwór taki królewski, opisany właśnie też w XVIII wieku, że on był drewniany, no bardzo już zniszczony, folwark lepiej wyglądał, zabudowania są opisane. No i oni tutaj, ta rodzina Schwarzenberg-Czernych gospodarowała do zakończenia wojny, a w tym czasie też, kiedy oni tutaj władali, administratorem dóbr był Aleksander Konarski z rodziny Gryfitów, posługiwali się tym herbem. Synem Aleksandra Konarskiego był znany historyk i genealog Szymon Konarski.
Pokazano wszystkie 24 dopasowania. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Podróż do Boronic w gminie Kazimierza Wielka, omówienie położenia i charakterystyki terenu.
Analiza historii nazwy Boronic, w tym jej zmiany i znaczenie patronimicznego.
Przedstawienie najstarszych wzmianek dotyczących Boronic, w tym hipotezy o zamku.
Opis zasługi Zawiszy Czarnego dla Boronic i jego potomków, którzy korzystali z dóbr tych miejsc.
Opis dokumentów historycznych dotyczących Boronic, w tym lustracji z 1620 roku, podawanych przez kmiecie i opisy gospodarcze wsi.
Przebieg gospodarczy Boronic w XVIII i XIX wieku, zmiany właścicieli, trudności gospodarowania oraz wpływ rozbiorów na majątki królewskie.
Rozdziały i streszczenia generowane automatycznie. Pełna transkrypcja nie jest publikowana — wyszukaj frazę, aby zobaczyć dopasowane fragmenty.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.