Mentionsy Mentionsy
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura
MKwadrat Podcast - gry wideo, VR, popkultura

MKwadrat #239 – Magda Gesser Poleca

02.05.2026 ·2 godz 16 min · 13 rozdziałów · 1 sponsor

Chcecie, żeby ktoś w końcu jasno wytłumaczył Wam, o co chodzi z nowym „30-dniowym” DRM-em od PlayStation? W takim razie zapraszamy do nas! Oprócz tego dyskutujemy o pokazie Dawnwalkera i rozbieramy na części Steam Controller. W sekcji recenzji - wrażenia z gry Saros, a także SERdeczna recenzja gry Mouse P. I. For Hire, bez owijania w mozzarellę. W „kulturce” nowy sezon Awantury i malutki spin-off z serii XD. Zapraszamy do odsłuchu! Podziękowania dla Patronów za wsparcie, a najbardziej dla: Op1ekun, Jan Jagieła, Janomin, Uki, Mateusz „Kaduk” Kadukowski (Kadukowo), Kosmaty Dziadu (8biters), Pierek, Sebastian (Gry Starego Boomera), Thomas Voland (Voland’s Reality).Okładka i montaż: PerkaRelacja z WGD na kanale Starego Gracza: https://youtu.be/I2-CrzQE-w4?si=GiK_gwmf34Jwdu2M (00:00:00) StartNewsy naleśnikowe(00:01:12) Zamieszanie z DRMem Playstation(00:12:27) The Blood of the Dawnwalker pompuje balonikSprzęt(00:28:25) Steam ControllerGry naleśnikowe(00:38:22) W co ostatnio graliśmy - Simplex(00:38:47) W co ostatnio graliśmy - PerkaGry naleśnikowe(00:39:50) Saros - Simplex(01:07:25) Mouse P.I. for Hire - Perka, SimplexKulturka(01:53:42) Beef/Awantura S02 (Netflix) - Simplex(01:59:49) Ekspedycja XD (Canal+) - PerkaSpołeczność/Publicystyka(02:03:06) Grapaczka(02:05:25) Warsaw Game Days i panel dyskusyjny o #PolishOurPrices(02:10:52) Podziękowania dla patronów. ankieta/Recenzja odcinka(02:11:41) Komentarze na Spotify/YTKonsumpcja:YouTube#1: https://www.youtube.com/@MKwadratPodcastYouTube#2: https://www.youtube.com/@streaMKwadratRSS: https://mkwadratpodcast.pl/feed/podcastSpotify: https://open.spotify.com/show/7e5OdT8bnLmvCahOfo4jNGiTunes: https://podcasts.apple.com/ca/podcast/mkwadrat-podcast/id1082742315twitch: https://www.twitch.tv/mkwadratpodcastMP3: https://mkwadratpodcast.pl/podcast/MKwadrat_239.mp3Interakcja:WWW: https://mkwadratpodcast.pl/Forum: https://stareforumpoly.pl/Discord: https://discord.com/invite/PafByaf9DUFanpage: https://facebook.com/MkwadratPodcast/Grupa FB: https://www.facebook.com/groups/mkwadratpodcast/Twitter: https://twitter.com/mkwadratpodcastInstagram: https://www.instagram.com/mkwadratpodcast/Wsparcie:Patronite: https://patronite.pl/mkwadratpodcastSuppi: https://suppi.pl/mkwadratpodcast

25:41 · Steam Controller - nowość 17

Tak się zdziwiłeś, że ja krótko? Bo myślałem, że ty może masz długo, a ty też tak się zdziwisz, że ty sam masz krótko. Wróciłem z Warszawy z tą figurką i uznałem, dobra, To jest znak, to jest znak, że mam zagrać w MousePI. Cały tydzień napierdzielałem w MousePI. Aż dziwne, bo wiesz, gra zajęła mi 16 godzin. No długa jest. No, a grałem w nią praktycznie od poniedziałku do piątku. Tak co kilka godzin dziennie. Ja bym ją skończył, gdyby nie Saros. Jest długa. No dobra, no to co, no to opowiadaj o Sarosie w takim razie. No więc grałem w Sarosa. To jest gra Housemarque, duchowy spadkobierca Returnala. I opowiem trochę o tej grze. Nie udało mi się jej całej skończyć, bo jest długa.

Ktoś na pewno miał dostęp przedpremierowy oficjalny, więc... Nikt nie grał w rogeliki. No, nigdy nie grał w rogaliki i uznał, że ponarzeka. Cała idea Orlenka behał się na tym, że robimy się lepsi też naszym skillem, nie? Gdyby tę grę po prostu przejść raz... No wiadomo, nie będziemy tutaj powtarzać tej dyskusji. Ale chciałem przede wszystkim wam... Najpierw to wam powiem od razu, że ta gra jest dużo przystępniejsza od Returnala. Returnal jest mega po prostu brutalny i mega nie szanuje czasu gracza. Wymaga bardzo dużego poświęcenia. Pamiętam, że Rudy odpadł od tej gry. Masa ludzi się odbyło od tej gry. Ja też. No widzisz, nawet ty odpadłeś z człowieku. O czym tu mówimy? Sami twórcy powiedzieli, że oni widzieli po statystykach trofeów, jak mało ludzi ukończyło tę grę. Właśnie mówię o Returnalu cały czas. I że tam jest taki moment, po prostu albo go przejdziesz i potem gra robi się łatwiej.

Jest jakiś taki moment w jakimś tam jednym biomie, zapomniałem jego nazwy. Crimson coś tam. Crimson West. No to ja chyba tam się zacichłem. Właśnie tak. Najgorszy biom. Oni widzieli po statystykach trofeów, że najwięcej ludzi odpadło tam, a jak już się przejdzie ten moment, to potem większość ludzi kończy tę grę, która tam dotarła i uważają za bardzo dobrą. Ja też uważam Returnal za bardzo dobrą grę. Ja też bardzo uważam za bardzo dobrą grę, tylko po prostu no już byłem zmęczony tym i chciałem pograć coś innego, dlatego od niej odpadłem. To nie jest tak, że po prostu zrage quitowałem i uznałem, że nie, ta gra jest za trudna, tylko po prostu miałem ochotę na coś innego i jakoś nie wróciłem, ale cały czas chodzi mi z tyłu głowy, że może kiedyś wrócę do tego returnala. A masz na płycie? Jest w plusie.

Dobrze. Myśmy w ogóle dostali Returnala od Sony na premierę do recenzji. Dlatego ją przeszedłeś. Tak, trochę. Już opowiadam tę historię wiele razy. Akurat Sarosa nie dostaliśmy, więc będę go hojtował teraz. Wcale nie, to jest wspaniała gra, doskonała, bardzo ją polecam. Ale chciałem wrócić do tego, czym ona się różni od Returnala. Jeśli odbiliście się od Returnala, to od tego macie szansę się nie odbić. Nawet Szycha gra w to i walczy, jest zmotywowany. Już wiedziałem teorie spiskowe, że na pewno recenzja kupiona. U niego, tak? No. Bo skoro nie podoba mu się Returnal, to jakim cudem to mu się podoba? No właśnie zaraz wam opowiem dlaczego. W Returnalu to tak. Po pierwsze, jedna z najważniejszych różnic jest taka, że możemy sobie wybrać biom. Jak już pokonamy bossa w danym biomie, to nam się odblokowuje kolejny biom.

Jak chcemy od niego, jak chcemy grać dalej, to możemy od niego zacząć. Po prostu, za każdym razem. I to jest ogromna różnica między returnalem, bo w returnalu nawet po pokonaniu bossa i tak jak chcieliśmy dalej progresować, musieliśmy od początku przechodzić wszystkie biomy. I nie musieliśmy co prawda pokonywać już tych bossów, ale nadal przejście takiego biomu to nie było takie proste. I trwało bardzo długo. Wiecie, w Returnalu ja miałem rany po 2, 3, 4 godziny nawet, a tutaj rany trwają 40 minut, 30, czasem godzinę. Raz miałem takie na 11 minut, bo mnie po prostu zgnoili. Więc to jest ogromna różnica quality of life. Naprawdę to jest game changer, że nie musimy tych biomów przechodzić cały czas. Plus jeszcze, nawet jak odblokowywaliśmy w returnalu skróty, to jakby mieliśmy cały czas poczucie, że jeśli olejemy ten biom, w którym zaczynamy i pójdziemy od razu do skrótu, to będziemy zbyt słabi, nie zdobędziemy ulepszeń i będzie nam jeszcze trudniej pokonać tego bossa w tym późniejszym biomie.

Wiecie, w Returnalu second chance to była znajdźka, którą trzeba było kupić za walutę. Ona nie dość, że się pojawiała rzadko, to jeszcze trzeba było mieć pieniądze, żeby ją kupić w trakcie rana i nie zawsze była gwarancja. Była tam jakaś taka figurka astronauty chyba, nie? Ona na to pozwalała. A, bo Ty nie grałeś, to pewnie nie wiesz. Przypomnijcie mi, wydaje mi się, że była taka figurka astronauty. Ale pamiętasz tę figurkę astronauty? Tak, było coś takiego, był jakiś przedmiot. No dobra. No w każdym razie, tutaj nie ma losowego przedmiotu, który trzeba kupić w ranie, tylko mamy to odblokowane po prostu na drzewku umiejętności. Tym Armor Matrix, które teraz widzicie na ekranie, jeśli nas oglądacie. Pozdrawiam słuchaczy widzów.

No i tarcza. Właśnie. Bardzo ważna rzecz, która też nie była w Returnalu. Mamy tarczę. Czyli na dzień dobry możemy blokować ataki wrogów. Możemy te ataki wrogów blokować tą tarczą. I te niebieskie ataki wrogów nam ładują taki pasek mocy, na którym działa broń alternatywna. I też nie pamiętam, czy ona była w Returnalu. To był taki specjalny atak, też się ładowało. Ale tutaj jest tak, że każda broń ma Główna broń ma atak główny i atak alternatywny, który robi się lekko wciskając trigger, nie do końca. A jak wciśniemy trigger do końca, lewy i wciśniemy prawy, to wtedy atakujemy z broni specjalnej. I ta broń ma swój własny pasek energii i ten pasek się ładuje między innymi przyjmowaniem na tarcze niebieskich ataków wroga.

No i więc to jest też właśnie bardzo mechanika, która ułatwia grę, bo mamy te tarcze, no i dodatkowo mamy tą dodatkową broń. Jest też mechanika, której też chyba nie było w Returnalu na takiej zasadzie jak w Sarosie, czyli zaćmienie. Jesteśmy na planecie Karkosa i na tej planecie robi się zaćmienie Słońca, które bardzo zmienia grę, utrudniają. Możemy sami to zaćmienie włączyć. Po prostu przechodzimy do takiego specjalnego ołtarza czy tam pijedę stału, odpalamy to zaćmienie i w tym zaćmieniu te biomy się fajnie zmieniają. Wiecie, mamy tych biomów ileś tam, ale tak naprawdę każdy z nich po włączeniu zaćmienia robi się troszkę inny. Jest na przykład taki biom industrialny, który normalnie to jest jakaś taka podziemna kopalnia. Jest taki bardzo sterylny, wiecie, są tam takie jakieś ogromne metalowe struktury, rury, ale to jest wszystko takie bardzo sterylne, a jak przełączymy się na to zaćmienie, to tam nagle wszystko jest takie jakby bardziej zniszczone, pojawiają się jakieś takie, jakaś taka lawa, wszędzie latają iskry, no fajnie to, są fajne różnice.

Jeszcze o grafice powiem za chwilę, jakie tam są cząsteczki, ale na razie jeszcze chciałem właśnie powiedzieć o tej mechanice zaćmienia. I na przykład jest taki jeden bardzo trudny poziom, to jest taki biom, który trochę mnie zablokował, po którym poczułem się, że znowu gram w returnala, bo pierwsze trzy biomy to dla mnie były naprawdę dość łatwe. Walki z bossami były takie spoko, że tam drugiego bossa pokonałem za drugim razem, trzeciego bossa pokonałem za pierwszym razem, a w czwarty biom takie bagna już mnie trochę zniszczył. I tam w ogóle jak włączymy zaćmienie, to wszystkie miejsca, w których jest woda, robi się z nich kwas. Czyli nie dość, że musimy uważać, walczyć z przeciwnikami, wiecie, tam trzeba cały czas być w ruchu, robić uniki, skakać, biegać, bo jak będziemy stać w miejscu, to nas natychmiast zamordują, to jeszcze trzeba uważać, żeby nie wpaść do kwasu, bo kwas nas oczywiście niszczy.

No i także to fajne jest to, że te biomy nie dość, że ich dużo, to jeszcze się zmieniają. W ogóle wiecie, w tej grze jest jakieś chyba 40 rodzajów przeciwników. Po prostu każdy bio ma swoich własnych przeciwników i jest ich od groma po prostu tych przeciwników. To jest niesamowite, ile tam oni zaprojektowali tych przeciwników. Zresztą w Returnalu też chyba tak było, że było ich bardzo dużo. Tak, było dużo tych przeciwników. To tutaj jest też potworna liczba. Więc wierzcie mi, to naprawdę nie jest jakiś reskin Returnala. Ja wiem, że jak się to ogląda, to jest bardzo dużo podobnych elementów. Cech wspólnych. Bardzo dużo. Na przykład te dasze, te zielone kulki do zbierania zdrowia. Tak samo jak zbierzemy, jak mamy pełne zdrowie, zbierzemy kulkę, no to nam się, to nam podbija, zbieramy tą walutę. Taką bazową, nie? Lucent, Lucenite. Te takie, no, takie teleport, nie teleportery, jak to się, jak to nazwać?

Ale najważniejsze jest to, że go w ogóle nie tracimy i potem możemy sobie nim upgrade'ować. Mówiłem właśnie o hubie. Tak, w grze jest dużo większy nacisk na fabułę, bo mamy NPCów, możemy z nimi rozmawiać, mamy hub, do którego za każdym razem wracamy. W Returnalu był tylko taki statek, no ale tam prawie nic nie było, a tu mamy taką całą po prostu lokację, gdzie mamy właśnie NPCów. Cała ta gra w ogóle, w sensie Returnal, była bardzo enigmatyczna i... Zresztą ta gra dalej taka jest, ale mamy NPCów, możemy z nimi rozmawiać, spotykamy w ogóle postaci w trakcie gry inne. Ona też jest oczywiście taka enigmatyczna, nie wiemy co się dzieje na tej planecie, dlaczego to tak działa, o co chodzi z tym zaćmieniem. Już na samym początku gry w ogóle jeden z naszych członków ekspedycji wariuje i

Ja jestem bardzo zadowolony z tego, jak ona wygląda, jak działa. To jest jakby siła eksów. Po to powstają eksy, żeby dobrze działały. I wiecie, są różne runy. Ja miałem taki jeden run, kompletnie stracony, kiedy bawiłem się tymi modyfikatorami i najpierw włączyłem sobie trochę utrudnień, np. że wrogowie są mocniejsi albo moja broń nie zadaje obrażeń, że stracę więcej tej waluty przy śmierci. I trochę to zbalansowałem jakimiś tam ulepszeniami i poszedłem na taki biom, na którym już byłem. No i w ogóle tak to dziwnie zbalansowałem, że wszyscy wrogowie byli strasznymi gąbkami na pociski i strasznie długo mnie zajmowało ich pokonywanie. W końcu doszedłem do bossa i w ogóle jak się pokona raz bossa, to potem się go pokonuje drugi raz. W sensie chodzi mi o to, że nie jest tak jak w Returnalu, że jak pokonamy bossa, to możemy iść do biomu i pominąć bossa.

Ale tam w returnalu to było wymuszone tym, że musieliśmy każdy biom przejść kolejny raz, żeby dojść do kolejnego bossa. Tutaj, ponieważ możemy każdy biom wybrać kiedy chcemy, to ci bossowie zawsze są do pokonania drugi raz i oni są trudniejsi. No i wracając, walczyłem z tym bossem właśnie drugim, którego pokonałem normalnie za drugim razem, ale już był trudniejszy. I po prostu walczyłem z nim chyba z pół godziny i jak już miał dosłownie ostatnie milimetry paska to umarłem. Niestety. I straciłem 70% tego lucenitu. Czyli tak naprawdę prawie nic nie zyskałem, po prostu taki wiecie, godzinny run jak krew w piach. No ale na tym to polega, na tym polegają rogaliki i ja chciałem po prostu sprawdzić sobie Jak działają te domodyfikatory? Ale potem miałem super run, bo zacząłem od biomu wcześniejszego.

Także to w ogóle teraz na ekranie dać walkę z pierwszym bossem i właśnie widać te pociski, które się na nas same nakierowują. Gość przed nimi ucieka, a tak naprawdę trzeba po prostu włączyć tarcze i się po prostu je łapać. Dopóki ja tego nie odkryłem, to ten boss mnie gnoił, a jak odkryłem, że po prostu trzeba te ataki są po to, żebym ja nimi sobie ładował tarcze, to od razu mi poszło dużo lepiej. Także oglądając tę walkę, to my pewnie to podmienimy, więc pewnie może teraz tego tutaj nie będzie na ekranie, ale w każdym razie... Podmienię tak, żeby było to samo. Dzięki. No super. No i te żółte ataki nas bardzo niszczą, więc uwaga. Coś jeszcze? No to chyba wszystko. No, ja myślałem w ogóle, że jestem już pod koniec tej gry, po 15 godzinach. Myślałem, że jestem na przedostatnim bossie, po czym sprawdziłem i okazało się, że jeszcze mam przed sobą kilku bossów, więc jeszcze myślę, że czeka mnie może nie drugie tyle gry, ale spokojnie ta gra mi zajmie ze 20 godzin, ale wiecie, Returnal mi zajął chyba ponad 30, więc... I ta gra jest i tak krótsza od Returnala, ale ona jest krótsza tylko dlatego, że tak bardzo nie marnuje naszego czasu.

Nie wymusza takiego po prostu RNG, nie jesteśmy zdani na RNG. Dokładnie, dobrze, że to powiedziałeś. To była najgorsza rzecz. Wiecie, jak się fajnie wylosowało, fajne bronie, fajne do nich update, upgrade i te właśnie figurki astronauty i tak dalej, to takie łóżko, co nas leczyło, to gra mogła być dużo łatwiejsza. W sumie jeszcze zapomniałem powiedzieć o tych artefaktach. Mamy artefakty, jak w Returnalu, też mają takie jakby wady i zalety. I w momencie, kiedy się przełączymy na eklips, czyli to zaćmienie, no to każdy artefakt, jaki znajdziemy, ma jakąś wadę korabszym. Zbieram też klucze. No to jak pasożyty w Returnalu. Tak, dokładnie, to jest to samo. To się nazywa to corruption. To jest bardzo podobne. No i naprawdę zaskoczyło mnie na plus, że te walki z bossami nie były takie trudne.

Ja po prostu tych pierwszych trzech bossów to przeszedłem sam bez żadnych poradników, bo nie sprawdzałem. Ten czwarty boss już mi trochę napsuł krwi, no to już sprawdziłem w necie po prostu mniej więcej jakie ma ataki, co tam z nimi robić i też go pokonałem w sumie w miarę szybko. Teraz jestem chyba na piątym bossie i na razie mnie chyba raz pokonał albo dwa, już nie pamiętam. I będę z nim walczył dalej. Ale to jest ogólnie do ogarnięcia. Rany są na 40 minut. Jest okej. Więc ja bardzo polecam Returnala. To jest Returnala. Sarosa bardzo polecam. Returnala też. Tak, Returnala też polecam. A chociaż mówię, jak już jest... Ja bym bardzo chciał, pewnie twórcy tego już nie zrobią, ale naprawdę, gdyby teraz twórcy wrócili do Returnala i dodali możliwość wyboru biomu. Ta gra by tyle zyskała, naprawdę, wiadomo, że musieli by ją trochę zbalansować.

Przebudować, no, przebalansować. Tak, no wiem, no wiem, to nie jest takie proste, że tylko dodać biom, nie? Ale mimo wszystko, jakby wprowadzili pewne elementy albo na przykład dodali ten system stałych upgrade'ów, nie? Coś w tym stylu. To naprawdę ta gra zyskałaby drugie życie. Wiesz, ona chyba wyszła 5 lat temu, nie? No coś w tym stylu. To jest idealny moment, żeby zrobić coś w rodzaju Five Anniversary Edition, coś tam, nie wiem, remaster i naprawdę... Wersja reżyserska. Tak, Director's Cut, whatever, Definitive Edition i serio, ta gra mogłaby drugie życie... Gdyby oni teraz te lekcje, które wyciągnęli, które zastosowali w Sarosie, gdyby oni teraz po prostu je zastosowali w Returnalu, to ta gra mogłaby naprawdę uzyskać drugie życie, bo ona mi się chyba nie sprzedała za dobrze, z tego co pamiętam. Także to też w sumie props dla Sony, żeby oni nie zamknęli tego studia, nie, no bo... No, bo tak.

64:02 · Serem i myszami: MousePI 1

No dużo kosztuje. To jest taka cena... Pamiętam, że Returnal też był strasznie drogi i uważam, że Returnal też nie był jakby... To nie są gry, Takie prawdziwe AAA, wiesz, megabudżetowe, które kosztowały miliard dolarów, jak GTA V. Wiadomo, że rogalik zawsze będzie miał mniej zawartości. Ale z drugiej strony, jak się popatrzę, to jak go nachodzi... 340 złotych w cyfrze, no masakra. No to srogo, nie? No masakra, masakra. Tyle jak Death Stranding 2. No, a w pudełku można kupić, no, za 200 coś, 290, 280. No, i zaraz będzie spadała cena, i zaraz będzie można kupić używki. Kupujcie pudełka. Kupujcie pudełka, bo Sony wam zabierze gry. W ogóle główny bohater wygląda jak ten, jak Soshibo. Nie wiem. Teraz była przed chwilą scenka, na której było widać jego twarz.

Pokazano wszystkie 18 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.