MKwadrat #194 – Stepująca mama
W odcinku 194 gościmy Redaktora Chrzuszcza z CD-Action, który opowie nam między innymi o spuściźnie po Disco Elysium i nowej grze z NFT od Ubisoftu. W recenzjach roztańczone Hyrule, kilka starych strzelanek i gra o proceduralnie generowanych śledztwach. Gwoździem programu jest delikatnie spoilerowa recenzja VRowego Batmana i pierwsze wrażenia z VRowego Metro Awakening.
Hej, sprawdźcie to. W sensie taki mój, mój, mój? Jeszcze nie. Planuję, planuję odpalić coś takiego prędzej czy później, ale teraz miałem przeprowadzki, jakieś takie pierdoły, to wstrzymam się. Jak coś odpalisz, to na pewno to zareklamujemy. Dobrze, dziękuję. No, to teraz tak. Lecimy, ostatnio graliśmy. Ja ostatnio, prawie przeszedłem, 95% skończyłem Batmana Arkham Shadow, będę opowiadał, z Damianem. Jak typowy, no ten, już nie, dobra, nieważne. Przeszedłem Bioshocka, obejrzałem taki, tego wiecie, starego Bioshocka z 27 roku, prost trzeci, też wam coś powiem. Ale w sensie, że oryginał czy remaster? Remaster, ale ten remaster to jest praktycznie... To samo. To samo. No. Oglądałem taki film Lee, polska nazwa Lee, na własne oczy, to jest o takiej fotografce wojennej, zapomniałem na nazwisko, ale ona w ogóle była bardzo długo nieznana, bo jej zdjęcia nie były publikowane, bo była kobietą, między innymi.
I to jest Kronos The New Dawn, która dzieje się podobno w Polsce, aczkolwiek ten Pałac Kultury i Nauki, który tam na początku widać tak średnio wygląda jak Pałac Kultury i Nauki, pewnie jakaś tam literatywna rzeczywistość. Tak naprawdę nic o tej grze nie wiemy. Niby na samym końcu jest pokazany gameplay, ale tak naprawdę to ludzik idzie i w sumie nic się nie dzieje, więc tak serio to... No nie wiem, znaczy wygląda to ciekawie. Mam wrażenie, że oni trochę pokradli z Bioshocka, trochę pokradli z Dead Space'a. Tak się śmieję, że pokradli, wiecie jak to jest. No teraz się wiadomo, że wszyscy inspirują wzajemnie, już jest tyle... Żaden artysta nie tworzy w próżni. I bardzo dobrze. I bardzo dobrze, że pokradli. No, więc jakby gdzieś to... Chciałem powiedzieć, że to jest po prostu Dead Space tylko w latach 80-tych w Polsce.
Dobra, to co, lecimy dalej? Tak, z czym lecimy, powiedz. Bioshock? No to dawaj. To ja tylko tak szybko powiem, wiecie, Bioshock jest już tak znaną, starą grą, że nie będę za długo o niej opowiadał. Powiem tylko tyle, że mam do tej gry ogromny sentyment. Jest to taki immersive sim lite, z świetnym stylem Neo Deco, tak? Neo Art Deco chyba się nazywa. No i ta gra mimo, że wyszła w 2007 i dostała remastera w 2016, no moim zdaniem dalej się broni. Może to dlatego, że ja po prostu mam dla niej sentyment, ale uważam, że nawet jak ktoś nigdy nie grał, to ma szansę. A nie Art Deco? Tak, mi się pomyliło chyba z Prejem. Tak, tam jest Art Deco.
W Preju jest jakieś tam Neo Deco takie zmienione, bo się dzieje w przyszłości gra. Masz rację, dzięki Damian. Więc tak, słuchajcie, ta gra wyszła na wszystko, jest na Switcha, jest ten remaster, dobrze się gra w nią na deku, tylko jeśli będzie w nią grać, to nie spodziewajcie się dobrej strzelanki, bo to nie jest dobra strzelanka. Tak, tak, to jest coś, co ja zawsze będę powtarzał w kontekście pierwszego Bioshocka, że ja się odbiłem od tej gry, bo mi to sprzedawano jako fajna strzelanka z elementami RPG i to nawet pamiętam, że w CD-Action o tym tak pisali. Przepraszam. Przepraszam, to nie byłeś ty. To było dawno temu. Na chleb mówiłeś bep, a na muchy tapty.
A na stalkera mówiłeś FPS RPG. Tak jak mówi Damian, nie podchodźcie do tej gry z ustawieniem, że to jest dobra strzelanka. Tam jest strzelanie, ono jest trochę drewniane. Ale tam jest świetny art style, świetna fabuła, w ogóle w audiologach. Spotykam się czasami, będzie mały rancik, spotykam się czasami z taką opinią, że Bioshock wprowadził w ogóle audiologi do gier. To jest bzdura. Audiologi do gier były od lat. Audiologi były w System Shocku z 1994 roku. Ale fakt jest faktem, że Bioshock je bardzo spopularyzował. Bioshock był takim renesansem audiologów. Ale wiesz co, ja też mam taki mały rant na audiologi w pierwszym Bioshocku, bo one są strasznie źle zrealizowane pod względem gameplayu.
I musisz siedzieć i słuchać tego, nic nie robiąc. Kto to projektuje? Naprawdę. Czasami naprawdę można załamać się. Dobra, ale dobra. Bioshock bardzo polecam. Fenomenalny art style, do dziś się broni. Już ta grafika ta gra na prawie 20 lat. No nie, ona ma 18 lat czy 17. Ale i tak broni się art stylem, broni się fabułą, cała ta koncepcja tego miasta, klimatem. Naprawdę, ja już te gra grałem na easy. Po to, żeby tylko po prostu ją pozwiedzać, bo nie chciałem, żeby mi po prostu przeszkadzała ta mechanika. Wiecie, bo tam są bardzo trudne starcia z Big Daddy's na przykład, które trzeba sobie zaplanować. Na Easy na szczęście były dużo łatwiejsze, ale oczywiście nie polecam grania na Easy na dzień dobry, bo to wam grę stylizuje. A ja chciałem ją po prostu zwiedzić, tak ją dokładnie eksplorować.
Ogólnie byłem zaskoczony, bo Bioshock dwójka został dużo chłodniej przyjęty na premierze. Tym bardziej, że nie pracował na nim Ken Levine i robił go w ogóle takie inne, mniejsze studio 2K Marine. A potem mam nadzieję, że po latach doszło do takiego rewizjonizmu, ale takiego właśnie pozytywnego, że ta gra zaczęła być bardziej doceniana i jakby po odrzuceniu tego takiego porównania bezpośredniego jedynki do dwójki, ale nie bo tego nie robił Lewin, bo tego nie robiło Totuke i główne, jakieś tam nie pamiętam jak się nazywało, to było to stare Irrational Games. No, dużo ciekawsze gameplayowo.
O, to nie wiedziałem. Dobra, idźmy dalej. To ja jeszcze tylko dopowiem, że jak byłem kidem i... znaczy kidem, no już... Miałem chyba 11 lat jak wyszedł Bioshock pierwszy. O Jezu, jaki gówniarz. To ja byłem przekonany, absolutnie przekonany, że wokalista Maroon 5 zrobił gierkę. Dlaczego? Bo jest Adam Lewin. Adam Lewin. Ja jak przeczytałem, że Lewin za to odpowiada, miałem, ja pierdziele, kurde, co za koleś zajebisty. Suga. Dobra. To co, lecimy teraz z grą od naszego gościa szanownego. Czekaj, bo Filip, ty jesteś z 96. Tak.
Nie, po prostu, ja cały czas nie mogę tego... Patrz, jestem gotowy, nie? Powiedz sobie, przepraszam, że ja tak się tutaj mędzę. Mam wrażenie, że to jest tak jakby obejrzeć na początku czwartą część Gwiezdnych Wojen nie oglądając pierwszych trzech. Coś w tym stylu. Obejrzeć sequelę jakiegoś filmu albo znaleźć Bioshocka 2 i się nim jarać, o Bioshock 2 jest zajebisty, ale jest Bioshock 1, jeszcze lepszy. Chociaż dopiero zostaliśmy przed odwrotnie, ale nie ważne. Ale wiecie o co chodzi. No dobra, nieważne. Mów, mów, mów. No. W skrócie, jeśli chodzi o samą grę The Darkness 2, jak tutaj widzicie, jesteśmy gościem, który ma na ramieniach dwie... dwa węże, dwie... dwa węgorze.
Ja Darkness 2 serdecznie polecam. Simplex mówi, że jest gorszy. Może to też jest właśnie ta magia i przekleństwo świadomości. Z tego powodu, że ja nie wiedziałem jaki Bioshock Infinite miał być, co one obiecywali. To jak ograłem po prostu Infinite to się dobrze bawiłem. W ogóle ciekawostka jest taka, że jeszcze przez 22 godziny, czyli jak wy tego słuchacie, to już tego nie ma, jest zniżka 90% na The Darkness i kosztuje 12 złotych. Tak, tak, bo ogólnie też sprawdzałem, że bazowo tam kosztuje ponad stówę, no to tak średnio najeża, ale jak jest jakaś promocja na Steamie, to zawsze jest promocja na The Darkness, więc śmiało. Znaczy generalnie to ta gra już jest tak stara, że można właśnie ją wyłapać gdzieś na jakichś starych promocjach.
Właśnie ja niestety to bardzo późno zauważyłem, nie chodziłem po radiach, ale właśnie tak, jak będę wiedział, to będę wiedział, że... Są jeszcze dzienniki audio, które znajdujemy i które popełniają ten grzech, o którym mówiliśmy w przypadku Bioshocka, że można ich słuchać tylko w menusie. Nie można sobie... Znajdujemy karty SD, wkładamy je sobie tutaj do takiego slotu. Znaczy nie jak w szoku Bioshocka. Bioshocka akurat to można słuchać poza grą, tylko w grze, tylko to jest... Nie, ten grzech, o którym wspominaliśmy przy okazji Bioshocka. Tak, no. Że możemy znajdować zapisy z... Terapii chyba różnych więźniów? Takich rozmów, takich wywiadów. Tak, wywiadów z więźniami i niestety nie można ich słuchać w trakcie gry. To jest w każdym Batmanie akurat, tak mi się wydaje. Nie, normalnie było w grze. Później, jeśli tam pominąłeś coś, to też mogłeś sobie odtworzyć.
I to mi się tak podobało, no i poza tym on jeszcze dopowiedział bardzo dużo backstory Pinheada szczególnie. I to nie jest jakieś takie backstory na zasadzie, no on też poszukiwał ekstremalnych wrażeń czy coś takiego. Absolutnie, znaczy to oczywiście, że poszukiwał, ale za tym kryją się jeszcze kolejne warstwy, więc to jest... Zwieńczenie... no druga część to jest dla mnie w sumie zwieńczenie po prostu tego, czym jest Hellraiser. No, to prawda. I jak tak teraz o tym mówisz, to faktycznie mam wrażenie, że druga część Hellraisera jest trochę właśnie jak Bioshock 2 i Hellraiser 1 jest jak Bioshock 1, że 1 to jest... Utworzenie tematu, a dwójka to jest go bardzo porządne rozbudowanie, bo faktycznie, tak jak się pytałeś, czy akcja dzieje się na Ziemi, to w dwójce już nie.
Pokazano wszystkie 12 dopasowań. Transkrypcja generowana automatycznie i niesprawdzana ręcznie — może zawierać błędy.
Kliknij, aby znaleźć fragmenty, w których pada.